Dodaj do ulubionych

A ktora...się NIE odchudza????

11.08.07, 13:20
ja. i nie zmamierzam tego robić. kocham swoje ciało takie jakim
jest.zycie jest zbyt krotkie zeby je sobie tak psuc i katowac sie
dietami przeciez jedzenie jest takie przyjemne.... oczywiscie
jedzenie a nie obżeranie się.pozadrawiam wszystkie nie odchudzające
się!
Obserwuj wątek
    • malange Re: A ktora...się NIE odchudza???? 11.08.07, 13:29
      Ja!!! Ja!!! Ja!!!
      Nigdy się nie odchudzałam i nie mam zamiaru, bo kocham jeść :) i nie
      zajadam się sałatkami a raczej golonką i karczkiem :) ale z drugiej
      strony to mam ekspresowa przemiane materii, bo pomimo wchłonięcia
      połowy zawartości lodówki nosze rozmiar S :)

    • emzetem Re: A ktora...się NIE odchudza???? 11.08.07, 13:43
      Ja też się nigdy nie odchudzałam. Szybko trawię i od 8 lat ważę tyle
      samo i moge sobie pozwolić na jedzenie wielu rzeczy. Mój organizm w
      jakis sposób sam reguluje, że dzień po obfitszym posiłku odczuwam
      mniejszy głód. Staram się jednak nie wykorzystywać tej właściwości
      za bardzo, bo przemiana materii może zwolnić a częste wchłaniane
      niezdrowych rzeczy, może odbić na zdrowiu. Zachowuję zdrowy umiar :)
      • 88mlodziutka Re: A ktora...się NIE odchudza???? 11.08.07, 13:48
        No wlasnie zadroszcze wam dziewczyny bardzo. JA niestety zeby utrzymac xs czy s
        Musze zadowalac sie sniadaniem i jakimis malymi przekaskami w ciagu dnia. Wiem
        to jest bardzo niezdrowe ale jzalezy mi na figurze a strasznie szybko tyje:(
        • akukahana Re: A ktora...się NIE odchudza???? 11.08.07, 14:09
          heh, masz rozmiar s ale wielkie usta i głębokie gardło-ciekawa swoją drogą
          mieszanka :D:D:D:D
          • 88mlodziutka Re: A ktora...się NIE odchudza???? 11.08.07, 14:19
            akukahana napisała:

            > heh, masz rozmiar s ale wielkie usta i głębokie gardło-ciekawa swoją drogą
            > mieszanka :D:D:D:D

            I do czego to bylo?!
    • paulinaa Re: A ktora...się NIE odchudza???? 11.08.07, 13:46
      ja sie nie odchudzam bo nie mam takiej potrzeby ale jezeli ktos
      naprawde piwnien sie odchudzac i to robi to nie widze w tym nic złego
    • tamarka20 Re: A ktora...się NIE odchudza???? 11.08.07, 14:03
      Ja tez nie musze sie odchudzac. Od dziecka mam niedowage (teraz już niewielka)
      chciaz jem wszystko na co mam ochote :)
    • allienis Re: A ktora...się NIE odchudza???? 11.08.07, 14:04
      Ja.
      Przy wzr 170-172 (nigdy nie wiem ile mam naprawdę) waże 50kg.Bez
      diet ,wyrzeczeń,przy dobrym apetycie.Ci ,którzy mnie nie znają
      sadzą ,że wiecznie sie odchudzam ale ci którzy mnie dobrze znają -
      wiedzą ile potrafie zjeść:-)
      Urodziłam jedno dziecko a waga taka sama jak w wieku 15 lat.
    • madfashion Re: A ktora...się NIE odchudza???? 11.08.07, 14:04
      Tez sie nie odchudzam ... Przy wzroscie 168 doszlam ostatecznie do
      wagi 55 kg i jestem z niej BARDZO zadowolona.
      Nosze 32,34, 36 zaleznie od marki i typu ubrania.
      Jem to na co mam ochote, zwlaszcza tzw. niezdrowe jedzenie, ale nie
      w duzych ilosciach, chyba mam maly zoladek :-) albo szybka przemiane
      materii.
      W kazdym badz razie NIGDY nie mialam problemow z waga, zawsze bylam
      bardzo chuda, a teraz jestem szczupla.
      • antonia21xx ja sie nie odchudzam!!!!!!!! 11.08.07, 17:56
        i nie mam zamiaru tego robic! lubie swoje ciało-mój narzeczony
        również..mam szerokie biodra, duzy biust i pupe- uwielbiam obcasy i
        sukienki, mój Skarb dawno juz stwierdzil, ze widac po mnie ze mam
        apetyt na zycie...aktywnosc fizyczna? owszem- ale tylko ta ulubiona-
        tanic!!! Teraz nadal nie mam zamiaru sie odchudzac, bo mogłoby to
        zaszkodzic mojemu malenstwu, które we mnie rosnie- są plusy-
        bardziej uwazam na to co jem...moim zdaniem od rozmiaru bardziej
        liczy sie zadbanie kobiety- miekka i jedrna skóra, zadbane włosy,
        paznokcie, lekki makijaz...mosze romiar 38-40 i jestem z tego
        dumna...jesli kobieta czuje sie seksownie i pewnie to kazdy na nia
        zwroci uwage, niezaleznie od jej rozmiaru...pozdrawiam serdecznie :-)
        • zuza120 Re: ja sie nie odchudzam!!!!!!!! 11.08.07, 22:26
          Ja też się nie odchudzam, za bardzo kocham jedzenie. No i nie ma
          takiej potrzeby, wreszcie nie wyglądam jak szkielecior ;-). Taką
          ksywkę wymyśliła dla mnie kiedyś siostra.
    • yagiennka Oczywiście że jest przyjemne 12.08.07, 01:31
      ale to nie znaczy że trzeba zjeśc wszystko na raz :DD Nawet przy odchudzaniu
      można moim zdaniem od czasu do czasu sobie pozwolić na coś zakazanego. Jedząc
      ciastko z kremem raz na 2 tygodnie na bank nie utyjemy.
      • dziewczynazbagien Re: Oczywiście że jest przyjemne 12.08.07, 11:18
        raz na dwa tygodnie???jedno ciastko? ale kata sobie zadajacie,po co
        się tak meczyć? nie lepiej być troszkę krąglejszym i szczęsliwszym?
        i robic i jesc to na co ma sie ochote? ja mam dzis pieczonego
        kurczaczka na obiad a na deser ciasto ciasto ciasto!!!!caly dzien
        jest piekniejszy jak pomysle sobie o obiadku i o tym co by tu zjeść!
        pozatym musze sobie jakos umilac zycie dzis gdyz jestem w
        pracy...........buuu
        • malange Re: Oczywiście że jest przyjemne 12.08.07, 11:43
          A myślałam, że to tylko ja tak często myślę o jedzeniu :)
          • zuza120 Re: Oczywiście że jest przyjemne 12.08.07, 14:13
            ciastko raz na 2 tygodnie ? to straszne! ja zazwyczaj codziennie jem
            coś słodkiego, np. drożdżówki ale przeznaję, że gdybym zauważyła że
            przytyłam, zachowałabym większy umiar.
    • ag_07 Re: A ktora...się NIE odchudza???? 12.08.07, 14:27
      ja. efekt jo-jo mi się nie podobał. najważniejsze jest zaakceptowanie siebie
      taką jaką się jest. wtedy w każdym rozmiarze można ładnie się prezentować.
    • oxy_gen_86 Re: A ktora...się NIE odchudza???? 12.08.07, 15:26
      JA:)

      poki co jestem dosc szczupla (niektorzy twierdza, ze nawet za bardzo
      ale oni maja sklonnosci do przesady - wmawiaja mi, ze NA PEWNO mam
      anoreksje..).

      Ale podziwiam osoby, ktore sa na "wiecznej" diecie, ktore odmawiaja
      sobie jedzenia, zdrowo sie odzywiaja. Ja nie mam tak silnej woli.
      Nie potrafilabym sobie odmowic przyjemnosci jedzenia.

      Mysle soobie, z ejednak kiedys przyjdzie taki moment kiedy i ja bede
      stosowac cud-diety:>
      • oxy_gen_86 zapomnailam dodac: 12.08.07, 15:32
        nie jestem wiecznie naburmuszona, obrazona, wsciekla:> (bo spotkalam
        sie z teoria, ze tylko ludzie okragli potrafia cieszyc sie zyciem i
        sa szczesliwi)
    • cala_w_kwiatkach Re: A ktora...się NIE odchudza???? 12.08.07, 16:31
      ja sie nie odchudzam, od wielu lat probuje przytyc
      zauwazylam dzis, ze mi sie to udalo (choc przeze mnie ani osoby,
      kotre mnie widza czesto nie dostrzegalnie), gdy ubralam spodnie
      kupione pare miesiecy temu
      fajnie, ze mi w uda poszlo:)
      pewnie waze teraz z 54kg
    • nadinka_nadinka Re: A ktora...się NIE odchudza???? 12.08.07, 16:46
      ja. cale zycie walczylam z niedowaga i jak ok. 30. przytylam to chce, zeby juz
      tak zostalo :-)
    • seidhin Re: A ktora...się NIE odchudza???? 13.08.07, 08:45
      ja się też nie odchudzam, bo nie mam za grosz silnej woli ;)
    • inecita ja n/t 16.08.07, 20:53
    • miss_a Mi szczegolnie podzialala na wyobraznie informacja 16.08.07, 23:27
      ze w swiecie zachodnim bardzo wiele przypadkow nadwagi i otylosci wywolanych
      jest obecnie wlasnie... dieta. Zreszta chyba wszystkie juz o tym slyszalyscie...
      Nasz organizm jeszcze sie ewolucyjnie nie przestawil na nowy tryb. Dawniej
      ludzie mieli niedostatek jedzenia i duzo ruchu, teraz jest na odwrot, ale,
      poniewaz ewoluujemy bardzo wolno, nasz organizm wciaz dziala w trybie
      "sredniowiecznym". Jesli powiedzmy z normalnych 2000 kcal dziennie przechodzisz
      nagle na diete 1500 kcal, to Twoj organizm mysli, ze wokol panuje glod, i
      "przestawia sie" na nizszy tryb energetyczny. Rzeczywiscie spada Ci waga, ale
      tez zapotrzebowanie energetyczne. Jesli po osiagnieciu wymarzonej wagi wrocisz
      do normalnych 2000 kcal dziennie, najprawdopodobniej przytyjesz i skonczy sie
      efektem jo-jo. W efekcie skazujesz sie na ciagle hustawki wagi i nieustanne
      odchudzanie.

      Dbam o to, zeby utrzymac wage na stalym poziomie, i tyle. Jem normalnie, glodna
      nie chodze, mnostwo warzyw i owocow bo uwielbiam, malo czipsow i fastfoodow bo
      nie znosze, slodycze od czasu do czasu bo lubie ale wiem ze nie mozna
      przesadzac. Pare razy w tygodniu sport (joga i taniec), no i chyba dobre geny ;)
      Efekty zadowalajace. Pozdrawiam!
    • clockwork.orange Re: A ktora...się NIE odchudza???? 17.08.07, 10:19
      ja sie nie odchudzam i nigdy nie odchudzalam. jestem z natury drobna
      i szczupla a poza tym kocham jesc. ale gdybym miala problemy z
      nadwaga, to nie jestem wcale taka pewna, czy wybralabym przyjemnosc
      jedzenia, mysle, ze tez bym sie wtedy odchudzala.
    • ashlady Re: A ktora...się NIE odchudza???? 17.08.07, 10:42
      ja, bo najzwyczajniej mi się nie chce ani liczyć kalorii, ani przygotowywać
      każdej potrawy wg przepisu
      ale:
      nie jem ani fast foodów, ani mięsa- takie preferencje smakowe
      a apetyt na słodycze to mam raz na "ruski miesiąc";)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka