Rozterki duchowo-cielesne

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.04.06, 13:33
Mam 30 lat. Naturalnie starzeję się, tzn.starzeje się moje ciało. I ja się na
to nie zgadzam, nie chcę. Nie wiem dokładnie dlaczego, ale jest tak, ze
chciałabym mieć jeszcze czas, jeszcze młode ciało do dyspozycji. Po co? Nie
wiem dokładnie, ale jeszcze nie teraz, jeszcze trochę...Wstydzę się tej
postawy i nie wiem,kto mi ten wstyd wpoił, bo przecież w środku jest inaczej.
Przeciw czemu mam walczyć? Przeciw starzejącej się skórze, umykającej
świeżości czy przeciw tym myślom, które jednym mogą się wydać próżne, dla
innych świadczyć o tym, że najwidoczniej nie mam większych problemów ze
zdrowiem i w ogóle jest mi za dobrze... Co robić z tym ciałem i z tym
myślami? Co będzie za 10 lat? Czy dzieci w moim życiu coś zmienią i przestanę
tyle myśleć o sobie? Walcie prosto z mostu...
    • marghot Re: Rozterki duchowo-cielesne 05.04.06, 13:50
      Ja mam ponad 30 lat i mam w nosie umykający czas. Od wieków ludzie usiłują czas
      powstrzymać, cofnąć, ale to sie nei udaje, więc uważam, iż nie nalezy sobie
      głowytym zaprzątać i wpędzać się w kompleksy czy inne depresje.
      Dziecko jako lekarstwo? Kochana, najpierw dojdx do porozumienia ze sobą, a
      później myśl o dziecku. Zresztą nie każda kobieta matka zostać musi.
      Przynajmniej na razie takiego prawa ani PiS ani żaden LPR nie wymyślil ;P
      Pozdrawiam i zycze duzo optymizmu, kazdy wiek ma swoje świetlane strony, byle
      zdrowie dopisywąło
      • Gość: Edyta77 Re: Rozterki duchowo-cielesne IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 05.04.06, 13:56
        tez sie przejmowałam soba, wygladem i tym ze lata leca a ja sie strarzeje
        dopoki nie urodziłam corki:)
        dziecko przysłoniło mi cąły swiat, stało sie numerem jeden, najwazniejsza
        sprawa w moim zyciu, nie myslałam juz o tym,ze kolejna zmarszczka na czole czy
        skora juz nie ma tej elastycznosci co kiedys, bo zwyczajnie brakło czasu i
        ochoty na przjemowanie sie takimi rzeczami, skoro ma sie obok kogos
        wazniejszego:)
        a z drugiej strony dziecko bardzo mnie zmobilizowało i dodało energii i
        radosci, ciesze sie z kazdego dnia, z tego z ejest zdrowe, inaczej patrze na
        swiat, czuje sie potrzebna a dobry nastroj i harmonia psychiczna potrafia
        bardzo poprawic wyglad zewnetrzny:)
        • Gość: inka Re: Rozterki duchowo-cielesne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 14:00
          Ech, całkowicie się z tobą zgadzam. W tym roku skończę 30 lat a wyglądam o
          niebo lepiej niż przed ciążą. Czuję się młodo dzięki corce - to z nią kopię
          dziury w piaskownicy, to z nią turlam się po śniegu,m trawie, z nią chodzę rano
          boso po rosie. Jest cudownie! Wygłupiam się, oglądam bajki. Oczywiście jestem
          odpowiedzialną osobą na odpowiedzialnym stanowisku ale kiedy jestem w domu z
          nią odchodzi mi 15 lat. Jestem młoda i piękna!!Pozdrawiam i głowa do góry!
          Carpe diem :)
          • Gość: aaa Re: Rozterki duchowo-cielesne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 14:23
            sluchaj, co prawda mam dopiero 25 ale moze dodam swoje 5 groszy... nie wydaje
            ci sie ze ty cos za szybko sie o to martwisz??? przeciez 30 lat to jeszcze
            mloda kobieta, ale juz z jakims doswiadczeniem i pogladem na zycie i swiat, ja
            mysle ze to wlasnie wtedy kobieta rozkwita prawdziwa kobiecoscia i seksem:)!
            naprawde tak uwazam! a dbajac o siebie odpowiednio mozna dlugo wygladac dobrze!
            na pewno 40latka nie bedzie wygladala jak 18latka ale wciaz moze wygladac
            odlotowo.
            tak na marginesie cos ci powiem - uwazam ze u nas w polsce pod tym wzgledem
            panuje zly klimat. bardzo wczesnie nadaje sie teykietke starej, starzejacej
            sie, juz nie pierwszej mlodosci itp., dziecko do 25 bo inaczej bedzie za pozno
            itd. gdy tymczasem np. w europie zachodniej czy usa jest zupelnie inaczej. tak
            30latka to super zadbana kobieta ktora randkuje randkuje i jeszcze raz randkuje.
            • Gość: Magdalenka Re: Rozterki duchowo-cielesne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.04.06, 16:16
              Też sobie myślę, że za dziesięć lat moje problemy wydadzą mi się takie śmieszne
              i będzie mi się wydawało, ze nie wykorzystałam swojej szansy jako 30-latka...Co
              ja zauważyłam: kobiecie po 30. nie mówi się, że ma świetną figurę tylko że ma
              JESZCZE świetną figurę albo że ZACHOWAŁA swietną figurę, jakby chodziło o
              konserwę.
              Czytam te wypowiedzi i myślę sobie, że jakie by nie było to szczęście
              macierzyństwa, o którym piszecie lub jaki by nie był urok w pełni dojrzałego
              kwiatu (jakim jest 30-letnia kobieta) to jednak te wypowiedzi świadczą o tym,
              że walczymy z tym, aby patrzeć na siebie inaczej, ze szukamy furtki, że nie
              chcemy być stare, ze to nie jest nam obojętne. I może to dobrze.
              Moze moje kompleksy biorą sie z tego, że ja wyglądam na znacznie młodszą,
              czasami widzę wpatrzonych we mnie 18-latków i myślę wtedy, "Boże, to niedługo
              się skończy". Tak naprawdę do niczego mi te ich spojrzenia nie są potrzebne,
              więc nie wiem co mi tak zal. Poza tym to tylko moja prożna interpretacja, ze ja
              im się podobam, może właśnie jest na odwrót, kto wie.
              Kilka dni temu mój narzeczony mi powiedział: "Jak ty to robisz, że wyglądasz
              tak świeżo,młodzieńczo, taka jesteś jędrna." To był dla mnie dowód, ze ta
              świeżość i jędrność już mojemu wiekowi nie przysługuje, że to ewenement, że ja
              tak wyglądam...A jeśli zapytacie, co ja takiego robię, że młodziej wyglądam to
              odpowiadam: NIC, karmię się pragnieniem młodości. Mam nadwagę, nie uprawiam
              sportu, piję hektolitry kawy, nie używam kremów z filtrem i wiele innych
              grzechów. Więc pewnie zasłuże na pomarszczoną starość. Aha, to nie jest sprawa
              genów.Moja mama dostała zmarszczek b.szybko. Babcia też.
              Trzymajcie się kobietki. Buziaki.
              • cala_w_kwiatkach Re: Rozterki duchowo-cielesne 05.04.06, 16:49
                " To był dla mnie dowód, ze ta
                świeżość i jędrność już mojemu wiekowi nie przysługuje, że to ewenement, że ja
                tak wyglądam..."

                nie analizuj wszystkiego tak dokładnie i nie doszukuj sie podtekstow, ciesz sie
                chwila ze dobrze wygladasz dzis i tak bedzie co ma byc
                • Gość: Magdalenka Re: Rozterki duchowo-cielesne IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.04.06, 17:13
                  Dzięki "cała w kwiatkach"! Masz rację, analizuję do bólu...:)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja