roodanaserio
30.09.02, 13:37
No i sie rozczarowalam.
Moloch. Halas nie do wytrzymania, co wydaje sie dziwne, bo w GM nie odczuwam
zadnego dyskomfortu, mimo czestych imprez, promocji i nawolywania ze
srodkowej sceny.
Sklepy, jak juz pewnie dziewczyny pisaly - powtorka z rozrywki. Solar,
KapAhl, Sephora, Orsay [tfu :)], J. Riu, Camieu, T. Weil - czulam sie w GM,
tylko w wersji ubogiej :)
Opiewane C&A to masowe lachy z nielicznymi, fajnymi wyjatkami.
Douglas to prawie Sephora, a znajoma, z ktora spedzilam tam ze 4 h, rzekla,
ze te niemieckie fajniejsze ....
Brak [o ile kojarze] salonu fryzjerskiego.
Nieliczne plusy: sporo sklepow z butami w roznych cenach; fajne zarcie na
gorze w Fish&Chips [swieze ryby i prawdziwe frytki!], w Douglasie maja spora
oferte produktow alessandro i dobre ceny na nie [np. ten sam sztyft do
zmywania rozmazanego lakieru w salonach kosztuje 40 zl, a w D. 28].
Z uteskniemiem czekam na nowa GM.
r