Dodaj do ulubionych

Ciekawe perfumy

IP: 62.148.95.* 28.01.03, 14:39
Jestem nałogowcem zapachowym. Diabłu duszę bym sprzedała za ciekawe perfumy...
No właśnie...Ale ostatnio nie mam za co sprzedawać.
Wszystko co wącham - a sporo jeżdżę to mam możliwości - jest do siebie
podobne; bądż stereotypowe, na jedno kopyto, bez cienie oryginalności i
tzw. "rozpoznawalności w ciemno ". Pefumy przestają mieć swoje
charakterystyczne zapachy, szerzy się "urawniłowka " zapachowa...
Czy udało Wam się trafić ostatnio na coś oszałamiającego ?
Wszystko jest bardzo dobre ale nie oszałamiające...
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: Ciekawe perfumy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.03, 14:53
      Gość portalu: Fa napisał(a):

      > Jestem nałogowcem zapachowym. Diabłu duszę bym sprzedała za ciekawe perfumy...
      > No właśnie...Ale ostatnio nie mam za co sprzedawać.
      > Wszystko co wącham - a sporo jeżdżę to mam możliwości - jest do siebie
      > podobne; bądż stereotypowe, na jedno kopyto, bez cienie oryginalności i
      > tzw. "rozpoznawalności w ciemno ". Pefumy przestają mieć swoje
      > charakterystyczne zapachy, szerzy się "urawniłowka " zapachowa...
      > Czy udało Wam się trafić ostatnio na coś oszałamiającego ?
      > Wszystko jest bardzo dobre ale nie oszałamiające...

      Dla mnie oszałamiającymi perfumami są ostatnio Wish Pure Chopard- oryginalne i
      mało znane.Wg mnie sa właśnie inne od wszystkich. Niektórzy twierdzą, że są
      podobne do Angel, ale ten kto je używa wie, że to całkiem inny zapach.
    • Gość: Fa Re: Ciekawe perfumy IP: 62.148.95.* 28.01.03, 15:22
      Muszę przyznać, że na mnie Wish pachnie bardzo podobnie do Angel...
      To pewnie zależy od skóry..
      Ale zobaczcie ile jest zapachów podobnych do tego "pierwszego " czyli podobnych
      do Angel , Opium, Poison, Palomy Picasso i całe "morze" świeżych zapachów -
      bardzo podobnych..
      • elve Re: Ciekawe perfumy 28.01.03, 15:43
        może hiris, hermesa bodajże? sa bardzo oryginalne, z wyraźną, gorzką nutą.
        dla mnie jedyne w swoim rodzaju jest tendre poison, mimo, że to już klasyka...
        no i pampelune guerlaina nie da się z niczym pomylić :)
        aha, i zobacz nowe versace - jeans couture - dla mnie rewelacja, i jakie
        zaskoczenie! zapach zdrowego przepychu :)
        a mont blanc wąchałaś? tez są nietypowe, choć nie aż tak bardzo... ale jest tam
        taka dziwna nuta :)
        oryginalne zapachy ma donna karan - ale jak dla mnie wszystkie za ciężkie i w
        swojej klasie na jedno kopyto, nie lubię...
        aha, jeszcze escape - dla mnie totalny samotnik wśród zapachów. nie ma nic
        podobnego - przynajmniej na mojej skórze.
        powodzenia, i jakbyś coś znalazła to pisz do mnie :) - ja też jestem maniaczką
        zapachową i ciągle szukam.
        • Gość: Fa Re: Ciekawe perfumy IP: 62.148.95.* 28.01.03, 16:02
          Fakt..Hiris jest inny ale dla mnie dziwny.
          O Poison pisałam -klasyka; Versace nie znam.
          Mont Blanc mam, lubię , kupiłam bo było trochę inne niż reszta - ale w stylu
          Image. Co do unikalności Escape ( które szalenie lubię , bo były pierwsze w tej
          nucie )spróbuj Twice Iceberga. Na mojej skórze po kilku godzinach są nie do
          odróżnienia od Escape...Jak coś odkryję na pewno napiszę: uśmiecham się o to
          samo....
          • elve Re: Ciekawe perfumy 29.01.03, 00:20
            Gość portalu: Fa napisał(a):

            > Co do unikalności Escape ( które szalenie lubię , bo były pierwsze w tej
            >
            > nucie )spróbuj Twice Iceberga. Na mojej skórze po kilku godzinach są nie do
            > odróżnienia od Escape...Jak coś odkryję na pewno napiszę: uśmiecham się o to
            > samo....

            no, u mnie zupełnie inaczej. escape od samego początku jest bombowo i
            powalająco świeże, twice na mnie najpierw jest słodkie, potem ewoluuje w
            kierunku świeżynki - ale pozostaje słodkością muśnięte.

            a tak w ogóle oryginalne zapachy ma guerlain, wspomnę chociażby champs elysee
            czy wszystkie aquy allegorie. tylko trzeba coś z tego polubić, a o to
            niełatwo :)
            za to jak się to coś trafi, to ryzyko powtarzalności dąży do zera :)
            udanych łowów! (i inwencji twórcom)
    • Gość: Luloo Re: Ciekawe perfumy IP: *.mac.pl 28.01.03, 16:31
      POtrafię wydać każde pieniądze na zapach. Jestem maniakiem, kimś uzależnionym
      od buteleczek, płynów, zapachów. To mój konik. Musicie zobaczyć jak pachnie
      nowy Trussardi "Skin". To jakiś ewnement na rynku. Co to jest. Nie potrafie
      odnaleźć ani jednej znajomej nuty w tym zapachu. Pachnie skóra, czymś
      syntetycznym. Bardzo jestem ciekawa jaka będzie wasza opinia na ten temat.
      Ja osobiście kocham zapachy kwiatowe. Uwielbiam "Pleasures" E.
      Lauder, "Miracle" Lancome, zafacynował mnie świeży zapach powietrza po deszczu
      w "Oxygene" Lanvina, a także nowe filotowe "Purple Orchid Eternity", "Flower by
      Kenzo", "Cerutti 1881", "L'eau par Kenzo", No i ponadczasowy "Allure" (czekam
      własnie na dostawę). Boże wykupiłabym pół perfumerii.
      Ps. Mam do sprzedania "Samsare". Ale chętnie zamienię ją na coś innego.
    • Gość: M Re: Ciekawe perfumy IP: *.icm.edu.pl / 217.96.91.* 28.01.03, 16:34
      ja bardzo lubilam Fleur d'Interdit Givenchy bazujace na Interdit Givenchy,
      które to z kolei uwielbiała Audrey Hepburn. Ale juz ich nie ma w sprzedazy.
      Pachnialy zielona gruszka i juz sama nie wiem czym jeszcze, w kazdym razie
      swiezo, ale inaczej niz te obecne swieze aldehydowe (wszystkie one wydaja sie
      byc takie same). Dziwnie pachnie tez Fendi Fendi, jak to - mowil moj kolega -
      piekielnie i szatansko. Ha!
      Przylaczam sie do kregu maniaczek zapachowych!
      M
      • Gość: Fa Re: Ciekawe perfumy IP: 62.148.95.* 28.01.03, 16:49
        Witam w klubie ! Jak mi ulżyło, że nie tylko ja mam takiego fioła !
        Co do Skin to ...na mnie pachnie blado, bez wyrazu , płasko.
        Zdecydowanie zgadzam się,że stare perfumy pachną dużo ciekawiej i oryginalniej.
        Dlatego są niepowtarzalne,,,Moja psiapsióła używa od lat.. Magie Noire Lancome
        i idzie w zaparte, że żaden nowy zapach nie może się z nim równać. I jak
        jesteśmy gdzieś razem to ludzie pytają co to za nowe perfumy... A one mają ze
        30 lat albo lepiej...
        • coralin Re: Ciekawe perfumy 28.01.03, 17:21
          I właśnie najlepiej testować te stare perfumy, może wśród nich znajdzie się
          perełka właśnie dla Ciebie.A z tym ,że perfumy pachną podobnie zgadzam
          się .Dawniej w ciągu roku lansowano kilka zapachów.Teraz pojawia się ich
          kilkaset. Najczęściej są to perfumy zbliżone do tych już obecnych na rynku.Raz
          na kilka lat pojawia się coś oryginalnego co wyznacza modę , trend. Dlatego
          choć na początku lat 90-tych L'Eau D'Issey to był bardzo oryginalny zapach to
          naśladownictwo i masa perfum morsko-ozonowych sprawiła,że wydaje sie dziś
          banalny.I tak jest niestety z większością perfum.Angel to było też coś
          nowego:wprowadzenie kuchennych słodkości,które są obecne teraz w wielu
          zapachach.Ja mam dystans do tych nowych składników perfum , bo tak naprawdę
          większość owoców, czekolada pachnie zniewalająco,ale...rzadko na skórze. Ja już
          sprawdziłam,że na mojej skórze dobrze leżą perfumy z paczulą.A z owoców ujdą
          maliny(Deci -Dela N.Ricci, Hot Couture, Marina de Bourbon-choć tu raczej
          poziomki).A melon i arbuz(modne w nowoczesnych perfumach)-okropne(na mojej
          skórze).Jako żel pod prysznic w sam raz. Lubię perfumy kwiatowe z lekkim
          orientalnym tłem.No i na lato Pamplelune. Dzieło sztuki!
          Bardzo oryginalne perfumy są najczęściej kontrowersyjne(Safari R.Laurena,
          Chanel 19).Oryginalny jest zapach Calandre Paco Rabanne.Choć ma ze 30 lat
          wydaje się nowoczesny i taki "miejski" .
          • madllen Re: Ciekawe perfumy 29.01.03, 19:44
            coralin napisała:
            Dlatego
            > choć na początku lat 90-tych L'Eau D'Issey to był bardzo oryginalny zapach to
            > naśladownictwo i masa perfum morsko-ozonowych sprawiła,że wydaje sie dziś
            > banalny.


            Masz dużo racji, jednakże nie mogę się zgodzić, iż L'Eau D'Issey jest banalny;
            rzeczywiście w całym potoku podróbek, przeróbek i podążania za określonym
            wyznacznikiem, można odnieść takie wrażenie. Generalnie nie przepadam za takimi
            wonnościami, ten zapach jednak kocham, bardzo bardzo, za jego szlachetne
            rozwinięcie i zakończenie choć zaiste, początek zalatuje banałem; mam to
            szczęscie, że na mojej skórze L'ED'I rozwija się niezwykle cudownie, co czyni
            zeń zapach nie do rozpoznania; przechodzi niesamowicie bogatą metamorfozę i
            wszyscy znajomi pytają, czym pachnę i nie dają wiary kiedy mówię, że to wciąż
            ten sam Issey.

            Bardzo gorące pozdrowienia,
            Magda
    • sweater Re: Ciekawe perfumy 28.01.03, 17:13
      Gość portalu: Fa napisał(a):

      > Jestem nałogowcem zapachowym. Diabłu duszę bym sprzedała za ciekawe perfumy...
      > No właśnie...Ale ostatnio nie mam za co sprzedawać.
      Ooooo, ja tez tak mam :)
      Ja na co dzień delikatnie: mount blanc i Clinique Happy :)

      > Czy udało Wam się trafić ostatnio na coś oszałamiającego ?
      > Wszystko jest bardzo dobre ale nie oszałamiające...
      Moje zaćmienie z przeszłości D&G By - już mi niestety przeszło, ale 3 flachy
      zdążyłam wypsikać :)

      Ostatnio zbiła mnie z nóg Escada Collection - zapach świetny (ciężki i słodki,
      trochę karmelowy - ja takie lubię) i do tego ta buteleczka - co roku inna -
      teraz zamszowo granatowa z błyszczącymi kamykami - taki trochę gotyk :)
      :)
      M

    • Gość: ania Re: Ciekawe perfumy IP: 148.246.75.* 28.01.03, 20:11
      ja natomiast snobistycznie absrtahuje od zapachow popularnych, hitow sezonu,
      ktorych mgielka ciagnie sie za prawie kazda przechodzaca kobieta. uwielbiam
      wyjatkowy zapach wody perfumowanej la prairie, niestety juz nie do nabycia,
      szczyt sztuki perfumiarskiej - guerlinade , czy jakos w polsce niedocenianego
      j.patou np. piekny sublime. teraz powoli zapoznaje sie z zapachem sisleya, do
      ktorego nabieram coraz wiekszego przekonania. sa na pewno niepowtarzalne.
    • ap77 Re: Ciekawe perfumy 28.01.03, 20:15
      Dla mnie baaaaardzo ciekawe są od lat Paloma Picasso (te klasyczne), nie mam
      ich, ale ilekroć psiknę się w perfumerii to ich "rozwijanie się" mnie
      zaskakuje, od duszących...po bardzo trwałe i intrygujace. Chyba sobie kupię:))
      • Gość: Fa Re: Ciekawe perfumy IP: 62.148.95.* 29.01.03, 10:05
        No właśnie -Paloma Picasso !
        O tym właśnie pisałam, że te stare zapachy są rozpoznawalne natychmiast i
        niepowtarzalne. Zgadzam się też z Coralin, że w powodzi podobnych zapachów
        tonie oryginalność wielu pefum np jest mnóstwo "nowości " a la Angel czy Issey.
        Czy przed utonięciem w sztampie ratuje nas tylko powrót do przeszłości ?
        Jeśli chodzi o moje ukochane Pampelune to też mają naśladowców i to wśród
        tańszych zapachów typu Avon etc..
        • kasiapro1 Re: Ciekawe perfumy 29.01.03, 10:20
          dziewczyny!
          ja tez choruje na kazdej strefie bezclowej i zawsze sie czyms dopchne.Maz sie
          ze mnie smieje,ze tego nie zuzywam i juz mam nastepne.Prawda,ale pomyslcie o
          mamie i siostrze,one tylko czekaja na jakis podarunek-hihih
          kozysta kazdy na tej transakcjii
          • Gość: Nitka Re: Ciekawe perfumy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 13:36
            Oscar de la Renta.....
            Marina de Burbon....

            Zapachów są setki ....tylko trzeba szukać....w perfumeriach zawsze jest to co
            na topie....ale to nie znaczy że to wszystko so jest na rynku...
        • coralin Re: Ciekawe perfumy 29.01.03, 14:45
          Gość portalu: Fa napisał(a):

          > Jeśli chodzi o moje ukochane Pampelune to też mają naśladowców i to wśród
          > tańszych zapachów typu Avon etc..

          Owszem jest masa zapachów cytrusowych(nawet z wiodącą nutą grejpfruta:),ale te
          wody nie mają żadnej głębi.Znikają po max.2-3 godzinach.A Pamplelune na
          początku pachnący sobie banalnie skórką cytrusową+sokiem grejpfrutowym z
          godziny na godzinę szlachetnieje, trwa i trwa i trwa.Myślę ,że mistrzostwo
          polega na tym,że Guerlain wprowadził paczulę(składnik orientalnych perfum),ale
          tak ,że woda nie traci swojej oszałamiającej świeżości. Ja nie znam żadnego
          cytrusowego zapachu z charakterem (oprócz Guerlaina).Owszem jest masa
          przyjemnych, ładnych wód odświeżających,ale Pamplelune rozpoznam
          zawsze.Podobnie jest zresztą z np. Coco Mademoiselle,ale to niestety zbyt
          modny zapach więc sprawia wrażenie pospolitego.Pamplelune na szczęście mało
          popularny(i mam nadzieję ,że tak zostanie ,bo większość Polek rzuca się na
          nowości,a Pamplelune ma już klka lat).
    • Gość: gosc Re: Ciekawe perfumy IP: *.telkab.pl 29.01.03, 10:26
      polecam Comme des Garcons :-)
      • Gość: Fa Re: Ciekawe perfumy IP: 62.148.95.* 29.01.03, 10:33
        Do Gościa:- zapachy fryzjerskie zostawiam koneserom....
        • od71 Re: Ciekawe perfumy 29.01.03, 13:12
          co to zapachy fryzjerskie?
          • od71 i dlaczego? :-) 29.01.03, 13:37

    • Gość: Eilen Re: Ciekawe perfumy IP: router:* / 10.2.17.* 29.01.03, 13:52
      COCO MADEMOISELLE CHANEL - jak tylko powąchałam, to zakochałam się w tym
      zapachu! Jest niezwykły, na początku trochę zbyt ciężki, ale na pewno z
      charakterem.
      • Gość: ANIA Re: Ciekawe perfumy IP: 217.98.124.* 29.01.03, 14:00
        hmmmm....ktoś tu już wspomniał o Safari ...piękne.....niezapomniane też są
        Femme-Rochas, ale też gorzkawe i kontrowersyjne.....ale teraz zaciekawiły mnie
        te Skin ....pozdrawiam
        • Gość: margo Re: Ciekawe perfumy IP: *.elektrim.pl 29.01.03, 15:22
          Czy nikt poza mną nie lubi moich ukochanych Feminite du Bois SHISEIDO ?
          Jestem mu wierna od lat , no i oczywiście Allure
    • Gość: Fa Re: Ciekawe perfumy IP: 62.148.95.* 29.01.03, 15:19
      W moim odczuciu ciekawe to nie stosowane przez całą babską populację .
      A tak jest z np Mademoiselle Coco , którą na Sylwestra pachniało 90% Pań.
      Proszę o wybaczenie wielbicielki tego zapachu bo wszystkie wiemy, że o gustach
      się nie dyskutuje...ale ja osobiście już nie trawię tego zapachu .
      Za komuny cała Polska podobno pachniała tym co rzucili do Mody Polskiej -jak
      Masumi to cała Polska pachniała Masumi, a jak Antilope to..itditp
      Teraz powinnyśmy mieć wybór , no i co ?
      • Gość: Eilen Re: Ciekawe perfumy IP: router:* / 10.2.17.* 29.01.03, 15:24
        A cóż to za zarzut? :-) Czy mam stawiać sobie za punkt honoru, żeby pachnieć
        byle czym, żeby tylko nikt inny tym nie pachniał? Podoba mi się ten zapach i
        tyle.
      • coralin Re: Ciekawe perfumy 29.01.03, 15:57
        Ja też mam Coco Mademoiselle (EDP)kupione jeszcze półtora roku temu.Od czasu
        gdy w jakimś piśmie pojawiła się pachnąca próbka faktycznie mam wrażenie ,że
        pachnie tym co druga Polka.Zapach piękny,ale to ,że aż tak popularny
        przeszkadza mi.CM leży sobie w szafce. My, Polki jesteśmy wyjątkowo niewierne
        (jeśli chodzi o zapachy:)). Wielką popularnością cieszą się nowości .Czytałam
        kiedyś ranking najlepiej sprzedających się perfum w Europie, na świecie i tam
        pojawiają sie "starocie",a u nas w czołówce zapachy wylansowane kilka miesięcy
        wcześniej, no najwyżej 2 lata temu.Ciężko winić dystrybutorów.Pamiętam,że w
        połowie lat 90-tych co prawda nowości docierały do nas z poślizgiem,ale za to
        można było w perfumeriach przynajmniej przetestować mniej znane zapachy.Teraz
        dystrybutorzy widząc,że perfumy te zalegają jak ołów(bo brak reklamy!) na
        półkach sprowadzają nowości.Zatem znów pozostają zakupy podczas zagranicznych
        wyjazdów(ale wtedy czasem ciężko o spokojne przetestowanie). Pisały niedawno
        amatorki Safari,że zapach jest wycofywany z rynku polskiego.Taki sam los
        spotkał przepiękne perfumy Abril Victorio&Lucchino.
        • Gość: Fa Re: Ciekawe perfumy IP: 62.148.95.* 29.01.03, 16:24
          Wycofania Abril nie rozumiem. Teraz ściągam przy okazji wyjazdów . Jest super-
          zwłaszcza na wiosnę. Ale najciężej odchorowałam ( a właściwie ciągle mi nie
          przeszło ) niemożność kontynuowania In love again YSL. Niby od początku było
          jasne ,że to zapach sezonowy ale nic mi tego zapachu do dziś nie jest w stanie
          zastąpić. I była jeszcze taka jedna Escada -Que Viva... To czasem jeszcze
          gdzieś można dopaść , ale o In love again to tylko pomarzyć można...
          • coralin Re: Ciekawe perfumy 29.01.03, 17:45
            Tak ,Abril należy do takich wiosennych zapachów.Dominuje konwalia i kwiat
            pomarańczy,ale genialnie wkomponowany ...anyżek sprawia,że zapach jest
            niepowtarzalny i faktycznie budzi do życia po zimowym śnie.Uczciwie muszę
            jednak przyznać ,że nigdy nie kupowałam go w Polsce(nawet wtedy gdy był
            dostępny), bo cena w porównaniu z tą w strefach wolnocłowych lub nawet w
            zwykłych perfumeriach na południu Europy była przesadnie wywindowana.I
            sądzę ,że nieliczne amatorki tego zapachu tak robiły. Zatem trudno sie dziwić
            dystrybutorowi,że zrezygnował ze sprzedaży w Polsce. A w In love again nie
            byłam zakochana:)))),ale wiem,że jest spora grupa zafascynowanych tym zapachem
            i ja wierzę,że kiedyś ten zapach pojawi się pod inna nazwą.Nie licząc edycji
            limitowanych(które z założenia po jakimś czasie znikają) sporo zapachów nie
            odnosi po prostu sukcesu,albo ich czas świetności minął i są wycofywane ze
            sprzedaży.Taki los spotkał Fiori Bianchi L.Biagiotti(używałam na początku
            studiow)i teraz to czeka podobno Tentantions P.Picasso.To dotyczy wielu, wielu
            perfum.
            • damona Re: coralin 29.01.03, 17:54
              a ja mam prosbe do Ciebie:)))

              jakie mozesz polecic ciekawe zapachy kwiatowo-orientalne?
              Wydaje mi sie, ze takie sa mi najblizsze, a panie w perfumeriach nie zawsze
              potrafia polecic cos ciekawego, raczej opieraja sie na tym co sie dobrze
              sprzedaje.

              z gory dziekuje:)
              • coralin Re: Damona 29.01.03, 18:27
                Damona chętnie coś zasugeruję,ale nie wiem czy interesują Cię zapachy kwiatowo-
                orientalne gorzkawe czy raczej oszałamiająco ciepłe i słodkie.Ta rodzina
                kwiatowo-orientalna jest bogata .Najlepiej podaj nazwy ulubionych perfum(nawet
                tych używanych latem czyli lekkich)wtedy można bedzie określić co Cię kusi w
                perfumach:)
                • damona Re: Coralin 29.01.03, 18:52
                  coralin napisała:

                  > Damona chętnie coś zasugeruję,ale nie wiem czy interesują Cię zapachy
                  kwiatowo-
                  > orientalne gorzkawe czy raczej oszałamiająco ciepłe i słodkie.Ta rodzina
                  > kwiatowo-orientalna jest bogata .Najlepiej podaj nazwy ulubionych perfum
                  (nawet
                  >
                  > tych używanych latem czyli lekkich)wtedy można bedzie określić co Cię kusi w
                  > perfumach:)


                  Coralin, moze napisze do Ciebie na maila gazetowego?:)
                  • madllen Re: ciekawe perfumy:) 29.01.03, 19:31
                    Ach, uwielbiam te wątki zapachowe... :))
                    Od długiego już czasu chodzi za mną strasznie stary, strasznie ukochany zapach-
                    mojej z kolei ukochanej- aktorki Ingrid Bergman- Mitsouko Guerlaina; wprawdzie
                    nie wiem, co sądzę o samej woni, bo tej jeszcze nie poznałam, ale sama legenda
                    i flakonik(choć na ogół wolę te nieco prostsze, skromniejsze) wywarły na mnie
                    spore wrażenie. Prawdę mówiąc, zwlekam świadomie z przetestowaniem M w obawie
                    przed ewentualnym rozczarowaniem; głupie, prawda:) Zaś jeszcze głupsze jest to,
                    iż boję się nawet, spytać WAs, Drogie Wielbicielki Pięknych Woni, co sądzicie o
                    wspomnianym pachnidle.
                    Fa, jakie wrażenia po E de Duende?
                    Coralin, jako, że wczorajsza aura sprzyjała wiosennym, ulotnym aromatom,
                    skorzystałam i ja spryskując się Chaumet, który trwał i trwał...przez cały
                    dzień ... aż po nocy kres:))))

                    Pozdrawiam cieplutko,
                    Magda
                    • coralin Re: ciekawe perfumy:) 29.01.03, 21:09
                      Magda, mnie większość zapachów Guerlaina(oprócz najnowszych linii i Aqua
                      Allegoria)kojarzy się z dojrzałymi kobietami.Doceniam te zapachy,ale pewnie
                      przyjdzie pora na nie ok.40.Ja mam Samsarę EDT:(( ,ale rzadko kiedy mam odwagę
                      jej użyć:)Mitsuoko to zapach szyprowy z wyrazną nutą brzoskwini.Kontrowersyjny
                      i oryginalny:))Sama musisz przetestować(najlepiej wszystkie zapachy
                      Guerlaina,może Vol de nuit,L'Heure Bleue-fiołkowo-irysowy, Jardins de Bagatelle-
                      oszałamiające białymi kwiatami i tuberozą, albo Shalimar-klasyka orientalnych
                      perfum).Przy tych zapachach Guerlaina aż się prosi wybrać ulubiony i kupić nie
                      wodę perfumowaną czy toaletową a ekstrakt perfum w maleńkim flakoniku.To luksus
                      absolutny,ale biorąc pod uwagę ,że przepłacamy kupując natarczywie lansowane
                      pachnidła-pewnie warto:)A skoro już jesteśmy przy hipereleganckich zapachach to
                      szalenie wytworne są Diva E.Ungaro i Ysatis oraz Givenchy III.Kiedy je
                      testowałam pomyślałam ,ze w sam raz na bale w operze wiedeńskiej:))Nie znam
                      nikogo kto by ich używał:) Troche za mało ciepłe jak dla mnie.Dla prawdziwej
                      damy z dystansem.A skoro wspomniałaś o ulubionych zapachach gwiazd to one albo
                      robią perfumy na zamówienie(wcale to nie jest takie drogie)albo używają
                      klasycznych perfum retro. Modny jest np. Caron( dla mnie te perfumy są zbyt
                      kwiatowe).Chyba u nas można kupić jego perfumy.
                      • Gość: lo Re: ciekawe perfumy:) IP: *.acn.pl 30.01.03, 00:24
                        coralin napisała:


                        > szalenie wytworne są Diva E.Ungaro i Ysatis oraz Givenchy III.Kiedy je
                        > testowałam pomyślałam ,ze w sam raz na bale w operze wiedeńskiej:))Nie znam
                        > nikogo kto by ich używał:)

                        No to ja się zgłaszam :-). Od bardzo dawna używam "Divy". Zakochałam się w tym
                        zapachu od pierwszego wejrzenia. Dla mnie jest to zapach bardzo głęboki,
                        gorzkawy, wytrawny i trwały. Wyjątkowo dobrze wymyślony, elegancki i robiący
                        wrażenie luksusowego. Zdecydowanie jednak różni się od modnych obecnie perfum,
                        do których prawie wszyscy producenci maniakalnie dodają wiciokrzewu. To
                        powoduje, że wiele wyrobów pachnie na jedno kopyto.
                        • Gość: Fa Re: ciekawe perfumy:) IP: 62.148.95.* 30.01.03, 09:51
                          Oj, jak dobrze mieć z kim pogadać o ukochanych perfumach...
                          Magdo - E.Duende jeszcze nie obwąchana. Lecę służbowo w weekend to oblizuję się
                          na lotniskowe rozkosze buszowania po perfumeriach ( nie na naszym oczywiście ).
                          Zaraportuję wrażenia po powrocie.
                          Coralin -koleżanka, z którą kiedyś pracowałam, bardzo elegancka pani wówczas
                          ok.45 lat , bardzo energiczna i kochająca życie oraz dobre gatunkowo rzeczy -
                          używała Divę Ungaro..Ten zapach idealnie do niej pasował, dla mnie był zbyt
                          klasyczny... Ale na pewno ma w sobie to "coś ". W podobnym stylu pachnie jedna
                          z wód Krizii - zaczyna się na "E" -nie pamiętam co dalej..jest chyba bardziej
                          ostra ale interesująca...
                          Myślicie, że In love again wróci ? Chyba jakby miało wrócić to by już się coś
                          takiego objawiło zważywszy żałobę wśród wielbicielek...
                  • coralin Re: Damona 29.01.03, 21:13
                    Skoro wolisz tak -nie ma sprawy, pisz:)
                    • damona Re: Damona 29.01.03, 23:11
                      coralin napisała:

                      > Skoro wolisz tak -nie ma sprawy, pisz:)

                      napisalam:)
        • chmurka8 Re: Ciekawe perfumy 30.01.03, 10:10
          Witam Was Wszystkie,
          Bardzo ciekawy wątek!
          Dodam cosik od siebie. Bardzo trudno jest mi dobrać perfumy, bo z reguły ciężko
          mi "dogodzić" pod tym względem:-))) Po prostu niewiele zapachow powala mnie na
          kolana. Do tej pory udało sie to perfumom Rochas Byzance (taki zapach z lat 80-
          tych, troche orientalny)- teraz wycofany w Polsce i Le Feu Light Issey Miyake.
          Te pierwsze troche mnie juz nudza (3 zuzyte flakoniki) i sa troche za ciezkie
          na codzien, ale piekne.
          Drugie odkrylam niedawno i je uwielbiam. Tam jest chyba ambra, ktora cieplo i
          pieknie rozklada sie na mojej skorze. Wada tych perfum jest ich nietrwalosc,
          tzn. raczej jest to zapach b.blisko ciala(podobnie jak Noa, w ogole
          niewyczuwalny dla otoczenia nawet z bliska, a to chyba minus:).
          Jest to także jeden z nielicznych zapachow, ktory nie "zesladza sie" na mnie -
          wiele nawet niespecjalnie slodkich perfum ppo paru godzinach na mojej skorze
          robi sie waniliowo-slodka. Nie wiem co to za defekt:-))) Podobaja mi sie
          neiktore swieze zapachy, np. Kenzo (buteleczka w formie liscia), Clinique
          Happy, ale one sa takie plytkie, bez wyrazu na dluzsza mete.
          Szukam obecnie czegos nowego najlepiej podobnego do Le FEu Light, moze troche
          bardziej trwalego? Moze jakies sugestie? Zapytalam panie z Sephory, ale podaly
          mi do wachania wiele innych perfum z ambra- ciezkie, duszace, zupełnie nie do
          zaakceptowania.
          Ale sie rozpisalam:-))) to przez ciekawy temat
          Pozdrawiam b.serdecznie
          chmurka
          • coralin Re: Ciekawe perfumy 30.01.03, 15:24
            Noa i Le Feu Light Issey Miyake mają "mleczną" nutę i dużo ambry. Z podobnie
            oryginalnych mleczno-ambrowych wypróbuj Sensations Jil Sander(nie wiem jak z
            trwałością , kiedy ja testowałam raczej marnie, ale to sa te klimaty
            zapachowe,może na Twojej skórze będzie trwalsze)i Yohji Yamamoto(tu z
            trwałościa było aż za dobrze,ale z czasem perfumy nabrały nieznośnej
            słodyczy,ale może na Twojej skórze zachowają sie inaczej).
          • Gość: kasica Re: Ciekawe perfumy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 22:02
            wyprobuj regularne Le Feu - nie light. na mnie
            jest mocne i trwale. moj ulubiony zapach zreszta...
      • lisette Bez przesady. 17.02.03, 17:51
        Bez przesady. Mam Coco Mademoiselle i wcale nie zauwazylam, zeby co druga Polka
        tym pachniala. Bylam na Sylwestra w eleganckiej restauracji i nikt tym nie
        pachnial. Bylam ma tancach w znanym kurorcie i to samo. Panie w roznych
        sklepach mnie pytaja co tak pieknie pachnie. A to oczywiscie Coco. Niedawno
        bylam na treningu, same baby i tez nikt. W koncu przyszedl do mnie sam wazny
        trener i sie pyta co to za piekny zapach, bo kupilby komus bliskiemu. Wiec nie
        przesadzajcie. Moze w jakiejs tam firmie jest na to moda, ale nie wszedzie.
        Poza tym oryginalne Coco kosztuje ok 320 zl za mala buteleczke 50ml, wiec ile
        zaganianych, zapracowanych kobiet ledwo wiazacych koniec z koncem moze sobie na
        to pozwolic.
      • lisette Roberto Cavalli. 17.02.03, 18:01
        I jeszcze jedno. Ciekawe perfumy to nie takie, ktorymi nikt juz nie pachnie.
        Ciekawe nie znaczy rzadkie, snobistyczne limitowane serie, ale wyrafinowane,
        piekne, niezwykle, chwytajace za serce od razu i nie puszczajace szybko.
        Coco jest takim zapachem zdecydowanie. tak samo jak kiedys wspanialym zapachem,
        pelnym charakteru bylo Allure Chanel.
        Niedawno wpadl mi w rece zapach Roberto Cavalli - jest niesamowity, slodko
        gorzki, zmyslowy. W nucie glowy elemi, magnolia, czerwone jabluszko, w nucie
        serca diastella, dzika orchidea i cedr, nuta podstawowa to drzewo sadalowe,
        ambra i pizmo. OD razu zostalam zlapana w sidla Roberto. Poki co trwam przy
        Coco. Ale Roberta mam w zanadrzu.

    • Gość: ledka Re: Ciekawe perfumy IP: 217.153.53.* 30.01.03, 10:11
      Mi zdarzylo sie w tamtym roku wlasnie tak "zachorowac" na jeden zapach..lecac
      do Barcelony tak od niechcenia wachnelam. Potem dlugo nie dawalo mi spokoju
      rozszyfrowanie czym to diabla pachnie...wracajac z barcelony znowy wachnelam i
      myslalam myslalam....W koncu kupilam na ebay amerykanskim. Zaloze sie, ze
      jestem jedyna posiadaczka RED Giorgio Beverly Hills w Polsce ;)) Co ciekawe ten
      zapach baaardzo rzadko jest na lotniskach nawet jak sa najnowsze i najstarsze
      zapachy by GBH (wcale nie podobaja mi sie) Zapach nie jest zadna
      nowinka,powstal w '89, w USA wyszla nawet po tym wersja light. Pachnie tak...no
      wlasnie jesli jednak nie jestem jedyna posiadaczka tego zapachu to prosze o
      pomoc w rozszyfrowaniu czym to pachnie. Z www GBH co prawda sobie poczytalam,
      ale mi chodzi o takie przystepniejsze tlumaczenie...takie slodkie kadzidlo??
      korzen?? no jak zwietrzaly kartonik po landrynkach ze i slodycz i ta nuta
      drzewna jest....ciagle mnie ten zapach intryguje a uzywam namietnie od pol roku.
      Aha wspomniana Que viva escada to dla mnie tez cudenko..ciagle jeszcze
      mam....niby apetyczno owocowe to nic wyszukanego, ale ten sie zdecydowanie
      wyroznia ot chociazby od nastepczyn Tropical punch i Sexy grafitti (moim
      zdaniem bardzo zblizone i podobnych jest duzo na rynku )Tutaj jest bardzo
      wyrazna nuta jablkowa i zapach trwaly jak diabli
      • staua Re: Ciekawe perfumy 30.01.03, 11:15
        Bardzo ciekawy temat, duzo sie dowiaduje i mam ochote przetestowac sporo
        zapachow...
        Moje ulubione to raczej zapachy slodkie, i kwiatowe, bardzo, bardzo lubie
        Champs Elysees Guerlain, ladnie sie rozwija, wyczuwalny dla otoczenia, ale nie
        natretny, na co dzien bardzo dobry. Lubie tez Laure L. Biagiotti, podoba mi sie
        Coco Mademoiselle (niestety zraza mnie ich popularnosc). Bardzo lubilam
        wymieniony juz tutaj zapach Fleur d'interdit - to byl moj drugi dobry zapach, a
        pierwszym bylo L'Air du Temps Niny Ricci, ktory jest wedlug mnie bardzo, bardzo
        oryginalny, nie znalazlam jeszcze nic podobnego, piekny zapach, raczej zimowy
        (czym pachnie - nie wiem. Moze ktos wie? Choc z powyzszych postow wynika, ze
        nikt go nie uzywa...).
        Bardzo lubie Dune, choc tez w okresie popularnosci nieznosne bylo rozpoznawanie
        go wszedzie. To jest tez bardzo charakterystyczny zapach.
        A teraz mam ochote obwachac dokladnie wszystkie zapachy Guerlain i
        Shiseido...moze cos mi przypadnie do gustu. Aha, jeszcze Hiris jestem bardzo
        ciekawa.
        • Gość: lo Re: Ciekawe perfumy IP: *.acn.pl 30.01.03, 13:07
          staua napisała:

          > Moje ulubione to raczej zapachy slodkie, i kwiatowe, bardzo, bardzo lubie
          > Champs Elysees Guerlain, ladnie sie rozwija, wyczuwalny dla otoczenia, ale
          > nie natretny, na co dzien bardzo dobry.

          Podobny, ale jakby cieplejszy jest zapach "Sun Moon Stars" Lagerfelda. Też
          jest zdominowany przez olejek różany. Dla mnie ten zapach jest trochę za
          słodki (wolę bardziej wytrawne), ale zauważyłam, że bardzo podoba się
          mężczyznom.
          • staua Re: Ciekawe perfumy 30.01.03, 14:15
            Hmmm....sprawze.
            Rzeczywiscie, Champs Elysees podoba sie mezczyznom, pytaja, czym pachne. To
            mile. Najawazniejsze , ze podoba sie mnie, ale to tez przyjemne. W zwiazku z
            tym jeszcze jedno pytanie (ktore juz zadawalam na tym forum, ale moze teraz
            ktos inny przeczyta): czy znacie zapach Mon Parfum Bourjois? Lubilam w
            zamierzchlej przeszlosci, podobal sie mezczyznom (bardzo) i....zniknal!
            A moze ktos zna jakis podobny zapach?
          • Gość: lo Re: Ciekawe perfumy IP: *.acn.pl 30.01.03, 14:37
            Gość portalu: lo napisał(a):

            > staua napisała:
            >
            > > Moje ulubione to raczej zapachy slodkie, i kwiatowe, bardzo, bardzo lubie
            > > Champs Elysees Guerlain,

            > Podobny, ale jakby cieplejszy jest zapach "Sun Moon Stars" Lagerfelda. Też
            > jest zdominowany przez olejek różany. Dla mnie ten zapach jest trochę za
            > słodki (wolę bardziej wytrawne), ale zauważyłam, że bardzo podoba się
            > mężczyznom.

            Oj, dałam plamę :-(. Pomyliłam "Champs Elysees" z "Paris" YSL (no bo to taka
            paryska ulica ;-)). To "Paris" pachnie różami. Może "Champs Elysees" też, ale
            przyznaję, że nie wiem. Przepraszam.
            • staua Re: Ciekawe perfumy 30.01.03, 14:47
              Nie szkodzi. Powacham tez "Paris".
              Mnie w perfumach trudno wyroznic jakies nuty, procz kilku, ktorych nie lubie
              (melon, pizmo - chic pizmo czasem lubie, np. White Musk The Body Shop, bardzo
              dobry codzienny zapach, pachnacy "kobieta"). Rozanie wiem, ze pachnie tylko
              jeden z zapachow Priscilli Presley i Rykiel Rose.
        • elve Re: Ciekawe perfumy 30.01.03, 17:12
          staua napisała:

          a
          >
          > pierwszym bylo L'Air du Temps Niny Ricci, ktory jest wedlug mnie bardzo,
          bardzo
          >
          > oryginalny, nie znalazlam jeszcze nic podobnego, piekny zapach, raczej zimowy
          > (czym pachnie - nie wiem. Moze ktos wie? Choc z powyzszych postow wynika, ze
          > nikt go nie uzywa...).

          o, własnie miałam o nim napisać. niestety nie wiem czym pachnie (bo, że
          kwiatowo-korzennie, to jasne, ale czym dokładnie?), ale jest świetny. kolejna
          fajna staroć. lubię :)

          > Bardzo lubie Dune, choc tez w okresie popularnosci nieznosne bylo
          rozpoznawanie
          >
          > go wszedzie. To jest tez bardzo charakterystyczny zapach.

          ja też, ja też! co jakiś czas do diuny wracam.

          > A teraz mam ochote obwachac dokladnie wszystkie zapachy Guerlain i
          > Shiseido...

          energizing jest oryginalny jak nie wiem co - ale mi się nie podoba, jest ostry.
          ten zielony calming, czy jak mu tam, jest dość podobny do innych zielonych
          zapachów. natomiast feminite du bois i zwlaszcza zen - są niesamowite! w zen
          jest nawet modyfikowana waleriana :)
    • Gość: mandra Re: Ciekawe perfumy - doradzicie? IP: *.rmf.pl 30.01.03, 11:18

      ....dziewczyny, jestescie niesamowite....
      ...a ja jestem ciekawa, co byscie mi doradzily?

      kilka punktowy wytycznych:
      lubie: ylang ylang, wanilie, patchouli, korzenie, kore, przyprawy, wszystko na
      cieplo, zdecydowanie orientalnie
      nie cierpie: zapachow swiezych, owocowych, wyraznie kwiatowych

      moje ulubione perfumy:
      1. kenzo elephante,
      dlugo dlugo nic
      2. emporio armani
      3. mahora guerlaine'a
      .... halloween jesus del pozo
      .... obsession kleina
      .... youth dew e.lauder
      .... allure chanela
      .... podoba mi sie le feu i.miyake, ale nie mialam go na dluzej i nie wiem jak
      bym sie z nim czula... (np obsession szybko mi sie znudzil, mahora jest piekna
      tylko po dluugim czasie etc...)
      ostatnio podoba mi sie mirra mirra l'occitane, ale troche za slodka

      i wlasnie cos bym sobie kupila, ale jestem zniechecona, bo chodze i wacham i
      nic do mnie nie przemawia...

      ratunku :)

      mandragora
      • Gość: lo Re: Ciekawe perfumy - doradzicie? IP: *.acn.pl 30.01.03, 13:17
        Spróbuj może wyszukać coś w starszych zapachach, np. "Dune" Diora. Bardzo
        ciepły, wręcz gorący ;-). Sprawdź też "Knowing" Estee Lauder. Nie jest aż tak
        ciepły, ale można "nosić" go od rana. Zwykle zwraca (bardzo pozytywnie) uwagę
        i dużo osób pyta, co to za zapach.
        • Gość: Fa Re: Ciekawe perfumy - doradzicie? IP: 62.148.95.* 30.01.03, 13:51
          Nie macie pojęcia jak się cieszę, że nas - "maniaczek zapachowych "-tak dużo !
          Co do ambry to właśnie Magie Noire Lancome ma jej sporo, poza tym zawiera piżmo
          i .. to eleganckie "coś". Knowing też jest przepiękne - i też jest z grupy tych
          starych , dobrych zapachów. Wiem, że zapachy dostępne w południowej Europie -
          niedostępne u nas -są przepiękne ale to trzeba mieć więcej czasu na tropienie i
          wąchanie. Kiedyś jeszcze był taki zapach amerykański Halston firmy Halston.
          Też był prześliczny... I taki inny od syntetycznych świeżości.
          • madllen Re: Ciekawe perfumy - doradzicie? 31.01.03, 09:05
            Gość portalu: Fa napisał(a):
            Kiedyś jeszcze był taki zapach amerykański Halston firmy Halston.
            > Też był prześliczny... I taki inny od syntetycznych świeżości.


            Te perfumy są wciąż dostępne na strawberrynet; pamiętam, iż ktoś kiedyś o to
            pytał:))
    • Gość: matylda Re: Ciekawe perfumy IP: 2.5.2.* / *.astercity.net 30.01.03, 18:24
      Moimi ulubionymi perfumami przez długi czas były "Chpie" Coty. Niestety dawno
      je wycofali ze sprzedaży. Nie wiem dlaczego. Były piękne i nizbyt drogie. teraz
      moim ulubionym zapachem jest Kenzo Jungle Elephant. Uzywam go oszczędnie, bo
      nie stać mnie często na ten zakup.
      Czytając Wasze posty, zazdroszczę, że mozecie przebierać w różnych luksusowych
      zapachach. Ja, niestety znam te zapachy tylko ze sklepó i pewnie nieprędko stac
      mnie będzie na kupno czegos, o czym piszecie. szkoda.
    • Gość: Eilen+ Re:Ciekawe perfumy IP: router:* / 10.2.17.* 31.01.03, 09:55
      Irytujące są twierdzenia, jakoby 90% kobiet w Polsce używało Coco Mademioselle.
      Bo mnie się wydaję, że 90% kobiet w Polsce nie stać na zakup perfum za 330 zł...
      • Gość: Fa Re:Ciekawe perfumy -del Poso IP: 62.148.95.* 31.01.03, 16:34
        Nie wytrzymałam nerwowo i poleciałam do INY wąchać del Poso.
        I tak -oba zapachy są przepiękne. EL jest świeższy a E.Duende chyba bardziej
        elegancki. Ale coś z trwałością chyba bardzo słabo bo po 3 godzinach pachnie
        ledwo -ledwo ( na przegubach ) a polałam się obficie. Czy to tylko moja skóra
        ich nie "chwyta " ? Proszę skomentujcie szybko bo jutro jadę i nie wiem czy
        warto inwestować
        • Gość: magamaga Re:Ciekawe perfumy -del Poso IP: *.ost-poland.com.pl 31.01.03, 16:38
          Mnie tez sie ten zapach nie trzymal, wiec chyba jednak sa ulotne, a szkoda.
          Decleor ma slicznych zapach, Aromantic, ale tez bardzo ulotny. Nic nie jest
          doskonale...
        • madllen Re:Ciekawe perfumy -del Poso 31.01.03, 16:50
          Fa, na mnie Esencia de Duende utrzymuje się bardzo bardzo długo, ale różnie z
          tym bywa - na przykład PJ Niny Ricci na mojej skórze w ogóle nie chce pachnieć,
          a jak wreszcie coś wyczuję, to mam wrażenie iż zalatuje płynem do kąpieli, a to
          przecież cudny zapach:) No i może zwyczajnie nie ta pora na EdDuende, jest zbyt
          zimno by zapach tak delikatny (przy całej jego głębi to jednak bardzo delikatna
          woda) mógł przetrwać. Miałam ten sam problemik z Chaumet(pisałam o tym na
          forum), nijak nie mogłam podelektować się nim dłużej niż 2-3 godzinki, bo
          znikał; we wtorek zaś, kiedy było dużo cieplej, cieszyłam się nim przez cały
          dzień i jeszcze wczoraj odnalazłam jego wspomnienie we włosach.
          Może wstrzymaj się z zakupem:)

          Pozdrawiam- udanej podróży:)
          Magda
          • Gość: Fa Re:Ciekawe perfumy -del Poso IP: 62.148.95.* 31.01.03, 17:05
            Dzięki, dziewczynki, za błyskawiczny respons. Jesteście niezawodne.
            Z bólem serca poczekam do wiosny..Podrzucam za to do "obwąchania " Gold
            Valentino - od 3 godz. pachnie bez zarzutu ale to raczej zapach idący w kierunku
            bardziej orientalnych..Na razie mogę powiedzieć, że intrygujący ale nie wiem
            jeszcze czy mi się podoba...Na razie....
          • coralin Re:Ciekawe perfumy -del Poso 31.01.03, 20:57
            A na mnie Esencia de Duende nie utrzymuje sie zbyt długo dlatego zastanawiałam
            się długo nad zakupem.W końcu skusiłam sie na 100 ml butlę choć na ogół
            kupuję 50 ml.Ale jest to tak zniewalający zapach,że nie mogłam się
            oprzeć.Zauważyłam,że najlepiej trzyma się w ciepły,ale ...wilgotny dzień.
            Magda ja tez miałam Premier Jour N.Ricci choć sama rzadko czułam go na sobie
            to otoczenie wyczuwało znakomicie.To taki zapach dla współczesnych
            romantyczek.Ma jakąś metaliczną nutę, która nadaje charakteru oszałamiającej
            kwiatowości.A tak w ogóle wiosennych ulubionych zapachów mam bardzo
            dużo.Niestety nie mogę sobie dobrać czegoś ciepłego, na zimę i DO PRACY.Co roku
            używam innych perfum i kiedy sie kończą szukam kolejnych wcale nie tęskniąc za
            poprzednikiem.Magda może mi coś zasugerujesz, bo jak widać gust mamy
            identyczny.Coś ciepłego, mocniejszego niż Jaipur Saphir(i co mogłabym używać do
            pracy zimą).
            • madllen Re:Ciekawe perfumy -zima:) 01.02.03, 13:23
              ... zaiste ciężko znaleźć zapach idealny na tę porę roku, zwłaszcza teraz,
              kiedy dobór odpowiedniej wody ma tak istotne znaczenie- głównie w pracy-
              dlatego co zima pachnę inaczej. Kiedyś było dużo prościej; za moich studenckich
              czasów pachniałyśmy z przyjaciółką Poeme Lancome- a wiadomo jak intensywny
              (delikatnie mówiąc) to zapach:)- nie zwracając zbytniej uwagi na to, że kogoś
              mógłby drażnić; pomimo że nie jest to "mój" typ, pozostał doń jakiś sentyment i
              w ubiegłych, pracujących już, sezonach wracałam do niego, zachowując niezbędny
              dystans i umiar- muszę przyznać, że potrafił mnie ogrzać w bardzo mroźne dni.
              Od dawna jednak nimi nie pachniałam i pewnie już do nich nie wrócę- wyrosłam
              chyba - choć przechowuję flakonik i od czasu do czasu wściubiam weń nos, w
              ramach kuracji wspomnieniowej:)
              W zeszłym roku zaś odkryłam absolutne dzieło sztuki, jeśli chodzi o zapach
              zimowy- rozgrzewający, dyskretny i trwały niesamowicie mimo, iż z dominującą
              owocową nutą- chociaż w zasadzie odkrył go dla mnie Mąż ( i baaaardzo podoba
              się mężczyznom), z którym nijak nie mogliśmy się zgrać perfumowo; mowa
              oczywiście o Hot Couture Givenchy- zapachu wielokrotnie wspominanym na forum i
              chyba niezbyt docenianym przez co mało popularnym (ale to mnie akurat cieszy,
              bo nie spotkałam osoby, która pachniałaby tak samo:). Oczywiście troszkę
              trawało nim przekonałam się do nich, ostateczna decyzja zapadła po teście
              przprowadzonym w czasie siarczystych mrozów- malinowy zawrót głowy, dzięki nim
              nie zapadłam w zimowy sen, na co zawsze mam ochotę o tej porze roku. Niedawno-
              tydzień temu- odkryłam szampon malinowy Welli( Back to Basics), niewiarygodnie
              wspaniałe dopełnienie HC:)))
              Póki co, na dzień mam HC, natomiast gorzej z wieczorem ...i tu właśnie chodzi
              mi po głowie Mitsouko- trafiłaś idealnie w moje odczucia- obawiam się, iż te
              perfumy okażą się idealne dla kobiety dojrzałej, czyli jeszcze nie dla mnie:)
              Nb zachęciłaś mnie bardzo do buszowania wśród bogactwa Guerlaina, jak tylko
              znajdę nieco więcej czasu by zajrzeć do salonu firmowego, uczynię to i dam
              znać:))
              A wiesz, przypomniałam sobie jeszcze, że takim wybitnie zimowym, rozgrzewającym
              i dyskretnym zapachem jest Emporio Armaniego; Mikołaj-Teściowa obdarzył mnie
              nimi w te święta i uważam je całkiem do rzeczy- nie używam jednak, z uwagi na
              oszałamiającą popularność( w mojej pracy trzy panie używają). No i mój Ukochany
              za nimi nie przepada.(Mam nadzieję, że moja Teściowa tego nie czyta:))-żartuję)

              Z innej nieco beczki; dwa dni temu otrzymałam paczkę z Polleny Aromy, a w niej
              cudny olejek paczulowy- och, idealny na teraz, polecam gorąco, mieszkanie
              pachnie przepięknie jeszcze drugiego dnia, wiem, że jest mnóstwo nas,
              Wielbicielek Cudów Zapachowych, w każdej postaci:))

              Pozdrawiam cieplutko,
              Magda
              • coralin Re:Ciekawe perfumy -zima:) 01.02.03, 14:00
                Magda, Hot Couture (EDP)miałam ubiegłej zimy,a ostatnie 10 ml wypsikałam w
                listopadzie).Na imieniny dostałam od Ukochanego Emporio i teraz używam, ale
                zapach jest taki sobie.Mało szlachetnie sie rozwija,słabo przeobraża sie na
                ciele.Dla mnie to zapach średniopółkowy, nie wart swojej ceny.Ot jakieś
                przypadkowo zestawione "korzonki":))Chyba dlatego zatęskniłam trochę za Hot
                Couture. Poeme też używałam kiedyś(pierwsza praca-dodawał mi pewności:)Teraz
                bym go nie użyła na dzień nawet w zimie, wolę coś dyskretniejszego.Hot Couture
                należy do takich zapachów , które i ładnie sie rozwijają i sa trwałe, mocne,a
                przy tym nie męczą otoczenia więc w chłodne pory roku będą dobre.Teraz na pewno
                będę używać nadal Emporio(w końcu to prezent wiec wypada,ale jak ja nie lubię
                pachnących niespodzianek!!!).W sumie zapach nie przeszkadza mi(zresztą prawie
                go nie czuję na sobie)
                A olejków Polleny Aroma używam od dawna.Moim ulubionym jest geraniowy,a na zimę
                ylang-ylang.Paczulowy solo jest dość dziwny.Lubię też pomarańczowy.Wspaniały
                jest również ich płyn do nawanniania powietrza z bergamotą i ylang-ylang.Nie ma
                porównania z syntetycznymi odświeżaczami z supermarketu. Co prawda jako zapach
                domu preferuję lawendę ale ostatnio mieszkanie właśnie pachnie tą mieszanką ,
                co wzbudza zachwyt gości.Pozdrawiam:)
                • madllen Re:Ciekawe perfumy -zima:) 01.02.03, 16:47
                  Coralin, zazdroszczę Ci bardzo:)) Uwielbiam olejek geraniowy i ylangowy, ale
                  nie mogę ich rozpylać w domu ze względu na moją Córeczkę ( w katalogu PA
                  ostrzegają przed złym wpływem na psychikę dzieci), także sprezentowałam
                  (egoistycznie) Mamie i wpadam do Niej na seanse dozwolone od osiemnastego roku
                  życia:))
                  Rzeczywiście lawenda jest nie do pobicia, ilekroć spodziewam się gości rozpylam
                  właśnie ten zapach. Pomarańczowego nie znam, za to grejpfrutowy, cytrynowy
                  (bardzo obniża ciśnienie, trzeba uważać), goździkowy, cynamonowy (okrutnie
                  podrażnia skórę nawet w maleńkich ilościach), no paczulowy- mistrzostwo świata!
                  Rozczarowałam się natomiast olejkiem herbacianym ( nie do zniesienia na dłuższą
                  metę) oraz z drzewa różanego (pierwsze wrażenie niesamowite, później zbyt
                  intensywny i natarczywy).
                  Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, czy chodziło Ci o Janomix E, jeśli tak, to ja
                  także się nim zachwycam. Nie próbowałam za to Vapomixów, poza jednym na katar.
                  Aha, oczywiście Pollenę Aromę odkryłam dzięki Waszej pomocy:))

                  Coralin, jestem pod wrażeniem naszego podobieństwa w kwestii zapachowej:))Choć
                  dostrzegłam drobny wyjątek; wspominałaś kiedyś, iż zastanawiasz się nad zakupem
                  Safari, mnie zupełnie ten zapach nie przypadł do gustu,przeciwnie, wydał się
                  zbyt ostry, rozminął się ze mną do tego stopnia, że nie dałam mu szansy na
                  pełen rozkwit i zmyłam natychmiast po powrocie do domu.
                  A moje HC to też edp i właśnie nimi pachnę:)))

                  Pozdrawiam malinowo:)
                  Magda
                  • coralin Re:Ciekawe perfumy -zima:) 02.02.03, 13:30
                    Olejek herbaciany nie ma nic wspólnego z zapachem zielonej herbaty tak ostatnio
                    popularnym .Pochodzi z innej rośliny i zapach jest wprost nie do
                    zniesienia.Olejek ten kupowany jest jednak w celach leczniczych(jeden z
                    najskuteczniejszych antyseptyków do stosowania zewnętrznego).Ja oprócz olejków
                    solo mam tez sporo vapomiksów o różnym działaniu:relaksującym, usuwającym
                    zmęczenie,pobudzającym.
                    A Safari to bardzo kontrowersyjny zapach.Pamiętam ,że do przetestowania
                    zachęcono mnie w perfumerii i od razu miałam ochotę zmyć.Byłam jednak w "obcym
                    mieście" więc nie było okazji. Po dwóch godzinach zapach zaczął się
                    przeobrażać i po kilku stał sie cudowny.Pisałam kilkakrotnie o tym,że na mnie
                    owe dwie godziny po skropieniu jest okropny(delikatne określenie)by stać sie
                    pięknym.I oczywiście tak dzieje sie z wieloma zapachami, zmieniają się ale
                    TROCHĘ nie aż tak jak Safari.Myślę jednak ,że nie zniosłabym łatwo owych 2
                    godzin , poza tym nie wiedziałabym kiedy stosować:na lato za mocny, na zimę za
                    chłodny, a do polskich pór przejściowych jakoś mi nie pasuje. Ktoś napisał ,że
                    mają go wycofywać więc pobiegałam niedawno do perfumerii by ponownie
                    przetestować . I okazuje sie się, że podoba mi się coraz mniej. A moze to
                    oczarowanie było chwilowe i sprawiła to specyfika "obcego miasta", w którym po
                    raz pierwszy go testowałam? Chyba tak.
    • Gość: aga Re: Ciekawe perfumy IP: *.stacje.agora.pl 31.01.03, 19:32
      czesc
      Mam do Was takie pytanie, bo widze, ze jestescie zorientowane w tym temacie?
      Czy wiecie moze, ile kosztuje 50 ml damskich perfum Angel w strefie wolnoclowej
      (orientacyjnie). Z gory dziekuje i pozdrawiam wszystkich forumowczów
      • rysio_lubicz Re: Ciekawe perfumy 31.01.03, 20:34
        Oto co napisały kacze nogi na forum kobieta i praca:


        "firme zakladam, zeby sobie zus placic i wpuszczac
        rozne rzeczy w koszty.

        jestem dziennikarzem-wolnym strzelcem, pracuje w 4
        redakcjach (w jednej od dzis jestem redaktorem
        naczelnym, ale nie chce etatu, wole prace z domu, 2
        lata pracowalam w duzym wydawnictwie na etat i uszami
        mi to wychodzi), oprocz tego bawie sie troche w
        sprzedaz na allegro i po znajomych (kosmetyki i ciuchy
        z usa, ktorych w polsce nie ma).
        place sobie trzeci filar, firmy nie
        zalozylam bo mi sie nie chcialo latac po urzedach -
        zamiast tego robie za pracownika w firmie padre mojego.
        na pol etatu, fiskus sie nie przezre moimi pieniedzmi, a
        mnie i tak wszystko jedo, jaka mi wylicze emeryturzyne
        nie moglabym
        wrocic nawet do roli mlodej wilczycy w koncernie
        paroswym, bo to wymagalo min. 8 godzin dziennie przy
        firmowym kompie. a tak, siedze 12 godzin dziennie przy
        prywatnym, ale w godzinach, ktore sobie sama ustalam (o
        wlasnie, na przyklad teraz mi sie fajnie pracuje).
        pisze w chwili obecnej do dwoch
        pism, do trzeciego chyba wlasnie zaczelam, w czwartym
        robie korekto-redakcje i czasem cos skrobne, a w piatym
        wyladowalam na posadzie rednacza. zaden koncern prasowy -
        prywatne wydawnictwo najwiekszego specjalisty w branzy.
        nie jest latwo, a kasa nie leci z nieba. ale dorabiam
        sobie handlem na allegro (ktory planuje przeksztalcic w
        przyzwoity e-shop), planuje tez cos, co pozwoli mi robic
        wszystko to, co wymienilam powyzej, tylko dla
        przyjemnosci, bo kasa bedzie skadinad
        ---------------
        Jak widać, plany nie wypaliły, "przyjaźń" z Roodą i Agul skończona, misio
        odszedł w siną dal..
        Ehh, życie jest straszne (dla niektórych:))))))))))
    • Gość: Fa Re: Ciekawe perfumy IP: 62.148.95.* 17.02.03, 16:41
      Witajcie przyjaciółki-zapachowiczki!
      Wróciłam z wojaży i ad rem..
      Del Poso - przetestowane 3 zapachy , na sobie, popryskane nieżle.
      1. Duende - ciekawe, słabo się trzyma
      2.Esencia Duende - prześliczne, delikatne, ulotne, słabo się trzyma
      3.El -świeże, ładne, najdłużej się trzyma

      Z tego wszystkiego nagle spodobało mi się szalenie Skin Trussardiego ( który
      wcześniej nie robił na mnie wrażenia ) a teraz oczarował mnie totalnie.
      I kupiłam EDP plus mleczko. O babska konsekwencjo !
      Starczy do wiosny kiedy trzeba będzie wybrać coś z 3 wymienionych uprzednio -
      tylko co ? I co z tą nietrwałością zrobić? Jak myślicie ?
      • Gość: elve Re: Ciekawe perfumy IP: *.ds.univ.gda.pl 17.02.03, 17:27
        Gość portalu: Fa napisał(a):

        > Witajcie przyjaciółki-zapachowiczki!
        > Wróciłam z wojaży i ad rem..

        ale fajnie... tęsknie za wojażami :)

        > Del Poso - przetestowane 3 zapachy , na sobie, popryskane nieżle.
        > 1. Duende - ciekawe, słabo się trzyma
        > 2.Esencia Duende - prześliczne, delikatne, ulotne, słabo się trzyma
        > 3.El -świeże, ładne, najdłużej się trzyma

        Miałam podobne odczucia :)
        >
        > Starczy do wiosny kiedy trzeba będzie wybrać coś z 3 wymienionych uprzednio -

        > tylko co ? I co z tą nietrwałością zrobić? Jak myślicie ?


        Myślę, że trzeba zrobić to samo co ze Skin - kupić mleczko zapachowe, może i
        żel pod prysznic, i stosować layering (czy jak mu tam), czyli warstwa na
        warstwę... :) widziałam ostatnio komplet duende na allegro za jakieś śmieszne
        pieniądze.
        • madllen Re: Ciekawe perfumy 18.02.03, 11:07
          Fa, hej hej, jak miło Cię przeczytać:)Podróż udana, zważywszy na pakunki po
          drodze:))
          W sprawie Esencii de Duende nie wiem, co Ci doradzić, bo jak kiedyś pisałam,
          nie mam zastrzeżeń do trwałości wody; na mej skórze utrzymuje się bardzo długo,
          co mnie niezwykle cieszy, zwłaszcza, że nie Ty jedna narzekasz na szybkie
          zanikanie zapachu:(
          Testowałam Skin jakiś czas temu i mnie nie przekonał, cieszę się jednak, iż
          Tobie pasuje:))Póki co, moja fascynacja to Guerlain, jestem pod ogromnym
          wrażeniem ich zapachów i próbuję dotrzeć do tych najstarszych; kto wie, może
          nawet się skuszę na ekstrakt perfum (Coralin, kusicielko, pozdrawiam
          cieplutko:), kto wie...

          Pozdrawiam,
          Magda
          • Gość: Fa Re: Ciekawe perfumy IP: 62.148.95.* 18.02.03, 13:26
            Hej, hej Magdo !
            Ze mną i ze Skin było podobnie. Cały czas mi ten zapach nie leżał i chyba nawet
            kiedyś na forum na niego napsioczyłam. A potem miałam napad wąchania i szłam po
            linii nowości i tak doszłam do nowego zapachu Trussardiego dla pań -Pyton.
            Na tym etapie byłam już lekko splątana -za dużo zapachów i nic ciekawego -
            psiknęłam na jedną rękę Pytona a na drugą z rozpędu coś co stało obok.
            I wyszłam natychmiast bo czas mnie gonił. Oprzytomniałam za kilka godzin i
            zaczęło do mnie docierać, że coś ślicznie pachnie. Z powodu splątania myślałam,
            ze to ten Pyton. I na lotnisku rzuciłam się po niego.. I tu niespodzianka -
            zupełnie inny zapach. Gorączkowo zaczęłam sobie przypominać czym to ja się
            jeszcze mogłam wtedy psikać i.. przypomniałam sobie . Skin ! Ale to przecież
            niemożliwe.Więc znowu test, rajd po innych slepach,żeby wywietrzało..iTAK,TAK,
            TAK ! I dalej jest tak...Sama nic z tego nie rozumiem.
            Do zakupu dołożyli mi próbkę Shalimar Gurlaina. Orient,bizantyjski przepych ale
            chyba za mocne i trochę za "teatralne". Ale po numerze ze Skin już się nie
            zarzekam....
            • madllen Re: Ciekawe perfumy 18.02.03, 14:05
              Shalimar...och, to klasa sama w sobie! Na początku rzeczywiście duszące,
              przesadzone, nachalne, be, ale już w następnej chwili olśniewające gorąco
              orientu- odurzający powiew zaledwie, nieznanego, zakazanego- i to coś, swoista
              zapowiedź czegoś bardzo przyjemnego; chcesz się uwolnić; wahasz się;
              zatrzymujesz dłoń na kurku z ciepłą wodą i słyszysz jak w głowie szumi
              "popatrz, co jeszcze kryję"; ogarnia cię zmysłowa, niezapomniana( wcale nie
              nachalna), woń namiętności... otacza, uwodzi...i już chcesz się w niej
              zapomnieć, choć tak naprawdę wiesz, że to zapach "nie twój".
              Ponieważ jednak "nigdy nie mów nigdy", dadam, iż jeszcze "nie mój"- póki co:))
              Aha, spodobał się mojemu Mężowi, bardzo bardzo.

              A propos, miałam analogiczną sytuację ze wspomnianą EdeD; również testowałam
              kilka zapachów w tempie błyskawicznym, nie decydując się oczywiście na zakup.
              Olśniło mnie na moment przed wejściem na pokład samolotu:), na szczęście
              zdążyłam, zarówno z zakupem jak i dostaniem się do tegoż wehikułu:))

              Pozdrawiam,
              Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka