Dodaj do ulubionych

makijaz na stale

16.03.07, 14:06
czy ktoras z was ma makijaz pernamentny?zastanawiam sie czy sobie go zrobic,
bo mam dosc juz tego malowania, a bez makijazu wygladam stanowczo
nieciekawie.stad pytanie- czy jest to bolesne?, co z opuchlizna? i czy efekt
byl zadowalajacy?
z gory dziekuje za wskazowki...
Obserwuj wątek
    • 1eya Re: makijaz na stale 16.03.07, 14:36
      w tamtym roku chyba (to byl lipiec) zrobilam sobie kreski gora i dol i jestem bardzo zadowolona. nie
      musze juz ich malowac ani zmywac, co jest bardzo wygodne. opuchlizna? jeszcze tego samego dnia
      bylam u mamy i nic nie poznala (mama, czyli niewiele bylo widac) ja oczywiscie widzalam bo
      wiedzialam i czulam... nie zaluje i gdy tylko zniknie mi ten obecny makijaz to napewno bede chciala go
      powtorzyc. mysle jeszcze o ustach ale narazie jakos nie starczylo mi czasu aby powazniej do tego
      podejsc :) powodzenia w podjeciu slusznej (dla ciebie) decyzji
      • niedzwiedzica_sousie Re: makijaz na stale 16.03.07, 14:47
        a napisz proszę jak wysoko nad rzęsami jest ta kreska? bo ja mam rzęsy jasne i
        jak maluję kredką, to maluję kreskę nad rzęsami, a potem jeszcze przejeżdżam
        kredką pomiędzy rzęsami. boję się, że jakbym zrobiła sobie makijaż to i tak to
        malowanie pomiędzy musiałabym uskuteczniać. Wiesz o co mi chodzi? o takie
        przebijanie jasnego pomiędzy kreską a linią rzęs.
      • marghot o makijażu permanentnym napisano już wiele 16.03.07, 14:48
        wątków; wrzuć w wyszukiwarkę i znajdziesz wiele opinii za i przeciw tego typu
        zabiegom
        powodzenia
        • 1eya Re: o makijażu permanentnym napisano już wiele 16.03.07, 15:00
          mozna zrobic sobie kreseczki cienkie albo nieco bardziej widoczne. poniewaz preferuje makijaz
          delikatny i nierzucajacy sie w oczy, zrobilam sobie cieniutkie kreseczki, ktore wygladaja tak jakby byly
          zrobione na lini czy w lini rzes, im blizej zwenetrznego kacika oka tym kreseczka staje sie odrobine
          pelniejsza (tak jak eyelainelrem malowana). sa naprawde delikatne i cieniutkie. tez nie mam zbyt
          ciemnej oprawy oczu, tak wiec dla mnie jest to idealne rozwiazanie... nawet na basenie moje oczka nie
          sa juz "blade" :)
    • mikams75 Re: makijaz na stale 16.03.07, 15:11
      moja kolezanka sobie zrobila - kreski wokol oczu, jest bardzo zadowolona, mowila
      sie troche czuc jak robia, ale ogolnie nie jest zle. Widzialam ja dzien po
      zabiegu i nie miala opuchlizny.
      Jednak mnie sie efekt nie podoba, w zwyklym makijazu wygladala ladniej.
      Ale to pewnie zalezy od tego, co komu pasuje i od wprawnej reki robiacego.
      • 1eya Re: makijaz na stale 16.03.07, 15:17
        agg.agnieszka, pytalas jeszcze o bolesnosc... hmmm no moze to tez zalezy od danej osobniczki... w
        kazdym razie mnie bolalo :) podczas samego zabiegu, bo potem jz wcale. lewe oko jakos tak mniej , a
        ze od lewego moja lingeristka zaczela, wiec cierpliwie znosilam te lekkie jakby uklucia... noooo nie bylo
        tak rozowo przy oku prawym, ktore ja mam ewidentnie duzo bardziej wrazliwe. koniec koncem
        podtrzymuje swoja wczesniejsza wypowiedz, ze wrazie potrzeby powtorze sobie zabieg napewno, czyli
        reasumujac nie taki ten bol straszny :)
        • agg.agnieszka Re: makijaz na stale 17.03.07, 14:12
          dziekuje wszystkim za odpowiedzi. mysle, ze sie zdecyduje. jak bardzo ulatwilo
          by mi to zycie. musze jedynie znalezc specjaliste we wroclawiu(moze ktos jest z
          okolicy?). troche obawiam sie higieny. mam fobie, ze mozna sie zarazic jakims
          chorobskiem np. zoltaczka typu b, hiv. wiem przesadzam...nie pojde przeciez do
          pierwszego lepszego salonu.
          pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka