Dodaj do ulubionych

kosmetyczna abstynencja ;-)

06.07.03, 15:33
Wiecie, byłam przez tydzień na działce w lesie, wyjeżdżając zapomniałam
kosmetyczki i okazało się że jedyny kosmetyk jaki posiadam to mydło dziecinne
marki Kajtek :-)
Na początku trochę przerażona (jak ja się ludziom pokażę? :-)) postanowiłam
jednak po kosmetyki nie wracać. Przez calutki tydzień nie stosowałam żadnych
toników, kremów, balsamów, pilingów, maseczek, zero makijażu. Nawet włosy
myłam w mydle!
I co? I najdziwniejsze jest że wyglądam normalnie! :-) Skóra gładka, bez
wyprysków (które niestety wczesniej się pojawiały), nie łuszczy się (czyzby
woda ze studni głębinowej podziałała?) Nawet przyzwyczaiłam się do widoku mej
twarzy bez makijażu. I tak się zastanawiam, po co ja tyle kasy wydaję na
kosmetyki? :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: renia Re: kosmetyczna abstynencja ;-) IP: *.radio.com.pl 06.07.03, 15:40
      No to jesteś prawdziwą szczęściarą! Ja czuję się fatalnie bez podstawowych
      kosmetyków, a po mydle robi mi się na twarzy sucha maska. No i bez kremu
      nawilżającego bym nie wytrzymała. Kiedyś zapomniałam wziąć (na wyjazd
      weekendowy) i skóra mi się łuszczyła, była poszarzała i niezdrowa, ściągnięta
      po prostu. Fakt - są większe tragedie - a mój facet notorycznie myje twarz
      mydłem i unika wszelkich kremów i wygląda okej, ale taka abstynencja - to nie
      dla mnie i nie chodzi tu o jakąś niebywałą przyjemność z używania kosmetyków,
      tylko o konieczność ;))
      • Gość: Balbina Alexandra Re: kosmetyczna abstynencja ;-) IP: *.interglob.com.pl / 192.168.0.* 06.07.03, 16:10
        Dogłębnie, dogłębnie wstrząśnięta twoim doświadczeniem ;)
        Co tu dużo kryć ja na co dzień obstawiam łazienkę flakonikami, buteleczkami,
        tubkami i czym tam jeszcze się da! Ale nawet moje maniactwo ma swoje granice -
        jak jestem w domu nigdy się nie maluję a jak jadę na wakacje również. Nie
        taszczę ze sobą wielu rzeczy, na łonie natury jakoś tapeta nie przystoi. Ale
        dla mnie JEDYNYM kosmetykiem jest wtedy krem do twarzy, może być najpodlejszy
        byle był! Bez tego nie jestem w stanie wyzyć... Wytłumacz mi jak dawałaś sobie
        radę bez kremu?! A jak już umyłaś buzię tym mydłem to udało ci się naprawdę
        przetrwać bez kremu??? Jak tego dokonałaś, niezwykła istoto...
        Pozdrawiam
    • kimmay czasem to pomaga! 06.07.03, 21:27
      ja sama jestem STRASZNIE uzalezniona bez kosmetykow, brak kredki do brwi to juz
      dla mnie tragednia! ale czasem robie sobie odpoczynek dla skory, np w weekend..
      tyle ze.. nie wychodze wtedy z domu!!! heh
    • Gość: ... Re: kosmetyczna abstynencja ;-) IP: *.ras13.floca.alerondial.net 06.07.03, 21:33
      szymanka napisała:

      > Wiecie, byłam przez tydzień na działce w lesie, wyjeżdżając zapomniałam
      > kosmetyczki i okazało się że jedyny kosmetyk jaki posiadam to mydło
      dziecinne
      > marki Kajtek :-)
      > Na początku trochę przerażona (jak ja się ludziom pokażę? :-)) postanowiłam
      > jednak po kosmetyki nie wracać. Przez calutki tydzień nie stosowałam żadnych
      > toników, kremów, balsamów, pilingów, maseczek, zero makijażu. Nawet włosy
      > myłam w mydle!
      > I co? I najdziwniejsze jest że wyglądam normalnie! :-) Skóra gładka, bez
      > wyprysków (które niestety wczesniej się pojawiały), nie łuszczy się (czyzby
      > woda ze studni głębinowej podziałała?) Nawet przyzwyczaiłam się do widoku
      mej
      > twarzy bez makijażu. I tak się zastanawiam, po co ja tyle kasy wydaję na
      > kosmetyki? :-)


      potwierdzilas fakty, ze nadmiar kosmetykow, codzienny makijaz nie sluzy
      skorze, obecnie stosowanie kosmetkow stalo sie wrecz obsesja, dermatolodzy
      juz widza efekty, coraz wiecej uczulen, nieznanych wypryskow itd. Nie twierdze
      ze tylko mydlo i koniec, sa osoby o skorze suchej, wrecz chorej ktore wymagak
      codziennego nawilzania, bo ich naturalny mechanizm zawodzi, ale na pewno nie
      potrzebujemy 10 czy wiecej specyfikow na dzien, znam wiele osob, ktore po
      okresie rezygnacji z makijazu zauwazyly niesamowita poprawe skory, ja jestem
      za umiarkowana pielegnacja i rezygnacja z codziennego stosowania podkladow,
      poza pewnymi wyjatkami.
    • moboj Re: kosmetyczna abstynencja ;-) 06.07.03, 23:23
      ja na co dzień uzywam podstawowych rzeczy do oczyszczania twarzy i zwykłego
      kremu rumiankowego ziaja. nie robię sobie makijazu, bo nie lubię. raz w
      tygodniu robie peeling i nakładam maseczkę DC. i to wszystko. a własnie wczoraj
      w tramwaju słyszałam rozmowę dwóch "wytapetowanych" dziewczątek, które
      rozprawiały o tym, jak to jedna z nich nie mogła wyjśc z domu po bułki, bo jej
      się szminka skończyła:):):) żałosne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka