Dodaj do ulubionych

błękitne żyłki na dekoldzie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 17:37
Witam
czy macie jakieś sposoby na to by dobrze zamaskować lub pozbyć sie(?) żyłek
które szpecą dekold?
Właściwie to ja mam je wszędzie na rękach, nogach, czole dekoldzie- dar
złośliwej matki natury-
Co robić z tak płytko położonymi pod skórą żyłami. Wyglądają okropnie-
szczeg. kiedy sie np.zdenerwuję i skacze mi ciśnienie- nabrzmiewają i wtedy
to wygląda całkiem fatalnie-brrr
Obserwuj wątek
    • feema-to-ja Re: błękitne żyłki na dekoldzie 14.02.06, 17:43
      dziewczyno- DEKOLT!
      • Gość: Dekoldzina Re: błękitne żyłki na dekoldzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 17:56
        Ale niektóre ciołki tu na forum będą pisać DEKOLD i tyle. Może świnia niech
        wywiesi im post, że mają dekolt, nie dekold?
        • Gość: Orka Re: błękitne żyłki na dekolcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 10:03
          Dzięki za naukę ortografii- jesteście baaardzo pomocne.
          Może jednak któraś ma pomysł jak rozwiązać problem widocznych żyłek, bez
          wypuszczania tu nadmiaru swojego jadu?
          Za rady na temat będę wdzięczna.
          • oneka Re: błękitne żyłki na dekolcie 16.02.06, 11:09
            jeśli chcesz uzyskać poradę na forum, to przestrzegaj netykiety i nie będzie
            problemu. zwrócenie uwagi, to jeszcze nie wypuszczanie jadu.
            • Gość: ola Re: błękitne żyłki na dekolcie IP: *.gdynia.mm.pl 16.02.06, 13:08
              Zajmij się lepiej odpowiedzią na pytanie a nie wyszukiwaniem błędów
              ortograficznych.Może spróbuj dziewczynie pomóc zamiast się czepiać.Z tego co
              zauwarzyłam piszesz nie na temat.Każdy ma prawo pisac jak mu się podoba a jak
              Cię to drażni to albo nie czytaj bądz przemilcz.Forum nie zostało stworzone po
              to żeby wytykać tu swoje przypadkowe błędy.
              • lisowa2 Re: błękitne żyłki na dekolcie 16.02.06, 13:15
                lol
                A mi się właśnie podoba, gdy poprawia się czyjeś błędy. No ludzie ile Wy macie lat? Chyba już czas pisać poprawnie? I jeżeli ktoś zwróci komuś uwagę, to przecież dobrze, a tamta osoba nie powinna strzelać focha, tylko wyciągnąć wnioski i zapamiętać poprawną formę.
                Co do pytania autorki, jak już ktoś tu wspomniał, chyba warto zainwestować w jakieś mazidła brązujące. A może dermatolog coś pomoże? Chociaż pewnie "taka uroda".
                pozdr;)
          • olalia Re: błękitne żyłki na dekolcie 16.02.06, 11:24
            nie pozostaje nic jak tylko się opalić bądz urzywać balsamu brązującego.
            Co jesteście takie uszczypliwe z tym błędem ortograf.Wam się nie zdarza czegoś
            żle napisać?Więcej tolerancji proszę.
            • oneka Re: błękitne żyłki na dekolcie 16.02.06, 12:27
              uszczypliwość to by była, gdybym Tobie zwróciła uwagę, że napisałaś "urzywać"
              zamiast "używać". a dziewczynom chodziło raczej o to, że wiele osób używa słowa
              "dekold" nie dlatego, że się zdarzyło, ale dlatego, ze myślą, że to poprawna
              forma. Poza tym nie można tolerować błędów ortograficznych. Takie są zasady i
              już. Tolerować można np to, że ktos ma inne poglądy, inny sposób na życie itp.
              • Gość: cxc wpisz juvit IP: 87.207.54.* 16.02.06, 13:11
                w wyszukiwarkę - jeśli to popękane naczynka to na pewno pomoże - rozjaśni
                • hopik Re: wpisz juvit 16.02.06, 13:36
                  zaakceptować - kiedyś damy malowały sobie takie żyłki na dekolcie i czole, bo
                  to świadczyło o ich delikatności. może to nie jest takie nieładne, jak Ci się
                  zdaje?
                • Gość: Orka Re: wpisz juvit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 13:39
                  Dzięki za pomysł z juvitem - wypróbuję.
              • Gość: Orka Re: błękitne żyłki na dekolcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 13:35
                No tak zawsze ciałko lepiej wygląda jak jest opalone. Mam stałą wagę, raczej w
                normie i zastanawiam się czy gdybym przytyła- zniknęłyby, czy też takie
                ułożenie żył jest niezależne od wagi.

                Nie ma sprawy jeśli ktoś zwróci uwagę na cudze błędy- w porządku- ważne jeszcze
                jak to robi, bo można znać świetnie ortografię , ale za grosz nie mieć taktu,
                ani klasy.
                • oneka Re: błękitne żyłki na dekolcie 16.02.06, 16:30
                  może nie dam Ci sposobu na pozbycie się problemu, ale niech Cie pocieszy, ze
                  inni mają gorzej: mój mąż mógłby jako eksponat na akademii medycznej pracowac
                  jako eksponat - cały układ krwionosny ma na wierzchu. latem to jest nawet
                  przydatne, bo się krew szybciej chłodzi. jesli masz podobnie, a nie po prosttu
                  bardzo jasną skórę, to pomogą zimne okłady, chłodny prysznic, żeby wzmocnić
                  ścianki naczyń krwionośnych.
                  a jeśli masz jasną skórę to wiedz, że dawniej była to bardzo pożądana cecha
                  wyglądu. prześwitujące przez skórę żyły są błękitne więc stąd się wzięło
                  określenie "błękitna krew" jako określenie arystokracji(nie pracowali na polu
                  ergo nie opalali się).
                  • turzyca Re: błękitne żyłki na dekolcie 16.02.06, 16:54
                    Nie wiem jak z dekoltem, ale sądząc, po tym co widzę na co dzień przytycie
                    nie "chowa" żył, w każdym razie tych na rękach.
    • Gość: Nessie Re: błękitne żyłki na dekoldzie IP: *.acn.waw.pl 16.02.06, 17:03
      Dekolt - z francuskiego bodajże 'decolette' - łatwo zapamiętać, bo przecież nikt
      by nie napisał dekoledde :))) No chyba żeby miał zatkany nos bardzo...

      Błękitnokrwista jesteś i tyle. Ja też tak mam: jasna skóra, a pod nią siateczka
      jasnobłękitnych żyłek. To widać szczególnie dobrze na dłoniach, na dekolcie, pod
      oczami... Można próbować zamaskować to trochę samoopalaczem, ale czy warto? Moim
      zdaniem to nie wygląda brzydko.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka