Dodaj do ulubionych

Czerwona herbata odchudza?

IP: 217.153.26.* 25.10.02, 11:35
Sama juz nie wiem, ale pare kilo mniej wskazuje na to, ze...tak! Uzaleznilam
sie ostatnio od pu erha o smaczku earl grey i pije 6-8 szklanek (kubkow)
dziennie. No bo lubie. Ale szybko zauwazylam, ze nie chce mi sie w ogole
jesc, co mnie na poczatku bardzo ucieszylo, ale teraz (po jakims miesiacu)
troche mnie dziwi. O jedzeniu mysle ze wstretem i czasem sie zmuszam, zeby
cos pozrec przez rozum, co sie zle konczy, w kibelu. No i schudlam, naprawde,
i to sporo. Czy to jest okej? Wy tez tak macie? Pozdro :)
Obserwuj wątek
    • emka_waw Re: Czerwona herbata odchudza? 25.10.02, 11:41
      Radziłabym ci ograniczyć ilość tej herbaty, osobiście jej nie stosowałam, ale
      objawy są niepokojące. Odchudzam się tak od maja, ograniczając kalorie,
      schudłam 20 kilo i w żadnym momencie nie miałam jadłowstrętu, więc chyba nie
      tędy droga.

      Gość portalu: fczurek napisał(a):

      > Sama juz nie wiem, ale pare kilo mniej wskazuje na to, ze...tak! Uzaleznilam
      > sie ostatnio od pu erha o smaczku earl grey i pije 6-8 szklanek (kubkow)
      > dziennie. No bo lubie. Ale szybko zauwazylam, ze nie chce mi sie w ogole
      > jesc, co mnie na poczatku bardzo ucieszylo, ale teraz (po jakims miesiacu)
      > troche mnie dziwi. O jedzeniu mysle ze wstretem i czasem sie zmuszam, zeby
      > cos pozrec przez rozum, co sie zle konczy, w kibelu. No i schudlam, naprawde,
      > i to sporo. Czy to jest okej? Wy tez tak macie? Pozdro :)
    • Gość: Jureek Re: Czerwona herbata odchudza? IP: 62.8.156.* 25.10.02, 11:47
      Gość portalu: fczurek napisał(a):

      > Sama juz nie wiem, ale pare kilo mniej wskazuje na to, ze...tak! Uzaleznilam
      > sie ostatnio od pu erha o smaczku earl grey i pije 6-8 szklanek (kubkow)
      > dziennie. No bo lubie. Ale szybko zauwazylam, ze nie chce mi sie w ogole
      > jesc, co mnie na poczatku bardzo ucieszylo, ale teraz (po jakims miesiacu)
      > troche mnie dziwi. O jedzeniu mysle ze wstretem i czasem sie zmuszam, zeby
      > cos pozrec przez rozum, co sie zle konczy, w kibelu. No i schudlam, naprawde,
      > i to sporo. Czy to jest okej? Wy tez tak macie? Pozdro :)

      Czy każda czerwona herbata odchudza, czy musi to być koniecznie pu erh? Pu erh jest bardzo droga (droższa nawet niż szczytowe darjeelingi), a dużo tańszy jest inny gatunek czerwonej herbaty, bardzo popularny kiedyś w Polsce (kto zgadnie, jaki?).
      Pu erh ma oryginalny smak (piłem niearomatyzowaną, nie lubię smaków earl grey, są dla mnie za mało "herbaciane"), nie zauważyłem jednak, żebym mniej jadł. Nie piłem jednak jej tyle, co Ty, wolę jednak czarne herbaty.
      Pozdrawiam
      Jura
    • ladybird77 Re: Czerwona herbata odchudza? 25.10.02, 11:52
      HEJKA.
      ja pije tez ta herbate od okolo miesiaca, ale 2 kubki dziennie.
      schudlam , bo zastosowalam tez jedyne diate cud czyli- zryj mniej (przed
      wszystkim przeszlam na warzywka) +cwiczenia -nie mam jadlowstretu, wszystko
      niby ok, ale...zrobilam badania i okazuje sie ze mam cholesterol duzo ponizej
      normy, co wg lekarza jest tak samo grozne jak za wysoki cholesterol...
      radze pogadac z lekarzem.. i zrobic badania..no i moze ograniczyc sie do 2
      szklanek dziennie!

      pijam tez czasami ziolka ojca klimuszki- o wiele smaczniejsze ; )))

      pozdrowka
      • Gość: MA Re: Czerwona herbata odchudza? IP: 62.148.95.* 25.10.02, 12:08
        Piję po 2 dziennie - efekt mizerny. Jest i dieta i ruch ale herbata na mnie nie
        działa
        • marghot Re: Czerwona herbata odchudza? 25.10.02, 12:16
          Nie wiem czy ta herbata odchudza, ale czytałam iż przyspiesza procesy trawienne.
          Co do ilości, to może za dużo?
          Wczoraj wypiłam 1,5 l soku pomarańczowego, 3 szklanki wody i też nie chciało mi
          się jeść. Dzisiaj podobnie.
          Może zalałyśmy sobie żołądki płynem i przez to nie odczuwamy głodu?
      • Gość: fczurek Re: Czerwona herbata odchudza? IP: 217.153.26.* 25.10.02, 12:14
        Dzieki za szybki odzew. Troche sie zaniepokoilam, choroba. No i nie wiem, chyba
        zaczne sobie troche ograniczac. Niestety mam nature hurtownika i musze
        wszystkiego duzo. Dwie szklanki dziennie tylko mnie rozjusza... Jura! Pije
        zwykla, supermarketowa pu erh, w torebkach, z takim ksiazeczkami w srodku, za
        cztery z groszami pudelko... Nie pamietam, jakiej firmy, na pewno nie z
        herbapolu. W kazdym razie w "serii" jest tez herbata klimuszki, ktorej jeszcze
        nie probowalam - odstrecza mnie ciotkowata nazwa. Pilam tez nie aromatyzowana
        pu erh (o takim ziemnym posmaczku) i tez bardzo mi smakowala... w ogole
        wszystko mi smakuje, wiec zasada zryj polowe nie wchodzi w gre... kurna, no
        zabiliscie mi cwieka... Pozdro :)
        • ladybird77 Re: Czerwona herbata odchudza? 25.10.02, 12:25
          kurcze za 4 z groszami, a ja za 6zlociszy???niesprawiedliwe!!!
          klimuszko jest napradwe dobry-troche slodkawy , ale naprawde dobry!

          pelna nazwa czerwonej herbaty PU-ERH (smak cytrynowy lub earl-greyowy)
          z serii BIO-ACTIVE TEA

          www.bio-active.pl

          w srodku w kazdym opakowaniu jest ksiazeczka ze wszystkimi wyrobami oferowanymi
          przez ta firme- ja jestem zachwycona tez harbata IGUANA-rewelacja--a jestem
          stara herbaciara wiec wiem co mowie...
          i nie pracuje dla tej firmy : )))


          • Gość: fczurek Re: Czerwona herbata odchudza? IP: 217.153.26.* 25.10.02, 12:33
            Tak, tak to to!! Za szesc zepa, nie za cztery, tak ze spoko :). Klimuszko
            slodkawy? Eeee... nie lubie slodkawych za bardzo. jakis czas temu pilam rooibos
            jak glupia, i smakowal mi, ale tez w koncu doszlam do wniosku, ze slodkawy (ten
            miodkowy zapaszek) i odstawilam go. A ta iguana to co? Owocowa jakas? To tez
            pewnie slodkawa...Yyyy? Pozdro :)
            • ladybird77 Re: Czerwona herbata odchudza? 25.10.02, 13:43
              Gość portalu: fczurek napisał(a):

              > Tak, tak to to!! Za szesc zepa, nie za cztery, tak ze spoko :). Klimuszko
              > slodkawy? Eeee... nie lubie slodkawych za bardzo. jakis czas temu pilam
              rooibos
              >
              > jak glupia, i smakowal mi, ale tez w koncu doszlam do wniosku, ze slodkawy
              (ten
              >
              > miodkowy zapaszek) i odstawilam go. A ta iguana to co? Owocowa jakas? To tez
              > pewnie slodkawa...Yyyy? Pozdro :)

              klimuszko jest naprawde spoko- przyjemnie sie pije...
              a IGUANA- waniliowa z roza i pomarancza...rewelacyjne odpoczywa sie i mnie
              osobiscie troche pobudza do zycia...
              warto sprobowac... : )))
          • Gość: Jureek Re: Czerwona herbata odchudza? IP: 62.8.156.* 25.10.02, 13:45
            ladybird77 napisała:

            > pelna nazwa czerwonej herbaty PU-ERH (smak cytrynowy lub earl-greyowy)
            > z serii BIO-ACTIVE TEA
            >
            > www.bio-active.pl

            Dziękuję za adres. Teraz już wiem, czego szukać, gdy znowu przyjadę do Polski. Szkoda tylko, że Pu-erh jest dostępna tylko jako aromatyzowana.
            A przy okazji, na tej stronie dostałem też odpowiedź na moje pytanie, czy i inne czerwone herbaty przyspieszają spalanie tłuszczu. Na stronie piszą, że tak, ale coś nie chce mi się wierzyć, bo gdyby tak było, to Polacy i Polki w latach 70-tych powinni być szczuplejsi niż teraz.
            Pozdrawiam
            Jura
            • ladybird77 Re: Czerwona herbata odchudza? 25.10.02, 13:48
              Gość portalu: Jureek napisał(a):

              > ladybird77 napisała:
              >
              > > pelna nazwa czerwonej herbaty PU-ERH (smak cytrynowy lub earl-greyowy)
              > > z serii BIO-ACTIVE TEA
              > >
              > > www.bio-active.pl
              >
              > Dziękuję za adres. Teraz już wiem, czego szukać, gdy znowu przyjadę do
              Polski.
              > Szkoda tylko, że Pu-erh jest dostępna tylko jako aromatyzowana.
              > A przy okazji, na tej stronie dostałem też odpowiedź na moje pytanie, czy i
              inn
              > e czerwone herbaty przyspieszają spalanie tłuszczu. Na stronie piszą, że tak,
              a
              > le coś nie chce mi się wierzyć, bo gdyby tak było, to Polacy i Polki w latach
              7
              > 0-tych powinni być szczuplejsi niż teraz.
              > Pozdrawiam
              > Jura

              herbata czerwona niearomatyzowana jest dostepna w sieciach z herbatami na
              wage (w galeriach w supermarketach)
              -ale cena jest zdecydowanie wyzsza...

            • Gość: Dzidka Re: Czerwona herbata odchudza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.02, 13:49
              > Dziękuję za adres. Teraz już wiem, czego szukać, gdy znowu przyjadę do
              Polski.
              > Szkoda tylko, że Pu-erh jest dostępna tylko jako aromatyzowana.

              Skąd Ci to przyszło do głowy? Ja jak wiesz piję naturalną. Nie lubie tych
              wersji cytrynowych czy innych.
              • Gość: Jureek Re: Czerwona herbata odchudza? IP: 62.8.156.* 25.10.02, 13:56
                Gość portalu: Dzidka napisał(a):

                > > Dziękuję za adres. Teraz już wiem, czego szukać, gdy znowu przyjadę do
                > Polski.
                > > Szkoda tylko, że Pu-erh jest dostępna tylko jako aromatyzowana.
                >
                > Skąd Ci to przyszło do głowy? Ja jak wiesz piję naturalną. Nie lubie tych
                > wersji cytrynowych czy innych.

                Hej, Dzidka! Ja Ty tu trafiłaś?
                (to właśnie od Dzidki dowiedziałem się o istnieniu pu-erh)
                Na podanej stronie internetowej tak pisało.
                SCI
                Jura

                P.S. Przyczaili się też tutaj i inni "różnościowcy"?
                • Gość: Dzidka Re: Czerwona herbata odchudza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.02, 14:02

                  > Hej, Dzidka! Ja Ty tu trafiłaś?

                  A tak sobie chodzę tu i tam :)

                  > Na podanej stronie internetowej tak pisało.

                  Kupiłam w markecie zwykłą niearomatyzowaną i wymieszałam ze 100 g też
                  niearomatyzowanej, ale kupionej w Świecie Herbaty. Drogie jest to dosyć, ale
                  to jest dopiero smak!

                  > SCI

                  O! :-))

                  > P.S. Przyczaili się też tutaj i inni "różnościowcy"?

                  Nie mam pojęcia. Pierwszy raz tu wlazłam dopiero wczoraj :-)

                  Dz
        • Gość: Jureek Re: Czerwona herbata odchudza? IP: 62.8.156.* 25.10.02, 13:39
          Gość portalu: fczurek napisał(a):

          > Jura! Pije
          > zwykla, supermarketowa pu erh, w torebkach, z takim ksiazeczkami w srodku, za
          > cztery z groszami pudelko...

          Jakoś nie mogę przekonać się do herbaty w torebkach w ogóle. Przecież tam można zmielić i schować same dolne liście a i sporo łodyg. Wiem z TV, że tak się właśnie robi. Nie będę udawał, że piję tylko i wyłącznie herbatę liściastą, ale jeśli tylko mam taką możliwość, to unikam ekspresowej.
          Supermarketowa też nie wchodzi w rachubę, bo, niestety, nie mieszkam w Polsce. A w sklepie, gdzie kupuję herbatę 1 kg Pu-erh kosztuje około 110 Euro. Ta druga czerwona (zgadł już ktoś, jaka?) jest 3 razy tańsza.
          Pozdrawiam
          Jura (pijący właśnie herbatkę)
      • Gość: m do Ladybird77 IP: *.icm.edu.pl / 217.96.91.* 25.10.02, 12:18
        Ja też ma cholesterol poniżej normy??? Co to mozę zrobić w człowieku jak tak
        jest??? M
        • marghot Re: do Ladybird77 25.10.02, 12:21
          Nie wiem co może zrobić, ale na pewno jest Cię mniej niż przewiduje norma ;)
          • ladybird77 Re: od Ladybird77 25.10.02, 12:29
            mnie tam nie ma mniej ale sie przestraszylam...
            zawsze mialam okolo 120 a teraz 107 wczoraj wyszlo...no nie wiem, przechodze na
            jajka i boczek : ))) bleeeee


          • Gość: FA Re: do Ladybird77 IP: 62.148.95.* 25.10.02, 12:29
            Dziewczyny , bez paniki.
            Niski cholesterol nikogo nie zabił a wysoki niejednego.
            Herbata nie cyjanek ale trzeba - jak wszystko w życiu- w umiarkowanych
            ilościach.
            Hurtownicze zapotrzebowania i reakcje klozetowe sureują albo nerwice (
            najpewniej ), albo bulimie (moze wyjsc za jakis czas ) albo... trzeba do
            lekarza.
            • Gość: fczurek Re: do Ladybird77 IP: 217.153.26.* 25.10.02, 13:21
              Ale kiedy bo... poza tym to zdrowa jestem! Robilam badanka i wszystko gra.
              Czyli wychodzi na to, ze czerwona dziala, ale moze zlopie jej za duzo,
              faktycznie? Zamiast jedzenia, bo zauwazylam, ze jak wypije ze dwa kuby, to nie
              musze jesc sniadania - ani pierwszego, ani drugiego... Do tej pory pocieszalam
              sie, ze pu ma duzo witamin i mikro, ale czy to wystarczy? Moze by witamin
              troche podezrec? Co? Pozdro :)
    • joasia8 Re: Czerwona herbata odchudza? 25.10.02, 13:27
      boze dziewczyny!to ja muszę zacząc pic tę herbatkę na wiaderka
      a tak na marginesie ,dobrze ze juz nie ma tu moich "ulubienic"(a,h,r itd)
      zaraz by mnie jakims komentarzem skasowały
      :-)))
      • Gość: FA Re: Czerwona herbata odchudza?-do fczurki IP: 62.148.95.* 25.10.02, 13:31
        Witaminy podeżreć obowiązkowo!
        I żreć śniadanka a o kolacji zapomnieć !
      • kika_kika kij w mrowisko 25.10.02, 13:39
        joasiu.. takimi własnie tekstami zaczynają sie te wasze głupie wojny na
        słówka... czy nie możesz powstrzymać się i nie prowokowac?? Czy to forum nie
        może powrócic do pierwotnej formy??

        Pozdrawiam,
        KIKA
        • joasia8 Re: kij w mrowisko 25.10.02, 13:45
          bardzo chętnie,ale sama zauwaz,ze ja tez stałam sie obiektem ataków (no moze
          poza anexxą)w/w osób
          kiedy teraz ich nie ma,jest o wiele spokojniej i grzeczniej
          a lubicze nie sa az tak denerwujący jezeli mamy poczucie humoru,to mozna ich
          inaczej traktowac
          dobra-koniec temetu
          pijmy czerwoną herbatkę:-)))
      • Gość: agul joanno vel izoldo:) IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 25.10.02, 14:07
        joasia8 napisała:

        > boze dziewczyny!to ja muszę zacząc pic tę herbatkę na wiaderka
        > a tak na marginesie ,dobrze ze juz nie ma tu moich "ulubienic"(a,h,r itd)
        > zaraz by mnie jakims komentarzem skasowały
        > :-)))

        A ty jesteś panem bogiem joasiu i widzisz kto czyta forum a kto nie, tak?
        • Gość: Jureek [OT] o wszystkowiedzących IP: 62.8.156.* 25.10.02, 14:12
          Gość portalu: agul napisał(a):

          > A ty jesteś panem bogiem joasiu i widzisz kto czyta forum a kto nie, tak?

          A może nie Panem Bogiem, tylko drzazgą1?

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=299&w=3363811&a=3377389
          PB, ANMSP
          Juras
          • Gość: Drzazga Drzazga1 to ja, nie jestem drugim wcieleniem Agul! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.10.02, 14:37
            Gość portalu: Jureek napisał(a):

            > Gość portalu: agul napisał(a):
            >
            > > A ty jesteś panem bogiem joasiu i widzisz kto czyta forum a kto nie, tak?
            >
            >
            > A może nie Panem Bogiem, tylko drzazgą1?
            >
            > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
            f=299&w=3363811&a
            > =3377389"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
            f=299&w=
            > 3363811&a=3377389</a>
            > PB, ANMSP
            > Juras

            Litości, to już przerabialiśmy. Specjalnie dla Ciebie się teraz nie
            zalogowałam, nie jestem nawet podobna do Agul, juz widzisz?

            • Gość: Jureek Re: Nie pisałem, że jesteś wcieleniem Agul... IP: 62.8.156.* 25.10.02, 14:58
              ... tylko Pana Boga.
              Pozdrawiam
              Juras
              • agul1 Re: Nie pisałem, że jesteś wcieleniem Agul... 25.10.02, 15:06
                Gość portalu: Jureek napisał(a):

                > ... tylko Pana Boga.
                > Pozdrawiam
                > Juras

                :-)) Ale się zamieszanie zrobiło:)) Wychodziłoby na to, że skoro drzazga jest
                moim wcieleniem, a także wcieleniem Pana Boga, to ja też jestem wcieleniem Pana
                Boga;-))
                Ja zrozumiałam Jurka tak, ze Drzazga jest wcieleniem joasi:))
                • Gość: Drzazga Re: Nie pisałem, że jesteś wcieleniem Agul... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.10.02, 15:44
                  agul1 napisała:

                  >
                  > :-)) Ale się zamieszanie zrobiło:)) Wychodziłoby na to, że skoro drzazga jest
                  > moim wcieleniem, a także wcieleniem Pana Boga, to ja też jestem wcieleniem
                  Pana
                  >
                  > Boga;-))
                  > Ja zrozumiałam Jurka tak, ze Drzazga jest wcieleniem joasi:))


                  NIEEEEE!!!!!

              • Gość: Drzazga Re: Nie pisałem, że jesteś wcieleniem Agul... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.10.02, 15:41
                Gość portalu: Jureek napisał(a):

                > ... tylko Pana Boga.
                > Pozdrawiam
                > Juras

                Chyba Pani Bożyny, jestem rodzaju żeńskiego niewątpliwie ;-)
                O jaką herbatę Ci chodziło, dla mnie czerwona to pu-erh, innej nie znam.
                A pu-erh lubię tylko sypką i niearomatyzowaną, chociaz ostatnio kupiłam gorszą
                jakąś - a cena wcale ie była niższa.
                Pozdrawiam D.

                To jak będzie, mogę znów sie zalogować?
                • Gość: Jureek Drzazga to nie Agul IP: 62.8.156.* 25.10.02, 16:03
                  Gość portalu: Drzazga napisał(a):

                  > Chyba Pani Bożyny, jestem rodzaju żeńskiego niewątpliwie ;-)

                  A to nie jest tak, że Pan Bóg jest kobietą? :-)

                  > O jaką herbatę Ci chodziło, dla mnie czerwona to pu-erh, innej nie znam.

                  A pamiętasz ulung, inaczej oolong? Jak nie pamiętasz, to spytaj rodziców. To też czerwona herbata, nie ma tak intensywnego zapachu (dla niektórych smrodu) jak pu-erh, a w smaku jest taka bardziej nijaka.

                  > A pu-erh lubię tylko sypką i niearomatyzowaną, chociaz ostatnio kupiłam gorszą
                  > jakąś - a cena wcale ie była niższa.

                  > To jak będzie, mogę znów sie zalogować?

                  Aż mi się głupio zrobiło. Oczywiście, że tak. Nie śmiałbym żądać od kobiety, żeby pisała zalogowana, czy niezalogowana.
                  Nastąpiło nieporozumienie. Ja wcale nie sugerowałem, że jesteś Agul. Tylko, gdy Agul ironicznie zapytała Joasię, czy jest wszystkowiedząca niczym Pan Bóg, to przypomniało mi się, że i Ty wczoraj podobnie sprawiałaś wrażenie wszystkowiedzącej i stąd to zestawienie wszystkowiedzących: Joasia, Drzazga i Pan Bóg. Ani przez głowę mi nie przeszło, że mogłabyś być Agul. Teraz jasne?
                  Pozdrawiam
                  Jura
                  • agul1 Re: Drzazga to nie Agul 25.10.02, 16:10
                    Gość portalu: Jureek napisał(a):

                    > A to nie jest tak, że Pan Bóg jest kobietą? :-)

                    No jasne, że jest, wystarczy obejrzeć dogmę:-))
                    >

                    Ani p
                    > rzez głowę mi nie przeszło, że mogłabyś być Agul. Teraz jasne?

                    No, ja mam nadzieję;-)
                    Drzazga jest jedna i ja jestem jedna:)
                    • joasia8 do Jurka 25.10.02, 16:16
                      daj sobie chłopie z tą agul,ona nie odpuszcza i jest niesamowicie złosliwa
                      9i agul-nie komentuj tego,bo to jest post do Jurka)
                      • Gość: agul Izoldo IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 25.10.02, 16:20
                        joasia8 napisała:

                        > daj sobie chłopie z tą agul,ona nie odpuszcza i jest niesamowicie złosliwa
                        > 9i agul-nie komentuj tego,bo to jest post do Jurka)

                        Wiedziałam, że nie można ci uwierzyć w to, że, cytuję "wymazujesz sobie mnie z
                        pamięci".. Takie cuda się nie zdarzają;-) Nawet się specjalnie nie starałam,
                        żeby ci tak utknąć w twojej małej główce, a tu proszę:>
                      • Gość: Jureek Re: do Joasi IP: 62.8.156.* 25.10.02, 16:25
                        joasia8 napisała:

                        > daj sobie chłopie z tą agul,ona nie odpuszcza i jest niesamowicie złosliwa

                        Super! To tak jak ja. ;-)

                        A tak na poważnie, to doceniam Joasiu dobre intencje Twojego ostrzeżenia, pozwól jednak, że sam ocenię, z kim się zadawać, a z kim nie. Widzisz, ja jestem egocentrykiem, a do tego skrajnym indywidualistą, dlatego nie lubię gry drużynowej na forach dyskusyjnych i z zasady nie wchodzę w żadne koalicje.
                        Pozdrawiam cieplutko
                        Jura
                        • Gość: agul Do jurka:) IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 25.10.02, 16:33
                          Gość portalu: Jureek napisał(a):

                          > joasia8 napisała:
                          >
                          > > daj sobie chłopie z tą agul,ona nie odpuszcza i jest niesamowicie złosliwa
                          >
                          > Super! To tak jak ja. ;-)

                          Nie da się ukryć;-)))
                  • Gość: Drzazga Re: Drzazga to nie Agul IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.10.02, 17:38
                    Gość portalu: Jureek napisał(a):

                    > A to nie jest tak, że Pan Bóg jest kobietą? :-)

                    Bo ja wiem? Nie znamy sie z widzenia;-)

                    >
                    > > O jaką herbatę Ci chodziło, dla mnie czerwona to pu-erh, innej nie znam.
                    >
                    > A pamiętasz ulung, inaczej oolong? Jak nie pamiętasz, to spytaj rodziców. To
                    też czerwona herbata, nie ma tak intensywnego zapachu (dla niektórych smrodu)
                    jak pu-erh, a w smaku jest taka bardziej nijaka.

                    Ej, ja jestem rocznik 75, nie wiem, czy powinnam pamiętać? Naprawdę wtedy była
                    prawdziwa oolong? Teraz można ją kupić w sklepach herbaciarskich, droga raczej,
                    listki ma w takie paseczki jasne i ciemniejsze, w smaku rzeczywiście mniej
                    intensywna, trochę zieloną przypomina, a pu-erh jest ciemna, dla mnie pachnie
                    trochę ziemią i liśćmi, takimi co już opadły, no jesienią pachnie po prostu.
                    Pić ją trzeba gorącą, potem jest niedobra.

                    >
                    > > A pu-erh lubię tylko sypką i niearomatyzowaną, chociaz ostatnio kupiłam go
                    > rszą jakąś - a cena wcale ie była niższa.
                    >
                    > > To jak będzie, mogę znów sie zalogować?
                    >
                    > Aż mi się głupio zrobiło. Oczywiście, że tak. Nie śmiałbym żądać od kobiety,
                    że by pisała zalogowana, czy niezalogowana.

                    Bardzo dobrze, jak ktoś mnie do czegoś zmusza, od razu staje okoniem, narowista
                    jestem i uparta jak stado mułów.

                    > Nastąpiło nieporozumienie. Ja wcale nie sugerowałem, że jesteś Agul. Tylko,
                    gdy Agul ironicznie zapytała Joasię, czy jest wszystkowiedząca niczym Pan Bóg,
                    to przypomniało mi się, że i Ty wczoraj podobnie sprawiałaś wrażenie
                    wszystkowiedzącej i stąd to zestawienie wszystkowiedzących: Joasia, Drzazga i
                    Pan Bóg. Ani przez głowę mi nie przeszło, że mogłabyś być Agul. Teraz jasne?
                    > Pozdrawiam
                    > Jura

                    Jasne. Ale proszę mnie z Joasią nie mylić, ok?
                    Moje wszystkowidzenie bierze się stąd, że na forum jestem od lipca, na początku
                    nie pisałam, bo byłam zajęta czytaniem starych wątków, mało który ominęłam, a
                    pamięć mam dobrą, więc wiem, które osoby zajmują się tylko wywoływaniem
                    awantur, a które mają coś konkretnego do powiedzenia i rzucają mięskiem tylko
                    wtedy, gdy są prowokowane.

                    Pozdrawiam
                    Dorota
                    • Gość: Jureek Re: oolong IP: 62.8.156.* 25.10.02, 20:12
                      Gość portalu: Drzazga napisał(a):

                      > Ej, ja jestem rocznik 75, nie wiem, czy powinnam pamiętać?

                      Może z poprzedniego wcielenia :-)

                      > Naprawdę wtedy była
                      > prawdziwa oolong?

                      Oolong oolongowi nierówny. W smaku była podobna, więc chyba to była jednak prawdziwa oolong, tyle że najpodlejszego gatunku. Była to wtedy najtańsza i najbardziej popularna herbata. Później zastąpiła ją herbata pt. "popularna", dużo gorsza w smaku. Pamiętam, że było w niej więcej łodyg niż liści.

                      > Teraz można ją kupić w sklepach herbaciarskich, droga raczej,

                      Tam, gdzie ja kupuję kosztuje około 40 Euro za 1 kg, czyli drogo, ale prawie 3 razy taniej niż Pu-erh.

                      > listki ma w takie paseczki jasne i ciemniejsze, w smaku rzeczywiście mniej
                      > intensywna, trochę zieloną przypomina, a pu-erh jest ciemna, dla mnie pachnie
                      > trochę ziemią i liśćmi, takimi co już opadły, no jesienią pachnie po prostu.
                      > Pić ją trzeba gorącą, potem jest niedobra.

                      Mam dokładnie takie same odczucia.
                      Pozdrawiam
                      Jura
        • joasia8 Re: joanno vel izoldo:) 25.10.02, 14:14
          Gość portalu: agul napisał(a):

          > joasia8 napisała:
          >
          > > boze dziewczyny!to ja muszę zacząc pic tę herbatkę na wiaderka
          > > a tak na marginesie ,dobrze ze juz nie ma tu moich "ulubienic"(a,h,r itd)
          > > zaraz by mnie jakims komentarzem skasowały
          > > :-)))
          >
          > A ty jesteś panem bogiem joasiu i widzisz kto czyta forum a kto nie, tak?
          --------------------------------------------------------------------------
          wyniosłas sie na to wasze saboatowe forum to nie zabieraj tu głosu,juz tak miło
          było
          • agul1 Re: joanno vel izoldo:) 25.10.02, 14:20
            joasia8 napisała:

            > wyniosłas sie na to wasze saboatowe forum to nie zabieraj tu głosu,juz tak
            miło
            >
            > było

            Zmartwię Cię - nigdzie się nie wyniosłam i nie zamierzam. Jeśli jeszcze na to
            nie wpadłaś - można pisać na różnych forach, wiesz?
            A miło było strasznie, fakt, tylko że dla dwóch osób spod znaku klan. A może ty
            też od nich, he? Wcale bym się nie zdziwiła, już kilka nicków przetrenowałaś,
            co to za różnica kolejne pięć:>
            • joasia8 Re: joanno vel izoldo:) 25.10.02, 14:40
              jest takie powiedzenie
              "nie ruszaj g****,bo smierdzi"-tyczy się to ciebie ,agul
              mozesz pisac do mnie ile chcesz i na ilu forach chcesz-przestajesz dla mnie
              istniec,ty i cała ta twoja wypacykowana ferajna,nie wdam sie z tobą w
              dyskusję,bo nie znizę sie do twojego poziomu
              • agul1 Re: joanno vel izoldo:) 25.10.02, 14:51
                joasia8 napisała:

                > jest takie powiedzenie
                > "nie ruszaj g****,bo smierdzi"-tyczy się to ciebie ,agul
                > mozesz pisac do mnie ile chcesz i na ilu forach chcesz-przestajesz dla mnie
                > istniec,ty i cała ta twoja wypacykowana ferajna,

                Jakoś trudno mi w to uwierzyć, zbyt to wydaje się piękne, żeby było prawdziwe,
                ale trzymam cię za słowo:>
              • Gość: fczurek Re: joanno vel izoldo:) IP: 217.153.26.* 25.10.02, 15:22
                Dziewczyny! Wlasnie wrocilam se z lanczyku i co widze? Noooo! A tu o herbacie
                mialo byc... Wlasnie dopijam zwykla z cytryna, pyszniutka! I zasmiewam sie z
                lubiczow udajac, ze pracuje koncepcyjnie. A Wy co teraz robicie? :)Pozdro
                • agul1 Re: joanno vel izoldo:) 25.10.02, 15:28
                  Gość portalu: fczurek napisał(a):

                  > Dziewczyny! Wlasnie wrocilam se z lanczyku i co widze? Noooo! A tu o herbacie
                  > mialo byc... Wlasnie dopijam zwykla z cytryna, pyszniutka! I zasmiewam sie z
                  > lubiczow udajac, ze pracuje koncepcyjnie. A Wy co teraz robicie? :)Pozdro

                  Jak o herbacie, to ja też piję tą czerwoną pu erh liściastą, bo nie cierpię
                  herbat w torebkach, wydaje mi się, że piję zaparzony papier;-)
                  Tylko że ta czerwona potwornie śmierdzi i na początku musiałam zatykać nos jak
                  ją piłam, teraz już się trochę przyzwyczaiłam, chociaż mam jeszcze czasami
                  uczucie że jest to jakaś forma masochizmu;-))
                  A wpływu na wagę nie zauważyłam, na apetyt tym bardziej, bo jestem strasznym
                  żarłokiem i mogę jeść zawsze i wszędzie i nie tyję, ha!! nie ma jak dobre geny,
                  lalala:)
                • joasia8 do fczurka 25.10.02, 15:59
                  wiesz co,mnie tam lubicze bawią,moze i ich jest za duzo,ale przynajmniej jest
                  wesoło
                  jeszcze bardziej bawi mnie wsciekłosc niektórych(wiesz ktorych)
                  podziwiam za to znajomosc tematu Klanu
    • kika_kika Re: Czerwona herbata odchudza? 25.10.02, 13:47
      Hejka,
      Ja piję czerwoną herbatkę już od dobrego miesiąca i... jest ok. tzn. nie
      przytyłam, co u mnie na jesień zawsze ma miejsce, a wręcz ciut spadłam z wagą
      w dół... no jakiś 1kg może 2 :) ale jestem zadowolona. Też piję earlgreya - bo
      samego smaku czerwonej nie cierpie. A ja piję tą z Vitaxu za 3zł :P kupuje ją
      w rossmanie, lub w markecie. No i ta herbatka ma tyle dobrego, że po niej nie
      ma żadnych przykrych sensacji klozetowych.
      Acha... no i ja piję 1-2 dziennie, nie jem kolacji ale jak jest ciacho w domku
      to sobie nie żałuję :) zjem sobie kawałeczek :P

      Pozdrawiam,
      KIKA na czerwonej herbacie
      • joasia8 Re: Czerwona herbata odchudza? 25.10.02, 13:51
        boze kika,jak ja ciebie podziwiam
        KAWAŁECZEK???ja to w takich sytuacjach nie mam zadnych hamulców
        w zasadzie to moge odzywiac się jedynie słodkim,słone moze nie istniec
        pomocy!co z tym zrobic?
        • kika_kika Re: Czerwona herbata odchudza? 25.10.02, 14:09
          pij czerwoną herbatkę :) chyba mniej słodkości zjadam przez nia.. tzn. mniej
          się chce jesc słodkich przysmaczków... no i... trzeba mieć silną wolę... albo
          upatrzoną ciasną kieckę :P
          Pozdrawiam,
          KIKA
          • joasia8 Re: Czerwona herbata odchudza? 25.10.02, 14:13
            herbata zielona,czerwona,czarna,silna wola-koka-a inne sposoby?jakies takie
            bardziej ludzkie?:-))
            • Gość: fczurek Re: Czerwona herbata odchudza? IP: 217.153.26.* 25.10.02, 15:35
              Inne sposoby to takie bardziej magiczne sa :). Troche za malo sie znamy i
              mysle, ze bys mnie obsmiala :), gdybym Ci powiedziala. Tak jak ja obsmialam
              kiedys kolezanke. Wrecz ja oparskalam, haha. Ale sprobowalam, bo stwierdzilam,
              ze najwyzej nie zadziala i przestane. Taki rodzaj cwiczonek fizyczno-
              mistycznych. Ale zadzialalo i to nie tylko na odchudzenie ;). Od tej pory dosyc
              czesto mysle, ze wszystko jest mozliwe. A dwa dni temu, jak zjadlam pol prince
              polo, to o malo sie nie porzygalam, taki byl slodki. Never again! Papapa!
              • tiny proszę o wtajemniczenie :) 26.10.02, 19:44
                hmmmm.... brzmi zachęcająco :) dawaj tę magię fczurek
                :)))) żadnych śmichów nie będzie - moze być na priva :))))
                czekam z niecierpliwością, dziękuję z góry :)))))))))
                • fczurek Re: proszę o wtajemniczenie :) 27.10.02, 02:10
                  Hei Tiny! Sprawdz poczte!!! :)
    • Gość: syndrom Re: Czerwona herbata odchudza? IP: *.chojnice.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 19:17
      wiesz suko co odchudza smierc:)hehehe
    • elve Re: Czerwona herbata odchudza? 26.10.02, 03:54

    • Gość: patrynia Re: Czerwona herbata odchudza? IP: *.proxy.aol.com 26.10.02, 04:50
      elve: niezly pomysl
    • amelia_ Re: Czerwona herbata odchudza? 27.10.02, 01:32

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka