iluminacja256 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 22:17 Hmmm...Forum wyborczej nijak nie jest reprezentatywne;/ I jak porównywać zarobki np w zdezelowanej, coraz bardziej menelskiej Łodzi i Poznaniu, jeśli idzie o tzw, średnia krajową realną w obu? W zasadzie uwazam, ze kosmetyki z kolorówi muszą być dobre - dobry podkład IsaDory i poczwórne cienie tejze iSadory kosztuja łacznie około 110-120 zł . Cienie takie starczają na dwa lata , podkład spokojnie na 7-8 miesięcy. opłaca sie w kwestii czasowej dokonać takiego nabytku? Uwazam, z e jak najbardziej. Natomiast kremy, balsamy, szampony i odzywki - to wszytstko najlepsze jest w wykonaniu polskich firm i niejednokrtonie kosztuje pd 7 po 20 zl. I nie widzę najmniejszego powodu, zeby wydawac fortune na kerastase, które wcale nie ejst dobre, a dobrze rozreklamowane. Odpowiedz Link Zgłoś
zielona.ona Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 22:27 Hm. Ja zarabiam ok. 7000( z dodatkami 8 000)tys na tzw "rekę" (jestem 5 lat po studiach , pracuje w Warszawie ale moje zarobki nie naleza do jakis wielkich - przynajmniej jesli porownam do innych osob co pracuja w naszej firmie) Kredyt na dom - ok 2000 tys/ mies (z mężem dzielimy na pol wiec wychodzi ok 1000 ) , jedzenie, picie - max 2000 (wieczna dieta :)) 1000 - co miesiac odkladam na "czarna godzine" (oby nigdy nie nastala) I mam wolne 2000 zł co miesiac z ktorymi moge rozbic co chce. Bardzo czesto to "co chce" równa się : kosmetyki :). Bo lubię. Bo mnie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 08:26 > Natomiast kremy, balsamy, szampony i odzywki - to wszytstko > najlepsze jest w wykonaniu polskich firm i niejednokrtonie kosztuje > pd 7 po 20 zl. I nie widzę najmniejszego powodu, zeby wydawac > fortune na kerastase, które wcale nie ejst dobre, a dobrze > rozreklamowane. w moim przypadku kerastase sie sprawdza, ale przyznaje, ze nie wszystko. jesli chodzi o polskie kremy, sprobowalam u kuzynki i niestety, to nie jest to jezsli chodzi o wchlanianie i przyjemnosc stosowania, nawet gdy zawieraja aktywne czastki na wzor kremow produkowanych przez renomowane firmy. Natomiast - i to jest bardzo wazne ! - nie rezygnujcie z polkich szamponow na rzecz jakiegos zasranego loreala czy klorane (niby toto naturalne, ale jednak do d..y -:))) . Polski sampony sa rewelacyjne, ale mam na mysli te najzwyklejsze, ktore kupuje sie w kioskach : pokrzywowy, rumiankowy, itp. Ile razy jestem w Polsce robie sobie zapas, nie dlatego ze kupuje je za grosze (na szampon 200 ml jestem w stanie wydac przeszlo 20 euro, btw... w tej gamie cen polecam Leonor Greyl, wg mnie, jedyne dobre szampony na zachodnim rynku); ale dlatego, ze mam po nich piekne, lsniace wlosy, ktorych nie musze myc co dwa dni, zeby moc wyjsc na ulice. Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka_ag Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 22:39 Hm... zważywszy na jakość i wydajność drogich kosmetyków nie powiedziałabym że są drogie. Przyznam że praktycznie wszystkie kosmetyki mam wysokopółkowe i nie ze snobizmu ale dlatego że tylko one sie sprawdzają. Przy swojej skórze muszę używać konkretnych kremów i niestety takie za 10 PLN nie są dla niej dobre. Nie mam zamiaru tez dalej niszczyć sobie włosów tanimi szamponami z dodatkiem masakrycznej ilości soli bo nie stać mnie później będzie na ich regenerację. Pomijam już kwestię że szampon i odżywka porządnej firmy i niestety również o wysokiej cenie wychodzi mi co najmniej cztery razy wolniej niż jakieś garniery czy inne l'oreale. Więc de facto nie jest o wiele droższy. Kilkakrotnie kupowałam tańsze pudry i nigdy nie udało mi się takiego zużyć do końca bo się kruszył albo maksymalnie kamieniał, czasami nawet zmieniał kolor... Odkąd używam porządnego, starcza mi na tak długo, że zapominam kiedy go kupiłam. Tanie podkłady to dla mnie koszmar - używanie zamienników substancji o dziwnych nazwach nie wychodzi na dobre mojej skórze. Podkładów dobrych też używam dłużej bo wystarczy mi jedna aplikacja tego specyfiku dziennie. Nic mi się nie waży, nie maże, nie ściera i nie zatyka porów. Może to zaleta kremów czy po prostu skóry ale taki jest fakt niezaprzeczalny. O perfumach nie wspomnę bo to chyba logiczne. Podliczając wydatki na tanie kosmetyki kiedyś, a drogie teraz jestem w stanie powiedzieć że bilans wyszedł finansowo na zero ale w efektach na plus. A skąd mam pieniądze? Zarabiam. De facto jesli nie czyścisz konta do zera co miesiąc, to naprawdę raz na jakis czas stać cię na cacko z wysokiej półki. Zreszta nie wiem nawet czy jest to wysoka półka. Dla mnie wysoka półka to kremy po parę tysięcy. A parę tysięcy wolę wydać w dobrym salonie albo u dobrego dermatologa. Opłaca się to znacznie bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 22:56 na tym forum udzielaja sie dziewczyny, ktore lubia kosmetyki i sa w stanie wydac wiecej. To nie jest reprezentatywna probka spoleczenstwa. Zajrzyj np. na forum rowery czy fotografia to sie zdziwisz ile tamci fanatycy potrafia wydac na swoj sprzet. Ale wlasnie taka jest specyfika forow - przyciaga okreslonych ludzi i kazdy wydaje na to na co mu sie podoba i na co go stac. Jesli natomiast blizej poobserwujesz forum uroda, to zobaczysz ze czesto pojawiaja sie watki typu kosmetyki za grosze, pytania o tansze odpowiedniki itd. Te watki tez sa bardzo popularne. Jak ktos zadaje pytanie o podklad i nie pisze jakie ma ograniczenia cenowe, to dostaje odpowiedzi z drogimi podkladami. Studentki przewaznie nie sa zamozne, niezaleznie od kraju. Natomiast na tym forum udzuela sie duzo dziewczyn/kobiet mieszkajacych w roznych krajach i zarabiajacych zapewne wiecej niz srednia krajowa. Odpowiedz Link Zgłoś
zielona.ona Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 24.01.08, 23:17 mikams :) napisalas wazna rzecz :) fanatycy potrafia wydac na swoj fanatyzm takie pieniadze ze niefanatykom wlosy deba staja :) np. moj mąż (fanatyk komputerow) potrafi wydac na "głupią" myszke do kompa ok 1000 zł (!!!) dla mnie to nie do pojecia bo ja mam taka za złotych 50-siat i swietnie mi sie sprawdza :)i nie łapie co takiego jest w tej za 1000 zł :) moj mąż mowi ze nigdy nie załapie i mam "nie wnikac" :) (on prawdopodobnie puka sie w glowe i niigdy nie zrozumie ze mozna na krem wydac np. 300 zł) :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
figa.kw Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 08:05 Też zwróciłam na to uwagę i sądzę, że część to przechwałki albo wynik posiadania sponsora. Ja pracuję wiele lat, zarabiam dziś na rękę niepełne 1.500,00 i też mogę się obejść tylko smakiem. Radzę Ci zrezygnować z czytania przechwałek tych nowobogackich, to nie będziesz sobie psuła humoru. Przejrzyj sobie kiedyś kosmetyki w jakimś sklepie samoobsługowym, napewno znajedziesz coś dla siebie z czego będzisz zadowolona :) Odpowiedz Link Zgłoś
justa_79 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 10:40 rozgoryczenie przez Ciebie przemawia. żałosne. to, że Ty potrzebujesz sponsora, żeby móc sobie kupić kosmetyki, nie znaczy, że każdy potrzebuje. niektórym to za 1,5 tys. nie chciałoby się nawet wyjść z domu. inteligentne, pracowite osoby nazywasz nowobogackimi. uderz się czymś ciężkim w głowę, ok? chociaż wątpię, żeby pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
figa.kw [...] 25.01.08, 11:18 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
justa_79 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 11:58 pogardę tak - dla tych bredni, które wypisujesz. kosmetyków górnopółkowych używam rzadko, bo rzadko trafiam na takie, które byłyby warte swojej ceny. i nie masz prawa pisać, że ja obrażam ludzi, którzy mało zarabiają. g.... o mnie wiesz, miałam w swoim życiu takie okresy, kiedy np. 300 zł musiało by wystarczyć na opłacenie akademika i wyżywienie przez miesiąc. tyle, że teraz dobrze zarabiam, bo ciężko sobie na to zapracowałam nauką i pracą i rzygać mi się chce, jak czytam takie osoby, jak Ty - pieprzące coś o sponsorach. wypisując takie brednie o kobietach, twierdząc, że kobieta nie jest w stanie zarabiać tyle, żeby było ją stać na własne utrzymanie - tak naprawdę wystawiasz opinię sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
figa.kw Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 11:22 I proszę czytać ze zrozumieniem - ja kupuję tanie kosmetyki a do tego sponsora nie potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 14:00 A gdybyś nagle zechciała kupować drogie kosmetyki to bez sponsora by się wg. Ciebie nie obyło? Na jakiej podstawie snujesz domysły, że jak ktos kupuje drogie rzeczy musi się ku..ć (nie mam tu liberalnych pogladów, dla mnie posiadanie sponsora jest czystym kurestwem nie lepszym od przydrożnego). Wg. Ciebie kazdy kto zarabia wiecej niz Twoje 1 500 kradnie, oszukuje, wyłudza, puszcza się i morduje dla kasy? Skąd sie biorą tacy ludzie jak Ty? Przyjmij wreszcie do siebie, że świat nie składa się tylko z uciśnionych sklepikarek z 1 500 zł pensji ani ze złodziei i kurew zarabiających po 20.000 zł. Sa też NORMALNI ludzie, którzy dzięki wykształceniu, ciężkiej pracy ambicji a często dzięki rezygnacji z wielu innych rzeczy osiągnęli wysoki poziom zarobków i po prostu stać ich na tego typu przyjemności. Nie sądze byś mając tak ograniczoną wizję świata miała szanse dojść w życiu do tego samego. Przykro mi. W Twoich wpisach brakuje mi jeszcze tylko sloganu: "nawet jakby mnie było stać to i tak bym nie kupowała" :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sui Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 08:36 littlefrog napisała: > dzięki temu że skończyłam dobre studia, mam po nich dobrze płatną A mozesz mi zdradzic po jakim to kierunku studiow dostaje sie dobrze platna prace, bo moze sie na takie studia wybiore. Po wiekszosci kierunkow studiow zaczyna sie od 1000 zl na reke. Jestes juz po w srednim wieku, tj po bardzo wielu latach pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 08:59 co prawda pytanie nie jest skierowane do mnie, ale... : o ile dyplom pomaga w usytuowaniu sie na rynku pracy, to JAK sie usytuujesz zalezy wylacznie opd ciebie, twojej zaradnosci, twoich umiejetnosci relacjonalnych, czyli tej formy inteligencji, ktora nie warunkuje tego czy ktos skonczy studia piecioletnie czy zadowoli sie matura techniczna. Zeby skonczyc piecioletni kierunek wystarczy miec QI 95, czyli byc przecietnie inteligentnym. Zeby z dyplomem w kieszeni dobrze usytuowac sie na rynku pracy, w dzisiejszym, bardzo konkurencyjnym spoleczenstwie, trzeba wykazac sie wysoka inteligencja emocjonalna. Odpowiedz Link Zgłoś
littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 09:03 Politechnika Warszawska, Inżynieria Lądowa. Do średniego wieku jeszcze mi trochę brakuje, pracuję niecałe pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka Do anna_sui 25.01.08, 14:05 Masz odpowiedź littlefrog powyżej, to co? zapisujesz sie na te studia czy tak se pogadałaś po prostu? Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 11:34 A mozesz mi zdradzic po jakim to kierunku studiow dostaje sie dobrze platna prace, bo moze sie na takie studia wybiore. Po wiekszosci kierunkow studiow zaczyna sie od 1000 zl na reke. Jestes juz po w srednim wieku, tj po bardzo wielu latach pracy? Że co proszę? A skąd takie dane??? Po pierwsze i zasadnicze, to ile się zarobi na starcie zależy od tego gdzie zaczynasz, z jakim zapleczem (papierek ze studiów to nie wszystko) i jak potrafisz się "sprzedać" pracodawcy. Liczą się rozmaite "soft skills", znajomość języków obcych, dotychczasowe doświadczenie, nawet nie związane z pracą zawodową, ale które może mieć przełożenie na tę pracę. Przykład? Ja pracowałam w czasie studiów jako pilot wycieczek, co zupełnie nie ma nic wspólnego z tym co robie obecnie - był to super trening odporności na stres, szybkiego reagowania w najrozmaitszych sytuacjach, organizatorski, planowanie czasu, obycie w pracy z dużymi grupami ludzi, który do dziś procentuje. Po drugie sfrustruję cię - w moim zawodzie w 2000 r na starcie wszyscy dostaliśmy 4300 brutto. Wraz z wzrostem doświadczenia zawodowego i wiedzy praktycznej, zarobki stają się wielokrotnością kwoty startowej. I jest wiele takich dziedzin gdzie na starcie oferuje się więcej niz 1000 zł. I jeszcze jedno, tak do tych co to inne forumowiczki rozliczają z czasu spędzonego w internecie. Jest jeszcze coś takiego, co zapewne w głowkach wam się nie mieści, że mozna nie miec pracodawcy, tylko samemu nim być, albo po prostu wykonywac jednoosobową działalność. Taki szczególik pod rozwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
hahahahahaha2 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 09:18 littlefrog napisała: > dzięki temu że skończyłam dobre studia, mam po nich dobrze płatną A mozesz mi zdradzic po jakim to kierunku studiow dostaje sie dobrze platna prace, bo moze sie na takie studia wybiore. Ona juz od 2 lat pisze na tym forum, samych najdrozszyh kosmetykow uzywa. Nikt tu nie ma takiej wiedzy na temat kosmetykow jak ona, poczytaj sobie niektore watki. Na pewno sprzedaje kosmetyki w jakies drogerii :) hahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 09:29 szkoda mi takich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 09:46 fakt, ze littlefrog spedza duzo czasu w ramach pracy na forum uroda jakos "dziwnie" wyklucza twoje przypuszczenie na tremat jej pracy w drogerii :) Blagam o wiecej logiki i zdrowego rozsadku (Qi 95, to przeciez norma krajowa, nic nadzwyczajnego), bo faktycznie zaczna ci tutaj wspolczuc...;) Odpowiedz Link Zgłoś
littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 09:50 zaleta pracy przy kompie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
katherina Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 21:49 hmm ,autorka postu pyta skąd macie kasę na drogie kosmetyki:zamiast krótko odpowiadać-"dobrze zarabiam""mam sponsora""chłopak mnie utrzymuje"rodzice mnie utrzymują""mam stypendium naukowe które tracę na kosmetyki" znizacie temat do poziomu rynsztoka. Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 10:26 oj, przestan :) przeciez w lidlu masz kilku magazynierow, a i klient czasem lubi klepnac kasjerke w tylek ;) nie masz czego zazdroscic forumiance littlefrog :) Odpowiedz Link Zgłoś
agas81 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 11:40 Nie chce, zeby mnie tez posadzano o zazdrosc. Jezeli kogos stac na drogie rzeczy, to moge sie tylko cieszyc z powodu tej osoby. Pomijajac jednak zazdrosc czy inne zlosliwosci, zajmijmy sie logika. Piszesz tyle o inteligencji :)Dziewczyna pisze, ze jak byla studentka, to nie bylo jej stac na drogie kosmetyki ale teraz ma swietnie platna prace (od pol roku!) i je kupuje. Po czym okazuje sie, ze ta osoba od dwoch lat "uzywa wirtualnie na forum" Clinique, Shiseido czy Chanel, to nie wydaloby ci sie to conajmniej dziwne (nie chce pisac, ze smieszne)? Tez nie rozumiem osob, ktore anonimowo pisza, czego to nie maja czy jakiego to oni wyksztalcenia czy urody nie posiadaja. To wszystko, zeby poczuc sie lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 11:49 A nie przyszło Ci do główki że w czasie studiów też pracowałam? Nigdzie nie napisałam że stać mnie na kosmetyki od pół roku! Tylko że od pół roku mam dobrze płatną pracę. Na kosmetyki stać mnie od kilku lat bo od kilku lat już pracuję. Może w czasie studiów zarabiałam mniej ale też osobie mieszkającej z rodzicami nie potrzeba jeszcze tak dużo pieniędzy, a dobre kosmetyki kupowane raz na kilka miesięcy to nie jest naprawdę duży wydatek. Coś jeszcze Was interesuje z mojego życia? Dziwię się że wam nie wstyd te wszystkie głupoty wypisywać :/ Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 12:14 a mnie zawsze bylo stac. nawet jak byla niemowleciem smarowano mi pupe markowymi kremami i talkami. Odpowiedz Link Zgłoś
littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 12:32 no nie mów że sponsorowali Cię pedofile? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 20:41 hahahahahaha :)))) kapitalne -:) Odpowiedz Link Zgłoś
katherina Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 21:45 co jest kapitalne? Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 26.01.08, 13:15 to, czego w ogole nie zrozumialas albo zinterpretowalas na swoj sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
reisefuhrer Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 26.01.08, 15:05 nie interpretuje debilizmów Odpowiedz Link Zgłoś
reisefuhrer Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 26.01.08, 15:06 oczywiście katherina nie interpretuje debilizmów Odpowiedz Link Zgłoś
women-in-love Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 26.01.08, 13:56 a mnie zawsze bylo stac. nawet jak byla niemowleciem smarowano mi > pupe markowymi kremami i talkami. bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
poolato Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 14:18 agas81 napisała: > Tez nie rozumiem osob, ktore anonimowo pisza, czego to nie maja czy jakiego to > oni wyksztalcenia czy urody nie posiadaja. To wszystko, zeby poczuc sie lepiej? Inf. dziewczyn odnośnie wykształcenia miała tym myślących schematycznie uzmysłowić że różny jest poziom życia poszczególnych osób. A CO ty byś widziała na Forum Uroda, jakie tematy, skoro rozmowa o kosmetykach i dyskusja o urodzie odpada? Hę? A jak ma się pisać na anonimowym forum jak nie anonimowo? Mamy może podawać imię, nazwisko i adres żeby się uwiarygodnić w oczach tych skręconych z zazdrości w korkociąg troli które, same anonimowe, potrafią tylko strzelać żałosnymi twierdzeniami że studentki które mają jakieś droższe drobiazgi to prostytutki? Może określisz poziom cenowy, do którego uznajecie rekomendowanie czegoś za 'przechwałkę', co? Można czasem napisać o czymś więcej niż szarym mydle, czy będzie to poczytane jako życie ponad stan :D? Odpowiedz Link Zgłoś
onomatopeja4 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 27.01.08, 14:55 DZIEWCZYNY, NIE DAJCIE SIĘ PODPUSZCZAĆ TYM PUSTYM BABKOM, KTÓRE TYLKO ŻYJĄ URODĄ. OWSZEM WAŻNE JEST BY KOBIETA BYŁA UMALOWANA, ZADBANA. ALE JESLI KOBIETY SIĘ PRZEŚCIGAJĄ W CENACH KOSMTYKÓW TO TYPOWY OBRAZ POLSKIEJ KOBIETY, KTÓRA WYSZŁA Z BIEDY I CHCE TERAZ NADROBIĆ I SIE WYKAZAĆ. ALE TO TYLKO ŚWIADCZY O PRYMITYWNEJ KULTURZE UMYSŁOWEJ. JESTEM FACETEM, PRZYSTOJNYM I KOBIETA ZYJĄCA TYLKO KOSMTYKAMI I URODĄ NIE MA U MNIE SZANSY, ZRESZTĄ U ŻADNEGO FACETA. CHYBA, ŻE TAKI PUSTAK JAK I ONA... KOBIETY, URODA WAŻNA, DOBRZE DOBRANY KOSMTYK, NIE WYOBRAŻAM SOBIE KOBIET BEZ MAKIJARZU... I NIE JEST PRAWDĄ, ŻE IM DROŻSZY TO LEPSZY. REKLAMUJĄ KOSMTYKI FIRMY VICHY, PRZECIEŻ TO BYLE CO. ZNACZNIE LEPSZE SĄ PRODUKTY NIEREKLAMOWANE, NP. LAROCHE... PS. POZDRAWIAM MĄDRE KOBIETY, MAJĄCE UMIAR Z PRZEŚCIGANIEM SIĘ. FACECI I TAK WAS ZAUWAŻĄ...:)) Odpowiedz Link Zgłoś
onomatopeja4 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 27.01.08, 15:05 OCZYWISCIE MAKIJAŻU SAMO Ż -POMYLIŁEM SIĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 27.01.08, 18:28 bardzo ciekawe zestawienie Vichy i Laroche. a jeszcze ciekawsza ta twoja przystojnosc. nieladnie klamac. wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
emzetem Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 16:51 "Jakby mnie było stać też bym nie kupowała"- tekst miesiąca :D Odpowiedz Link Zgłoś
katherina Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 21:43 a co niby jest takiego śmiesznego w tym tekście? Odpowiedz Link Zgłoś
katherina Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 21:55 Oczywiście ze u nas jest to conajmniej dziwne.Mam wielu znajomych w krajach bogatych i jakoś nie widzę zeby z lekką ręka wydawali na lancomy itp .Co zauważyłam u nas z innej półki? w kazdym domu TV LCD lub plazma (ten płaski)a obok tego meble z czasów PRL:))dywany rodem z piekła:))no ale TV wisi.Na zachodzie widzę odwrotnie-piękny dom ,zadbany,trawnik wzorowo przystrzyzony,ogród zaprojektowany ,meble solidne ,wystrój widać ze za pomocą architekta a w domu stary poczciwy czarny telewizor ,który nie dycha tylko caly czas jest sprawny. Odpowiedz Link Zgłoś
agiee1988 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 25.01.08, 23:49 ojj zielonooka kurde. z takim zarobkiem. u nas w czestochowie by wszyscy taki chcieli, z wyjatkiem chyba posiadaczy firm, bo oni to tam duzo maja :P kudzie z jezorem by u twoich stop stali ps : myszka za 1000 zl. ciekawe czy tyle moj chlopak wyciagnie za miesiac na pol etatu w restauracji-hotelu***, jako barman. wiem ze utargowal 6-7 zl/godz. kolega jego w sadzie robi, w biurze podan,podobniez dostaje 2500 zl. moj tata juz mi tam mowi. znajdz chlopaka zeby zarabial 2000 zl.... no kurde. jaki u nas student bedzie zarabial 2000 zl? ja mowie jemu ze to chyba musialby byc po 30 facet tak mowicie po wyksztalceniu... i sie zastanawiam jaki bede miala zawod. narazie koncze policealna- technik handlowiec, potem politechnika czestochowska, marketing, zarzadzanie? ps : ktos wspomnial ze sie zaczyna 1000 zl. wspomnialam ze moja kolezanka to samo konczy co ja- tez tego hadlowca. a w wakacje, po liceum prof adm-ekon (tym samym co ja). pracowala w trw. to jest firma zajmujaca sie produkcja czesci samochodowych itd.. i moja przyjaciolka pakowala np pasy bezpieczenstwa do jakis reklamoweczek. zarobila 600 zl/ 14 dni. stawke za godzine miala chyba na czysto 6 zl, cos kolo tego., pracowala na 3 zmianowym systemie pracy (6-14,14-22,22-6), wekendy raczej miala wolne. zielonooka ile ty masz za godzine? nie wiem jak u was ale dobra u nas stawka za godzine to 10 zl, moze 12. moj byly na czarno tyle dostal, ja do niego : ja pierdykam, chyba musiales szefowi lache ciagnac :P i mysl tutaj o malzenstwie i dzieciach i o chanel, jak zarabiasz 1200 zl, Odpowiedz Link Zgłoś
izyda22 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 26.01.08, 07:42 Prawda jest taka, ze 2000 na reke to jest bardzo malo. No chyba ze ktos wynajmuje pokoj albo mieszka z rodzicami, ktorzy jeszcze go zywia, to moge sobie wyobrazic, ze stacza mu na drogie kosmetyki. Zazwyczaj jednak mloda pracujaca zaradna osoba albo to wynajmuje kawalerke (min 1000 miesiecznie) albo splaca kredyt mieszkaniowy (tez ok 1000 zl). Do tego utrzymac np samochod, nie wspominajac o ubraniach i innych podstawowych rzeczach. Mowie tu o zyciu w miescie, bo na prowincji zycie jest o wiele tansze. Dla mnie zycie na poziomie (i powod do zadowolenia z siebie) to wlasnie taki scenariusz - wlasne mieszkanko, samochod, jakosciowe ciuchy a nie: - mieszkam u mamy, niczego sie jeszcze nie dorobilam ale za to mam chanele na polce w lazience. Co z tego ze masz markowy krem, jak dupa wolowa z ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 26.01.08, 16:08 hahahahha :))) Baby ! Co wy macie w glowach ? Przeciez to jest TYLKO krem :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 26.01.08, 16:07 to, czego nie czapisz... Odpowiedz Link Zgłoś
pianazludzen Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 29.01.08, 01:49 > Oczywiście ze u nas jest to conajmniej dziwne.Mam wielu znajomych w krajach > bogatych i jakoś nie widzę zeby z lekką ręka wydawali na lancomy itp .Co > zauważyłam u nas z innej półki? w kazdym domu TV LCD lub plazma (ten płaski)a > obok tego meble z czasów PRL:))dywany rodem z piekła:))no ale TV wisi.Na > zachodzie widzę odwrotnie-piękny dom ,zadbany,trawnik wzorowo > przystrzyzony,ogród zaprojektowany ,meble solidne ,wystrój widać ze za pomocą > architekta a w domu stary poczciwy czarny telewizor ,który nie dycha tylko caly > czas jest sprawny. W pewnym poradniku nt bon tonu w roznych europejskich krajach zauwazylam, ze jako np prezent dla gospodarzy w pl polecano markowe wino i zwracano uwage na to, ze do tzw. "marka" przyklada sie w Polsce duze znaczenie. JEst to w sumie zjawisko normalne, przez lata towary markowe byly towarem deficytowym na rynku i po ich pojawieniu sie nastapilo "zachlysniecie" sie nimi. Tak pewnie jest tez w przypadku nowoczesnego sprzetu elektronicznego itp. Nie chce przez to powiedziec ze kupowanie produktow markowych czy drogiego sprzetu jest zle, tylko to, ze pewnie stad sie biora takie ekstremalne przypadki, jak to, ze ktos posiada nowoczesny telewizor nie dbajac w ogole o jakosc zycia, albo ktos goli te same swetry przez 8 lat maszynka do golenia zeby moc sobie pozwolic na drogie srodki pielegnacyjne. Takie zachowanie jest moim zdaniem wtedy dziwne, no ale tez nie mam nic przeciwko temu, bo to kazdego prywatna sprawa, na co chce wydc swoje, mniejsze lub wieksze, pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 03.02.08, 11:08 Boze ! Markowe wino ! Wulgarniej nie mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
pianazludzen Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 03.02.08, 18:40 > Boze ! Markowe wino ! Wulgarniej nie mozna. no wlasnie o to chodzi ;) nie mialam strasznie duzo do czynienia z francuzami, ale przez 2 lata bylam z jednym chlopakiem z normandii i zauwazylam - przynajmniej w jego rodzinie - wieksze zainteresowanie i uznanie bardziej dla recznie wykonanych przedmiotow, rzeczy typowych dla regionu, raczej wlasnie w ten sposob ekskluzywnych (tzn sila faktu markowe rzeczy tez sa w uzytku, ale wieksza atrakcja, no nie wiem, niz krem clinique bedzie jakis tam krem powiedzmy na bazie naturalnych olejkow lawendowych wyciskanych recznie w prowansji;);)). natomiast w Polsce (wg poradnika;)) wieksza uwage przyklada sie do marki, wiec jesli np szampan to Dom Perignon:) Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 03.02.08, 19:23 (tzn sila faktu markowe rzeczy tez sa w uzytku, ale > wieksza atrakcja, no nie wiem, niz krem clinique bedzie jakis tam krem powiedzm > y > na bazie naturalnych olejkow lawendowych wyciskanych recznie w prowansji;);)). > natomiast w Polsce (wg poradnika;)) wieksza uwage przyklada sie do marki, wiec > jesli np szampan to Dom Perignon:) rozumiem, ze w Polsce jesli samochod, to SAAB albo rolls na zamowienie. To o czym piszesz to nie snobizm tylko ignorancja. Jest ogromny wybor doskonalych i bardziej dostepnych szampanow. Tylko...zeby docenic szampan to trzeba troche tych babelkow miec w skrzydle ;) wybacz, ze tak trywialnie pisze o koneserstwie;) jest zasadnicza roznica miedzy koneserem lub amatorem szampana a chamem, ktoremu forsa wylazi z kieszeni. a co do kremow lawendowych... wiesz, ja uwielbiam olejki eteryczne, ale gdybym musiala wybrac jeden krem i uzywac go non stop, napewno wybralabym clinique niz krem z olejkow lawendowych. clinique jest skuteczniejszy :) pozd. Odpowiedz Link Zgłoś
kontrowersyjna Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 27.01.08, 12:35 kolejna dyskusja, której nie mogę pojąć: jak mozna tak sie kłócić o jakis krem? jak kogoś stać na drogie kosmetyki i je lubi, to kupuje diora, a jezeli stać go ale nie lubi, to kupi ziaję. i skąd te wysmiewanie się ze stwierdzenia "nawet, jakby mnie było stać, to bym nie kupowała"? czy wy siedzicie w cudzych głowach? skoro nie, to po co paplacie? co was to obchodzi, kto sie czym smaruje-jak Boga kocham, idąc ulicą nie można poznać, jakiej marki kremu używają inne kobiety-moja mama tylko 'nivea softem' sie smaruje i wygląda młodo( a już prawie 50 lat ma). niedawno dostała próbkę kremu za 100 zł i bardzo jej sie spodobał-stwierdziła, ze jakby ją było stać, to by go używała zamiast nivea soft. i wcale nie rozpaczała z tego powodu, "ze nie moze sie nim smarować, bo ma inne wydatki". boże, wiecej luzu kobitki. mówie: jak ktoś uczciwie zarabia dużą kasę i ciężko przy tym pracuje, to ma prawo wydać to na co mu sie tylko podoba; jak kogos nie stac, to niech nie dostaje palpitacji i nie wylewa swoich zgorzkniałych poglądów o "cichodajkach" czy pożal się boże innych głupotach. sama używam avonu, bo jest tani i lubię go. lubię tez ziaję i co? jakoś nie uważam sie za gorszą od innych forumowiczek. moze jak będę dużo zarabiać, to siegnę po górną półkę, a jak nie, to trudno. i dziwi mnie ta wasza dyskusja, bo naprawdę skuteczne w walce o piękno są tylko retinoidy i kwasy i nikt mi nie wmówi, ze jakiś krem z drogerii czy to za 5 czy 500 zł zapewni młody wygląd. wiec skończcie ta nagonkę na siebie<lol> Odpowiedz Link Zgłoś
vega181 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 27.01.08, 14:15 Kobitki , czy to warto się kłócić i sobie dogryzać na forum? Przeczytajcie artykuł , jest do niego link w wątku o doktorze Wasyłyszynie z dn.23.01.08 godz.14.22 pisała littlefrog. Artykuł ma tytuł"kosmetyczne hity i kity". Tam są rozwiane mity co do ceny i "pomocy na cerę" drogich kosmetyków. Płacimy bajońskie ceny za markę , firmę. Nie ma cudownych kosmetyków , które spowodują , że pozbędziemy się zmarszczek , to co jemy , jak wypoczywamy , czy jesteśmy aktywne , spędzamy dużo czasu na powietrzu ma ogromny wpływ na nasz wygląd no i geny. Reszta to używanie odpowiednich kosmetyków pielęgnacyjnych jako pomoc dla skóry , bo żyjemy w takim a nie innym środowisku , które jest zanieczyszczone. Nasze pra , pra , prababki nie miały takich kłopotów z cerą , ciałem , teraz jest dużo chemi w pożywieniu , powietrzu. Ja preferuję polskie kremy, są dobre , natomiast kolorówka zagranicznych firm ale nie koniecznie tych z baaardzo wysokiej pólki, nie warto przepłacać , a i reklamy robią też swoje. Pozdrawiam i zapaszam do przeczytania artykułu i do pozbycia się cechy -snoba!!!!! Też czytam jakie to dziewczyny kupują preparat , jakich to firm , i to jakie ilości , inne prześcigają się w coraz to nowszych markach i uśmiecham sie pod nosem . Mam pieniądze , kupuję dobre kosmetyki ale na Boga nie tyle różnych ,i nie b. drogie tzn. nie za 300 , 500 zł krem bo niektóre dziewczyny opisują , że mają jak czytam tyle , że sklep można otworzyć.Pozdrawiam i nie dajmy się zwariować Odpowiedz Link Zgłoś
extreme_honey Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 27.01.08, 16:42 Posty vegi i kontrowersyjnej bardzo dobrze podsumowały "dyskusję" i całą istotę sprawy. Rozwój tego wątku był do przewidzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 27.01.08, 18:17 oba posty rozwiazaly dyskusje ??? ja tu widze tylko jeden, obiektywny, post. natomiast z postu vegi wali wscieklizna i zawiscia. zarty chyba sobie stroisz moja panno wypominajac snobizm osobom, ktore uzywaja dobrych kosmetykow. ale mimo wszystko zycze ci chociaz odrobiny snobizmu w zyciu. bedziesz milsza :) Odpowiedz Link Zgłoś
extreme_honey Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 27.01.08, 19:05 Ty widzisz jeden ja widzę dwa. Nie zawsze trzeba się kierować regułą :kto nie jest z nami, ten przeciwko nam. Vega napisała rzeczowy post, ale ośmieliła się użyć zakazanego słowa - snob, a prawda jest taka że w każdym z nas siedzi snob, mniej lub bardziej ujawniony i nie widzę powodu, żeby się oburzać na takie określenia. Uprzedzając zarzuty o zazdrość zaznaczam, że najczęściej używam kosmetyków z tzw. górnej półki. Odpowiedz Link Zgłoś
nanaoskara Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 27.01.08, 19:30 no hej wiekszosc z was zarabia duzo to fajnie ale nie musicie wysmiewac ludzi ze wsi i tych co zarabiaja malo gdyby nie ludzie ze wsi niemielibyscie co jesc.wystarczylo odpowiedziec na pytanie.zarabiacie duzo ok kupujcie drogie kosmetyki ale miejcie szacunek dla mniej zarabiajacych nie badzcie takie puste.nieprawda ze tylko wyksztalcone osoby uzywaja komputera.zmiencie sie bogaczki i troche pomyslcie idiotki. Odpowiedz Link Zgłoś
littlefrog Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 27.01.08, 19:47 przecież to właśnie na osoby dobrze zarabiające i kupujące drogie kosmetyki jest nagonka ze strony tych które zarabiają mniej! kto tu dla kogo nie ma szacunku? btw nie zaglądałam tu od kilku dni a wątek nadal na szczytach popularności, ile można się tym tematem pasjonować? Odpowiedz Link Zgłoś
zoe125 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 09.02.08, 22:14 I kto tu jest idiotką...? Ja nikogo nie wysmiewam, a jak będę chciała, to pół pensji wydam na krem. Zarabiam i wydaje swoje pieniądze. Czy to Cię tak złości, że kogos stać, a Ciebie nie? Daj spokój... Odpowiedz Link Zgłoś
poolato Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 28.01.08, 11:55 vega181 napisała: > Kobitki , czy to warto się kłócić i sobie dogryzać na forum? > Przeczytajcie artykuł , jest do niego link w wątku o doktorze > Wasyłyszynie z dn.23.01.08 godz.14.22 pisała littlefrog. > Artykuł ma tytuł"kosmetyczne hity i kity". > Tam są rozwiane mity co do ceny i "pomocy na cerę" drogich > kosmetyków. > Płacimy bajońskie ceny za markę , firmę. ??? Otóż przez cały artykuł przewijają się nazwy technik używanych we współczesnej kosmetologi, są podawane przykłady przykłady substancji które są w stanie wnikać na tyle głęboko w skórę żeby coś zadziałać. Jest nawet napisane,że potrafią do pewnego stopnia niwelować już powstałe uszkodzenia. Podsumowaniem tego artykułu jest stwierdzenie, że najkorzystniejsza relacja ceny do zawartości jest w kosmetykach średniopółkowych (co już chyba wie każdy), ale nikt tam nie dyskredytował pielęgnacji wysokopółkowej jako takiej. Z tekstu jasno wynika, że są takie produkty, nowiki technologiczne, których użycie kosztuje więc krem jest drogi. To od konsumenta zależy czy zapłaci znacznie więcej za potencjalnie lepszą technologię, czy pozostanie przy tańszych, bo znanych wcześniej recepturach. (Pozostaje też kwestia wchanialności kremów, te droższe mają też kwestię często lepiej dopracowaną). Polecam też uwadze zdanie jakie pada pod koniec tekstu w kontekście kremów: "Najtańsze są zazwyczaj kiepskie". O! Warto też pamiętać, że w każdym produkcie płacisz za markę i wszędzie dochodzą koszty marketingu. Nigdzie Dobrzy Samarytanie nie sprzedają kosmetyków po kosztach. Co do roli świeżego powietrza czy właściwego odżywiania dla naszej urody o czym wspominasz to oczywiście jest ona nie do przecenienia, ale nie oto przecież chodzi w wątku. vega181 napisała: > Pozdrawiam i zapaszam do przeczytania artykułu i do pozbycia się > cechy -snoba!!!!! > Też czytam jakie to dziewczyny kupują preparat , jakich to firm , i > to jakie ilości , inne prześcigają się w coraz to nowszych markach i> uśmiecham sie pod nosem . > Mam pieniądze , kupuję dobre kosmetyki ale na Boga nie tyle > różnych ,i nie b. drogie tzn. nie za 300 , 500 zł krem bo niektóre > dziewczyny opisują , że mają jak czytam tyle , że sklep można > otworzyć. Prawie wszystkie osoby które tu były przeciwko drogim kosmetykom nie są obiektywne, bo jak same przyznają, albo w ogóle ich nie używały, albo nie na tyle regularnie, żeby wiedzieć tak naprawdę jakie są te kosmetyki. Ty widzisz różnicę w jakości kolorówki w zależności od ceny (ja też ją widzę, żeby nie było ;-)). A może dla kogoś kto do makijażu nie przykłada wagi, a właśnie tylko w pielęgnację inwestuje, to ty będziesz snobką, bo przecież są polskie świetne firmy to po co zaraz zagraniczna kolorówka? Jeżeli uważasz że nie ma sensu dogryzać sobie na forum to po co piszesz post, w którym nazywasz ludzi robiących coś innego ‘snobami które dały się zwariować’? I w tym wątku to te co sobie od czasu do czasu coś droższego kupią muszą się tłumaczyć. Mimo zapewnień że się nie kupuje drogich kosmetyków hurtem, co dzień i niekoniecznie po cenach z polskich perfumerii. I że chyba każdy ma też dużo tańszych kosmetyków. (Ja np. mam najwięcej ze średniej półki). Tak drogie kosmetyki jak piszesz (300-500 zł) bardzo rzadko są tu polecane. A nawet jeśli ktoś ich używa, to naprawdę nie twoja sprawa kto co kupuje za jaką cenę i w jakich ilościach. Ty operujesz w granicach swoich możliwości fin. ale przyjmij do wiadomości, że ktoś może je mieć zgoła inne. Nikt nie zakłada postów: “Oj dziewczyny, jak wy się możecie malować taniochą”. A takie wątki napastliwe odnośnie tych co się ośmieliły przyznać do posiadania czegoś wysokopółkowego pojawiają sie co i rusz ;-/. Odpowiedz Link Zgłoś
arieska Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 27.01.08, 19:37 Wiekszosc kosmetykow zuzywa sie w dosc dlugim czasie: podklady czy tusze pare m-cy, cienie/róże, gdy sie ich rzadko uzywa mozna "meczyc" pare lat, o ile trafi sie na wydajne. Naprawde te sumy ostatecznie rozkladaja sie w czasie na tyle, ze cena staje sie przystepniejsza. Jako studentka potrafilam odlozyc na markowe perfumy, kolorowka wystarczala ze sredniej polki. Gdy juz zaczelam pracowac pojawila sie mozliwosc wyprobowania tej wyzszej polki i dzieki temu mam aktualnie rozeznanie, co moge kupic tanszego (mam kosmetyki z kazdej kategorii cenowej), a co kupie tylko drozsze. Jednak tych zakupow nie robie przeciez co miesiac, wiec nie jest tak zle. Komentarze z tego watku dotyczace "sponsoringu" i innych pokątnych sposobow na dobre zarobki sa chyba bardziej smutne niz smieszne. Niedlugo dojdzie do tego, ze osoba (zwlaszcza kobieta, no bo kto to widzial, zeby sie mogla sama utrzymac. Niektorym to widac sie w glowie nie miesci!)majaca dobra prace bedzie musiala za to przepraszac tych, ktorzy maja gorsza. Rece opadaja. Odpowiedz Link Zgłoś
pleble Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 27.01.08, 20:28 a moze tak szacunek dla bogatych ale tez szacunek dla tych co mniej zarabiaja.prawda jest ze drozsze kosmetyki dluzej starczaja ale tych co na nie niestac niech sprobuja odkladac az uzbiera sie odpowiednia kwota na drozszy kosmetyk.poco zaraz te zlosliwosci z jednej jak i drugiej strony.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
arieska Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 27.01.08, 20:34 Ale dlaczego do mnie ta uwaga? To byla moja pierwsza wypowiedz w tym watku, nikogo nie skrytykowalam, za to naczytalam sie ze strony osob malo zarabiajacych, ze jak kobieta sporo zarabia to na bank jest dziwka, bo inaczej na nic by nie miala. Niestety to ci mniej zarabiajacy wylali w tym watku wiadro pomyj. Odpowiedz Link Zgłoś
pleble Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 27.01.08, 20:45 wiesz chodzilo mi tak ogolnie. Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 27.01.08, 22:06 mamy bogatych mężów i kochanków;-)a tak na poważnie-pracujemy,tyle żeby wystarczało na wszystko plus zachcianki. Odpowiedz Link Zgłoś
mascota5 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 28.01.08, 03:25 Niestety jak kupowalam puder Chanela w Sephorze to pozniej mialam kazanie od mojej matki, ze w Polsce ludzie nie maja na chleb, ze jest tyle biednych dzieci... itp. ze teraz czuje wyrzuty sumienia jak ide do polki Chanela. Ale myslem ze to sa jedne z najlepszych kosmetykow i opakowanie jest w moim czarnym kolorze. Moze trzeba bedzie sie przeniesc na MAC, tansze i tez dobre kosmetyki. Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 28.01.08, 07:36 wiesz, matki nikt sobie nie wybiera i trzeba szanowac taka jaka sie ma, ale kiedys warto nabrac niej dystansu, zwlaszcza gdy usiluje cie do siebie przykuc takimi oto farmazonami... Odpowiedz Link Zgłoś
zoe125 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 30.01.08, 15:19 Ja nie kupuję kosmetyków z górnej półki. Nie to, żeby wcale nie było mnie na nie stać, nie. Mogę sobie raz na jakiś czas pozwolić na markowe perfumy czy wysokopółkowy podkład. Ale przywykłam raczej do kosmetyków polskich i tych ze średniej półki. Inna sprawa, że przymierzam się do kupna nowego podkładu. Do tej pory używałam tańszych podkładów typu Maybelline czy Lirene. Jednak ostatnio testowałam podkłady Clinique oraz Vichy z próbek dołączanych do gazet i widzę wyraźną różnicę. Tak więc wkrótce kupię sobie podkład Vichy i bez wyrzutów sumienia, że dzieci w domu głodne płaczą. Inna sprawa, że nie używam podkładu codziennie, poza tym wystarcza mi odrobina, bo nie mam brzydkiej cery i nie muszę zużywać ogromnych ilości podkładu. Tak więc 1 podkład na rok albo dłużej to nie jest jakaś straszna suma. Nie zrezygnuję jednak z polskich kosmetyków, bo np. szampony ziołowe Polleny Evy lub Joanny wystarczają mi w zupełności. Nie zmienię ich na droższe tylko dlatego, że muszę mieć w łazience markowe opakowanie. Z kolei mój facet może używać jedynie jednego szamponu firmy Vichy, bo po każdym innym ma łupież (przetestował chyba z 50 rodzajów różnych szamponów przeciwłupieżowych i dla wrażliwców). Dlatego ani myślimy oszczędzać na szamponie dla niego. Kupuję też polskie lakiery do paznokci, bo malując je bazą a następnie lakierem nawierzchniowym mogę nosić ciemne kolory przez kilka dni bez najmniejszych odprysków. Notabene miałam 2 lakiery Chanel - owszem, dobre, ale niewiele lepsze od zwykłego Inglota, a już na pewno gorsze od Miss Sporty. Jeśli ktoś przetestował kosmetyki z różnych półek cenowych i stwierdził, że jednak droższe kosmetyki lepiej mu służą, niech je kupuje, o ile go na to stać. Śmieszy mnie natomiast stwierdzenie zakładające, że polskie kosmetyki są tanie, więc to szajs. Nawet najdroższy krem świata może spowodować uczulenie, więc to kwestia indywidualna i bez sensu jest skakać sobie do oczu z powodu kosmetyków. A jak byłam studentką to dorabiałam dorywczo. Kupowalam sobie kosmetyki typu Miss Sporty, Maybelline czy Astor, natomiast na urodziny czy Gwiazdkę zawsze prosiłam o kosmetyki do pielęgnacji - żele, szampony, balsamy. W ten sposób dostawałam zawsze udane prezenty, a własne zarobki mogłam przeznaczyć częściowo na kosmetyki. Zresztą kupując cienie wybierałam paletki składające się z 3,4 kolorów, dzięki czemu służyły mi one naprawdę długo. Jak sie robi przemyślane zakupy, to może sie okazać, że za stosunkowo niewielkie pieniądze można znaleźć dobry kosmetyk, który starczy nam na lata. Odpowiedz Link Zgłoś
pleble Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 01.02.08, 02:04 zgadzam sie z zoe125 podklad z vichy jest cudowny i starcza na ponad rok wiec naprawde warto kupic i niezalowac.i nie przejmowac sie kto co sobie pomysli. Odpowiedz Link Zgłoś
milusia24 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 30.01.08, 17:19 Czytam ten wątek i nie rozumiem o co ta cała wojna? Przecież jeśli kogoś stać, i kupuje droższe kosmetyki to nie robi tym nikomu krzywdy.Czyżby w większości wypowiedzi przez forumowiczki przemawiała czysta zazdrość? Jedno mnie tylko zaskoczyło, mianowicie poglądy Idylli22. Czy Ty naprawdę sądzisz, że życie na prowincji to taka finansowa sielanka? Może coś Ci uświadomię, owszem utrzymanie się np na wsi może Ci się wydawać prostsze i owiele tańsze, ale nie bierzesz pod uwagę dochodu ludzi zamieszkujących na tzw przez Ciebie "prowincjach". Mieszkam na wsi i wiem co mówię. Tutaj ludzie maja takie same potrzeby jak ludzie mieszkający w mieście. Przecież to nie zwierzęta. Więcej nie kieruj się stereotypamim jeśli nie wiesz o czym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
milusia24 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 30.01.08, 17:22 Wkradła się pomyłka - chodziło o Izyde22 Odpowiedz Link Zgłoś
vega181 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 02.02.08, 20:48 Witam Dziewczyny widzę , że bijecie dalej pianę ,te uszczypliwości zupełnie nie są potrzebne. Źle odczytujecie niektóre uwagi i moje też.Żeby nie było nieporozumień - lubię kobiety zadbane , umalowane , gustownie i dobrze ubrane. Kto chce niech kupuje jak mu pasują kosmetyki z górnej półki , tu chodzi o prześciganie się kto używa lepszych ,droższych. Jak dziewczyna cieszy się , że może sobie kupić dobry kosmetyk ,to po co całe wywody skąd ma pieniądze. Mnie chodziło o to że z waszych wypowiedzi oczywiście niektórych przebija snobizm i tyle.I pamiętajcie po latach doświadczeń, drogie nie znaczy dobre , bardzo tanie również ,a snobów niestety nie brakuje. Pozdrawiam Ps.I nie jestem zgryźliwa i uszczypliwa bo nie mam powodów Odpowiedz Link Zgłoś
pianazludzen Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 02.02.08, 20:59 ja wiem o co ci chodzi, poszukaj mojego posta w tym watku ;) uwazam, ze ten snobizm to glownie efekt tego, ze polski rynek byl przez dlugi czas "odiety" od markowych produktow. Troche jakby w temacie - a jakby offtopikowo - zauwazylam tez (pewnie nie ogolna, ale dziwna moim zdaniem) w polsce tendencje (ktos mi nawet chyba o tym opowiadal) do dokupowania do mp3 bialych sluchawek, zeby wygladalo na pierwszy rzut oka, ze sie ma iPoda. W kraju, gdzie jestem, nie ma takiego fenomenu, wrecz przeciwnie, rozmawialam ostatnio z kolezanka z pracy o tym, jakie beznadziejne sa standardowe sluchawki do iPoda i ich cena jest nieadekwatna do jakosci, i ona mi dordzala, zebym kupila sobie do mojego iPoda dobre sluchawki innego producenta (tak zrobie), w podobnej cenie a wiele lepsze. Pisze o tym iPodzie, bo to ze te nieszczesne biale sluchawki sa tak "porzadane" w Polsce przez niektorych (nie mowie, ze wszystkich) doskonale pokazuje, jak wielkie znaczenie ma u nas "markowosc" produktow. Odpowiedz Link Zgłoś
poolato Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 03.02.08, 21:13 Hm ... jesteś Polką, kupujesz markowe rzeczy, np. tego iPoda, jest to gadżet, przyznasz, nie niezbędny do życia i nie niezastąpiony. Więc co? Snobistyczny zakup wg twojej definicji ;-D. No ale rozumiem, koleżanki mają, to i ty chciałaś. No chyba że uznajesz swoje zakupy markowych rzeczy za granicą za rzecz bardziej racjonalną i uzasadnioną, niż np. moje zakupy markowych rzeczy zrobione W Polsce ... I dalibyście już (co poniektórzy) spokój z tym gadaniem że tylko biedna polska nacja rzuca się jak nieprzytomna na markowe produkty, nie dojadając przy tym ;-). Gdyby nikt inny nie cenił jakości to by już dawno wszystkie znane firmy, nie tylko kosmetyczne, zwinęły się z rynku. Licząc tylko na rynek zbytu u nas, raczej by się nie wyżywiły ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pianazludzen Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 03.02.08, 21:53 przeczytaj sobie uwaznie wszystkie moje posty. nigdzie nie mnapisalam, ze pietnuje kupowanie markowych produktow. Przeciez sama je kupuje, co zauwazylas, i nie rozumiem, po co ten sarkazm w twoim poscie do mnie. Dziwi mnie tylko postawa ludzi, ktorzy np kupuja sobie dajmy na to telewizor plazmowy, a zyja byle jak, bo nie maja srodkow, lub kupowanie iPodowych sluchawek na pokaz. Podkreslam - dziwi, ale nie przeszkadza, bo to kazdego sprawa, co kupuje. Nie napisalam tez nigdzie, ze Polska jest biedna. Wyczuwam w twoim poscie jakas niechec do mnie i agresje, zupelnie nie wiem z jakiego powodu. moze sie jednak myle. >No ale rozumiem, koleżanki mają, to i ty chciałaś. Zle rozumiesz, to Jobs opetal mnie swoimi fanymi reklamami i wzornictwem, do tego stopnia, ze zachcialo mi sie miec iPoda. Odpowiedz Link Zgłoś
poolato Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 03.02.08, 23:12 We wszystkich swoich postach skrupulatnie podkreślasz jak to w Polsce się leci na te 'marki' podczas gdy za granicą są inne, wg twoich sugestii zdrowsze tendencje zakupowe (te nasze są jak piszesz 'dziwne'). Nie napiszesz że być może ludzie kupują coś markowego bo cenią jakość, nie, w tym kontekście dajesz wyłącznie przykłady ośmieszające nasze polskie lecenie 'na markę' (np. przemożną chęć udawania, że się posiada lepszy sprzęt elektr. czy kupowanie 'za wszelką cenę' lepszego telewizora). A poważnie, znasz kogo kto ma plazmę i nie ma za co żyć ?!? Te wszystkie przejaskrawione przykłady odbieram jako szyderstwa, wypowiadane z pewną wyższością (podkreślasz, że tam gdzie mieszkasz TAK nie ma). A wszystkie przykłady 'lepszych' wg. ciebie wyborów zakupowych które podajesz są 'z zagranicy'. (A nawet pewnie nie wiesz, czy ten krem z olejkami nie jest ze 2x razy droższy od Clinique i czy to nie jest jaka ichnia chodliwa marka nieznana w Polsce, 'naturalne' kosmetyki często są b. drogie). To co, mają mi się takie posty na Forum Urody podobać? A ich autorka ma wzbudzić moją sympatię? Nie wymagaj za dużo, jestem tylko człowiekiem ;-). Dajesz analizy z czego te nasze 'markowe' zakupy wynikają. Śmieszy mnie to, bo sama się z tym iPodem wpisujesz w tę nieracjonalną wg. ciebie definicję Polaka na zakupach, którą to analizujesz w którymś tam kolejnym, mam nadzieję że już ostatnim, poście. Odpowiedz Link Zgłoś
pianazludzen Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 04.02.08, 00:14 Wiesz co, odnosze wrazenie ze wiele rzeczy sobie dopowiadasz i nadinterpretujesz. Pytanie w temacie bylo o to, dlaczego na forum tak podkreslana jest markowosc produktow, ktoryhc sie uzywa. Moim zdaniem przyczyna jest taka, ze produkty te nie byly dostepne wczesniej na rynku i nastapilo "zachlysniecie" sie nimi przez konsumentow. Moze sie jednak myle i przed 90. rokiem mielismy nieograniczony dostep do tego wszystkiego?` Z tego co pamietam, to nie, i nie wiem, czy ty sie tego wstydzisz czy co, ze cie to tak oburza. Ja nie mam problemu z tym, skad pochodze, i jakie byly wczesniejsze losy mojego kraju. Czy ty masz z tym jakis problem, ze nadinterpretujesz moje wypowiedzi i to w negatywny sposob? Nie rozumiem, czemu ty interpretujesz te posty jako osmieszajace. Nie taka byla moja intencja przy pisaniu ich. Przejaskrawione przyklady - ten z telewizorem zaczerpnelam od innej forumki, ten ze sluchawkami do iPoda to moja obserwacja fenomenu, ktory uwazam za interesujacy i probuje dociec, czemu ma miejsce. Nie wiem tez, o co ci chodzi z tym moim iPodem, ktorego sie uczepilas z uporem godnym lepszej sprawy. Powtarzam jeszcze raz - nie mam nic przeciw markowym produktom i ich kupowaniu. Nic mi tez do tego, na co wydaja ludzie swoje pieniadze. To, ze ja postanowilam przeznaczyc moje na ten gadget wynikalo z tego, ze akurat dysponowalam odpowiednimi srodkami, by moc go nabyc, nie muszac ograniczac codziennych wydatkow. Gdybym musiala dla niego zrezygnowac z podstawowych zakupow to oczywiscie, ze bym go nie kupila, wiec nie wiem, gdzie tu nieracjonalnosc, o ktorej pisze. > Dajesz analizy z czego te nasze 'markowe' zakupy wynikają. Śmieszy mnie to, bo > sama się z tym iPodem wpisujesz w tę nieracjonalną wg. ciebie definicję Polaka > na zakupach, którą to analizujesz w którymś tam kolejnym, mam nadzieję że już > ostatnim, poście. Nigdzie nie podawalam zadnej definicji Polaka. Staralam sie analizowac pewne sprawy, bo takie bylo pytanie w zalozonym watku, ktory od niego w pewnym mom. calkowice odbiegl i zamienil sie w wyzywanie od prostytutek. I jesli mozesz spelnic moja prosbe, nie pisz w kontekscie narodu: nasze-twoje, bo "nasze polskie" przyzwyczajenia i tendencje sa rowniez moje, a to ze ty nadinterpretujesz czy wypaczasz moje wypowiedzi nie zalezy juz ode mnie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pianazludzen Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 04.02.08, 00:32 Aha, jeszcze zeby uniknac dlszych nieporozumien - nie twierdze ze zwyczaje w innych krajach sa lepsze tylko ze sa inne (tu przyklad kremu), ze czym innym sie kieruja konsumenci. nigdzie nie pisalam, ze to jest wg mnie lepsze. > cenę' lepszego telewizora). A poważnie, znasz kogo kto ma plazmę i nie ma za co > żyć ?!? Zastanawialam sie, czy odpowiadac na to pytanie, bo byc moze znow cie to oburzy, ale tak, znam, siostra mojej matki ma meza z problemem alkoholowym, zyja w dwoch pokojach z trojka dzieci w sypiacym sie budynku. Wiem, ze za pieniadze z jakiejs pomocy spolecznej, przeznaczonej na remont domu, kupili sprzet rtv. I niech im dobrze sluzy, jednak przyznasz chyba, ze interesujace jest, z jakich przyczyn oni dokonali takiego wlasnie wyboru? Odpowiedz Link Zgłoś
poolato Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 04.02.08, 10:51 Temat wątku dotyczył tylko i wyłącznie pytania skąd mamy środki na drogie kosmetyki. Ty i parę innych osób zaczęliście go ciągnąć w innym kierunku i (dalej to robisz) pisząc o zjawisku podkreślania markowości na tym forum. Ja nie zauważyłam, żeby ktoś się tym jakoś specjalnie chwalił. Po prostu podawane są nazwy firm jakich się używa, a że padają nazwy zagranicznych, to co w tym dziwnego? Przypominam że mamy rok 2008, od lat 90 ubiegłego wieku trochę czasu minęło i naprawdę, kto się miał zachłysnąć mnogością towaru na rynku to już się zachłysną i odchysnął ;) kilkanaście razy. A podejrzewam że większość osób które tu pisze albo w ogóle tej biedy nie pamięta bo ich wtedy nie było na świecie albo byli bardzo mali. A wyjazdy zagraniczne są już dosyć powszechne, więc i styl życia innych nacji możemy sobie zaobserwować, porównać, i ewentualnie zaczerpnąć pozytywne wzorce. I możemy wybierać wartościowe marki. Wiec IMO twoja diagnoza dot. rzekomych przyczyn tego parcia u nas 'na markę' jest nie do końca trafna. Skoro już poruszyłaś problem identyfikacji z polskością ... Czytając twoje posty obniosłam wrażenie, że to nieustanne porównywanie nas z zagranicą może mieć 2 przyczyny. Albo chcesz przydać swoim wnioskom większej wiarygodności, wypowiadając się z pozycji osoby światowej, albo to chęć szybkiej asymilacją ze środowiskiem w którym się znalazłaś - w tym wypadku życzę żeby przebiegła jak najszybciej i najmniej boleśnie. (I oczywiście nie widzę w tym nic nagannego). Nie ma się co oburzać że nadinterpretuję twoje wypowiedzi, prawda w oczy kole? Cóż ja tylko podałam przykłady twoich wypowiedzi, prawie dokładne cytaty, i dla mnie intencja twoich postów jest czytelna. Jeśli dla ciebie zjawisko tych słuchawek i jemu pochodne jest takie ciekawe, to analizuj je, proszę, na innym forum. To forum, jakkolwiek tematyka jest może banalna, jest forum tematycznym - URODA. I proszę nie robić z niego śmietnika. P.S. Podejrzewam, że gdybym w kontekście doceniania jakości innych markowych produktów, np. sprzętu elektronicznego nie wymieniła, (i w ten sposób nie podpowiedziała wam zupełnie niechcący zresztą ;-)) tego telewizora plazmowego, to podejrzewam, że byście się go nie czepli jak rzep psiego ogona ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
dzieciak03 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 02.02.08, 22:17 ja zarabiam ponad 5 razy średnią krajową a z najwyżeszej półki kupuje tylko podkład i cienie do powiek, na reszte uważam, że nie warto wydawac więcej niż kosmetyki z apteki....zresztą sama sie przekonalam, bo miałam kilka razy i nie widzialam zadnych rewelacji. Powiem dla pocieszenia, że gdy studiowalam kupowlam jeden dobry podklad na rok, a reszta z tańszej półki.... Odpowiedz Link Zgłoś
lalacruz Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 03.02.08, 18:11 Wiem, że studenckie życie to biedne życie, znajdziesz dobrą pracę będzie lepiej. A kosmetyki, nieprawda, że bardzo drogie znaczy zawsze super dobre itd. Tylko, że jak kupisz w miarę dobry kosmetyk to długo ci będzie służył i uczulenia się nie nabawisz, jak to bywa z tymi z supermarketu. Odpowiedz Link Zgłoś
madziusius Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 05.02.08, 12:05 helllena napisała: > Ja jestem > studentka i mnie na nie nie stac, mimo ze staram sie zarobic co nieco Jak byłam studentką to jadłam chleb z serkiem topionym, hotdogi na obiad, ksiązki na studia kserowałam, nie stosowałam podkładu, bo byłam naturalnie cudna. Młodośc ma swoje prawa - zaczyna się zarabiać potem :) teraz stać mnie od czasu do czasu na porządne kosmetyki, i nawet na prawdziwe ksiązki :) > To nawet na zagranicznych forach, w krajach, gdzie > poziom zycia jest znacznie wyzszy, dziewczyny podkreslaja, ze te markowe kosmetyki sa bardzo drogie, nie zawsze na ich kieszen. Nie żartuj... Za skromniutką pensję rzędu 1500 euro kobietę we Francji stać na porządne kosmetyki za 50-100-200 euro miesięcznie, bo to jest 1/30 , 1/15, 1/7 jej zarobków. U nas są inne proporcje > ale ciekawi mnie to. Zarabiam 1700 zł brutto. Kupuję bardzo drogie kosmetyki do makijażu, bo makijaż to podstawa. Raz na pół roku wydaję opkoło 700-800 zł. Kremy stosuję zwykłe, po 30 - 40 zł. Perfumy najpierw w próbkach na allegro po 5-15 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
pianazludzen Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 05.02.08, 20:00 > Nie żartuj... Za skromniutką pensję rzędu 1500 euro kobietę we > Francji stać na porządne kosmetyki za 50-100-200 euro miesięcznie, > bo to jest 1/30 , 1/15, 1/7 jej zarobków. U nas są inne proporcje Hm, ja mysle ze troche jednak hellena ma racji. Suma ktora podajesz to faktycznie pensja netto ktora dostaja absolwenci w firmie, w ktorej prasuje, i faktycznie nie sa to kokosy. Jestem przekonana, ze zadna z moich kolezanek nie wydaje 200 € miesiecznie na kosmetyki. Ostatnio kolezanka mowila mi, ze kupila sobie za 50€ bez okazji wode toaletowa i mowila o tym troche w kontekscie "szalenstwa", "kaprysu":) Czyli jakby taki jednorazowy wydatek na kosmetyk nie byl dla nim czyms codziennym. Dzialo sie to wszystko jednak w Niemczech, a narod ten z definicji jest oszczedny. No i pewnie kwestia innego podejscia do niektorych spraw, o ktorym pisalam wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
konopielka80 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 09.02.08, 20:49 Ja akurat mieszkam zagranica i tutaj sa zupelnie inne pensje, wiec kupno dobrych perfum czy kremu nie oznacza od razu ruiny dla budzetu domowego.. Z luksusowych marek lubie Lancome, mam ich mleczko, tonik i krem. Zwlaszcza ten ostatni sobie chwale i wiem,ze bede go kupowac, bo naprawde moja cera wyglada po nim lepiej. Dodam,ze pierwszy sloiczek kupilam na ebay, udalo mi sie go wylicytowac za mniej niz polowe wartosci.. Mimo lepszej sytuacji finansowej jestem wierna tanszym markom. Zawsze podczas pobytu w Polsce kupuje sobie szampony Joanna, kremy do rak Ziaja, pomadki Nivea, zele pod prysznic roznych polskich firm... Odpowiedz Link Zgłoś
trocineczka Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 09.02.08, 21:16 W moim przypadku sytuacja jest bardzo prosta; jestem studentka dzienna, pracujaca. To sie da pogodzic, naprawde. Co zas sie tyczy "drozyzny", to nie wiem czy sie w 100% zaliczam do tych, ktore "stac", bo kupuje glownie kosmetyki Avene, a one jednak kosztuja mniej niz Chanele czy inne Diory. Zycie mnie po prostu do tego zmusilo, jestem alergiczka, w dodatku ze skora nadwrazliwa na slonce. Moich rodzicow, emerytow, nie stac by bylo na kupowanie mi takich kosmetykow, a, po pierwsze inne czesto mnie uczulaja, a po drugie; musze chronic skore przed sloncem. Wobec tego poszlam do pracy, na trzecim roku studiow. W tej chwili pisze prace magisterska, mam jakies doswiadczenie, swoje "frycowe" zoltodzioba zaplacilam, a w pracy kopnal mnie nawet awans i podwyzka ;) Ba, nawet udalo mi sie co nieco zaoszczedzic! Moze nie jakas bajonska sume, ale jestem z siebie dumna, bo to w 100% moje wlasne pieniadze :) Odpowiedz Link Zgłoś
vega181 Re: Nie stac mnie na drogie kosmetyki 09.02.08, 21:21 i pięknie , lubię operatywnych ludzi, proponuję zakończyć ten wątek bo niczego nie wnosi - dalej jest to bezsensowne bicie piany. pozdrawiam was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś