Dodaj do ulubionych

Polskie kosmetyki - zjawisko wkurzające

IP: 195.187.102.* 27.08.03, 08:59
Przy okazji piątkowych zakupów w "Wola Parku" miałam w
planie nabycie dwóch kosmetyków - kremu Dermiki, który
mi się skończył i peelingu Bielendy o którym słyszałam
dobre opinie. Myślałam też o ew. powąchaniu balsamów
Bielendy, któe dużo dziewczyn sobie chwali, a ja nie
wiem, czy odpowiadałby mi zapach. Wiedziałam, że w
"Wola Parku" jest kilka drogerii, w których produkty
Dermiki i Bielendy są. I cóż się okazało? Być to może i
są, ale bynajmniej nie w pełnym wyborze - z bogatej
oferty Bielendy jakieś pojedyncze sztuki, z Dermiki
nigdzie nie było pełnej serii Mat-B... Wstępowałam
jeszcze do kilku drogerii w mieście i wszędzie to samo.
Wkurzyłam się, tym bardziej, że nie pierwszy raz notuję
takie zjawisko... Czy może mi ktoś logicznie wyjaśnić,
dlaczego w sklepie, który ma w swojej ofercie daną
markę kosmetyków nigdy nie ma pełnej oferty, ani nawet
całej serii kosmetyków? Ja rozumiem, że czasem coś się
akurat skończy, ale ja się na takie sytuacje nadziewam
ciągle (mam pecha?). Dlaczego w sklepach ze świecą
szukać pełnej oferty dobrych, tanich polskich
kosmetyków - Ziai, Bielendy, Flos-leku? Owszem,
dziewczyny czasem podają adresy małych sklepików, gdzie
takowe można dostać, ale nie pojadę przecież przez pół
Warszawy po peeling. Z kolei za zakupami przez Internet
nie przepadam (choć w rezultacie na tym się często
kończy). Czy firmy produkujące kosmetyki nie mogłyby
same zadbać o uzupełnianie oferty sklepów - w końcu
powinno im zależeć na sprzedaży?
Obserwuj wątek
    • Gość: zz Re: Polskie kosmetyki - zjawisko wkurzające IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 09:23
      tu się zgodzę-brakuje pełnej oferty,biorą pojedyncze sztuki ale za to Lorelaje
      czy Garniery cała półka-jakby to były najlepsze kosmetyki
      poza tym bardzo cięzko dostac kosmetyki Eveline,BanDi,Mincer,kolorowki tansze
      (bo np sa pojedyncze szminki czy cienie to bywają,ale na całsc to trudno
      gdziekolwiek trafic)
      wszędzie standy Max Factor,Lorelaj,Astor itd,a tanszych nie wstawiają?dlaczego?
      polskie kosmetyki są bardzo dobra-ale jak przekonac do tego sklepikarzy?
    • Gość: fi Re: Polskie kosmetyki - zjawisko wkurzające IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 09:29
      We Wrocławiu jest tak samo! Flos Leku to ja chyba jeszcze nie widziałam na
      półkach sklepowych :( tańsza kolorówka jest na bazarach albo w halach
      targowych i koniec. Polscy producenci mają chyba słabo rozwiniętą sieć
      dystrybucji i pewnie brak im przdstawicieli handlowych, podejrzewam, że towar
      dostarczają tylko hurtowniom dlatego można go spotkać jedynie w małych
      sklepikach :(
      Szkoda, ja lubię polskie kosmetyki, na razie zaopatruję się w nie w esentii.
      • Gość: kiwi Re: Polskie kosmetyki - zjawisko wkurzające IP: *.kprm.gov.pl 27.08.03, 09:56
        Jeśli chodzi o kosmetyki typu Mincer Mona Lisa, Flos-Lek to najepiej szukać ich
        w sklepach zielarskich. Te sklepy to w ogóle ciekawe miejsca - można dostać
        fajne niedrogie produkty polskich firm farmaceutycznych oparte na ziołach i
        składnikach naturalnych. Lubię zaglądać do tych sklepików - zawsze coś kupię -
        meseczkę, żele do stóp. Natomiast zgadzam się, że wybór kosmetyków niektórych
        firm jest skandaliczny - od jakiegoś czsasu chcę kupić fluid z retonolem Celii,
        chodzę, chodzę, pytam i nic.
        Może któraś Warszawianka mi pomoże?????????
        • Gość: uasiczka Re: Polskie kosmetyki - zjawisko wkurzające IP: 212.244.209.* 27.08.03, 10:32
          kosmetyki celii są w galerii centrum - jest tam mała półeczka na którejś
          ścianie - natomiast kosmetyki bielendy w dośc dużych ilościach występują w
          hipermakretach - może tam coś znajdziecie
    • balbina_alexandra Re: Polskie kosmetyki - zjawisko wkurzające 27.08.03, 10:32
      Jestem z Trójmiasta i niestety u nas podobnie! Łatwiej jest ze znanymi markami
      typu Eris czy Dermika ale też raczej ciężko o pełną ofertę ich produktów.
      Ostatnio szukałam maseczki Dax Cosmetics Chińskie Zioła, nie było jej nigdzie.
      Idea Citrobiotic jak wyczytałam jest dostępna w jednym miejscu w Gdyni. Bardzo
      ciężko o Floslek... Ja dałam za wygraną, nie znoszę lataniny po całym mieście
      i nie mam na nią absolutnie czasu dlatego od jakiegoś czasu kupuję w sieci.
      Niezbyt to dobre wyjście, sama sie długo opierałam, ale moje doświadczenia z
      Esentią są jak dotąd bardzo dobre...
      Faktycznie radzę wszystkim zaglądać do sklepów zielarskich. U mnie na osiedlu,
      jest pani farmaceutka która prowadzi 2 sklepy, zielarki i aptekę. Można u niej
      zdobyć prawdziwe perełki, mają naprawdę duży wybór, a jak czegoś nie ma to
      proszę o zamowienie i następnego dnia już to jest! Pani nawet zdobyła dla mnie
      różową glinkę Argiletz w tubie podczas gdy inne farmaceutki otwierały oczy i
      mówiły "nie te gliniki sa tylko sypkie, w tubie nigdy nie miałyśmy".
      • Gość: sniegotka Re: Polskie kosmetyki - zjawisko wkurzające IP: *.wprost.pl / 192.168.0.* 27.08.03, 10:50
        W Warszawie jest podobnie. Moim zdaniem to skandal, moja ukochana Ewa Medica
        jest w jednym, jedynym miejscu i czasem trafia mnie szlag, kiedy wydzwaniam do
        sklepu i prosze, by ja dla mnie sprowadzili, bo oczywiscie klientki juz
        rozkupily to co bylo. Slysze - za tydzien, za tydzien dzwonie - by uslyszec to
        samo... Teraz kupuje po 5, 6 sztuk i na jakis czas mam spokoj. Flosleku nigdzie
        w zyciu nie widzialam poza zelami pod oczy i jakims mleczkiem, nie ma mowy o
        pelnej ofercie. Juz nie wspominajac o innych "egzotycznych" polskich firmach -
        np. Pollena Aroma - kiedys w aptece uslyszalam, ze zlikwidowali asortyment bo te
        produkty maja bardzo krotka date waznosci (to chyba dobrze swiadczy o kosmetyku
        - nie jest naszpikowany konserwantami a przez rok da sie go przeciez zuzyc).
        Czasami mysle, jakie to niedojdy zajmuja sie polskim biznesem kosmetycznym, zle
        to swiadczy o Polakach. Wstyd. Oczywiscie Garinery i loreale w pelnym
        asortymencie, az sie polki ugina
      • Gość: dalloway Re: Polskie kosmetyki - zjawisko wkurzające IP: *.chello.pl 27.08.03, 11:22
        Ja tez jestem z Trójmiasta, gdzie jest taki doskonały sklep zielarski? Ja
        dodtąd trafiałam na mało interesujące ze zgryźliwymi babami za ladą, dla
        których jedynym kosmetykiem jest chyba szare mydło.
        A ideę citrobiotic zdarzyło mi sie ustrzelić w aptece w Alfie Centrum. Bywa tam
        też Norel, ale jedno i drugie rzadko.
        • balbina_alexandra Re: Polskie kosmetyki - Do Dalloway 28.08.03, 01:09
          No właśnie najlepiej zaopatrywać się w aptece w alfie, a ja dużo rzeczy kupuję
          u siebie na osiedlu, czyli na Chełmie, w pawilonach przy ulicy Cieszynskiego,
          te miejsca i których wspominałam to apteka Orlik oraz sklep zielarski tuż obok
          Aloes.
          Pozdrawiam
    • Gość: Monika Re: Polskie kosmetyki - zjawisko wkurzające IP: 80.51.255.* 27.08.03, 11:09
      To bierze się stąd, że polskie firmy po prostu nie płacą albo płacą znacznie
      mniej za twz półkę. Sieci sklepów kosmetycznych cenią się bardzo i często
      ustalają stałe opłaty za produkt, za stand, za zdjęcie w gazetce promocyjnej
      itp. Oczywiście potem w sklepie widać jakie firmy stać na wejście do drogerii a
      jakie nie.
    • mantha Re: Polskie kosmetyki - zjawisko wkurzające 27.08.03, 11:24
      W pelni sie zgadzam.
      Wniosek z tego taki, ze super pomyslem, byloby otworzenie sklepu z kosmetykami
      tylko polskimi, ale takim, gdzie byloby wszystko od a do zet. Chyba nie
      chodzilabym juz do zadnej innej drogerii jakby cos takiego powstalo.
      pzdr.
      • Gość: varda Re: Polskie kosmetyki - zjawisko wkurzające W-wa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 15:20
        wiekszosc z tych, o ktorych piszecie, jest w Forte Farma na Swietokrzyskiej
        przy przystanku w strone Pragi. na pewno pelna Bielenda i Dermika, jest Norel,
        Fiotrina i osobne stoisko zielarskie. oczywiscie srednie marki jak MaxFactor,
        Astor czy L'Oreal tez sa. to w ogole b. dobry sklep
        • Gość: murka Re: Polskie kosmetyki - zjawisko wkurzające W-wa IP: *.stacje.agora.pl 27.08.03, 17:10
          Ale jakos tam pustawo ostatnio, zamykaja sie czy co?
          Mnostwo polskich kosmetykow, Dax, Idea25 itp. w pelnych seriach jest w sklepiku
          w Hali Koszyki, przy wejsciu od strony Chalubinskiego. Zawsze sie tam
          obkupuje :-)
    • Gość: Nika Re: Polskie kosmetyki - zjawisko wkurzające IP: 195.187.102.* 27.08.03, 15:34
      Widzę, że to nie mój pech, ale problem ogólny... Ktoś
      wspomniał o tym, że polskich firm nie stać na opłaty
      związane z wejściem do sieci. No dobrze, ale np. w takim
      Auchanie w Wola Parku Bielenda jest! Tyle, że nie w
      pełnym wyborze. No, pewnie za więcej produktów musieliby
      więcej płacić... Ale z drugiej strony nigdy nie można być
      pewnym, że nawet te produkty które w sklepie są na pewno
      tam będą! Przykład z olejkami Bielendy do kąpieli -
      bardzo je lubię, w Auchanie bywają ale zawsze jest to
      loteria czy akurat trafię na mój ulubiony rozmarynowy czy
      nie... W końcu jeśli już w sklepie dany produkt się
      pojawia to chyba i sklepowi i producentowi powinno
      zależeć, żeby klient go tam znalazł?
    • Gość: Avril_Lavigne Re: Polskie kosmetyki - zjawisko wkurzające IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.03, 18:09
      Być moze masz rację, cieżko jest spotkać takie kosmetyki. W małych skleopach -
      mały wybór. A w Sephorze itp. są tylko zagraniczne kosmetyki. I cóż zrobić???
      • sublustris sephora 28.08.03, 07:47
        Jakie sa kosmetyki w polskich Sephorach? Czy maja np MAC/Nars/Stila, etc? Moze
        dziwne pytanie ale Sephora nieodlacznie kojarzy mi sie z tymi firmamy, jezeli
        ich nie ma to co jest w zamian?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka