Dodaj do ulubionych

kto się przyłączy - czas na zmiany

07.12.06, 21:49
Niedługo rozpocznie się Nowy Rok, warto wziąć się za siebie. Nie wiem jak wy,
ale ja od jutra zaczynam ćwiczyć i mniej jeść pokarmów wysokokalorycznych
typu: słodycze, pizza, potrawy panierowane, przestawię się na chlebek razowy
jest o wiele zdrowszy i mniej kaloryczny. Zacznę jeść więcej owoców i warzyw,
które poprawią moją cerę. Chcę zrzucić kilka kilogramów - kto się przyłączy do
mnie i od jutra zaczyna. Wspierając się łatwiej będzie się wziąć za siebie.
Cel - ładna cera, ciało. Przyłączycie się?
Obserwuj wątek
    • natka.83 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 07.12.06, 21:55
      Ja każdej niedzieli mam takie postanowienie, że zaczynam "dbać" o siebie od
      poniedziałku, ale nigdy nie mówię od którego ;)
      A tak na serio, funduje sobie coś w Twoim stylu zawsze w post przed Wielkanocą.
      I o dziwo zawsze udaje mi się wytrwać, choć początkowo jest ciężko, oj jest.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
    • zettrzy Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 07.12.06, 22:36
      ja sie przylaczam, tylko jak dlugo wytrzymam...
    • umaa Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 07.12.06, 22:44
      ja juz dlugo jestem na takim "trybie" :) zdrowiej niestey = drozej, ale to
      procentuje, sluze swoim wsparciem drogim forumkom, powodzenia dziewczyny :)
    • lemon55 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 08.12.06, 09:09
      Z tym ćwiczeniem, to ja zaczynam od każdego poniedziałku ;) Nie wiem, dlaczego jestem taka niezdyscyplinowana :)
      Ale rzeczywiście czas na wielkie zmiany!!!!
    • gofera2 bardzo chętnie 08.12.06, 09:14
      ja ju z się zmieniam od ponad 2 miesięcy, 5 kg mniej i 6 cm w pasie ale chętnie
      sie do Ciebie przyłączę, będe tu wpadać , po 2 miesiącach lepiej poznałam mój
      organizm więć służę radą
      ps min zmobilizowały mnie posty na forum coś w tym stylu, więć trzymam za Ciebie
      kciuki
      pozdr
    • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 08.12.06, 09:20
      dziewczyny jak macie problem z dyscypliną, powiedzcie oficialnie np w pracy w
      domu,że podjełąś walkę z tłuszczykiem takie zobowiązanie jest wiążace, bo będzie
      Wam wstyd jak sobie odpuścicie, jak powiedziałam w pracy bardzo mnie obserwowali
      nawet kusili jedzeniem, ale sie nie dałam i im udowodniłam że dam radę, po
      jakimś czasie koledzy powiedzili mi,że robie sie laska .....:-) było to bardzo miłe
      • ewab2507 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 08.12.06, 09:25
        no tak... ze mnie też już laskę zrobili. tyle, że ja nikomu nic nie mówiłam.
        • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 08.12.06, 09:28
          Ewa ale masz większe zaparcie, bałam się ,że kiedyś ktoś przyniesie ciasto a ja
          powiem sobie tylko 1 kawałek a potem z górki , a tak to było jasne ,że nie jem i
          już , jak bardziej naciskali ja bardziej nie chciałam tak dla przekory
          • ewab2507 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 08.12.06, 09:37
            wspominałam już o tym, że nie mam żadnego problemu ze słodyczami. to znaczy
            mogą dla mnie nie istnieć. czasem zdarza mi się zjeść kawałek jakieś czekolady
            (dlatego kupuję najlepsze jakie są). w domu mam zawsze najlepsze słodycze, a w
            zamrażarce dobre lody (mam nawet waflowe miseczki i polewę czekoladową), ale
            przeważnie zjadają je moja mama, siostra, koleżanki i ich dzieci. wiedzą, że
            jak przyjdą do "cioci" Ewy, to u niej zawsze dostaną coś słodkiego.
          • gofera2 do Ewyb2507 08.12.06, 09:42
            Ewa idziemy na swoje podwórko? , dziewczyny zaczynają , możemy je zniechęcić, bo
            w odchudzaniu nie tylko jest miło ale i są ciężkie dni
            pozdr dziewczyny
            zapraszam do postu rower stacjonarny-rezultaty.......
            • ewab2507 do Gofery2 08.12.06, 09:56
              tak... wracamy do siebie i zapraszamy :) a Wy dziewczyny nie zniechęcajcie się,
              tylko piszcie jak Wam idzie.
    • ewab2507 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 08.12.06, 09:24
      no Kochana... my się wzięłyśmy i trzymamy już od jakiegoś czasu. i całkiem
      dobrze nam idzie (także w sensie pogaduchów na tym forum).

      jedzenie zielska i chudzizny wcale nie jest takie okropne. jako kuchta z
      przekonaniem stwierdzam, że dużo się da wykombinować pyszności, "jeśli tylko
      chcesz".

      a do ćwiczenia można się przyzwyczaić, jak do mycia zębów. po pewnym czasie,
      gdy przejdą zakwasy i zobaczysz pierwsze rezultaty, to będzie samograj... bo
      chcesz ćwiczyć, żeby było jeszcze lepiej. najtrudniej jest zacząć, a później to
      już jakoś samo leci. trzeba sobie tylko wybrać taki rodzaj wysiłku fizycznego,
      który jest się w stanie polubić.

      pozdrawiam :)
      • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 11.12.06, 08:41
        darsana i reszta dziewczyn ja Wam idzie? postanowienie realizowane?mam
        nadzieję,że tak
        pozdr
        • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 12.12.06, 08:33
          Garsana daj znać jak Ci idzie , mam nadzieję ,że nie zrezygnowałaś?
          • lutea Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 12.12.06, 10:17
            ja tez się do was przyłączam:) BO samej to mi jakos tak nie idzie...
          • darsana Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 12.12.06, 10:31
            Cześć dziewczyny !!! nie jest mi łatwo zrezygnować z tych wszystkich rzeczy -
            wczoraj najadłam się panierowanych ryb i domową zapiekankę zjadłam - nie mogłam
            się powstrzymać. Obok na stole leżały jabłka, zamiast sięgnąć po nie to ja
            sięgam po te produkty z których miałam zrezygnować. Mam takie napady głodu. Może
            macie jakieś sposoby na opanowanie tego ? Jeżeli chodzi o ćwiczenia to też nie
            tak łatwo mi idzie, a zależy mi na tym by schudnąć. Dziewczyny wspierajcie mnie
            - nie poddam się ! Myślałam, że to będzie takie proste a tu nie tak lekko.
            Dziewczyny czy wy pijecie jakieś zioła, herbatę czerwoną itp. bo chciałabym coś
            kupić i nie wiem jeszcze co wybrać? Gofera2 a co u ciebie, też było ci tak
            ciężko na początku ? Pozdrawienia dla wszystkich .
            • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 12.12.06, 10:41
              pocieszę Cię, przez pierwsze 3 dni bolała mnie głowa (miałam tylko 100kcal
              dziennie) piłam bardzo dużo wodu (około 4 l dziennie!) czułam się fatalnie, ale
              jak żoładek mi się zacisnął było znacznie lepiej, z ćwiczeniami zacznij
              stopniowo, jak ograniczysz kcal uważaj bo organizm musi sie przyzwyczić i wtedy
              go nie forsuj, idź na długi spacer ,
              niestety mówiłam wcześniej zrzucanie ciałka nie jest łatwe a przybieranie bardzo
              łatwe , więć Darsana głowa do góry i do przodu, ważne jest co jesz, przestaw sie
              na mięso gotowane, warzywa, zrezygnuj z panierki i oczywiście słodyczy
              powodzenia
            • ewab2507 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 12.12.06, 11:02
              Darsana... miło, że ciągle jesteś :)

              ja muszę przyznać, że mi nie było ciężko, no może poza rezygnacją z majonezu i
              makaronu, który jadłam w ilościach znacznie przekraczających normę, ale to też
              nie było jakimś strasznym przeżyciem. sama nie wiem dlaczego. może dlatego, że
              zawsze lubiłam jeść zielsko i nie miałam problemów ze słodyczami. musiałam
              tylko trochę zmienić proporcje. no i nadal od czasu do czasu pozwalam sobie na
              przyjemności. najważniejsze jest właściwe podejście do sprawy. trzeba jeść, no
              może nie opychać, tak by czuć się najedzonym. tylko, że trzeba to robić
              wybiórczo. bo istotne jest to CO jesz, a nie ILE jesz... w pewnych rozsądnych
              granicach rzecz jasna. trudno jest wepchnąć w siebie kg pomidorów (350kcal), bo
              można od tego pęknąć. natomiast zjedzenie 60g czekolady (nieco więcej niż pół
              tabliczki, też 350kcal) przebiega w oka mgnieniu.

              naprawdę to nie jest takie trudne, jeśli tylko zdecydujesz się na planowanie
              tego co wkładasz do ust, a nie jedzenie czegokolwiek, gdy masz napad głodu.
              wtedy zjedzona CZASEM ryba panierowana czy zapiekanka nie będą stanowiły
              problemu.

              no i ćwiczyć trzeba koniecznie, bez tego ani rusz :) a później to już jest z
              górki, bo same efekty cię napędzają, by trwać w postanowieniach, a gdy nie
              poćwiczysz czegoś ci brakuje i masz wyrzuty sumienia :) jakbyś nie umyła zębów.

              nie piję żadnych ziółek ani herbatek, bo ich nie cierpię. piję za to dużo wody,
              zwykłą czarną herbatę, codziennie rano kawę z mlekiem 0%. nie połykam żadnych
              suplementów typu chrom, czy thermal pro, itp. zwyczajnie jem "z głową" i
              ćwiczę. na efekty nie trzeba było długo czekać.
              • darsana Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 12.12.06, 23:06
                Dzięki Gofera2 i Ewab2507 za wsparcie. Ewab masz rację z tym jedzeniem, że
                można najjeść się dużo takich produktów które zapychają i są małokaloryczne.
                Mięsa nie jem już 6 lat, ale faktycznie muszę jeść więcej warzyw bo ostatnio to
                raczej było niezdrowe jedzonko. Jestem już po ćwiczeniach - 40 minut. Zależy mi
                najbardziej, żeby schudnąć w pasie i te boczki, przy spodniach biodrówkach
                troszkę wychodzą. Brzuch też - zwłaszcza dolna partia. Napiszę sobie chyba taką
                kartkę z produktami których nie powinnam jeść i powieszę w widocznym miejscu w
                kuchni. A co nowego u was, od kiedy się odchudzacie i na jakie efekty czekacie.
                PA!!! A co u was dziewczyny natka83, lemon, zettzy ?
                • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 13.12.06, 13:06
                  we wrześniu byłam na wakacjach 2 tyg wtedy od systemu on inclusiv wpadło mi 2 kg
                  a jak wróciłam zobaczyłam,że mam apetyt fest, od przyjazdu wzięłam się za
                  siebie od samego rowerka schudłam 1 kg przez miesiąć, w listopadzie zmieniłam
                  swoje nawyki żywnościowe i - 4kg a teraz od grudnia zapisałam się na aerobi 3*w
                  tyg i są efekty celulit zminiejszył mi się do minimum bez smawowania cudów teraz
                  idzie już z górki
                  pozdr
                  • asiulka555 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 13.12.06, 13:10
                    ja wlasnie po wakacjach czulam sie swietnie, bylismy tydzien w gorach, kazdego
                    dnia lazilismy po 8-10 godzin po gorach, zrobilismy mnostwo kilometrow (ale
                    kolano wysiadlo przy okazji:(). Ale kolejny tydzien wakacji to pobyt u mojej
                    siostry i totalne rozpasienie, ktore teraz spalam
                    • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 13.12.06, 13:12
                      ja mam tak dziwnie,że w wakacje zamiast chudnąc szybciej tyje, mimo,że więcej
                      nie jem ale uwielbiam śmietankowe Big Milki, teraz koniec z lodami
                      • asiulka555 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 13.12.06, 13:21
                        ja od jakiegos czasu szukam u mnie w miescie Sorbetow Zielonej Budki i nigdzie
                        nie moge znalezc. Ostatnio w wekkend pozwolilam sobie na bakaliowe i byly
                        pyszne.
                        • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 13.12.06, 13:27
                          aż mi ślinka leci ale czas na zmiany więc nie mogę jeść lodów
                          • asiulka555 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 13.12.06, 13:30
                            raz w tygodniu wskazane jest nawet zrobic sobie dzien w ktorym zjemy wiecej,
                            jest to z korzyscia dla neszego metabolizmu, ale musimy pamietac zeby nie
                            przesadzic,
                            • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 13.12.06, 13:33
                              masz rację, ale jakbym zaczęła jeść lody to nie ufam sobie czy tak szybko
                              skończę:-) żartuje nie jest tak źle ze mną silna wolę trenuje
                              • asiulka555 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 13.12.06, 13:38
                                ja szybko tez nie koncze, zjadlam od razu cale, bo ja nie potrafie dzielic na
                                pare razy, ale zaspokoilam glod na lody i jestem happy
                              • asiulka555 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 13.12.06, 13:40
                                wazne zeby nie robic tak za czesto,ale zmiana sposobu odzywiania (czyt. zdrowe
                                odzywianie) nie polega na tym zeby na zawsze wyeliminowac slodycze. Trzeba jesc
                                racjonalnie.
                                • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 13.12.06, 13:46
                                  tylko ja musze nauczyc sie racjonalnie jeść słodycze, narazie nie kuszę losu,
                                  jak mi sie zachce jem suszone owoce też są dobre i zdrowe
                                  • asiulka555 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 13.12.06, 13:49
                                    szczerze powiem ze ja tez nie potrafie sie opanowac (dlatego zjadam od razu
                                    cale lody na raz). U mnie dziala taka metoda: najlepiej nic nie zaczynac, nawet
                                    jezykiem nie dotknac bo potem to juz leeeccciii i nic mnie nie powstrzyma, a
                                    druga sprawa to nie moge nic miec w domu slodkiego bo i tak wygrzebie i zjem.
                                    Latwo mi sie pisze racjonalnie jesc, ale sama sie jeszcze tego ucze. Ale
                                    wiecie, napisac jest latwo, gorzej wykonac
                                    • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 13.12.06, 13:57
                                      podpisuje sie pod Twoim postem Asiulka , w 100% racja
                  • gofera2 :-)mogę się pochwalić 14.12.06, 08:51
                    od dzisiejsze dnia mam juz na minusie 6 kg,
                    • neroli2 Re: gratuluję gofera!!! 14.12.06, 09:21
                      ja tez tak chcę:))
                      jak ty to zrobiłas, czy te ćwiczenia to sprawa konieczna ja nawet nie mam
                      pomysłu na ćwiczenia, jedyne co to skakanka albo brzuszki, ale mam tak słabe
                      mięśnie brzucha że robię kilka brzuszków i padam ale musze przyznac że porawe
                      co do ich ilości wykonywania widac z dnia na dzień:))
                      Ile razy w tyg i ile czasu zalecasz ćwiczyć w tyg??
                      • gofera2 czas na zmiany 14.12.06, 09:26
                        3* w tyg, jak nie maasz pomysłu na ćwiczenia, kup sobie płytę z ćwiczeniami i
                        ćwicz ,,w grupie'' będzie Ci raźniej,
                        • neroli2 Re: czas na zmiany 14.12.06, 09:29
                          mam płyty z gazety Shape a dokładniej mówic takie w miarę dla mnie to pilates
                          któy własnie z owej gazety mam, ale czytałam, ż enajlepiej ćiwczyć tak aby sie
                          wypocic a te cwiczenai nie działaja tak na mnie:))
                          Czy wypocenie się w trakcie ćwiczeń = utracie wagi, czy to nei ma znaczenia??
                          • gofera2 Re: czas na zmiany 14.12.06, 09:52
                            ostatnio pytałam się lekarza, powiedziałam jej ze sie nie poce, a ona
                            zasugerowała że pewnie mała pije wody ja jej odpowiedziałam ,że około 3 l to mi
                            odpowiedziała,że widocznie taka moja uroda, jak sie wypocisz stracisz wodę , ale
                            kup sobie płyte fat burning mnóstwo jest tego na rynku
                          • ewab2507 Re: czas na zmiany 14.12.06, 10:05
                            ja też mam płyty z gazet i ściągnięte z internetu (dzięki emule), ale jakoś mi
                            one nie leżały... nie dawały mi żadnej motywacji, były zwyczajnie drętwe.

                            wreszcie, w wyniku olśnienia chyba, kupiłam sobie Quick Fit System Gilada
                            Janklowicza i z przyjemnością ćwiczę w domu. pisałam już o tym parokrotnie. w
                            zestawie płyt dvd są 3 sesje Cardio (32-37min) oraz 4 zestawy ćwiczeń na
                            poszczególne partie mięśni - ABS, ręce/ramiona, klatka piersiowa/plecy,
                            nogi/pośladki (po ok.15-20min każda). nie jest to jakieś wielkie halo. łatwo
                            się nauczyć układów. spocona jestem przeważnie jak szczur, szczególnie po
                            aerobiku z elementami kickboxingu. zamówienie złożyłam w internecie. zapłaciłam
                            kartą. całość wraz z przesyłką kosztowała mnie ok.270zł. paczkę miałam w swojej
                            skrzynce pocztowej w 3 dni po złożeniu zamówienia. jedyny problem (oczywiście
                            nie dla wszystkich), to fakt, że wszystko jest po angielsku.
                      • gofera2 Re: gratuluję gofera!!! 14.12.06, 09:27
                        neroli wielkie dzięki, ale jeszcze dużo pracy przede mną , ale będe dzielna tego
                        samego Ci życzę
                        • ewab2507 i ja się przyłączam do gratulacji 14.12.06, 09:54
                          :):)

                          a ja ciągle nie wiem, ile kg mi ubyło, ale tak jak już napisałam w "naszym
                          rowerowym wątku" dzisiaj mam na sobie spodnie w rozmiarze 36 :):) więc też się
                          pochwaliłam...
                          • gofera2 Re: i ja się przyłączam do gratulacji 14.12.06, 10:06
                            gratuluje Ewa i i,,idziemy do przodu'' nie zachłyśniemy się dotychczasowym sukcesem
                            moja instruktorka ma pieknie wyrzeżbiony brzuch za kilka miesięcy chce mieć taki
                            sam umięsniony bez tłuszczu, teraz jest przynajmniej płaski
                          • neroli2 Re: i ja się przyłączam do gratulacji 14.12.06, 10:06
                            dzięki dziewcyzny ja małymi, małymi kroczkami i licze, że dojde powoli do
                            wszystkiego.
                            Asiu wie,że chleba za dużo ale jedna kromka ma 117kal a ja zjadłam wczoraj 4
                            takie kromki:( ale chlebek pyszny, razowy i to ze śliwkami:)
                            uważam ze szliwkami ale mam słaba przemiane materię wiec te śliwki musze jeść,
                            raz dziennie łykam błonnik o 22 na wieczór z szklanka wody.
                            Nie chce się głodzic stopniow przechodze powoli na mniejsze porcje.
                            Nie znosze np cukini i bakłażanów, dodam że mam chory żołądek wiec np
                            niektórych rzeczy nie powinnam jeść, neipowinnam jeść ciemnego pieczywa tylko
                            jasne i to czerstwe ale cóż jeśli już jem to jem ciemne ale chyba przerzucę się
                            na pieczywo wasy
                            • gofera2 Re: i ja się przyłączam do gratulacji 14.12.06, 10:09
                              ja nie jem pieczywa , a dzis na śniadanie zjadłam z serkiem, myślałam,że pękne
                              tak sie nim najadłam , nie lubie wasy ale od czasu do czasu na śniadanie zjem
                              • gofera2 Re: i ja się przyłączam do gratulacji 14.12.06, 10:19
                                żle napisałam nie dałam przecinka nie lubię wasy , ale zjem od czasu do czasu
                                pieczywo razowe
                            • ewab2507 Re: i ja się przyłączam do gratulacji 14.12.06, 10:15
                              no tak... z chorym żołądkiem, to jest trochę problem... ale moje zdanie jest
                              takie, że nawet jeśli będziesz jadła białe pieczywo, ale w rozsądnych
                              ilościach, to nie będzie w tym żadnego problemu. ostatecznie nie ma ono aż tyle
                              więcej kalorii od ciemnego. lepiej jeść to co nam smakuje, a co ważniejsze nie
                              szkodzi. ja, gdybym miała jeść pieczywo chrupkie, to wolałabym nie jeść go
                              wcale.
                              • neroli2 Re: i ja się przyłączam do gratulacji 14.12.06, 14:02
                                powiem Wam, że ja generalnie nie przepadam za piewczywem, ale teraz wyczaiłam
                                taki dobry razowy chlebek ze ślwiakmi,że nie mogłam się mu oprzeć.
                                rzyczywiście jak ma się chory żołądek a mam dokładnie przewlekłe zapalenie
                                żołądka dwunastniczy i przełyku ( uwarunkowane genetycznie) to ciezko cokolwiek
                                znalżc zdrowego i nie szkodzącego na żołądek, ale wrzywa gotowane są jak
                                najbardziej na tak i i zreszta uwielbiam warzywa, sek w tym, że momentami trace
                                już pomysł na to co można przyrządzić, ale Ewo twoją zupkę robię jutro:))
                                • ewab2507 Re: i ja się przyłączam do gratulacji 14.12.06, 14:22
                                  ja z kolei pieczywo lubię, ale właśnie raczej to pełnoziarniste, szczególnie
                                  chleb z musli Mastermacher, no i grahamki. czasem lubię też zjeść świeżą
                                  pachnącą bagietkę z masłem, ale to naprawdę z rzadka.
                                  • gofera2 Re: i ja się przyłączam do gratulacji 14.12.06, 14:29
                                    ale mam dzis dobry dzień koleżanka z pracy widząć co jem , powiedziała,że mój
                                    trud nie idzie na marne bo widac po mnie,że chudnę lalaallalalalalala ale sie
                                    cieszę , miło dostać taki komplement, wiadomo kobiety niechętnie mówią
                                    komplementy:-) szczególnie z pracy
                                    • ewab2507 Re: i ja się przyłączam do gratulacji 14.12.06, 14:35
                                      no i mnie dzisiaj komplement kopnął... również od koleżanki z pracy :)
                                      • gofera2 Re: i ja się przyłączam do gratulacji 14.12.06, 14:37
                                        Ewa nie da sie ukryć , nasze starania owocują:-)cieszą takie słowa
                                        • ewab2507 Re: i ja się przyłączam do gratulacji 14.12.06, 14:41
                                          tak tak... cieszą i motywują do dalszej konsekwencji
                                          • gofera2 Re: i ja się przyłączam do gratulacji 14.12.06, 14:42
                                            GO GO ............
                                            Ewa a co dzis cwiczysz ja 0,5 rozgrzewka i 1 g rowerek
                                            • ewab2507 Re: i ja się przyłączam do gratulacji 14.12.06, 14:54
                                              moje dzisiejsze ćwiczenia:
                                              Cardio 37min
                                              ABS 15min
                                              nogi/pośladki 20min
                                              ramiona/ręce 15min
    • spragnienie Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 14.12.06, 15:02
      Jak najabrdziej, tylko, ze ja zaczelam 5 tygodni temu. Wynik - 10 kilo mniej,
      rozmiar mniejsze ciszki, doskonale samopoczucie;-).
      • ewab2507 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 14.12.06, 15:05
        to mnóstwo schudłaś jak na zaledwie 5 tygodni... oby starczyło Ci wytrwałości,
        aby w zdrowy i rozsądny sposób utrzymać swoje osiągnięcia. pozdrawiam :):)
      • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 14.12.06, 15:06
        spragnienie masz duże osiągnięcia brawo, mam nadzieje,że też będe miały taki
        efekt, powiedz co robiłaś?moze nam dasz jakieś wskazówki:-)
        • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 14.12.06, 15:14
          Ewa masz racje , mam koleżanki które duzo osiągneły tak sie zchłysnęły tym ,że
          schudły puściły im hamulce a potem szybciutko wróciły do swojej wagi,
          czytałam,ze jak sie schudnie min 2 lata trzeba to utrzymać, organizm musi to
          ,,zakceptować i zapamietać''ale takie jedzenie, które jem odpowiada zawsze
          miałam problem z ,,puchnącym brzuchem'' a teraz nic trafiłam w 10
          • ewab2507 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 14.12.06, 15:17
            właśnie... ja również mam wrażenie, że wreszcie trafiłam na to co trzeba.
            odpowiada mi ilość i rodzaj ćwiczeń... i bardzo mi odpowiada sposób odżywiania.
            wszystko mi bardzo smakuje. jak już pisałam, mam wrażenie, że wyostrzył mi się
            zmysł smaku.
      • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 14.12.06, 15:07
        5 tygodni to ja juz mam za sobą ale tez się ciesze z 6 kg
        • ewab2507 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 14.12.06, 15:15
          każdy cm i każdy kg cieszy :) a już szczególną przyjemność sprawiają wszystkie
          zbyt luźne ubrania :)
          • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 14.12.06, 15:17
            oj tak szczególnie,uwielbiam jak zakładam długo nie noszone ubrania a tam luz,
    • asiulka555 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 14.12.06, 15:20
      no wlasnie - najwazniejsze utrzymac swoje osiagniecia.
      Pamietacie jak Ewa Bem schudla, wszyscy o niej pisali a teraz jak znowu wyglada.
      • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 14.12.06, 15:27
        Asiulka masz racje jak ktos tylko tymczasowo je dietetycznie a potem powraca do
        starych nawyków to lepiej nie zaczynać bo tylko metabolizm na tym ucierpi
        znajoma z pracy schudła szybko bo sie odchudzała teraz je pizze, chinke i
        przytyła znacznie:-(
      • ewab2507 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 14.12.06, 15:34
        dlatego właśnie przypmnę coś co już wcześniej pisałam:

        dieta to nie jest jakiś cel, który chcemy osiągnąć i na tym poprzestać.

        dieta to jest droga na całe życie, to podróż, a nie tylko cel podróży.

        zmieniamy styl życia (odżywianie, ruch), a nie przechodzimy na dietę, która
        potrwa XXX czasu, by następnie wrócić do stanu sprzed diety, bo niestety, ale
        nasza sylwetka wróci również do stanu "sprzed".

        wiem, że mój 10 tydzień życia po zmianach to dopiero początek, ale za to jaki
        początek :):)
        - nie chodzę głodna, smutna i zła
        - mam mnóstwo energii
        - mam ładniejszą cerę, włosy, paznokcie
        - nie mam wzdęć i w ogóle problemów z przemianą materii, które wcześniej były
        moją zmorą
        - mam ładną pupę, coraz bardziej płaski brzuch, na którym widać już nawet
        mięśnie, choć jeszcze sadełka trochę jest... nie powiem... no ale trudno
        natychmiast zgubić to, czego człowiek się dorobił przez lata
        - dziś po raz pierwszy od dawna włożyłam swoje spodnie w rozmiarze 36.

        bardzo się cieszę, że zmieniłam zasady... bo naprawdę warto i wcale nie jest to
        aż tak wielka rewolucja, jakby się komuś mogło wydawać.
        • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 14.12.06, 15:45
          jejku żeby więcej osób tak to rozumawało nie byłoby tylu otyłych ludzi:-)
          brawo dla Ewy
          • asiulka555 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 14.12.06, 15:51
            jestesmy tylko kobietkami i mamy chwile slabosci.
            A ja jeszcze raz powtarzam tez ze nie musimy sobie odmawiac przyjemnosci do
            konca zycia, wazne aby te przyjemnosci nie byly nalogiem, czyli kazdego dnia do
            kawy ciastko lub batonik. Ale jak od czasu do czas np. raz w tygodniu pozwolimy
            sobie na loda lub ciastko to nie przybedzie nam od razu 5kg i 5 cm w biodrach.
            • ewab2507 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 14.12.06, 15:57
              tak tak... bardzo dobrze, że i o tym wspomniałaś Asiu :)

              bo i ja przyjemności sobie nie odmawiam :)
              • asiulka555 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 14.12.06, 15:59
                a jak one wtedy smakuja mniam:))), a nie tak ja ma sie je na codzien to sie
                nawet nie zwraca uwagi i nie delektuje. Slodycze to wtedy ja ziemniaki ktore
                sie je na obiad kazdego dnia
                • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 15.12.06, 13:55
                  Darsana jak Ci idzie?
                  pozdr
                  • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 15.12.06, 14:13
                    Darsana powiem Ci ,że jak podjęłaś decyzje na zmiany może by tylko lepiej, u
                    mnie tak włąśnie jest
                    zapomniałam napisać w innym wątku,że dziś mam na sobie bluzkę s/m a nosiłam L ,
                    spodnie spadły z 40 na 38
                    • darsana Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 16.12.06, 19:08
                      Już tydziń jak miałam być na diecie i regularnie ćwiczyć - tak sobie
                      postanowilam, i nic z tego - waga stoi w miejscu. Miałam nie jeść białego
                      pieczywa i rybek smażonych a i tak zjadłam. Co zrobić jak czuje zapach smażonej
                      ryby to nie potrafię sobie odmówić, tak samo nie wiem co będzie w święta te
                      ciasta mmm pycha. Jak to opanować, żeby zjeść kawałek i resztę zostawić. Powiem
                      wam, że łatwiej było mi palenie rzucić niż zrezygnować z niektórych produktów.
                      Najgorsze jest to,że w domu są bardzo często słodycze, gdyby nie to to było by
                      łatwiej. A co tam trzeba dalej trenować silną wolę. Dziewczyny podziwiam was za
                      tą wytrwałość i Gratuluje efektów !!!
    • yagiennka Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 16.12.06, 20:51
      Ja specjalnie nie muszę :) Ale mam chęć zacząć regularnie czyli codziennie
      ćwiczyc, chodze na basen raz w tyg ale to za mało. Co do wagi to zrzucac nie
      muszę, ale ujedrnić to i owo by się przydało. Czy ktoś może mi polecić fajne i
      nietrudne a skuteczne ćwiczenia na nogi, tyłek i ogólnie całą sylwetkę??
      Poza tym w najbliższym czasie zamierzam zmienić fryzurę i nieco inaczej sie
      obciąć niż zwykle, chociaz zostawię długie włosy, a także farbuję włosy na taką
      ciemną miedź :) Więcej zmian nie planuję.
      • darsana Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 18.12.06, 17:42
        Dziewczyny ile razy w tygodniu wystarczy ćwiczyć? Tak jak pisałam we
        wcześniejszym pośćie waga stoi w miejscu. Ale dalej ćwiczę - dzisiaj 40 minut.
        Co u was - czy jesteście jeszcze na diecie? Przeziębiłam się troszkę i z chęcią
        bym tylko leżała w ciepły łóżeczku z gorącą czekoladą. Znam dobry sposób na
        przeziębienie { słabiutka herbata z imbirem suszonym, jeszcze lepiej świeżym,
        szczypta cynamonu i troszkę miodu - pyszne i dobre też na trawienie }pije ją i
        mam nadzieję, że pomoże. PA!!!
        • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 19.12.06, 08:20
          cześć dziewczyny
          wyczytałam żeby starcic troche sadełka wystarczy 0,5 3* w tyg, mnie to nie
          wystarczy i ćwiczę 4 razy po 1 g, i pedałuję na rowerku, jem duzo warzyw bez
          pieczywa, jak mam ochotę na ryz lub kaszę jem tyle ile by mi sie zmieściło w
          garści nie łacze węglowodanów , schudłam nie mam efektu jojo , a jutro idę sie
          odmienić do fryzjera:-)
          • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 21.12.06, 10:21
            wczoraj byłam u fryzjera zmieniłam sie pozytywnie i jest mi z tym dobrze rok
            2006 to dla mnie rok zmian , ładniejsza figura i wiele planów kontynuacja w roku
            2007
            • gofera2 Re: kto się przyłączy - czas na zmiany 02.01.07, 10:07
              myslę,że jest to odpowiedni post aktualnie:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka