mabe25 10.08.03, 13:22 w warszawie błagam o pomoc (wszędzie pryszcze po odstawieniu tabletek a do tablekek nie chcę wracać bo jak je potem odstawię to będzie to samo) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
karinthy Re: szukam dermatologa 11.08.03, 14:07 Witaj Moge bardzo goraco polecic Ci moja pania doktor, ktora odwiedzam juz od dosc dawna; mam bardzo wrazliwa, alergiczna skore, sklonna do roznych podskornych nieprzyjemnosci... Kobieta potrafi zdzialac cuda :) Jej namiary: (dane z wizytowki) dr Ewa Minkowska ul. Rostworowskiego 30C (Bemowo; przystanek kolo Carrefour'a jakby co) tel. 8615626 Nie ma zwyczaju zapisywania sie, trzeba po prostu przyjsc. Przyjmuje w godzinach: PON, WT, CZW: 10-12, 17-19 PT: 16-19 Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mabe 25 Re: szukam dermatologa IP: *.crowley.pl 11.08.03, 15:02 DZIĘKI!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mabe25 Re: szukam dermatologa 14.08.03, 12:48 jeszcze raz zwracam się z apelem do wszystkich forumowiczek czy naprawdę tak mało jest dobrych dermatologów w Warszawie?????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yoda Re: szukam dermatologa IP: 81.210.53.* 14.08.03, 15:21 Niestety mało, żeby nie rzec, że wcale. W internetowym piśmie dla lekarzy przeczytałam, że są leki, które blokują androgeny, które z kolei mają wpływ na produkcję łoju, który jest celem nr 1 w walce o ładną cerę. Są to preparaty, które stosuje się ogólnie w innych przypadłościach, ale ich stosowanie jest stosunkowo bezpieczne ( w przeciwieństwie do roaccutanu). Mając na uwadze tekst naukowy pana doktora habilitowanego z Akademii Med. w Poznaniu z 2001 roku, wybrałam się do kilku dermatologów i internistów. Dermatolodzy nigdy nie słyszeli o takiej formie terapii, argumentowali, że nic się o tym nie mówiło ani na studiach (!!!) ani na sympozjach, ani w broszurkach, które opisują im dostępne preparaty. Nawet nie wiedzieli, co powiedzieć, pytałam o skutki uboczne, ich przewidyawnia, jak to może działać, bo przecież mają skład. Zaglądali w spisy leków, czytali zastosowanie, rozkładali ręce. Jedna pani powiedziała, że trzeba iść do tego lekarza, co to napisał, bo on w tej akademii pewnie jakieś badania prowadził i wie więcej. I jest jeden wniosek tego: Lekarze zamiast się dokształcać, a nie pozorować nabywanie świeżej wiedzy przez ogląd broszurek, wolą machnąc Roaccutan na receptę. A przecież obowiązkiem lekarza jest dokształcać się i śledzić najnowsze metody terapii. Jesli chłop dwa lata temu pisał o obecnych standardach terapii, a nie o odkryciu w fazie testów, to można się pofatygować i zapoznać się jak leczą mądrzejsi. Ale po co. Tak więc wybieram się do Poznania, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś