rozbrykana25 06.06.08, 11:22 na pewno każda z was jak pms (zespół napięcia przedmiesiączkowego). Czy znacie jakieś dobre metody aby przegonić tego złego ducha z ciała kobiety przed miesiączką? :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dziewczynka_do_bicia Re: PMS 06.06.08, 11:32 Ja nie mam - wiec nie "każda" :) ps. pigułki pomagaja :) Odpowiedz Link Zgłoś
littlefrog Re: PMS 06.06.08, 11:32 ja też nie mam, i przed pigułkami trównież nie miałam. Odpowiedz Link Zgłoś
big.rabarbar8 Re: PMS 06.06.08, 13:00 Femal albo femal forte. Wyciag z pylkow, doradzony mi przez moja ginekolozke. Czary mary i jestem nowka sztuka:) rabarbar na pylkach.. Odpowiedz Link Zgłoś
mal-sia Re: PMS 06.06.08, 13:16 a ja mam smuta,nerwy z byle czego i cały czas chodze taka nie dobita.....meczy mnie ten czas gdy przychodzi pora na okres Odpowiedz Link Zgłoś
annika_vik Re: PMS 06.06.08, 13:16 Rabarbar, powiedz coś więcej! Mnie również polecano pyłki Femal Forte, ale po klapie z castagnusem stwierdziałam, że szkoda mi forsy. Femal nie dosyć, że trudno dostępny, to drogi jak nieszczęście. I jak to działa? Jakie miałaś objawy? Kiedy ci pomogło? Odpowiedz Link Zgłoś
big.rabarbar8 Re: PMS 06.06.08, 13:52 Wiec... poszlam do lekarki na przeglad i przy okazji poskarzylam sie, ze mam jakies nastroje itd (styczen byl, meczylam sie juz 3 miesiace). A porsze mi uwierzyc, w sprawie nastrojow itd to mam i wyksztalcenie i prace taka, ze pochodzenie "odglowkowe" wykluczylam zawczasu. Zostalo pochodzenie "dowcipne" i myslalam, ze larka zasugeruje hormony, ktorych bym nie brala, bo nie lubie, a ona zasugerowala pylki. Prawie dostalam ataku smiechu. Ale "prawie robi roznice" i z braku lepszych pomyslow poprosilam meza (akurat jezdzil po miescie) zeby mi ten femal kupil. Szukal, klal i w koncu kupil. Kupil femal forte, zaczelam rano brac do kawy (biore tak inneov taki, siaki, owaki i bakterie na zoladek, bo mi sluze te suplementy). Nie bardzo sie skupialam na sprawdzaniu czy dziala, ale po okolo tygodniu sama zlapalam sie na tym, ze mi ulzylo. Poprostu poczulam sie ogolnie lepiej, poprawil mi sie nastroj, zmniejszyly obrzeki itd, wiecie jakie to objawy. Ja biore femal w kolko, bo sie przyzwyczailam, taniej kupuje mi go moja ciotka w Szwecji (ciotka bierze po histerektomii, zgadalysmy sie no i tak wyszlo). No i zeby tu jeszcze reklame zrobic-chodze do fajnej dermatolozki na latanie skory w Poznaniu (ostrzykiwania itd). I ona jest po 50tce, a hormonow nie bierze. Trzyma sie ok, ale poskarzyla sie, ze ma nastroje. Polecilam jej femal. Potem po miesiacu jak pojechalam sie ostrzykiwac, ona znowu mnie pyta o femal, bo gdzies karteczke zgubila z nazwa, wiec ja jej znowu podaje nazwe. Po jakichs 3 tygodniach dostalam takiego od niej smsa (a osoba jest wywazona): "dziekuje za femal. JESTEM INNYM CZLOWIEKIEM! dr..." i to tyle. Moze to placebo, voodoo, albo kosmiczna energia pylkow. Nie wiem. Ale na mnie dziala i Alleluja. rabarbar polecajacy femal:) Odpowiedz Link Zgłoś
lashqueen Re: PMS 06.06.08, 14:24 Kiedys tez mialam dola przed @, ale odkad biore pigulki, to n e wiem, co to zly nastroj, czy bol brzucha. A Ty nie bierzesz pigulek? Moze Ci pomoga. Mozesz sobie poki co pomagac gimnastyka, endorfiny powinny tu duzo pomoc. Ogranicz do minimum sol i jedz produkty bogate w magnez - banany, zielone warzywa, nieco czekolady. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj_siwunia Re: PMS 06.06.08, 14:52 Z tymi pigułkami to różnie bywa. Jednym pomagają, innym nie. Ja mam pecha i nic mi nie dały - ani nie usunęły "nastrojów" ani nie zmniejszyły bólu... :( a próbowałam różnych (od "starej daty" Cilestu, po "nowoczesne" Yasmin czy Yasminelle). zero efektu. Mi na nerwowe dni nie pomaga nic...Jedynie czekolada i wykrzyczenie się lekko mogą mi ulżyć ;) hehe. Niestety my Kobiety tak już mamy... Odpowiedz Link Zgłoś
kropla_beskidu Re: PMS 06.06.08, 17:28 Najlepszy na humory jest seks, z ukochanym. :) Odpowiedz Link Zgłoś
annika_vik Re: PMS 06.06.08, 16:44 No niestety, lashqueen, pigułki mi nie tylko nie pomagają, ale zaostrzają te trudne stany. Na pigułkach mam pms codziennie. Straszne! Mimo to brałam pigułki jakieś 12 lat (tak mi zależało, żeby nie zajść w ciażę), ale z każdym rokiem czułam się coraz gorzej. Wypróbowałam wszytkie pigułki, jakie są na rynku, ale nic mi nie pomagało. Teraz jest w ogóle najgorzej, bo po ostatniej próbie pigułkowej, omal nie pozabijałam ludzi wokół mnie. To było straszne! Kurcze latamy na Księżyc, a PMS nie potrafimy wyleczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
sankanda Re: PMS 06.06.08, 17:25 akupunktura daje dobre rezultaty, w kazdym razie ja po trzecim seansie odczuwam wyrazna poprawe Odpowiedz Link Zgłoś
mika974 Re: PMS 06.06.08, 17:34 Jeny PMS to już u mnie jednostka chorobowa. Nie przesadzam, taki nerw, płacz i dół, że naprawdę szkoda słów. Z wiekiem mi się pogłębia niestety. Moze tego Forte spróbuję, ale najpierw z ginem skonsultuję Odpowiedz Link Zgłoś