Gość: barcelonka IP: *.local2.pl / *.loonar.pl 12.05.06, 15:28 Czy jedzenie pszennych bulek w czasie diety jest zabronione? chociaz 1 dziennie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: xxx Re: Bułki pszenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 17:13 absolutnie zabronione, od nich się szybko tyje.Lepsze jakieś bułki grahamki itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Bułki pszenne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.05.06, 23:42 Gość portalu: barcelonka napisał(a): > Czy jedzenie pszennych bulek w czasie diety jest zabronione? chociaz 1 dziennie > ? Nie, jeśli w sumie podczas całego dnia zjesz mniej kalorii niż spalisz. Wiadomo jednak, że zdrowiej jeść ciemne pieczywo, bo ma więcej błonnika, dobrze wpływa zatem dzięki temu na trawienie oraz jest bardziej sycące. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majka Re: Bułki pszenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 00:33 Nie jest zabronione ale wskazane ograniczenie. Co do ciemnego pieczywa to nie ejst to takie proste. Ja np w ogóle nie mogę jeść ciemnego, boli mnie po nim brzuch i mam zgage. Jest ono ciężkostrawne. Dlatego ja jem żytnie, z ziarnami, tez zdrowe i mniej kaloryczne a smaczniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwona Re: Bułki pszenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 20:25 takze mam zgage po ciemnym pieczywie i boli mnie po nim brzuch. jako ciekawostke powiem Wam, sprawdzcie sobie kalorie i gramature na opakowaniu chleba tostowego schulstad. teraz maja szeroki wybor, jest i pszenne i zytnie, graham i cuda na kiju. Sek w tym, ze kromki tych gatunkow chleba roznia sie miedzy soba doslownie 1 lub dwiema kaloriami. I tak np 1 kromka pszennego ma (strzelam bo juz nie pamietam) 50 kcl, a graham 52 kcl. Wiec nie bylabym taka pewna, czy sa az tak znaczace roznice w kaloriach pomiedzy rodzajami chleba (bulek) :) Odpowiedz Link Zgłoś
purecharm Re: Bułki pszenne 13.05.06, 16:46 Ja schudlam strasznie duzo kg(nie pisze ile, bo nie uwierzycie:)), delektujac sie dzien w dzien wielgachna pszenna bula, takze nie piszcie, ze podczas odchudzania nie mozna jesc bialego pieczywa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: em A na jakiej byłaś diecie?Napisz konkrety,proszę ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 17:48 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ; Re: A na jakiej byłaś diecie?Napisz konkrety,pros IP: *.local2.pl / *.loonar.pl 13.05.06, 19:24 up Odpowiedz Link Zgłoś
purecharm Re: A na jakiej byłaś diecie?Napisz konkrety,pros 13.05.06, 20:12 Juz pisze:) Nie bylam na zadnej konkretnej diecie z gazety. Jako ze czekalo mnie dlugie odchudzanie i duzo kg do zrzucenia, wiedzialam, ze musze tak dobierac sobie jedzenie, aby dieta nie byla katorga, a jedynie nowym sposobem odzywiania. Jedynym powodem mojej wielkiej nadwagi bylo pochlanianie olbrzymich ilosci slodyczy w dzien w dzien, takze odstawilam calkowicie slodycze. Nie jadlam nic po 18.00, a moj jadlospis wygladal mniej wiecej tak: Sniadanie: pyszna pszenna bulka(ciabatta, ktora jest bardzo duza) z obkladem, 1 kiwi Jakis owoc, na poczatku bylo to jablko, potem truskawki, czeresnie itp. Obiad: makaron z sosem pomidorowym lub piers z kurczaka smazona bez tluszczu z surowka i 1 jajkiem sadzonym, 1 kiwi Jakis owoc. Moj jadlospis byl monotonny, jednak mnie on odpowiadal i musze powiedziec, ze jedzac to co jadlam, czulam sie swietnie, nigdy nie bylam glodna, a chcice na slodycze(moj wielki nalog) mialam sporadycznie. Przez pierwsze 100 dni nie zrobilam zadnego odstepstwa, nawet malutkiego. Schudlam w tym czasie 25kg. Potem stwierdzilam, ze musze od czasu do czasu zjesc sobie cos dobrego, bo skonczy sie tak, ze w pewnym momencie nie wytrzymam(jak to bywalo przy wczesniejszych probach schudniecia) i rzuce sie na jedzenie. Powiem szczerze, ze na poczatku balam sie robic odstepstwa, bo latwiej mi bylo nie zjesc nic 'niedozwolonego' niz tylko troche i potem wrocic z powrotem do dietki. Moje obawy byly niepotrzebne, bo radzilam sobie swietnie. Takze po tych 100 dniach srednio raz w tygodniu jadlam cos pysznego i to w dowolnych ilosciach np. Chodzilam do Pizza Hut i jadlam pol duzej pizzy na grubym ciescie, do sphinxa, gdzie zamawialam shoarme z frytkami, surowka plus sosy, kupowalam lody 1400ml Manhattan i jadlam na pol z mama, robilam sobie czasami dzien slodyczy, czyli przez jeden dzien jadlam wszystko na co mialam ochote. Mimo ze robilam sobie tyle odstepstw chudlam dalej i to prawie w tym samym tempie. Schudlam kolejne ...kg, nie bede pisac ile, bo wcale mi nie do smiechu, ze tyle wazylam. Tak wiec jak widzicie nie stosowalam zadnej cud diety, bo takie diety po prostu nie istnieja!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
purecharm Re: A na jakiej byłaś diecie?Napisz konkrety,pros 13.05.06, 20:25 Dodam cos jeszcze o wazeniu sie. Wiedzialam, ze nie ma sensu wazyc sie czesto, bo jak waga bedzie stala, to sie pewnie zalamie i wroce do obzerania sie(tak jak w przeszlosci). Pierwszy raz zwazylam sie po 10 tygodniach i waga pokazala 11kg mniej. Potem zwazylam sie po 3.5 tygodnia i waga pokazala w sumie 18 kg mniej. Potem wazylam sie o wiele czesciej, bo nie moglam sie powstrzymac i zauwazylam jedna rzecz: kiedy robilam odstepstwa, to waga schodzila w dol, a kiedy trzymalam sie dietki, waga stala w miejscu. Mialam jeden kryzys, kiedy to przez 3 tygodnie nie zrobilam zadnego odstepstwa i sporo sie ruszalam, a wskazowka wagi nawet nie drgnela!!! Bylam naprawde wkurzona, ale nie zalamalam sie i po tym postoju, jak waga ruszyla, to nie mogla przestac leciec w dol:) Takze dziewczyny nie wazcie sie czesto, bo to nie ma sensu. Ja sie nie waze nigdy tydzien przed okresem i pare dni po, bo wtedy zawsze nabieram wody, takze waga 'przeklamuje'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwona Re: A na jakiej byłaś diecie?Napisz konkrety,pros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 20:30 zgadzam sie z przedmowczynia :) ja schudlam z 95 kg na 60, nie stosujac zadnej wymyslnej diety. Po prostu liczylam kalorie i uwazalam na to, co jadlam. zero slodyczy, zero jedzenia po 18-tej, okreslona ilosc nabialu itd, wazylam kazda rzecz i zapisywalam kalorie, po przekroczeniu dziennej dawki-nie jadlam. takze mialam kryzys, dlugo wskazowka wagi stala w miejscu, ale pozniej polecala do 58 kg, nawet jeszcze pozniej do 55 ale niestety znow waze 60 kg, bo zaczelam obzerac sie slodyczami :) teraz zastanawiam sie, jak rzucic nalog slodyczowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daria Re: A na jakiej byłaś diecie?Napisz konkrety,pros IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 10:19 Bułka grahamka ma porównywalną ilość kalorii do białej bułki pszennej,a spożycie jej jest o tyle korzystniejsze,że produkowana jest z grubo zmielonego ziarna-posiada wiecej błonnika,przez co sprzyja lepszej przemianie materii. Węglowodany zawarte w pieczywie także są potrzebne o ile nie zjadamy 1,5 bochenka chleba.Jedna bułka dziennie,zwłaszcza na śniadanie,nie spowoduje,że nagle dramatycznie przytyjemy czy niemożliwe będzie zrzucenie wagi-wręcz przeciwnie. Wiem to także ze swojego własnego doświadczenia. Stosowałam dietę 1000kCal,dzięki której schudłam prawie 20kg w ciągu ok.6miesięcy. Bułki także czasem jadałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwka Re: Bułki pszenne IP: 217.11.140.* 14.05.06, 10:20 Czywiście , że możesz zjeśc pszenną buleczkę najlepiej na zmianę z pełnoziarnistą, w rozsądnej diecie można jeśc wszystko -w rozsądnych ilościach. Odpowiedz Link Zgłoś