22.10.07, 09:09
Drogie Panie, próbowałam się nie uprzedzać - ale czy też macie
odczucie że sprzedawczynie w Douglasie są niekompetentne? Niezbyt
często tam coś kupuję ale już dwa razy się nacięłam - pierwszy raz
próbowałam dobrać kamuflaż - jak mi pani pomogła (sama nie
potrafiłam dobrać koloru) to w domu okazała się że dobrała mi bez
sensu, teraz chciałam kupić miniaturki 3 kroki clinique i pani
oświadczyła że mam tłustą cerę (alergik, cera mieszana, wypryski
związane z cyklem) i powinnam wziąć 4 - na szczęście nie było -
poszłam do Sephory i pani poradziła 2 (i tak niezły zajzajer)
Obserwuj wątek
    • jarka63 Re: Douglas 22.10.07, 12:02
      Potwierdzam, są niekompetentne,a mimo to niektórym sie wydaje, że
      wszystkie rozumy pozjadały.Poza tym są nachalne i lubią się obrażać,
      jesli nie zastosujesz się do ich rad.Unikam ich jak ognia,co nie
      jest takie proste, bo strasznie dużo ich Douglas zatrudnia.
    • romanticca Re: Douglas 22.10.07, 13:11
      Fakt, kiedyś mi jedna dobierała szminkę. Matko! W każdej kolejnej wyglądałam gorzej (a wyraźnie powiedziałam o jaki efekt mi chodzi). Podziękowałam i uciekłam stamtąd bardzo szybko.
    • frida7 Re: Douglas 22.10.07, 15:45
      a ja mam pozytywne doswiadczenie. Zwykle unikam konsultantek, ale
      ostatnio w wawie w galerii mokotow pozwolilam zeby mi pomogla w
      doborze kontorowki do ust. Super dziewczyna, baardzo mila, bardzo
      cierpliwa, pokazywala mi sensowne propozycje, w koncu wybralam i
      jestem do dzis bardzo zadowolona. Na dodatek dostalam bardzo fajne
      probki.
      • auto_robex Re: Douglas 22.10.07, 17:26
        kupiłam pierwszy raz w życiu dośc drogie perfumy dla siebie i dla
        kogoś - przy okazji zależało mi na ich karcie zeby miec na
        przyszłość> karty do dziś niemam a minęly 2 lata . Od tamtej pory
        moja noga tam nie stanęła:)i zamiaru niemam tam wracać (poznan stary
        browar douglas)
        • martina_wawa Re: Douglas 22.10.07, 18:28
          Ja z kolei nie bardzo ufam paniom z Sephoryy i to na nich się kilka razy
          "przejechałam".
          W Wola Park pani odesłała mnie do konkurencji-właśnie do Douglasa,bo nie umiała
          mi opowiedzieć nic o mikrodermabrazji Estee Lauder.
          Natomiast w Geant (teraz Real) przy Jubilerskiej pani doradzila mi wybielajacy
          krem Shiseido na drobne przebarwienia(doslownie 3 czy 4).Okazalo sie jednak,ze
          absolutnie nie powinnam go uzywac-to stwierdzila inna konsutantka z tej samej
          Sephory i wysmiala pomysl kolezanki.
          Ale i tak nic nie pobije innej konsultantki z tej samej Sephory-młoda
          dziewczyna,szczupła,z dość długim kucykiem.
          W życiu już do niej nie pójdę.
          Między nami wybuchła dość burzliwa dyskusja,ponieważ pani(oczywiście
          najmądrzejsza) wmawiała mi dość niegrzecznie,sugerując,że zmyślam,że nie
          istnieją prasowane pryzmy Givenchy Beautiful Pastel 01.
          Żałowałam,że nie mam przy sobie kosmetyczki z tymi pryzmami,akurat zostały w domu.
          :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka