esteel
12.01.04, 02:55
Haja,
mam taki problem : moj maz Pan po 40 ( ja mam 31 lat, synek 7 mcy), potrafi
grac w gre komputerowa zwana black gamon czy jakos tak doslownie calymi
nocami. Zaczyna grac o 20 w weekend a konczy o 6 rano po czym spi do 2 po
poludniu i w nastepna noc to samo. W ciagu dni powszednich udziela sie
srednio grajac 2 lub 3 x po czym spi dwie godziny i wstaje do pracy. Po pracy
przychodzi zmeczony ( czyzby brak snu ???:-)))) idzie do spania o 20 , po
czym za pare dni historia sie zaczyna. To trwa odkad go znam (3lata) a
zapewne i wczesniej. Poczatkowo niwnie myslalm ze mu sie to znudzi.Oczywiscie
jestem wsciekla bo w weekend nie moge go doprosic zeby wstal wczesniej i
nigdy nie udaje nam sie nic w te wolne dni zrealizowac. Brak snu w ciagu
tygodnia naraza jego zdolnosci koncentracji np. prowadzenia samochodu itp.
Probowalam wszystkiego, rozmow, wyznaczania regul np. nie wiecej niz 3 noce,
awawntur. Nie skutkuje. Szczegolnie weekendy mnie denerwuja to jego spanie do
2 po poludniu powoduje ze nie mamy dla siebie czasu, a on nie ma czasu dla
dziecka, ja sie wsciekam. Teraz znow jestesmy pokloceni. moze przesadzam ?
Wiem ze pieniedzy na to nie traci i wiem gdzie jest przez te noce. Meczy mnie
to napiszcie co o tym myslicie. Nie chce byc policjantem ani jego matka i
odciagac go na sile od komp. ? Nie wiem co robic pozdrawiam Esteel.