Makijaż do pracy

IP: *.lama.net.pl 22.01.06, 13:08
zaczynam nową prace w poniedzialek, i tak sie zastanawiam nad jednym
zagadnienim: otoz nie maluję sie. sporadycznie pomaluję oczy (kredka i tusz)
i na tym sie konczy, no, moze czasem bardzo delikatny blyszczyk. w pracy
wymagany jest ode mnie dosc oficjalny wyglad (mimo ze praca nie zaklada
kontaktow z ludzmi z zewnatrz, tylko biuro). czy podklad w tym wypadku nie
bedzie wskazany? mam dosc ladna cere, ale na pewno nie jest bez wad. troche
swieci mi sie nos, ale uzywam raczej kremow lekko matujacych. mam troche
zaskorniakow z ktorymi walcze. podkladu dotad nie uzywalam (noo, moze z 5
razy w zyciu) bo nadzwyczajniej w swiecie mi sie nie chce tracic czasu na
nakladanie, i potem na zmywanie. ale moze powinnam..? poradzcie.
    • madeofstars Re: Makijaż do pracy 22.01.06, 14:04
      mysle,ze puder w kamieniu dla zmatowienia starczy, co do podkladu nalozylam dwa
      razy w zyciu czulam sie jak w masce a poza tym skora w nich nie oddycha,po co
      sie meczyc :-).Ciezko sie je naklada i potem nie raz widze jak dziewczyny maja
      taka granice na twarzy miedzy mniejscami z podkladem i bez podkladu.
    • kora3 Re: Makijaż do pracy 22.01.06, 16:21
      Hmm jak uważasz .. wszysko zalezy od tego, jak sie dobezw czujesz i jak
      wyglądasz. Nie ma kanonu, który nakazywałby nakładać podklad, ktorego sie nie
      potzrebuje :)
      Jeśli chcesz spróbowac podkaldu, a niedoskonałości cery nie są wielki, uzyj
      czegos co nie kryje, a ozywia koloryt skóey. Ważne jest by było zgodne z twoim
      kolorytem cery, nie za cięzkie i nie za ciemne. Byc moze wystarczy ci po prostu
      puder w kamieniu lub sypki. Uwaga :) sypki nie bardzo nadaje sie do używania
      poza domem :( Lepiej układa się na busi, ale jesli pudełko otworzy sie w
      kosmetyczce .... lepiej nie mysle. Najlepiej zatem nabyc dwa takie same - jeden
      sypki do domku, drugi wkamieniu do poprawki poza domkiem. Zasady kolorystyki w
      umie takie, jak przy podkładzie. Jeśli bedziesz nosic bluzeczki z kołnierzykami
      do pracy uważaj, by nie zabrudzić ich pudrem wygląda to ohydnie. Aby tego
      uniknać zamotaj np. krótka apaszkę wokół szyi i rozepnij kołnierzyk.
      Nie jestes przyzwyczajona do podkładu i pudru, więc panuj nad relami i staraj
      sie nie dotykać twarzy :)
      Nie bardzo zgadzam sie z przedmówczynią, że podklady nie pozwalają skórze
      oddychać i twozrą maskę. Jest tak, jeśli podkład jest niewłasciwie dobrany do
      typu skóry. ima popdklad chroni takze skóre przed mrozem i niweluje błyszczenie
      po tłustszyk kremach. Jeśli zdecydujesz sie kupic podklad, czy zrób to w
      dziennym świetle! I porównaj ze swoim kolorytem tester. Nie kupuj "na oko", bo
      efekt mo ze byc opłakany. Używając stosuj zasadę mionimalizmu - lepiej zamało,
      niż za dużo. Nowe nabytki (ewentualne) przećwicz na buzi takze w dziennym
      świetle. sztuczne zmienia kolory i gasi je lub przeciwnie intensyfikuje, dlatego
      to co dobrze wygkląda w stucznym swietle moze w dziennym wydać sie zupełnie
      inne. Powodzenia w nowej pracy :)
    • Gość: kuy Re: Makijaż do pracy IP: *.lama.net.pl 22.01.06, 19:25
      dzieki dziewczyny, kochane jestescie.
      jezeli tylko da sie podkladu/pudru uniknąć - bede szczesliwa.
      jednak wciaz nie wiem jednego: czy taki delikatny makijaz (z podkladem) nalezy
      do kanonu, standardu wygladu business professional- bo taki mnie obowiązuje.
      napiszcie prosze, bo zaczynam za kilkanascie godzin :)
      • Gość: monika Re: Makijaż do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 19:39
        Tak, należy.
        • Gość: monika Re: Makijaż do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 19:44
          Może rozwinę te myśl- makijaż należy do eleganckiego, oficjalnego wizerunku
          kobiety. Tak samo jak pewne elementy garderoby. W takim świecie żyjemy. Kobieta
          nieumalowana= "wersja domowa". Jeżeli Twój szef wymaga od Ciebie nienagannego
          wygladu, nie wypada w ogóle się nie malować.

          Ale jak to w elegancji bywa- nie wszystko jest dozwolone. Na pewno nie twarz
          odcinając sie kolorem od reszty ciała, tandetne kolory (np. niebvieskie czy
          srebrne, różowe połyskujące cienie, pomarańczowy podkład), widoczny na twarzy
          puder o dziwnym kolorze, kołnierzyk upaprany podkładem.
      • shipa Re: Makijaż do pracy 22.01.06, 20:10
        Spokojnie. Jeśli dostałaś regulamin ubioru/wyglądu, to tam są takie rzeczy opisane. Zazwyczaj co prawda więcej jest zakazów;-).
        Podkład-owszem, raczej tak. Jeśli masz ,,niedoskonałości" na twarzy, wskazane byłoby je ukryć. Wtedy podkład jest niezbędny, chociaż wg mnie czasem wystarczy dobrze dobrany korektor. Tylko jeśli masz naprawdę nieskazitelną cerę możesz z niego zrezygnować. Do tego, jeśli jest klimatyzacja (lub teraz, w sezonie grzewczym- zbyt ciepło), twarz szybko zaczyna się ,,świecić"- tak więc rozwiązaniem jest puder lub bibułki matujące.
        Tusz do rzęs- często użycie tylko mascary ,,robi makijaż".
        Ważne, żeby nie przesadzić, czy to z nadmiarem, czy źle dobranym kolorystycznie, czy zbyt intensywnym, np.:kolorystycznie. Wręcz: lepiej za skromnie niż za dużo.
        Tak więc, jeśli na co dzień się nie malujesz- nie wariuj i nie rób nic ,,na siłe".
        Tak naprawdę wszystko zależy od atmosfery i zwyczajów w danej firmie- wkrótce się przekonasz- po prostu. Będzie dobrze, nie stresuj się. Postaraj się wyspać. I powodzenia w nowej pracy.
        • madeofstars Re: Makijaż do pracy 22.01.06, 20:20
          wlasnie jesli na poczatek chcesz wybadac teren nowej pracy i przyjrzec sie jak
          inne panie sa tam umalowane,to moze wlasnie tylko sam tusz do rzes wystarczy i
          delikatna pomadka :-),powodzenia.
    • paul_ina Re: Makijaż do pracy 22.01.06, 19:39
      Hej,
      ja mam podobne warunki pracy do Twoich. Bardzo rzadko używam podkładu. Coraz mniej się również maluję, zresztą nigdy nie szalałam z cieniami do powiek, bo zuważyłam że ma to zły wpływ na skórę wokół oczu.

      Mój makijaż codzienny wygląda tak: dobry krem do twarzy, na to emulsja ujednolicająca cerę (krem Avonu lekko brązujący i rozświetlający, taki w płaskiej tubce). Pozostałą część makijażu wstyd się przyznać wykonuję w pracy :] rano każda minuta w domu jest cenna ;] pod oczy wrzucam korektor rozświetlający i starannie tuszuję rzęsy.

      To wszystko. Za to nie żałuję sobie z kolczykami, które często mam długie i fantazyjne.

      Co do Twoich wątpliwości z podkładem - to nie nakazane rajstopy ani zakazane sandały. Spokojnie możesz go nie nakładać - to Twoja własna sprawa :)
    • Gość: kuy Re: Makijaż do pracy IP: *.lama.net.pl 22.01.06, 22:56
      bardzo wam wszystkim dziekuje. postanowilam jutro nalozyc malutką warstwe
      podkladu, uzyc tradycyjnej kredki i maskary. zrobilam probę i w swietle
      sztucznym wyglada bardzo dobrze. aa, i jeszcze korektor pod oczy, bo jak siebie
      znam to ze zdenerwowania oczu nie zmroze i bede musiala ukryc cienie :) w
      kazdym razie jutro zarezerwowalam sobie 1.5 na przygotowania i pomoc mlodszej
      ale doswiadczonej siostry. nastepnie poogladam buzie wspolpracownic i zobaczymy
      czy takie przygotowania na codzien bedą konieczne.
      jeszcze raz dzieki!
      • Gość: dwa_buciki Re: Makijaż do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 15:12
        Jeżeli nie lubisz podkładów, możesz kupić krem koloryzujący. Nie widać go na
        skórze, a poprawia jej wygląd.
    • Gość: Docia Re: Makijaż do pracy IP: *.autoguard.pl / *.autoguard.pl 26.01.06, 14:55
      Jeśli nie lubisz mocnego makijażu, to polecam Ci fluid matująco-wygładzający
      (30 ml ok. 17.99zl) lub rozświetlający (oba) ERIS LIRENE, puder w kamieniu o
      podobnym do fluidu odcieniu, kulki brązująe lub rozświetlające (omieciona gubym
      pędzlem twarz nabiera wyrazu), tusz do rzęs wydłużający i delikatna szminkę lub
      błyszczyk do ust. Efekt gwarantowany i dobre samopoczucie, że twarz nie jest
      nijaka, ale nie ma się maski na sobie i nie wyglądasz jak babajaga. Kosmetyki
      te stosowac należy z umiarem. Po jakimś czasie dojdziesz do takiej wprawy, że
      będziesz wiedziała jak mocno przycisnąć pędzel i jak to robic. Taki makijaż
      stosuję od lat (+ cienie w sztyfcie) i nie zajmuje mi on więcej niż do 15 minut
      wliczywszy to, że zakładam szkła kontaktowe. Z pewnością będziesz ładnie i
      świeżo wyglądała
Pełna wersja