Gość: Ewcia
IP: *.szwajcarska.pl
13.09.02, 13:00
Dziękuję bardzo Kim za Twój komentarz , jesteś jak na razie jedyną osobą ,
która swoimi słowami nie uraziła w jakiś sposób moich uczuć ,dobrze
wiedzieć , że znajdują się tu także osoby takie jak Ty ,czyli normalnie
komentujące, bo zaczynałam szczerze mówiąc już w to wątpić. Zgadzam się z
Tobą , że pojęcie mody jest bardzo względne i dobór kolorów zależy od
indywidualnych potrzeb danej osoby , od tego jak się czuje w danym stroju i
to nie powinno nikomu przeszkadzać ani nikogo razić. Wyraziłam tylko i
wyłącznie swoja opinię na temat dobrania kolorów przez jedna panią ,bo w
końcu do tego jest to forum, aby wyrażać swoje spostrzeżenia z którymi nie
każdy zresztą musi się zgadzać. Nie mam także pretensji o to , że komuś mój
styl nie przypadł do gustu i wyraził się o tym w taki a nie inny
sposób ,jednak jednej rzeczy w tym wszystkim nie rozumiem. Nie wiem jaki
związek ma moja inteligencja i mój sposób wypowiadania się do stylu
ubierania jaki preferuję ,a tego właśnie dotyczył wątek.Więc być może
jestem tak tępa , ze opatrznie zrozumiałam temat "uroda" bo tak naprawdę
zajmujecie się tu nauczaniem "poprawnej polszczyzny"?
Chciałabym jeszcze sprostować cos , co któraś z pan mi zarzuciła. Nie
uważam , że Agul czy Anexxa ubierają się nie modnie , bo nie jestem
jasnowidzem .Tak samo nie zaprzeczam , że są one osobami inteligentnymi , co
zresztą można zauważyć po stylu wypowiedzi jakim się posługują i nie wątpię w
to , że w tej kwestii wiele mi jeszcze brakuje aby operować takim językiem
tylko , że wg. mnie ten temat nie tyczy się w żaden sposób wątkowi urody.To ,
iż owe Panie są tak bardzo rozwinięte intelektualnie nie oznacza , że mają
prawo nabijać się i ubliżać innym osobom ( bo jak zauważyłam nie tylko
mnie) , bo oprócz inteligenci liczy się także klasa a im wyraźnie w moim
odczuciu tego brakuję. Wiem , ze miałam nie poruszać więcej tego wątku i
pewnie teraz większość z Was zarzuci mi brak konsekwencji ale czytając dalsze
posty nie mogłam się powstrzymać od uwagi co do Waszej osoby. Zauważyłam , że
Waszym ulubionym sformułowaniem tyczącym się osób , które maja nieco odmienne
zdanie od Waszego jest określenie osoby mianem "żenującej"...nie wiem kto w
tym wypadku jest żenujący ale mniejsza o to...
Przechodząc dalej , natknęłam się na wątek a w nim na jeden z komentarzy Pani
Anexxy co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu co do osoby w/w pani.Pozwolę
sobie zacytować fragmencik , który nie będzie dosłowną wypowiedzią bo nie
chce mi się w tej chwili szukać tego tematu , jednakże dotyczyło to tego iż
Pani Anexxa zarzuciła z kolei innej osobie niepoprawne posługiwanie się
językiem ojczystym i stwierdziła ,że..."nie każdy w końcu musi być
profesorem , ktoś w końcu musi zamiatać ulice ".I ta błyskotliwa wypowiedz
świadczy właśnie o tym czym sobą reprezentuję inteligentna Anexxa. Śledząc
jej przypadek wydaje mi się , że należy do osób , które mają zbyt wygórowane
mniemanie na swój temat , czują się w czymś lepsze od innych osób zupełnie
nie słusznie. Nie rozumiem dlaczego owa Pani sądzi iż "sprzątaczka "jest od
niej w czymś gorsza , bo osobiście znam kilka osób po studiach , które
właśnie załapały się do takiej pracy co nie oznacza przecież , że są to osoby
mało inteligentne. Swoja drogą nie radziłabym rzucać takich słów , bo jeszcze
nie wiadomo komu może się przytrafić wylądowanie ze szczotka na ulicy...
Chciałabym także przeprosić jeżeli swoimi słowami uraziłam kogoś ale czasami
trudno kontrolować emocje mając do czynienia z osobami pokroju Agul czy
Anexxa , więc zdarza mi się odpowiadać chamstwem na chamstwo. Tak więc użycie
określenia "wieśniara" co do osoby Anexxy było adekwatne do jej
wcześniejszych wypowiedz ; mam wprost uczulenie na osoby , ktore operują
nazwami wyczytanymi gdzieś w jakichś brukowcach typu cartier , fedex czy
rosenthal , a potem strugają wilka damę jakże niezwykle zorientowana w
temacie.Natomiast co do tego co Was tak niezwykle rozbawiło a mianowicie , ze
użyłam sformułowania "spodnie materiałowe" to naprawdę przykro mi , że aż tak
trudno zrozumieć tak proste pojęcie. Ale z drugiej strony przepraszam bardzo
za ten jakże wielki błąd , który popełniłam bo przecież znajdując się w takim
wykwintnym gronie rozmówców powinnam użyc dokładnej nazwy materiału ponieważ
inaczej nie będzie to zrozumiane w sposób jaki powinno być.Otóż postaram się
to wytłumaczyć , mówiąc spodnie materiałowe , miałam na myśli nie dzinsowe
czy sztruksowe.Dodam od razu , żeby nie zarzucano mi , iż uważam , ze dzins
czy sztruks to nie jest materiał , że wcale tak nie myślę. Nie wiem jak wy
ale ja mając na sobie spodnie dzinsowe nie określiłabym tego mianem wżożenia
spodni materiałowych tylko właśnie dzinsowych .Przykro mi , ze zostało to tak
pochopnie zrozumiane i od razu zarzucono mi noszenie spodni drewnianych...co
swoja droga było bardzo dowcipne jak zresztą każdy dowcip użyty przez Was .
I to tyle co miałabym do powiedzenia.