Dodaj do ulubionych

Cellulit atutem :)

IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.06, 22:19
Dziewczyny! Ponad 90 % kobiet ma cellulit. Skoro tak, to dlaczego usilnie
staramy się go pozbyć idąc za mniejszością? Skoro prawie wszystkie go mamy,
to dlaczego nie zrobić z niego atutu. Dlaczego te kilka % kobiet nad nami
dominuje?! Zastanówcie się. Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • mikka8 Re: Cellulit atutem :) 30.04.06, 22:25
      Hehe . Nie mam cellulitu , ale nie uwazam , ze nad kims goruje;)


      pozdr.
    • Gość: Lenka Re: Cellulit atutem :) IP: *.chello.pl 30.04.06, 22:30
      Ja bym to ujęła inaczej.Skoro wiele kobiet sie z tym boryka czemu tego nie
      zaakceptować.Ja mam,ale bardzo mało,nie stanowi to dla mnie szczerze mówiąc
      wielkiego problemu.
    • ywonna Re: Cellulit atutem :) 30.04.06, 22:32
      Cellulit jest efektem zaniedban swojej urody i bledow w diecie. Dlaczego wiec
      zaczac tolerowac niezdrowy sposob zycia?
      • Gość: nosek Re: Cellulit atutem :) IP: *.acn.waw.pl 30.04.06, 23:09
        Nieprawda Ywonno, najczęściej nie jest!
        • agusia_1988 Re: Cellulit atutem :) 30.04.06, 23:25
          ja mam i nikt nie ma o to do mnie pretensji.jesli
          tylko mojemu facetowi "ja" odpowiadam i na nic sie nie skarzy to nie musze nic
          w sobie zmieniac chyba ze jego poprosze o zdanie.
          • ywonna Re: Cellulit atutem :) 01.05.06, 01:04
            A dla siebie nie umiesz nic z tym zrobic? Zyje sie dla siebie, a nie dla kogos.
            Gdy podobasz sie sobie, podobasz sie innym. Tylko opinia Twojego mezczyzny sie
            dla Ciebie liczy? Moj facet tez mnie uwielbia, ale mysle, ze cieszy go
            dodatkowo fakt, ze podobam sie nie tylko jemu. I chwala mu za to.
        • ywonna Re: Cellulit atutem :) 01.05.06, 01:00
          Nie zgodze sie. Podobnie ma sie sprawa z rozstepami. U mlodej dziewczyny
          regularnie uprawiajacej gimnastyke, zdrowo sie odzywiajacej i stosujacej balsam
          ujedrnaijacy cellulitu nie uswiadczysz. Wiem, ze kazdy jest inny, ale osobiscie
          mialam cellulit w okresie, gdy nie bylam swiadoma swoich bledow w diecie i gdy
          nie uprawialam sportu. Teraz mysle nad tym co jem, stosuje odpowiedni balsam i
          wlaczam ruch do swojego zycia. I cellulitu ani sladu.
          Pomijam tu kwestie kobiet dojrzalych czy po porodzie - wowczas cellulit ma inne
          podloze.
          I nikt mi nie wmowi, ze to kwestia akceptacji. Moj ukochany zawsze mnie
          akceptowal, ale mysle, ze jest dodatkowo dumny ze mnie, ze dbam o siebie i o
          swoje cialo.
          • babsi.b Re: Cellulit atutem :) 01.05.06, 08:21
            Tak Ci sie tylko wydaje, bo masz po prostu szczescie.
            Ja sie gimnastykuje, jezdze na rowerze, chodze na basen, na saune, jestem wegetarianka, ale cellutitu nie dalo sie zlikwidowac w 100%. Jest go malo, ale jednak jest i to jest sprawa gentyczna, a nie zaniedbanie.
            • ywonna Re: Cellulit atutem :) 01.05.06, 10:39
              Mi sie tez wydawalo, ze to sprawa genetyczna. Odzywialam sie zdrowo,
              gimnastykowalam, wklepywalam balsamy. Pozniej zaczelam sie uwazniej przygladac
              swojej diecie i odkrylam, ze zawiera one duze braki. Uzupelnilam ja i pozbylam
              sie cellulitu. Nie w 100%, ale w 95. Te 5%, ktore zostaly ciezko nawet nazwac
              cellulitem.
              A buntuje sie, bo przesada jest zakladanie watkow "cellulit atutem". Moze
              jeszcze "tradzik atutem", "rozstepy atutem", "blizny atutem". Trzeba promowac
              zdrowy tryb zycia.
              Maly cellulit jest praktycznie niewidoczny, z duzym i srednim mozna sobie
              poradzic. Jaki sens ma ten watek?
              • Gość: scayla Re: Cellulit atutem :) IP: *.local2.pl / *.loonar.pl 01.05.06, 10:49
                Już Ci mowie jaki ma sens. Chodzi o to, że dziewczyna ktora załozyła wątek ma
                pewnie tak duzo celulitu, ze nie chce jej sie go pozbyc. bo to przeciez ciezka
                praca!
                Dlatego tez proponuje innym aby tego nie robily poprzez akceptacje! ŻENUJĄCE!
              • moggie Re: Cellulit atutem :) 01.05.06, 11:01
                do ywonna:Nie wiem czy wiesz,ale przyczyną cellulitu mogą być zaburzenia
                hormonalne, antykoncepcja, nagła zmiana wagi, zaburzenia krążenia, trawienia
                (niekoniecznie spowodowane złą dietą) i czynniki genetyczne i w tych
                przypadkach nie ma to nic wspólnego z zaniedbaniem. Z resztą na cellulit składa
                się wiele czynników, nie jeden, wystarczy poczytać jak się tworzy cellulit.
                Myślę zatem,że swoją opinią,że cellulit jest zaniedbaniem możesz zranić wiele
                kobiet, które bardzo o siebie dbają.Fakt dieta i gimnastyka dużo dają,ale nie
                zawsze umożliwiaja całkowite pozbycie się cellulitu. Pozdrawiam
                • Gość: E. Re: Cellulit atutem :) IP: *.kom / *.os1.kn.pl 01.05.06, 11:31
                  Jak można zrobić atutem coś, co jest po prostu obiektywnie BRZYDKIE?
                  • Gość: Pistacja Re: Cellulit atutem :) IP: *.barczewo.macrosat.pl 03.05.06, 12:23
                    coś takiego jak "obiektywnie brzydkie" nie istnieje . Np społeczność
                    afroamerykańska, duża pupa najczęściej z celulitem jest pożądana .
                    Osobiście walcze z celulitem i nie widze w tym nic pięknego ,ale akceptuje i
                    wiem ,że w 100 % się nie pozbędę. Tak jak niektórych blizn- może to zboczenie
                    ale blizny mi się szalenie podobają
                • ywonna Re: Cellulit atutem :) 01.05.06, 12:18
                  Przyczyny:
                  - zaburzenia hormonalne - polecam wizyte u dobrego endokrynologa;
                  - antykoncepcja - mamy prawo wyboru srodkow, ktore sa odpowedni dla naszego
                  organizmu;
                  - nagla zmiana wagi - i coz? mam to pochwalac? chudnac trzeba z glowa, podobnie
                  jest z tyciem;
                  - zaburzenie krazenia, trawienia - a czym niby spowodowane? chyba za daleko sie
                  zapedzasz...
                  Nie rozumiem po prostu tlumaczenia sie z cellulitu, bo z malego tlumaczyc sie
                  nie trzeba (nikt i tak nie zauwazy), a DUZY to KWESTIA ZANIEDBANIA i wylacznie
                  zaniedbania...
                  Nie chce nikogo ranic, bo wystepowalabym wbrew sobie. Sama mialam spory
                  cellulit wynikajacy z nieracjonalnego odzywiania i braku ruchu. Wiem, ze
                  calkowite pozbycie sie cellulitu to problem (rowniez moj). Skoro jednak ktos
                  zaklada watek, by cellulit zaczac promowac i sie go nie wstydzic, znaczy, ze
                  jest on u tej osoby widoczny (tj. cellulit bardziej zaawansowany), a to juz
                  zenujace.
                  DUZEGO CELLULITU MOZNA SIE POZBYC.
                  • Gość: *** Re: Cellulit atutem :) IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.06, 22:46
                    To ja założyłam ten wątek. Mylicie się co do tego, że mam bardzo zaawansowany
                    cellulit, a także co do tych diet, ćwiczeń czy balsamów. Cellulit mam, owszem i
                    walczę z nim od wielu lat (ok 10?!). Odkąd go zauważyłam (mając może z 10 lat)
                    staram się go pozbyć. Mam go z powodu złego odżywiania w dzieciństwie (ale
                    chyba nie jest możliwe, żeby kilkulatka myślała o tym, co jest zdrowe, a co
                    sprawi, że nie będzie lubiła w przyszłości swojego ciała!!!), ale moja mama też
                    go ma i to strasznie widoczny. Jak już wspomniałam, walczę z nim cholernie
                    długo. Od wielu lat odżywiam się zdrowo, regularnie ćwiczę, smaruję się
                    codziennie balsamami, masuję elektrycznym masażerem, byłam nawet na kilku
                    zabiegach u kosmetyczki - WSZYSTKO NA NIC! Ostatnio odkryłam, że mam zaburzenia
                    hormonalne, co jeszcze bardziej potęguje mój problem :(
                    Więc przestańcie chrzanić, że to zaniedbanie. Więcej czasu nie mogę już chyba
                    poświęcić na dbanie o urodę.
                    • ywonna Re: Cellulit atutem :) 02.05.06, 13:22
                      Mam go z powodu złego odżywiania w dzieciństwie (ale
                      > chyba nie jest możliwe, żeby kilkulatka myślała o tym, co jest zdrowe, a co
                      > sprawi, że nie będzie lubiła w przyszłości swojego ciała!!!),

                      w wieku 10 lat moja matka mysla, co dla mnie dobre, a co zle i nie faszerowala
                      mnie chipsami, czekoladkami i innymi niezdrowymi rzeczami...
                      a kwestia nielubienia wlasnego ciala to inna rzecz... ja nawet, gdy mialam
                      cellulit lubilam swoje cialo... Ty po prostu nie lubisz siebie, wiec jak masz
                      sie podobac innym? ja siebie szanuje, stalam sie odporna na pewne sytuacje i
                      ludzi... wiem, ze nie moge podobac sie kazdemu, bo gusta sa rozne. wystarczy mi
                      garstka znajomych plus wyjatkowy mezczyzna :-))
                      od jakiegos pol roku slysze: "Iwona, rewelacyjnie wygladasz", "Iwona, jak Ty
                      sie zmienilas" i wierz mi - wcale radykalnych zmian nie przeprowadzilam... po
                      prostu ciagle sie usmiecham, staram sie myslec optymistycznie, a takie
                      podejscie potrafi zmienic zycie...


                      >odżywiam się zdrowo

                      co to dla Ciebie znaczy? ja tez myslam,z e odzywiam sie zdrowo, az nagle
                      odkrylam, ze moja dieta miala sporo brakow...

                      >Ostatnio odkryłam, że mam zaburzenia
                      > hormonalne, co jeszcze bardziej potęguje mój problem :(

                      widzisz... piszesz, ze starsznie dbasz o siebie, a tu nagle zaburzenia
                      hormonalne, co sie wyklucza... dbanie o siebie zaczyna sie od przeprowadzenia
                      kontrolnych badan: morfologia, hcv, endokrynolog, ginekolog... jesli Ty dbanie
                      o siebie zaczynasz od kosmetyczki -to faktycznie nie widac rezultatow i nie ma
                      sie co dziwic... inaczej juz dawno bys wiedziala, ze masz zaburzenia hormonalne
                      i juz bys byla w trakcie leczenia...
                      to tak jak moja znajoma, ktora pol kilo pudru na twarz naklada, a wczesniej
                      buzi nie umyje. pozniej sie dziwi, ze ma pryszcze i zaskorniki, bo przeciez tak
                      o siebie dba...
                      dbanie o siebie zaczyna sie od badan!!!

                      i nadal nie rozumiem sensu tego watku... rozumiem, ze mozesz byc sfrustrowana
                      swoim problemem, ale wciaz masz szanse go rozwiazac, z tym, ze musisz zaczac
                      inaczej na siebie patrzec i o inne rzeczy dbac...
                      Zycze powodzenia i pozdrawiam...

                  • Gość: nosek Re: Cellulit atutem :) IP: *.acn.waw.pl 02.05.06, 14:21
                    Jezu, dziewczyno, zanim zaczniesz się tak radykalnie wypowiadać w jaimkolwiek
                    temacie dokształć się trochę! Cellulit ma podłoże hormonalne ale to nie znaczy
                    że osoba która problem dotyczy kwalifikuje się do leczenia u endokrynologa!
                    Znaczy to tyle że hormony normalnej zdrowej kobiety predysponują ją do
                    cellulitu, w przeciwieństwie do mężczyzn. Problem jest znacznie bardziej
                    skomplikowany, więcej w linkach poniżej.
                    Co do rozstępów,to mają je i kobiety i mężczyżni i nie ma to nic wspólnego z
                    brakiem ruchu ale z osłabienie włókien kolagenowych w skórze i kopletnie nic na
                    to nie poradzisz. Dlatego pojawiają się nawet u młodych wysportowanych chłopców
                    w okresie intensywnego wzrostu. Jeśli myślisz że zapobiegniesz im wmasowując w
                    skórę jakieś badziewne kremy to tylko pogratulować optymizmu. Teraz jesteś
                    młoda i nie masz cellulitu ani rozstępów ale radzę więcej dystansu do swojego
                    ciała, to ławiej będzie ci zaakceptować nieuchronne oznaki starzenia które
                    dotykają wszystkie kobiety: zmarszczki i obwisłe cycki.
                    www.drlenkravitz.com/Articles/cellulite.html
                    www.medicinenet.com/cellulite/article.htm
                    kidshealth.org/teen/your_body/skin_stuff/stretch_marks.html
                    • ywonna Re: Cellulit atutem :) 02.05.06, 20:15
                      Jezu, kobieto, nie wypowiadam sie radykalnie. Po prostu nie rozumiem tego
                      watku, zatytulowanego "cellulit atutem".
                      Wiem, ze to powazny rpoblem i tak jak powiedzialam - w 100% cellulitu nie uda
                      sie usunac. Caly czas jednak jestem zdania, ze DUZY i WIDOCZNY cellulit to
                      efekt zaniedbania.
                      I nie mowie tu o kremach - caly czas powtarzam, ze likwidacja cellulitu to
                      dluga i mozolna praca ze swoim cialem - dieta i ruch przede wszystkim.
                      I nie martw sie - mam duzy dystans do swoejgo ciala. Wiem, ze uroda przemija.
                      Nawet wiecej - wyglad dla mnie nie ma specjalnego znaczenia. Liczy sie to, co
                      ktos ma w glowie i duszy. Nie jest to jednak rownoznacze z tym, ze nagle
                      mialabym przestac o siebie dbac.
                      Tobie za to proponuje uwazniejsze czytanie moich postow (skoro sie juz do nich
                      odnosisz), bo wspominalam juz wyzej, ze inaczej ma sie sprawa z rozstepami czy
                      cellulutem u kobiet po ciazy czy starzejacych sie. Wowczas uwazam to za
                      naturalna realcje ciala.
                      Jesli ktos ma problemy hormonalne to najpierw powinien zrobic szereg badan. ja
                      takie badania robilam u endokrynologa. A Ty gdzie radzisz sie udac?
                      Jesli zas chodzi o podane przez Ciebie strony tez sie ustosunkuje:
                      1. dr Len Kravitz - amerykanin po interwencji chirurga plastycznego; wmawia
                      grubym Amerykankom, ze ich cellulit to narmalka -trzeba go pokochac i polubic,
                      podobnie jak lubi sie hot dogi. Przez takich lekarzy spoleczenstwo amerykanskie
                      ma nielada problemy z profilaktyka zdrowotna i walka z otyloscia i nadwaga. Na
                      szczescie dr Kravitz nie zaprzecza sile ruchu i odpowiedniej diety w walce z
                      cellulitem.
                      2. Czyzby tez Amerykanie? Nie rozumiem wstawiania liku, ktory w 100% wyraza
                      moje zdanie? Zaprzeczasz troche sama sobie. Na tej stornie bowiem zaznaczone
                      jest jak wazna bywa profilaktyka, ruch, dieta w walce z cellulitem.
                      3. Dotyczy rozstepow - ponownie powtarzam, ze to cos innego niz cellulit. Tutaj
                      bym sie mniej buntowala na watek "rozstepy atutem" :-))
                      Moj wniosek: podawanie mi adresow amerykanskich stron to jedno wielkie
                      nieporozumienie. Wielu Amerykanow napisze "pokochaj swoj cellulit", "naucz sie
                      zyc z cellulitem". Ja sie po prostu na takie postawnienie sprawy nie zgadzam,
                      bo prowadzi to do takich sytuacji, ze wielkim problemem spolecznym staje sie
                      otylosc czy nadwaga. To wlasnie przez to, ze Amerykanie wszystko umieja sobie
                      wyjasnic i zaakceptowac. Nie tedy droga. Bylam kilka miesiecy w Stanach i z
                      pewnoscia nie chce za kilka lat w Polsce widziec takich kobiet jakie mialam
                      okazje widziec w Stanach. To jest po prostu chore, a Twoje tlumaczenie zbliza
                      nas do takiej sytuacji.
                      PO tym wszystkim dodam jeszcze, ze niemila jest dyskusja z osoba, ktora rzuca
                      tekstami w stylu "jezu, dziewczyno", "powinnas sie doksztalcic!". Troche
                      kultury osobistej, a i rozmowa bedzie przyjemniejsza. Sama sie sobie dziwie, ze
                      Tobie w ogole odpowiedzialam.
                      Pozdrawiam.
                      • Gość: nosek Re: Cellulit atutem :) IP: *.acn.waw.pl 03.05.06, 00:33
                        No jasne, dr Kravitz to coś zupełnie innego niż to czym cię faszeruje kolorowa
                        prasa na codzień. Czasem warto zapoznać się z innym punktem widzenia żeby
                        poszerzyć horyzonty. Dr Kravitz pisze że cellulit to normalka a nie że OTYŁOSC
                        to normalka i nikogo nie zachęca żeby polubił swoją nadwagę! Skoro jednak
                        piszesz że akceptacja celulitu to popularyzowanie niezdrowego trybu życia nie
                        możesz zapomnieć że z drugiej strony mamy anoreksję i bulimię i Bóg wie jakie
                        jeszcze inne zaburzenia wynikające z BRAKU akceptacji własnego ciała i
                        obsesyjnego dążenia do doskonałości.
                        Jeśli chodzi o drugi artykuł to chyba nie czytałaś zbyt dokładnie, mowa jest
                        o 'RZEKOMYCH' sposobach 'leczenia' cellulitu przy czym są one tutaj
                        wypunktowane jako mało- bądż zupełnie nieskuteczne.
                        Co do sportu to jeszcze się nie wypowiadałam ale chętnie to zrobię. Nie chodzi
                        o to że uważam że sport i zdrowa dieta nie mają sensu, przeciwnie, jestem pewna
                        że poprawiają sylwetkę i samopoczucie. Nie wszystko jest jednak tak proste jak
                        próbujesz tu udowodnić.

                        • ywonna Re: Cellulit atutem :) 04.05.06, 11:58
                          Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ale jestes wyjatkowo niekulturalna osoba.
                          Pisanie o "poszerzaniu horyzontow" i Twoje wczesniejsze sugestie dotyczace
                          mojej osoby wykluczaja Cie jako rozmowce.
                          Zapamietaj sobie: inteligencja a wiedza to nie to samo. Czlowiek inteligentny
                          potrafi dyskutowac z druga osoba, bez rzucania zwrotow "Jezu, dziewczyno"
                          czy "powinnas sie douczyc" itp.
                          Nie interesuje mnie juz dyskusja z Toba. Rozmawialam i z engokrynologiem i
                          dietetykiem i wiem, ze maja racje, co sprawdzilam nie tylko na swoim
                          przykladzie. Zawsze mozesz nazwac ich nieukami i podac linki to tego
                          wypacykowanego chirurgicznie Amerykanina.
                          I nigdzie nie napisalam, ze walka z cellulitem jest prosta. Mlodej osobie
                          zajmuje okolo 2-3 lat pozbycie sie 95% cellulitu. Ten czas to wytezona praca.
                          Nie kazda kobieta jest stworzona do poswiecen.
                          Wiekoszosc woli napisac, ze problem jest ciezki, trudny i beznadziejny. Takie
                          juz spoleczenstwo.
                          Pozdrawiam.
              • mmdt Re: Cellulit atutem :) 09.05.06, 00:48
                no jak, no jak, no jak poradzić ?
                napisz co Ty zrobiłas wtej sprawie.
            • Gość: jk Re: Cellulit atutem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 13:09
              Masz celulit pomimo diety i ćwiczeń, gdyż stosujesz za dużo soli. To ona
              powoduje problemy z krążeniem limfy. I to nie jest sprawa genetyczna tylko
              zapuszczanie się... niestety...
          • gloriaa1 Re: Cellulit atutem :) 03.05.06, 12:41
            > Nie zgodze sie. Podobnie ma sie sprawa z rozstepami. U mlodej dziewczyny
            > regularnie uprawiajacej gimnastyke, zdrowo sie odzywiajacej i stosujacej
            > balsam ujedrnaijacy cellulitu nie uswiadczysz.

            Niestety, totalna nieprawda: od wielu lat chodzę na fitness, co najmniej 4xw
            tygodniu + siłownia itp itd. Kiedy postanowiłam zredukować ilość tkanki
            tłuszczowej (miałam w normie, ale chciałam podkreslić "rzeźbę" mięśni) -
            odpowiednia rozpiska ćwiczeń, niskotłuszczowa i niskowęglowodanowa dieta..
            wtedy dopiero mój cellulit, który miałam zawsze, stał się wyraźniejszy. Jak
            stwierdziła jedna z instruktorek - mięśnie "wypchnęły" tkankę tłuszczową bliżej
            skóry, więc cellulit objawił się w całej okazałości (w dużym uproszczeniu).

            To sprawa genetyczna - moja matka nie ma, ciotki nie mają, siostra też nie - a
            ja mam i prawdę mówiąc uważam że to bardzo szpeci sylwetkę >:/
            Ale trudno - powiesić się nie mam zamiaru z tego powodu.
            Aha - żeby było bardziej hardcorowo - rozstępy też mam w duuużej ilości ;)
            • ywonna Re: Cellulit atutem :) 04.05.06, 12:08
              W kwestii rozstepow - przyznaje sie do bledu. Moga wprawdzie minimalnie
              zbleknac, ale ich usuniecie bez chirurga jest praktycznie niemozliwe. :-))
              W kwestii cellulitu - nadal obstawiam przy swoim. Napisalam bowiem o wysilku
              fizycznym, ale nic o diecie, ktora stosujesz. I jakich kosmetykow uzywalas, aby
              uchronic sie przed cellulitem.
              Straszne jest to, ze osoba majaca tendencje do cellulitu musi ZAWSZE myslec o
              tym co je, CIAGLE dbac o stan swojej skory, WCIAZ uprawiac sport. Osoby, ktore
              tej TENDENCJI nie maja nie musza byc tak ostrozne.
              Pozwalajac sobie na "wiecej luzu" w jedzeniu czy dbaniu o siebie po prostu nie
              unikiemy cellulitu. Wiec albo sie z tym godzimy i nie robimy z tego problemu,
              bo przeciez mamy mnostwo innych atutow, albo z tym walczymy.
          • mmdt a jaką to diele stosujesz, aby pozbyć się cellulit 09.05.06, 00:46
            Moja złota, widze że jestes doświadczona w tej materii.
            Jaką więc dietę stosujesz i jaki kosmetyk mi radzisz.
            Popradź coś, bo ja nie moge juz patrzec na swoje nózki
      • spragnienie Re: Cellulit atutem :) 01.05.06, 22:48
        Joannao, to co piszesz to brednie Slonko...
        • Gość: anita Re: Cellulit atutem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 22:54
          spragnienie- jesteś moją idolką na tym forum, naprawdę... :/ Twoje komentarze
          czytam z zapartym tchem po prostu.
      • gory_szalenstwa Re: Cellulit atutem :) 03.05.06, 00:36
        Cellulit moze byc uwarunkowany genetycznie, to nie tylko wynik zlego odzywiania
        czy zaniedban swej urody. Są kobiety bardzo dobrze o siebie dbajace, poczynajac
        od pielegnacji, konczac na stylizacji a i tak walcza z cellulitem.
    • Gość: effa Re: Cellulit atutem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 11:27
      jednak to trochę nieestetyczne.
    • kora3 Mnie sie to wuydaje dośc proste, choć 02.05.06, 13:27
      problemu cellutisoweo raczej nie mam ..Sądzę,z e kobietyu z im walczą nie
      dlatego, ze te bezcelluliru są w mniejszości, ale dlatego, ze on po prostu jest
      noeładny i szpeci ...Przynajmniej niektóre dziewczyny tak uwazają i chc ą się
      drańśtwa pozbywać :)
    • pink_freud Re: Cellulit atutem :) 02.05.06, 13:32
      80% Amerykanek cierpi na otyłość. Może by tak uznać to za atut i zacząc je
      naśladować?
    • Gość: dalenne Re: Cellulit atutem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 13:39
      Na cellulit można sobie zasłużyć, to prawda. Można z nim walczyć lub nie.
      Jednym się nie podoba, innym nie przeszkadza. Dla większości kobiet, dzięki
      intensywnej pracy firm kosmetycznych, stał się olbrzymim kompleksem wcześniej w
      ogóle nie zauważanym.
      Jednak uważam, że stwierdzenie, iż same jesteśmy sobie winne bo będąc
      nastolatkami nie dbałyśmy o siebie tak jak powinnyśmy to jakaś bzdura
      kompletna. GDZIE I KTO 10, 15, 20 lat temu w Polsce mówił o cellulicie? W jaki
      sposób przestrzegano nas przed nim??? Jaka nastolatka i gdzie mogła kupić sobie
      balsamy z myślą o tym, że dzięki temu może nie mieć problemów z rozstępami i
      cellulitem? Przecież dopiero na początku lat 90tych zaczęły pojawiać się u nas
      tego typu kosmetyki. Większość z nas jechała na kremie nivea i dezodorantach
      impuls używanych po w-fie i sks'ach. Nie przypominam sobie nawet by była
      jakaś "kultura" używania balsamówi itp. Jako nastolatka pływałam i grałam w
      siatkówkę, czynnie uprawiałam sport (wydaje mi się z resztą, że kiedyś
      dziewczyny znacznie częściej uprawiały sport), do tej pory zażywam ruchu
      regularnie i co? A no to, ze rozstępy mam od 13 roku zycia i nie byłam w stanie
      nic z tym zrobić, tym bardziej, że zaczęłam bardzo szybko rosnąć, skóra po
      prostu nie wytrzymała obciążenia no i taka już moja natura. Z cellulitem też
      muszę walczyć, niestety. Ale na pewno nie jest to efekt moich zaniedbań.
      W tej chwili młode dziewczyny mają znacznie większe pole manewru jeśli chodzi o
      walkę z niedociągnięciami natury niż kiedyś.
      Nie wszystko zależy od nas.
      • Gość: malasheep Re: Cellulit atutem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 14:13
        Twoja historia wyglada bardzo podobnie do mojej, tez wf, sksy dodatkowe, duzo
        sportu, waga w normie i znaczny skok wzrostu - wynikiem czego byly rozstepy; tak
        samo nikt nie mowil wtedy o balsamach dla nastolatek w celu unikniecia
        rozstepow, dlatego dziwią mnie opinie, ze moglam tego uniknąc, i ze jest to moze
        efekt zaniedbania; to musiala napisac mloda osoba, za której nastoletnich czasów
        taka praktyka juz istniala i nie pamieta jak bylo dawniej; ale to tylko tak
        wtrącilam o rozstepach, bo zdziwila mnie jedna z opinii;
      • Gość: elmilinden Re: Cellulit atutem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 14:35
        Ja mam rozstęoy tylko na udach, poprzeczne. W wieku 10-11 lat urosłam ponad 10
        cm w trzy miesiące:) Po prostu doszłam do wzrostu 168, czyli tyle, ile mam
        obecnie. A jak na 11latkę to dużo. Jakoś nie umarłam od kilku rozstępów, nogi mi
        nie odpadły i wszystko jest dobrze.
        • gory_szalenstwa Re: Cellulit atutem :) 03.05.06, 00:37
          Tak dla ścisłosci, rozstepy to nie to samo co cellulit.
          • Gość: helga Re: Cellulit atutem :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 12:19
            powaaaznie? no dzieki za uscislenie...

            a jakbys nie zauwazyla, to watek rozstepow tez zostal poruszony przy okazji
            "zaniedban", stad wypowiedzi na ten temat
    • gory_szalenstwa Re: Cellulit atutem :) 03.05.06, 00:34
      Szaleństwo;)
    • Gość: heliamphora Re: Cellulit atutem :) IP: *.aster.pl 04.05.06, 00:49
      Popieram. Swojego ruszyć nie dam. Miły jest, normalny i MÓJ :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka