Dodaj do ulubionych

Ania Orłowska w "Pani"

IP: *.warta.pl 10.10.02, 13:33
Zawsze mi sie wydawało, że jest stanowczo za gruba, a tu proszę, taka
niespodzianka: schudła i wygląda po prostu pięknie. Kiedys w wywiadzie
powiedziala, że dobrze się czuje ze swoją nadwagą i szczerze mówiąc,
zazdrosciłam jej tego dobrego mniemania o sobie, ja z taką nadwaga nie
mogłabym patrzeć na siebie. Jednak w końcu widać uznała, ze nie za dobrze
wygląda skoro wzięła się w garść i schudła.
Obserwuj wątek
    • Gość: Anja Re: Ania Orłowska w 'Pani' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.02, 13:41
      Dużo schudła? Szczerze mówiąc zawsze mi się podobała mi: taka zadbana, świetnie
      umalowana, co z tego, że nie najszczuplejsza.

      Świetnie, że są już gazetki, kupię coś do domku na wieczór.
      • Gość: EwaW Re: Ania Orłowska w 'Pani' IP: *.warta.pl 10.10.02, 14:41
        Mam przed sobą listopadową "Panią" - naprawdę mi się podoba. Będzie co czytać.
        • roodanaserio Re: Ania Orłowska w 'Pani' 10.10.02, 17:09
          Widzialam ja na zywo w Reducie. Zszokowalam sie - zostala polowa jej, a do tego
          ma nowy fryz.

          No i bylysmy podobnie umalowane, co mnie polechtalo milo po zoladku :]

          r
          • martaa2 Re: Ania Orłowska w 'Pani' 10.10.02, 17:25
            Ja zostatnio widziałam "na żywo" w GM Ewę Bem- ta za to po okresie gwałtownego
            odchudzenia się,z powrotem koszmarnie się roztyła.Tak więc jeżeli ktoś ma
            genetycznie uwarunkowane skłonności do tycia i gruby kościec,to nawet jak
            schudnie-to z reguły potem z powrotem przybiera na wadze.
            Ale za to ta Bem jakiego ma przystojnego męża...Wcale sie nie dziwię,że jest o
            niego tak chorobliwie zazdrosna:)))
            • roodanaserio Re: Ania Orłowska OFF TOP 10.10.02, 22:21
              martaa2 napisała:

              > Ja zostatnio widziałam "na żywo" w GM Ewę Bem- ta za to po okresie
              gwałtownego odchudzenia się,z powrotem koszmarnie się roztyła.Tak więc jeżeli
              ktoś ma genetycznie uwarunkowane skłonności do tycia i gruby kościec


              Nie istnieje cos takiego, jak gruby kosciec.
              Ewa Bem nie przeszla operacji zmienszania zoladka, w zwiazku z tym obecnie ma
              opozniony efekt jojo i zwyczajnie zaczela wpieprzac wg. mozliwosci.

              Przy tak powaznej otylosci, jaka miala, nalezalo natychmiast sie pociac, a nie
              wierzyc w joge i zen.

              Inaczej to tylko kwestia czasu, kiedy zacznie tyc - i to gwaltownie.


              80 % przypadkow nadwagi i otylosci to nadmierne jedzenie.



              r
              • sublustris Re: Ania Orłowska OFF TOP 10.10.02, 22:37
                Jak ja widzialam odchudzona to nijak nie wygladala na osobe o grubym kosccu,
                wiec mozliwe ze takie pojecie to tylko wymowka. Ewcia potrafi byc szczupla jak
                chce. Tyle ze raz powstale komorki tkanki tluszczowej u czlowieka nie topnieja
                jak lod i raz "rozepchany" lecz odsuszony czasowo delikwent b.latwo moze
                wrocic do poprzedniej wagi. Prosze mnie poprawic jesli sie myle.
                • roodanaserio Re: Ania Orłowska OFF TOP 10.10.02, 23:25
                  sublustris napisała:

                  > Jak ja widzialam odchudzona to nijak nie wygladala na osobe o grubym kosccu,
                  wiec mozliwe ze takie pojecie to tylko wymowka. Ewcia potrafi byc szczupla jak
                  chce. Tyle ze raz powstale komorki tkanki tluszczowej u czlowieka nie topnieja
                  jak lod i raz "rozepchany" lecz odsuszony czasowo delikwent b.latwo moze
                  wrocic do poprzedniej wagi. Prosze mnie poprawic jesli sie myle.


                  Nie mylisz sie :) Pojecie "gruby kosciec" to wymysl laikow oraz grubasow,
                  ktorzy musza miec wytlumacznie dla obzartstwa. Jak juz pisalam, ludzkie kosci
                  moga roznic sie DLUGOSCIA [wzrost], ale nie gruboscia. Kosci mamy podobne i nie
                  ma tak, ze X to ma w obwodzie koscca 3 x tyle, co Y.

                  Efekt 'nabicia' lub tez nawet "ciala" zwyklego to oblozenie kosci miesniami i
                  tkanka tluszczowa.

                  Grube kostki, lydki, uda i nadgarstki to sprawa zbitej tkanki tluszczowej -
                  wytarczy przeciac taka lapke skalpelem.



                  Tzw. grubokoscisci ludzie to przekarmione dzieci [np. karmione mlekiem 3,2% z
                  maka]. U czlowieka liczba "kuleczek" z tluszczem [bo tkanka tluszczowa to takie
                  zolte kuleczki] ksztaluje sie do 3 roku zycia, potem jest juz stala. Jezeli do
                  tego czasu spasiesz dziecko, ta liczba nigdy sie nie zmieni - i bedzie rowniez
                  mogla odkladac sie pod skora, jako zbita masa, udajac "gruba kosc".


                  Radyklane usuniecie tluszczu z organizmu jest mozliwe tylko poprzez jego
                  odessanie, odchudzenie to li polowa sukcesu.
                  Fenomen Geri Haliwell i Bem [jak mniemam], to chirurdzy, z tymze Geri to tylko
                  nadwaga, a Bem juz otylosc. I dlatego powinna sobie zmniejszyc zoladek, inaczej
                  jojo murowane - nawet po roku.


                  r
                  • Gość: e Re: Ania Orłowska OFF TOP IP: warspite.ch.u* 11.10.02, 11:50
                    roodanaserio napisała:

                    Pojecie "gruby kosciec" to wymysl laikow oraz grubasow,
                    > ktorzy musza miec wytlumacznie dla obzartstwa. Jak juz pisalam, ludzkie kosci
                    > moga roznic sie DLUGOSCIA [wzrost], ale nie gruboscia. Kosci mamy podobne i
                    nie ma tak, ze X to ma w obwodzie koscca 3 x tyle, co Y.

                    Interesujacy poglad...
                    Jednak nawet w anatomii istnieja tzw. roznice indywidualne i nie chodzi o to,
                    ze dana kosc moze byc 3X grubsza u osobnika X, ale nie bedzie tez identyczna!
                    Budowa i rozstaw kosci np. miednicy sa uwarunkowane genetycznie tak wiec
                    inaczej bedzie wygladala sylwetka osoby majacej szeroko rozstawione te kosci a
                    inaczej osoby o tzw. waskich biodrach.
                    Zgadzam sie w zupelnosci, ze nadmiar kilogramow nie bierze sie z powietrza
                    tylko okreslonej diety, ale z drugiej strony odrobine smiesza mnie osoby
                    mierzace swoja wartosc w kilogramach;-)) sadla, a nie mozgu.

                    Tak na marginesie, wartosci BMI obliczone dla atletow zwylke lokuja sie w
                    zakresie "otlyosci" bo ciezar wlasciwy miesni jest duzo wyzszy niz tluszczu.




                  • laurie Re: Ania Orłowska OFF TOP 12.10.02, 13:28
                    Rooda, zaintrygowal mnie twoj poglad na temat grubych kostek. Myslisz, ze mozna
                    skalpelem cos na to poradzic??? Mam koszmarnie grube kostki i nie jest to
                    opuchlizna ale tluszcz. Boze jak ja sie z tym mecze....... Jak ja sie tego
                    wstydze.....
              • martaa2 Re: Ania Orłowska OFF TOP 11.10.02, 12:31

                >
                >
                > Nie istnieje cos takiego, jak gruby kosciec.
                > -------
                Rooda ,nie zgodzę się z Tobą.Chyba mi nie powiesz,że gruba Ewa Bem czy Maryla
                Rodowicz mają taką samą budowę koścca jak np.Grażyna Torbicka i gdyby Grażyna
                Torbicka zaczęła nagle bardzo gwałtownie żreć to wyglądałaby tak jak one.
                Moja kuzynka jest lekarką i u nich na I roku medycyny na zajęciach z anatomii
                uczą właśnie o różnych grubościach koścca.Z kolei moja ciotka jest tancerką i
                pracuje w warszawskiej szkole baletowej i tam własnie już na egzaminach odrzuca
                się dziewczynki z masywną budową koścca,właśnie niby szczupłe,ale widać,że
                kości są grube i w przyszłości te dziewczynki się roztyją.
                A wracając do Bem-ona ma córeczkę ,która ma 7 lat i też jest makabrycznie
                gruba od urodzenia.Chyba, nie od tego że Bem siłą wciskała w nią
                tuczącejedzenie,tylko po prostu odziedziczyła budowę po mamusi.
                • sublustris Re: Ania Orłowska OFF TOP 11.10.02, 19:18
                  Ja jednak troche nie rozumiem. OK, powiedzmy ze tzw. "gruby koscciec"
                  istnieje: "Bem ma 3mm wieksza objetosc np k .udowej od Torbickiej", to jakim
                  cudem gdy zarla mniej i sie odchudzila wygladala tak szczuplo? Kosciec sie jej
                  skurczyl? Bo nagle stala sie drobna kobietka.
                  Czy to mozliwe, ze grubsze kosci przesadzaja o przyszlym gromadzeniu tuszczu?
                  (vide przyklad baletu)Inne przyswajanie? Spowolniaja przemiane materii? Chyba
                  tycie zalezy od czego innego.
                  I o corkach Bem, ta starsza takze zaczela sie odchudzac i sie odchudzila, bo
                  byla gruba-po prostu zaczela mniej zrec, moze i sie glodzic. :-(
                  Moze nie w owym koscciu szukajmy wytlumaczenia otylosci, moze on daje jedynie
                  roznice w wadze (np miesnie wiecej waza niz tluszcz)i proporcjach-a to jest co
                  innego niz otylosc.
                  Wagi to ja proponuje wyrzucic.
                  • martaa2 Re: Ania Orłowska OFF TOP 11.10.02, 20:51
                    Sublustris ja nie chcę tu uchodzić za eksperta w tej dziedzinie,bo nim nie
                    jestem.Powtórzyłam jedynie to co wiem.Pozatym zauważ ,że Bem nawet odchudzona
                    nie wyglądała na taką drobniutką jak np.Torbicka.
                    Wydaje mi się,że gruby kościec polega na tym,że osoby o takiej budowie zawsze
                    będą wyglądały na pulchne ,czy "przy kości" choćby nie wiem ile kilogramów
                    zrzuciły.
                    Ja np. mam 164 cm i ważę 46 kg jestem bardzo drobnej budowy,natomiast moja
                    koleżanka ,która zawsze była pulchna odchudziła się do takiej wagi jak ja(a
                    taki sam wzrost) i nie wygląda na tak szczuplutką osobę.Po prostu jest
                    grubokoścista.
                    Pzdr.
                    • sublustris Re: Ania Orłowska OFF TOP 13.10.02, 04:20
                      Hey, Marta, ja podsune jeszcze jedna mysl Twojej odchudzonej kolezance:
                      pisalas ze ona zawsze byla pulchna i ze teraz sie odchudzila lecz
                      nie wyglada tak szczuplo chociaz wazy tyle co Ty. Posadza o to swoje "kosci".
                      W tym problem, ze waga u wiekszosci(gdzie nie ma zaawansowanej nadwagi) nijak
                      nie mowi o otylosci-czyli o % tluszczu w stosunku do reszty(miesnie, kosci,
                      woda itd).
                      Jezeli kolezanka odchudzala sie nieprawidlowo, szybko, glodzila itd, to
                      polecialy jej na poczatek same miesnie-ktore waza wiecej niz tluszczyk i stad
                      to wrazenie "odchudzenia" poprzez spadek wagi. Natomiast "sadlo" zostalo,
                      bowiem ludzki tluszcz niestety schodzi najtrudniej i na samym koncu.
                      Jesli cwiczyla zbyt intensywnie, na tzw "mase" a nie "rzezbe" to jej
                      miesnie znacznie sie zwiekszyly-dalo to wiekszy ich obwod, wage + tluszcz
                      ktory przy tego rodzaju cwiczeniach po prostu nie ma czasu sie spalic.
                      To tak a propos odchudzania i wagi.
                      Wiec powiedz jej zeby sie nie poddawala i nie dolowala/ew. szukala wymowki,
                      ale moze zmienila rodzaj diety. A jezeli jej dieta jest prawidlowa to
                      widocznie ma tak byc i niech sie raduje ;-)
                      pozdr takze.
                • roodanaserio Re: Ania Orłowska OFF TOP 14.10.02, 10:53
                  martaa2 napisała:


                  > Rooda ,nie zgodzę się z Tobą.Chyba mi nie powiesz,że gruba Ewa Bem czy Maryla
                  Rodowicz mają taką samą budowę koścca jak np.Grażyna Torbicka i gdyby Grażyna
                  Torbicka zaczęła nagle bardzo gwałtownie żreć to wyglądałaby tak jak one.


                  Gdybys miala nieco wiecej lat, niz 20 i obejrzalabys zdjecia z mlodosci
                  niejakiej Rodowicz wiedzialabys, ze byla normalna dziewczyna. Ewa Bem rozwniez -
                  miala slynny wystep w Opolu z utworem "Z Toba, bez Ciebie" - dluga sukienka,
                  srebrne buty, glowa obcieta na zapalke i CHUDA sylwetka. Obie te panie nie maja
                  grubych kosci, a po prostu zra jak swinie.

                  I tyle.
                  A coreczki byly karmione wg ich sposobow na zycie - dlatego sa takie same.
                  Inna kwestia jest geneyczne obciazenie i sklonnosc do tycia. To jednak nadal
                  jest kwestia przyswajania i odkladania tluszczu w ogranizmie, a nie grubych
                  kosci.


                  > Moja kuzynka jest lekarką i u nich na I roku medycyny na zajęciach z anatomii
                  uczą właśnie o różnych grubościach koścca.


                  To ciekawe studia :) Moj ojciec jest sportowcem od 16 roku zycia, sedzia w
                  organizacji IFBB, pisuje do Muscles&Fitness i nie zna takiego pojecia w
                  medycynie i anatomii, jak "gruby kosciec". Lekarz, ktory podziela takie poglady
                  i jeszcze je przekazuje studentom, to konowal.


                  r
                  • martaa2 Re: Ania Orłowska OFF TOP-do Roodej 14.10.02, 11:12
                    Rooda nie będę sie z Tobą kłócić,bo wydaje mi się że zaczynasz się robić
                    niegrzeczna i opryskliwa.Zapewniam Cię,że mam dużo więcej niż 20 lat (w
                    listopadzie kończę 30)i młodą Rodowicz i Bem pamiętam doskonale.Nigdy obie panie
                    (nawet za młodu) nie były wzorem szczupłości,tylko raczej uchodziły za pulchne.
                    Ty mnie nie przekonasz,ja Ciebie również.Pozdrawiam.
                    • roodanaserio Re: Ania Orłowska OFF TOP-do Roodej 14.10.02, 11:36
                      martaa2 napisała:

                      > Rooda nie będę sie z Tobą kłócić,bo wydaje mi się że zaczynasz się robić
                      niegrzeczna i opryskliwa.


                      Wydaje Ci sie. Po prostu nie podzielam Twoich pogladow.


                      > i młodą Rodowicz i Bem pamiętam doskonale.Nigdy obie panie
                      (nawet za młodu) nie były wzorem szczupłości,tylko raczej uchodziły za pulchne.


                      Nieprawda. Byly normalne. Moze nie chude, ale nia pewno nie okragle.


                      > Ty mnie nie przekonasz,ja Ciebie również.


                      Jasne. Kazdy ma prawo wierzyc w krasnoludki, czary, duchy, zycie po zyciu i
                      czarnego kota. Ja wierze medycynie i sportowemu i zdrowemu stylowi zycia. Nie
                      ma innego sposobu na dobry wyglad jak racjonalna dieta oraz ruch. Nie wymyslono
                      do tej pory nic lepszego, a wszystkie diety zen, tluszczowe, kapusciane,
                      kalifornijskie itd. gina szybciej, niz sie pojawily, bo taka jest ich
                      skutecznosc. Zamiast wiec wierzyc w gruba kosc nie jem golonki i wielu innych
                      rzeczy i wygladam dobrze.

                      A grube kosci pozostawiam grubaskom na oslode ich dni, kazdy ma swoje
                      wytlumaczenie na niedoskonalosc czy lenistwo :)


                      r
    • Gość: Ada Re: Ania Orłowska w 'Pani' IP: *.chello.pl 10.10.02, 17:33

      Zabijcie mnie za to pytanie, ale nie pamiętam kto to Ania Orłowska :)))
      Mój numer "Pani" leży w samochodzie, nie mam go pod ręką. Chyba juz cały
      przeczytałam, ale nie pamiętam Ani O.

      A.
      • jilli Re: Ania Orłowska w 'Pani' 10.10.02, 17:54
        Wlasnie - kto to?
        Ja nie kupuje Pani, nie wiem kto to ta Ania i prosze o uzupelnienie mojej
        ubogiej wiedzy;) wpisalam w wyszukiwarce ale nic nie znalazla...

        Jill
        • coralin Re: Ania Orłowska w 'Pani' 10.10.02, 18:03
          Makijażystka.Kiedyś współpracowała z Chanel.
          • rossa_ Re: Ania Orłowska w 'Pani' 10.10.02, 18:06
            Jak to kiedyś? Nadal jest ich wizażystką.
            • coralin Re: Ania Orłowska w 'Pani' 10.10.02, 18:09
              Przepraszam .Poprawiam się:współpracuje z Chanel,ale ta pomyłka stąd ,że wielu
              wizażystów zmienia firmę, dla której pracuje(Osmański kiedyś Astor teraz chyba
              Dior) i tak i się skojarzyło,że u Orłowskiej to też czas pzeszły.
              • rossa_ Re: Ania Orłowska w 'Pani' 10.10.02, 18:20
                To prawda, że ciągle są te same nazwiska, tylko w różnych konfiguracjach. Bo
                tak naprawdę to jeśli ktoś jest naprawdę dobrym wizażystą, to będzie nim i
                pracując z Diorem i z Chanelem- w końcu co to za różnica.

                Pozdrawiam,
                R.
    • amelia_ Re: Ania Orłowska w 'Pani' 11.10.02, 00:03
      Szczerze przyznaję, że ja też Ani Orłowskiej nie kojarzę, a że byłam ciekawa
      jak wygląda to wpisałam w wyszukiwarce i ją znalazłam :)
      www.gentleman.pl/04.2002/uroda.makijaz.shtml
      Niestety nie wiem, czy to przed czy po kuracji :)
      • jilli Re: Ania Orłowska w 'Pani' 11.10.02, 09:14
        Dzieki za informacje.
        (ja w wyszukiwarce znajduje tylko wszelkie inne anny orłowskie ;))
      • anexxa Re: Ania Orłowska w 'Pani' 11.10.02, 11:14
        O_O

        jezusie, na tym zdjeciu wyglada jakby zeszla z planu
        horroru, w ktorym gra glowna role:/

        xx.
    • damona Re: Ania Orłowska w 'Pani' 11.10.02, 11:46
      > spojrzalam na ta stronke z pania Orlowska i to mi przypomnialo, ze dzis w GC
      > mozna zrobic makijaz u wizazysty Givenchy. (to ten z obrazka nizej -
      > przynajmniej bardzo podobny).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka