ale znają się na kosmetykach...

05.07.07, 11:16
wczoraj byłam w drogerii(nowo otwartej) "a propos".szukałam jakiegoś
preparatu do mikrodermabrazji,a jako że byłam z mężem i małym synkiem i nie
miałam czasu by szukać tego sama,podeszłam do młodej,zadbanej ekspedientki i
mówię czego szukam,a ta zwraca się do swej koleżanki-Asia nie mamy żadnych
kosmetyków z dermy?a ja na to,że szukam preparatu do mikrodermabrazji.a ona-
no nic z dermy niestety nie mamy.kurcze co za głąby tam sprzedają.
    • ewelina23-20 Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 11:39
      elka791 napisała:

      > wczoraj byłam w drogerii(nowo otwartej) "a propos".szukałam jakiegoś
      > preparatu do mikrodermabrazji,a jako że byłam z mężem i małym synkiem i nie
      > miałam czasu by szukać tego sama,podeszłam do młodej,zadbanej ekspedientki i
      > mówię czego szukam,a ta zwraca się do swej koleżanki-Asia nie mamy żadnych
      > kosmetyków z dermy?a ja na to,że szukam preparatu do mikrodermabrazji.a ona-
      > no nic z dermy niestety nie mamy.kurcze co za głąby tam sprzedają.
      • bacha1979 Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 11:58
        Rozwala mnie taki profesjonalizm.
    • mimamo Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 12:18
      byłam kiedyś w drogerii Natura. Pytam sprzedająca tam młodą dziewczynę: czy są
      kolorowe tusze do rzęs, nie czarne i nie brazowe, inne, np. turkus. A pani:
      tusze do rzęs czy cienie, mówię: TUSZE, a ona : Tusze do rzęs??? - i tu palcem
      pokazuje gdzie ona ma rzęsy i czy ja na pewno odróżniam rzęsy od powiek. No to
      ja idąc jej tropem: tak tusze do rzęs - i tu też pokazuję na swoje rzęsy. No to
      ona mówi: nie ma kolorowych tuszów do rzęs. A ja na to: no u was nie ma bo
      ogólnie to są - i wyszłam ze sklepu.
      Pewno potem sie śmiały z koleżankami. Żałosne.
      A kolorowe tusze kupiłam w Sephorze - Bourjois turkus i śliwkowy. Są jeszcze do
      końcówek rzęs.
    • delicja11 Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 12:30
      a nie przyszlo Ci do glowy , ze dermo to dla Pań ekspedientek jest skrot ? Może
      to Ty jestes głąbem ?
      W kosmetyce jest wiele skrótów, o których Ty nie masz pewnie pojęcia. Nie wiem
      tylko dlaczego wyzywasz ludzi od głabów.
      • madziulka1982 Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 12:37
        ja natomiast jestem nagabywana ostatnio przez wszystkie hostessy z promocjami,
        porażka " dzien dobry polecam bla bla " nawet w rossmanie juz są. Niemozna
        spokojnie podejsc do stojaka i poogladac tylko odrazu lecą pędem do ciebie, a
        jak się powie nie dziekuję to taki jakis niesmak widac w
        nich...........................
        • princessofbabylon Re: ale znają się na kosmetykach... 07.07.07, 14:18
          madziulka1982 napisała:

          > ja natomiast jestem nagabywana ostatnio przez wszystkie hostessy z promocjami,
          > porażka " dzien dobry polecam bla bla " nawet w rossmanie juz są. Niemozna
          > spokojnie podejsc do stojaka i poogladac tylko odrazu lecą pędem do ciebie, a
          > jak się powie nie dziekuję to taki jakis niesmak widac w
          > nich...........................


          dokładnie, ostatnio byłam w rossmanie, podchodze do stoiska, ogladam i nie
          ukrywam ze chcialam kupic błyszczyk. stoje tak z słuchawkami w uszach a obok
          mnie stanęła kobietka i patrzy na mnie bo widze kątem oka, ze sie przygląda i
          czeka na coś. no to zdjęłam te słuchawki i mówie "Słucham", a ona ze tam jakies
          promocje w błyszczykach akurat. no to podeszlam obejrzalam i pewnie bym coś
          wzięła gdyby nie to ze ta stala przy mnie przez te pare minut i patrzyla mi sie
          na ręce. jak podziękowalam, to wielkie zdziwienie...




      • bacha1979 Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 12:44
        delicja11 napisała:

        > a nie przyszlo Ci do glowy , ze dermo to dla Pań ekspedientek jest skrot ?
        Może
        >
        > to Ty jestes głąbem ?
        > W kosmetyce jest wiele skrótów, o których Ty nie masz pewnie pojęcia. Nie
        wiem
        > tylko dlaczego wyzywasz ludzi od głabów.

        No tak, ale w końcu nie każdy musi znać slang kosmetyczek.:D
        • delicja11 Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 12:50
          oczywiscie , ze nie musi znać, ale czy to jest powód do wyzywania ludzi?
          A co do promocji....
          Panie hosstessy cięzko pracują na kazdy grosik (proponuje spróbowac tej pracy )
          i polecanie produktów i zachecanie do kupna to własnie ich praca, niestety
          bez "nagabywania" nie mialyby szans na utrzymanie tej pracy. Wystarczy
          pomysleć....
          CzY uśmiechnieta hostessa promująca produkt , to dla Was taki wielki problem i
          tak bardzo was wkurza? przeciez nie gryzie.... co za naród...
          • papryczka_ag Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 12:58
            Hostessa nie może być zbyt nachalna bo zniechęca do produktu...
            De facto - hostessy mi nie przeszkadzają, mam natomiast ochotę wystrzelać
            ulotkarzy.
          • bacha1979 Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 13:12
            Akurat ani hostessy an"rozdawacze ulotek" mi w żaden sposób nie przeszkadzają-
            ot taka ich praca.
      • mikams75 Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 15:44
        jakby mi w sklepie kosmetycznym powiedziano, ze nie ma nic z dermy to bym sie
        usmiala, bo derma to rodzaj materialu skoropodobnego np. na obicia krzesel. W
        sklepie meblowym bym to zrozumiala, ale w kosmetycznym :D
    • czarodziejka87 Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 14:47
      Ale o co Ci
      chodzi??????????????????????????????????????????????????????????????????????????
      ???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
    • julita204 Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 16:45
      Moim zdaniem osoba pracująca w sklepie kosmetycznym powinna miec chociaz"blade"
      pojęcie o tym co sprzedaje, chodzi mi ofirmy kosmetyczne, znane serie
      kosmetyków danej firmy itp., też się niezle kiedys wkurzyłam i poczułam jak
      idiotka kiedy zapytałam panią wsklepie kosmetycznym o krem do twarzy z
      Bielendy, a ona usmiechneła się głupio i odparła zdziwiona, czy w ogóle jest
      taka firma,we mnie aż zawrzało, po prostu tego nie rozumiem
      • delicja11 Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 17:37
        kochanienka.... blade pojęcie? dziewczyny z renomowanych perfumerii musza znac
        sklady kremów i zapachów , bo przychodzi taka paniusia i pyta co jest w danym
        zapachu , jakby wiedziala , jaka jest róznica kiedy jasmin wystepuje w drugiej
        nucie a kiedy w trzeciej i otoczonykonwalją konwalją lub rózą. Cxy rozpoznasz
        róznice w zapchu kiedy w nim jest biale pizmo a kiedy zwykłe? Naprawde ludzie
        zadają głupie pytania. To tak jakby patrzec na nuty i odrazu wiedziec jaka to
        melodia....
        • mikams75 Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 18:09
          > Naprawde ludzie
          > zadają głupie pytania. To tak jakby patrzec na nuty i odrazu wiedziec jaka to
          > melodia....

          Muzycy/osoby z branzy "slysza" melodie patrzac na same nuty.
          A od sprzedawczyni perfum oczekuje sie znajomosci perfum, bo jak muzyk idzie do
          perumerii to oczekuje fachowej porady. A jak pani z perfumerii idzie do sklepu
          muzycznego, to spotka fachowa obsluge. Serio - jeszcze mi sie nie zdarzylo, zeby
          sprzedawca w sklepie muzycznym nie mial pojecia o sprzecie, ktory sprzedaje. Za
          to w perfumeriach - nagminnie.
          • izabella1991 Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 18:54
            Zlociutkie,mi kledys dziewczynina ze sklepu kosmetycznego proszona o korektor
            pod oczy dala mi owszem korektor,ale na trądzik(na zamaskowanie trądziku,sciśle
            biorąc)!
            Ta sama panna,gdy ją prosiłam o podkład,dała mi...puder w kamieniu(???).Na
            moją uwagę,że to jednak nie to samo,odpowiedziała mi cyt.,,Bo ja się na tym nie
            znam!)"
            Ki diabeł,żeby facet nie odróżniał,co jest co,to pojmuję,ale dziewczyna???
            A co do sklepów muzycznych,to fakt,że sprzedają tam często np.byli uczniowie
            szkół muzycznych,czy też dzieci właścicieli no i oni(czy też one)pojęcie o
            sprzęcie tam sprzedawanym mają.
            Pozdrawiam-Iza
        • traktorowa Re: ale znają się na kosmetykach... 06.07.07, 00:01
          nie rozbawiaj mnie. panny w perfumeriach, także tych ekskluzywnych, najczęściej
          nie mają bladego pojęcia co sprzedają i komu (czy krem jest odpowiedni do wieku
          kupującej , stanu jej cery itp). ja mam większą wiedzę na temat kosmetyków niż
          panny-sprzedawczynie. takie odnoszę często wrażenie. a jak człowiek wydaje duże
          pieniądze to ma prawo do informacji nt tego co pragnie kupić.
          a kursy? chyba na nich zazwyczaj śpią, bo wiedzę wynoszą znikomą...
        • paulinaa Re: ale znają się na kosmetykach... 07.07.07, 10:58
          delicja11 napisała:

          > kochanienka.... blade pojęcie? dziewczyny z renomowanych perfumerii musza
          znac
          > sklady kremów i zapachów

          no Ty sobie chya zartujesz... paniusie w sephorze o niczym nie maja pojęcia.
          kiedys poprosiłam o pokazanie mi kilku słodkich zapachów to pani niestety nie
          udało sie trafić... wśród kilku, które mi pokazała moze 1 był słodki a reszta
          ze słodkościa nie miała nic wspólnego

          uwazam, ze w naszych drogeriach i perfumeriach pracuja gł. studentki, które
          chca sobie troche zarobic-praca nie jest spełnieniem ich marzen (i tu nie ma
          sie czemu dziwic) i czesto nie maja o niej pojęcia
        • robal7 Re: ale znają się na kosmetykach... 07.07.07, 20:10
          dla mnie bez różnicy czy jaśmin jest w drugiej czy w trzeciej nucie bo nie
          cierpię jaśminu :D
          wyczuję go niezależnie od stężenia ;)
    • kamea78 Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 19:15
      Ja odnoszę podobne wrażenie, ale ostatnimi czasy w aptekach. I nie chodzi tu
      tylko o kosmetyki, ale o podstawowe leki. Te młode nadąsane damy nie wiedzą
      kompletnie nic (pozdrawiam kilka poznańskich aptek z obrażonym na klienta, że
      wogóle wszedł, personelem).
      • n_nicky Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 23:18
        kamea78 napisała:

        > Ja odnoszę podobne wrażenie, ale ostatnimi czasy w aptekach. I nie chodzi tu
        > tylko o kosmetyki, ale o podstawowe leki. Te młode nadąsane damy nie wiedzą
        > kompletnie nic (pozdrawiam kilka poznańskich aptek z obrażonym na klienta, że
        > wogóle wszedł, personelem).

        Zgadzam się. Bywam w wielu aptekach we Wrocławiu i w swoim rodzinnym mieście w
        Wielkopolsce, i wszędzie spotykam właśnie "młode, nadąsane damy", najczęściej po
        technikach farmaceutycznych, którym brakuje podstawowej wiedzy o podstawowych
        lekach.

        A co do perfumerii to ok. 2 lat temu miałam zupełnie odwrotny przypadek.
        Szukałam w kilku perfumeriach/drogeriach jednego z odcieni pudru, którego
        używam. Weszłam do drogerii Natura i ekspedientka spytała się mnie, w czym może
        pomóc, powiedziałam więc czego szukam. Zamiast pudru dostałam 10-minutowy wykład
        na temat stanu skóry na moich policzkach (miałam kiedyś mały problem z
        zaczerwienieniem skóry w tym miejscu), po czym zostałam obsypana pytaniami
        jakiego kremu używam, gdy (niestety) odpowiedziałam, że nie mogę używać kremów,
        ekspedientka poszła po kierowniczkę sklepu (!), a ta pani przez kolejne kilka
        minut wygłosiła monolog o kremach...Pudru nie kupiłam, bo jakoś odechciało mi
        się wizyty w tej drogerii :)
      • dora1211 Re: ale znają się na kosmetykach... 06.07.07, 13:51
        Apropo tych panienek w aptekach, kiedyś w aptece pracował wyłącznie magister
        farmacji a teraz nagminnie technicy po zwykłym studium.
    • elfia4 Re: ale znają się na kosmetykach... 05.07.07, 23:37
      W drogerii może się zdarzyc, że ekspedientka będzie nowa, niezorientowana
      dobrze, ale ostatnio przejrzałam arykul o przetluyszczajacej sie cerze na
      wirtualnej polsce i zdębialam jak przeczytalam w tym artykule, ze jakis podklad
      zaiwera wapno i magnes. Zapewne chodzilo o wapń i magnez, co odróżni nawet
      średnio rozgarnięty człowiek. W "fachowym" artykule wyglądalo to żałośnie, a
      przecież ten kto to pisal mial informacje o tych kosmetykach i na ich podstawie
      prawdopodobnie pisal o właściwosciach podkladu. Jeszcze sprzedawczyni może sie
      pogubić gdy ktoś zada pytanie i czeka na szybką odpowiedź, ale ktos, kto pisał
      artykul, który nie powinien być pisany na kolanie, bez sprawdzenia. To świadczy
      tylko o braku profesjonalizmu dziennikarza.
      • venus22 Re: ale znają się na kosmetykach... 06.07.07, 10:58
        moze wapno do zasmarowania, a magnes zeby owo wapno nie odpadlo ;)


        Venus
        • denna Re: ale znają się na kosmetykach... 06.07.07, 14:17
          Uśmiałam sie na głos:)))))))
          aż oplułam monitor!
          • korpulencja Re: ale znają się na kosmetykach... 06.07.07, 15:25
            to ja miałam tak: zamawiałam kosmetyki dove przez internet i kiedy dostalam
            kwitek, kotś napisał, że zamówiłam DOV :D

            innym razem,też akurat bylam w drogerii i też dove - z serii opalającej summer
            glow. A dziewczyna sprzedająca do kierowniczki: czy mamy kosmetyki firmy Glow?
            • ona-inka Re: ale znają się na kosmetykach... 06.07.07, 16:13
              Bezsensu jest Twoj watek! Sama zauwazylas ze byl to nowo otwarty sklep wiec
              moze to jej pierwsza praca i nie bedzie odrazu rozrozniala wszkstkich firm,
              kremow , dupereli wszystkiego trzeba sie nauczyc! tak, tak nawet w glupim
              sklepie kosmetycznym! I nie miejcie zalu o te duperele, bo fakt faktem powinna
              wiedziec miec chociaz zainteresowania kosmetykami ale zyjemy w takim nie innym
              kraju ze ludzie pracuja tam gdzie moga zarobic a nie tam gdzie mogli by
              rozwijac swoje pasje i zainteresowania...
    • kakao2006 Re: ale znają się na kosmetykach... 06.07.07, 22:50
      Byłam z TŻ w Galerii Orkana w Lublinie w perfumerii sieci na "Ma...d.. cośtam...". Nie zdążyłam wejść między regały a już dopada do mnie młoda laska z obsługi z pytaniem "W czym pomóc?" No więc ja "czy jest Cerruti Si?"
      www.perfumy.oh.pl/s/Cerruti_Cerruti_Si,11340.html
      Dziewczę z trumfalnym uśmieszkiem odpowiedziało mi: "Zapachów alternatywnych nie sprzedajemy" :-D Z tego przytkania nic nie powiedziałam, obruciłam się na pięcie i wyszliśmy z TŻ
      • czarodziejka87 Re: ale znają się na kosmetykach... 06.07.07, 23:06
        Co to znaczy TŻ???
        • sloneczna.dziewczyna Re: ale znają się na kosmetykach... 06.07.07, 23:15
          Zapewne Towarzysz Życia, ale rzeczywiście trudno się w kontekście mazideł
          domyślić.

          czarodziejka87 napisała:

          > Co to znaczy TŻ???
        • kakao2006 Re: ale znają się na kosmetykach... 07.07.07, 10:46
          Tak, TŻ to Towarzysz Życia, w moim przypadku za trochę ponad miesiąc już mąż. Oczywiście obrÓciłam się na pięcie i wyszłam :)
          • weana do kakao2006 07.07.07, 20:50
            Z czystej ciekawości spytam. Czy jesteś na forum miau.pl? Tam często używa się
            określenia TŻ - jako towarzysz życia. :)
    • lidek51 Re: ale znają się na kosmetykach... 07.07.07, 19:41
      Z waszych postów,aż kipi niechęcią i nienawiścią,a mogę się założyć,że gdybym
      Wam zadała niejedno pytanie z Waszej dziedziny,to byście nie
      odpowiedziały,szczególnie w pierwszych miesiącach po podjęciu pracy.Takie
      wszechwiedzące jesteście?Jestem farmaceutką i wierzcie mi,że wiedza zależy od
      indywidualnego podejścia do pracy,od dokształcania się,a nie od tego czy ktoś
      jest po technikum czy po studiach-jak w każdym zawodzie.Proponuję więcej
      tolerancji,wyrozumiałości i dużo uśmiechu.Pozdrawiam serdecznie-Lidia
      • robal7 Re: ale znają się na kosmetykach... 07.07.07, 20:07
        Lidio, rzeczywiście - tolerancja i wyrozumiałość, uśmiech, niechęci i agresji
        mówimy nie i zgadzam się, że 90% pracowników farmacji podchodzi do swego zajęcia
        z odpowiedzialnością, a niektórzy nawet się dokształcają...
        ale wiesz, człowieka może szlag trafić, kiedy mama rencistka, która słabo czyta
        bez okularów, wykupuje w aptece receptę i dostaje zamiast leku kardiologicznego
        lek psychotropowy. i nikt nawet nie dzwoni z ostrzeżeniem ze nastąpiła pomyłka.
        nikogo nic nie obchodzi. ech, jestem człowiekiem wyrozumiałym, ale naprawdę
        utraciłam sporo ze swego zaufania do całego zawodu farmaceuty.
        pozdrawiam wszystkie profesjonalne i miłe pracownice a także uprzejmych i
        fachowych pracowników (na moim osiedlu jest jeden) aptek i punktów
        farmaceutycznych :)
        bez was zginiemy :)

        ps. da zainteresowanych: Apteka Malinowa (woj. warm.-maz., Dobre Miasto) to nie
        jest dobre miejsce na wykupienie leku.
      • black_magic_women Re: ale znają się na kosmetykach... 07.07.07, 20:10
        Ja ostatnio dowiedzialam sie ,ze J&J nie produkuje soczewek miesiecznych,a
        lekarz mnie oklamuje i sprzedaje mi podstepnie dwutygodniowe.Rzecz miala miejsce
        w salonie optycznym w lubelskiej Plazie
        • paulinaa Re: ale znają się na kosmetykach... 07.07.07, 21:38
          ale to sa dwutygodniowe z możliwością noszenia przez miesiąc:)
          potwierdzone przez 2 lekarzy :)
      • traktorowa do pani liderek. 07.07.07, 20:15
        myli się Pani, proszę mi zadać pytanie z MOJEJ dziedziny a odpowiem najlepiej
        jak potrafię. z tego co Pani pisze wynika, że większość osób pracujących w
        perfumeriach , aptekach itp to osoby świeżo przyjęte do pracy i w związku z tym
        nieobeznane. to nieprada. praca sprzedawczyni o nie jest tak absorbującą pracą,
        aby nie móc w wolnej chwili poczytać ulotek, zapoznać się ze składem kosmetyków
        a dla klientek być po prostu uprzejmą. proszę pójść do jakiejkolwiek perfumerii
        w godzinach przedpołudniowych-kupujących jak na lekarstwo a panny sklepowe
        zamiast pogłębić swoją wiedzę czytając cokolwiek na temat kosmetyków, snują się
        po sklepie, plotkują albo flirtują z ochroniarzami.:)))
        my wydajemy w tych sklepach pieniądze i chcemy być rzetelnie informowane i
        obsługiwane a nie traktowane z wielką łaską przez osoby, które zupełnie nie
        wiedzą co robią. co z tego, że zarabiają nie tyle ile by chciały? no sorry,
        lekarz po studiach też nie zarabia a uczy się cały czas.i wiele innych osób.
        • robal7 traktorowa - liderek 1:0 :) 07.07.07, 20:27
          jaką masz dziedzinę, Traktorowa? pytam z ciekawości :)

          pozdrawiam!
          • traktorowa Re: traktorowa - liderek 1:0 :) 07.07.07, 20:41
            a nie powiem, nie powiem, bo słowo się rzeknie i kobyłka u płota- będę musiała
            za omnibusa robić.:DDD
            pozdrawiam serdecznie:)
            • lidek51 Re: traktorowa - liderek 1:0 :) 07.07.07, 20:44
              Ale w kpieniu z ludzi to jesteś liderem,współczuję współpracownikom i Tobie
              też,bo ludzi trzeba traktować z sercem,a nie wyśmiewać tylko dlatego,że ktoś
              wyraził swoją opinię.Przykro mi ale serdecznie pozdrawiam
              • traktorowa Re: traktorowa - liderek 1:0 :) 07.07.07, 21:10
                Pani Liderek:)
                Pan jest przewrażliwiona, brak Pani poczucia humoru i dystansu do życia-
                wszędzie doszukuje się pani nienawiści i złych intencji. Jeśli Pani tak
                uprzejma skoro ja zwracam się do Pani w formie grzecznościowej, uprzejmie
                proszę o to samo a nie o traktowanie jak małego kazia i personalne wycieczki,
                brudzia z Panią nie piłam.
                BTW to ja współczuję Pani współpracownikom osoby tak małostkowej a klientom-
                zapewne niedouczonej i mającej wiele wyrozumiałości dla nieuctwa i lenistwa.
                Moi jakoś nie narzekają.
                • lidek51 Re: traktorowa - liderek 1:0 :) 07.07.07, 21:15
                  Nie mam tolerancji dla nieuctwa,poczucie humoru mam duże,lubię się śmiać i
                  uśmiechać,ale niestety zwracanie się Pani Liderek,to niestety nie jest forma
                  grzecznościowa,ale kpienie!!!!!Pozdrawiam serdecznie
                  P.S.Na forach chyba nie trzeba do każdego na pan i pani.
                  • traktorowa Re: traktorowa - liderek 1:0 :) 07.07.07, 21:43
                    Zapoznałam się z treścią Pani wypowedzi, pozwolę sobie czuć się nie do końca
                    przekonana, lecz za to kilkukrotnie pozdrowiona serdecznie przez Panią (wbrew
                    wcześniejszej treści wypowiedzi Pani skierowanych ku mnie, co zresztą jest
                    bardzo komiczne: najpierw komuś zarzucać rzeczy z kosmosu- a potem słać
                    ukłony;)))).
                    Wobec tego nie pozostaje mi nic innego, tylko również serdecznie Panią
                    pozdrowić;))))
                    Ps - to zależy, jeśli rozmawiam z oobą szacowną , zwracam się do Niej per Pan
                    lub Pani.
                    • robal7 Re: traktorowa - liderek 1:0 :) 07.07.07, 21:55
                      no, to remis...

                      antagonistki udały się do narożników. ale dyskusja była budująca, tak trzymać.
                      myślący ludzie górą!
      • romanticca Re: ale znają się na kosmetykach... 07.07.07, 20:18
        Z tą nienawiścią to naprawde gruba przesada. Przeczytałam wątek i widzę tu raczej bezradność i oburzenie. Słuszne wg mnie.
    • lidek51 Re: ale znają się na kosmetykach... 07.07.07, 20:28
      Chodziło tylko o to,że napewno nie ma na świecie osoby,która wie wszystko,ale to
      prawda,że nie jest wstydem powiedzieć,że się czegoś nie wie,nawet wyjęcie
      ulotki,czy zadzwonienie do hurtowni po informacje przy kliencie nie powinno być
      wstydem,ale atutem,bo nie jesteśmy omnibusami,lecz macie rację,że nie można
      śmiać się z klienta,ani szydzić,że sobie coś wymyślił,bo akurat to my możemy
      czegoś nie wiedzieć,czy nie znać preparatu.Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja