Dodaj do ulubionych

pierwsze perfumy

06.10.03, 13:18
ostatnio kupiłam sobie moje pierwsze "dorosłe" perfumy (choć gdy je miałam po
raz pierwszy, dorosła wcale nie byłam :) ) - Vanderbilt, te z łabędziem, we
wrzosowym pudełeczku. zakładałam, że skrzywię się, pomyśle: "jak ja mogłam
cos takiego nosić", i komus oddam. a tu niespodzianka: bardzo mi sie
podobają, wywołały lawinę skojarzeń trudnych do opisania słowami. no i mam
zagwozdkę: czy to jest tak, że podobaja się bo były pierwsze (i
zostały "wdrukowane" w gust, maja na niego (nieuświadomiony oczywiście) wpływ
do tej pory, i do końca zycia już się bedą podobać), czy też podobają się, bo
sa obiektywnie ładne? jak na Wasze upodobania zapachowe wpłynęły Wasze
pierwsze perfumy? i jaki macie do nich stosunek dziś?
Obserwuj wątek
    • delie Re: pierwsze perfumy_ROMA 06.10.03, 14:51
      Moimi pierwszymi, "dorosłymi" perfumami była Roma Laury Biagotti.
      Przedawkowałam ten zapach niestety przed kilkoma laty, ale mimo iż już go nie
      używam, podoba mi się nadal. Na ostatnią gwiazkę kupiłam go mamie mojego męża.
      I teraz od czasu do czasu go sobie nosem smakuję w domu teściów. Ale użyć chyba
      się nie zdecyduję się...
      Pozdrawiam:-)
    • fuga27 Re: pierwsze perfumy 06.10.03, 15:03
      Moje pierwsze "dorosłe" perfumy: Kenzo "L'eau Par Kenzo"; podobają mi sie
      niezmiennie do dziś i zawsze muszę je mieć, bo po wielu różnych próbach zmiany
      (bardziej lub mniej udanych) wracam do nich; Moj maż też je abrdzo lubi -ma
      nawet męska wersje tych perfum.

      pozdrawiam
    • Gość: S Re: pierwsze perfumy IP: *.widzew.net / *.widzew.net 06.10.03, 15:31
      Parę lat temu dostałam miniaturkę perfum Dolce Vita Diora , zapach bardzo mi
      się wtedy spodobał i podoba do dziś.Pamiętam,że używałam ich tylko na
      specjalne okazje.Były to moje pierwsze takie"poważne" perfumy.Sama nigdy ich
      nie kupiłam.Później używałam inne, ale do dzis mam tą małą buteleczkę(czuć
      jeszcze zapach)i co jakis czas muszę ją otworzyć aby poczuc ten zapach i
      wspomnienia sprzed paru laty wracają:)Mimo,że nieraz uzywałam zupełnie innych,
      jeżeli chodzi o zapach perfum niz Dolce Vita to zawsze chyba już będę miałam
      do nich sentyment i będą należały do ulubionych. Pozdrawiam:)
      • Gość: Marta Re: TEŻ TAK MAM IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 06.10.03, 15:41
        tzn. perfum miałam wiele, były i podróby, były te tańsze- w sumie takie
        pierwsze to dostałam na 18 tke i był to wykrzyknik zielony.

        Ale te pierwsze oryginale, dorosłe to były Noa. I rzeczywiście- to zostaje.
        Mimo że miałam już mnóstwo innych Noa są dla mnie zapachem nie do pobicia. I
        kupuję je co drugi raz, czyli Noa , potem inne, potem znowu Noa itd, i bardzo
        sie ciesze bo już niedlugo znowu będe je miała.
      • Gość: Zo Re: pierwsze perfumy IP: 62.148.95.* 06.10.03, 16:15
        O tak. Zapachy kojarzą mi sie z etapami życia.Do tych kojarzacych sie ze
        wstrzasami nie wracam -mimo, że sa obiektywnie piękne.Wracam do tych
        kojarzących sie z bezpieczeństwem. Ale moich pierwszych dostać już nie mogę -
        to był " Rzut oka " ( tłumaczenie nazwy )Bourjois ( wersja klasyczna ). Boże -
        jak to cudownie pachniało... I dlaczego tego już nie ma..
        • coralin Re: pierwsze perfumy 06.10.03, 17:58
          Gość portalu: Zo napisał(a):

          > Ale moich pierwszych dostać już nie mogę -
          > to był " Rzut oka " ( tłumaczenie nazwy )Bourjois ( wersja klasyczna ). Boże -
          > jak to cudownie pachniało... I dlaczego tego już nie ma..

          Pamiętm i miałam , czytając odpowiedzi szybko szukałam w pamieci tych
          pierwszych i oprócz tych o których zaraz wspomnę , pomyślałam:muszę napisać o
          Clin d'oeil Bourjois. Być może jest prosty, owocowy,ale dla mnie, wtedy
          licelistki był superszykowny:) Wspominam z sentymentem (jak tamte cudowne
          lata).Pierwsze droższe , poważne perfumy dostałam (Anais-Anais)od cioci z
          Francji(rany , co takiego jest w tym zapachu że zawsze wciskają go na prezent
          dla panienki.Wspomnień żadnych,nie paspował do mnie.Głównie zdobił łazienkę.
          Pierwsze perfumy z wyboru to Nina Niny Ricci(za swoje pierwsze pieniądze),
          wahałam się miedzy nimi a Paris YSL. Żeby kupić jakieś amerykańskie nawet mi
          do głowy nie przyszlo.Ninę cenie do dziś ,ale zakupu nie powtórzyłam. Potem
          było Calandre Paco Rabanne i Fiori Bianchi Laury Biagiotti(wycofany,ale mam
          butelkę i coś na dnie na pamiątkę). Wszystkie te zapachy są kwiatowe,
          romantyczne,a Calandre jest bardzo nowoczesny,metaliczny,trochę
          aldehydowy.Upodobanie do kwiatuszków mi pozostało.Oczywiście ta Nina to była na
          specjalne okazje, miała 30ml,starczyła na długo:) Chyba w tym czasie na co
          dzień był owocowy Oui-Non Kookai. A Glorię Vanderbilt kupiłam w czasach
          studenckich mamie na prezent.Nie była zachwycona.Mnie się nawet podoba.Taki
          pudrowy;)
          • Gość: Zo Re: pierwsze perfumy IP: 62.148.95.* 07.10.03, 10:59
            Och, pamiętam je wszystkie..Anais -Anais miał chyba być taki "grzeczny " ??
            Mnie też nie leżał. A pamiętasz "L'air du temps " ( żołty )Niny Ricci ?
            Z tego czasu kojarzę jeszcze pierwszy amerykański zapach -Charlie Revlona.
            • coralin Re: pierwsze perfumy 07.10.03, 20:01
              Gość portalu: Zo napisał(a):

              > > kojarzę jeszcze pierwszy amerykański zapach -Charlie Revlona.

              A ja tego klasycznego Charlie nie kojarzę , bo kiedy wkroczyły na polski rynek
              to w otoczeniu różnych wersji: White, Red, Silver, Gold... Pamietam z połowy
              lat 90 reklamy z C.Schiffer i C.Crawford. Z zawartości buteleczek pamiętam
              zapach Charlie White i Red. A klasyczna wersja to podobno pierwszy amerykański
              zapach który zawojował świat. I do tego raczej średnopółkowy ze skromną butelką
              nie udajacą lepszości:)Pozdrawiam:)
          • diab.lica Re: pierwsze perfumy 10.10.03, 16:54
            do Oui-Non Kookai mam sentyment. ciekawe, czy by mi sie teraz podobaly. czy to
            jest gdzies do dostania???
    • Gość: ann Re: pierwsze perfumy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 06.10.03, 19:03
      ja dobrze zapamietałam perfumy, ktore uzywałam siedem lat temu... nie były one
      z tych "dorosłych" raczej takie na codzień.
      Do dziś pamiętam te zapachy i wywołują bardzo przyjemne skojazenia. Bardzo bym
      chciała je kupić i sprawdzic moją reakcje ale... nie moge ich nigdzie
      znalezc :-(
      może ktos wie czy jeszcze mozna je spotkac...???
      chodzi mi o NAF NAF i OUI NOU- KOOKAI, wieki ich nie widzialam...
      • Gość: nana76 Re: pierwsze perfumy IP: *.acn.pl / 10.64.2.* 06.10.03, 22:17
        Oj pamietam pamietam...to było pod koniec liceum- Twice Iceberg.Swiezy,mocno
        trawiasty.Uwielbiałam go!Do dzis kojarzy mi sie z moim ówczesnym
        chłopakiem."Załapał" się na niego jeszcze mój mąż:-))) Jemu się kojarzy z
        naszymi początkami.He he...
        Mysle,że do niego kiedyś wrócę (do zapachu,oczywiście..)
        nana
    • Gość: Nitka Re: pierwsze perfumy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.10.03, 23:05
      Oscar de La Renta...nie pamiętam nazwy ale z "serduszkiem"
      Lat temu 15...


      Magnolia YR
      Laura Biagotti "Night" "Day"
      Potem Lou Lou...

      A dziewczyny marzyły o Masumi bleeee
      • Gość: Marta No właśnie a gdzie są Qui Non Kookai????? IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 07.10.03, 08:01

        a ja pamiętam, z 20 lat temu jak moja mama używała Reve.
      • Gość: Zo Re: pierwsze perfumy IP: 62.148.95.* 07.10.03, 10:54
        Bo kiedyś, w upiornych czasach padłego ustroju było tak - "rzucili" do Mody
        Polskiej ( tylko tam oprócz Peweksu można było coś upolować) Antilope Weila.
        Cała Warszawa tym pachniała. Zaraz potem "rzucili "Masumi. Było tańsze -wszyscy
        przerzucili się na Masumi. To był obłęd - ten sam zapach na wszystkich
        dziewczynach...Ja wtedy na znak buntu przerzuciłam się na polski super zapach -
        "Zielony wiatr"-pachniał trawą, zielenią, świeżością....
        • coralin Re: pierwsze perfumy 07.10.03, 14:39
          Gość portalu: Zo napisał(a):

          > Bo kiedyś, w upiornych czasach padłego ustroju było tak - "rzucili" do Mody
          > Polskiej ( tylko tam oprócz Peweksu można było coś upolować) Antilope Weila.
          > Cała Warszawa tym pachniała. Zaraz potem "rzucili "Masumi. Było tańsze -
          wszyscy
          >
          > przerzucili się na Masumi. To był obłęd - ten sam zapach na wszystkich
          > dziewczynach...Ja wtedy na znak buntu przerzuciłam się na polski super
          zapach -
          > "Zielony wiatr"-pachniał trawą, zielenią, świeżością....

          Świetność Mody Polskiej i Pewexu to raczej lata 80 te a ja wtedy nie bywałam
          jeszcze w takich miejscach. Zapachy które po latach skojarzyłam z tamtymi
          latami to Opium i Masumi. Poznawać i potem kupować zapachy zaczęłam w latach 90
          i właśnie wtedy można było przetestować wszystkie te słynne choć stare wonie.
          L'Air du temps nigdy mi nie leżał . Za słodki, za babciny. Antilope Weila to
          ostry trochę zwierzęcy zapach. Dla amatorów raczej. A "Zielony wiatr" czy to
          przypadkiem nie była kopia Balmaina Vent Vert? Nazwa identyczna i z tego co
          opisujesz charakter zapachu też. Piszesz o tym że dawniej kobiety pachniały tak
          samo(te które było na to stać, moja Mama tylko mogła pomarzyć o Opium z
          Pewexu), a teraz mimo że zatrzęsienie zapachów większosć pachnie podobnie.
          Unifikacja na własne życzenie:)A dystrybutorzy niedługo pewnie zrezygnują z
          większości pachnideł sprzedawanych w Polsce i będzie można kupować zapachy nie
          starsze niż 3 letnie;)
    • Gość: ania Re: pierwsze perfumy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 20:45
      Na 18. urodziny Organza Givenchy! Mimo, ze to moze nie zapach dla mlodej
      dziewczyny, to jednak od poczatku gustowalam w zapachach slodkich i raczej
      ciezkawych.
      Perfumy (50 ml) jeszcze sie ostaly;), ale juz ich nie uzywam. A na innych
      paniach, mnie draznia...
      • staua Re: pierwsze perfumy 07.10.03, 20:49
        Hm...
        Chyba Le Jardin oraz Nina Ricci L'Air du Temps - dostalam w liceum od mamy
        mojego owczesnego chlopaka, jako "spad" po niej. Le Jardin juz w ogole nie
        kojarze, za to Nine Ricci caly czas bardzo lubie. Potem bylo Fleur d'Interdit
        Givenchy, bardzo lubilam, ale zle mi sie kojarzy teraz, niestety. No i Vanilla
        Fields! Ciekawe, ze nikt tego nie wymienil. Ostatnio Cashmere Chopard
        przypomnialy mi ten zapach. Teraz bym sie w nim dusila...
        A z uzywanych pozniej (ale tez dawno)chyba najmilej wspominam Laure - Laury
        Biagiotti.
        • asinek Re: pierwsze perfumy 07.10.03, 23:28
          staua napisała:

          >No i Vanilla
          > Fields! Ciekawe, ze nikt tego nie wymienil. Ostatnio Cashmere Chopard
          > przypomnialy mi ten zapach. Teraz bym sie w nim dusila...

          i exclamation w rozowym flakoniku z wykrzyknikiem ... u nas pachnialo tym cale
          liceum ;-) I nieszczesna Currara, prosze nie zapominac, podkradalam mamie a
          dzis zupelnie tego pojac nie moge ...
          Le Jardin namierzylam na Ebayu i troszke sie zastanawiam, czy warto kupowac
          wspomnienia, ktorych sie NIE PAMIETA? A moze bedzie to klucz do jakiejs
          szufladki w mozgu ... i wyjasnienie dlaczego wciaz wracam do swiezych zapachow?
          a.
          • staua Re: pierwsze perfumy 07.10.03, 23:34
            Exclamation za pozno zauwazylam, wszyscy juz mieli, wiec mnie ominelo...ale
            moja siostra miala, o ile sie nie myle...
            W sumie tez bym sobie przypomniala Le Jardin...ebay mowisz...ostatnio mi sie
            tam podoba, moze sprobuje, jak bedzie tani, czemu nie.
            • Gość: Zo Re: pierwsze perfumy IP: 62.148.95.* 10.10.03, 12:37
              O tak - Le jardin - oczywiście ! Jak mogłam zapomnieć,,,Zapach pewnego mojego
              zauroczenia. Cudowny ! ( wtedy ); teraz - nie wiem.
              A Currara było podróbką Poison Diora . I był to kolejny zapach którym pachniały
              wtedy wszystkie panie,,,
              • Gość: monia Re: pierwsze perfumy IP: 217.97.138.* 10.10.03, 13:54
                A czy ktoś jeszcze pamięta perfumy "Marvell" Celii ? Dawno, dawno temu...:-)
                byłam szczęśliwa, jak je upolowałam, bo, pomimo że tanie - były trwałe i
                charakterystyczne, może dlatego, że dość ciężkie? Dzisiaj bym tego nie użyła za
                nic, ale jak wącham pozostałą fioleczkę z kulką - wracają wspomnienia :-)
                • eowyn Re: pierwsze perfumy 10.10.03, 15:42
                  Cabotine de GRES - takie z zakretka w ksztalcie koniczynki.Czy ktos to widzial
                  w jakiejkolwiek perfumerii?Co wogole stalo sie z firma GRES?Oni chyba tez
                  projektowali ubrania?
                  • Gość: elve Re: pierwsze perfumy IP: 195.116.62.* 10.10.03, 16:40
                    faktycznie, gresa jako nie uwiadczysz w polskich sieciowych perfumeriach, co
                    uwaam za skandal... czemu nit nie kupuje pieknych, ale malo znanych zapachow!
                    to dlatego je wycofuja... ale widzialam ostatnio cabotina na allegro (a
                    miniatureczke to sobie nawet kupilam, poczeka do wiosny :) )
                    • staua Re: pierwsze perfumy 10.10.03, 17:07
                      Cabotine, byl ladny, nie mialam, ale wachalam w Inter-Fragrances na Pieknej w
                      Warszawie...byl to zreszta zapach roku (ktorego? Juz nie pamietam...).
                      A Grés teraz ma nowy zapach, Cabaret, jest przepiekny! Naprawde w Polsce nie
                      ma? Tutaj jest w Sephorze na przyklad. Jest namojej (coraz dluzszej ) liscie
                      zapachow do kupienia...
                • Gość: Zo Re: pierwsze perfumy IP: 62.148.95.* 10.10.03, 16:18
                  Miałam Marvel ! Pamiętam dobrze.. Na "wtedy " to był bardzo fajny zapach na
                  który urządzało się "polowanie z nagonka "...A ile było radosci jak śię
                  dopadło...
    • diab.lica Re: pierwsze perfumy 10.10.03, 16:52
      moje pierwsze perfumy nie byly "dorosle" tylko dziewczce i "swieze.
      "lace" yardleya (ciekawe czy je ktos kojarzy).
      teraz bym nimi nie pachniala, bo zmienily mi sie preferencje zapachowe ale np.
      nastolatce bym polecila. mam do nich sentyment.
    • julita3o Re: pierwsze perfumy 10.10.03, 18:52
      Moje pierwsze perfumy to aromat waniliowy Winiary.Z czasem przeszłam trochę na
      produkcję zachodnią to kupuję Dr. Oetkera a zapachowi waniliowemu jestem wierna
      do dziś!!!
      • Gość: josza Re: pierwsze perfumy IP: *.centrala.kbsa / *.kredytbank.com.pl 11.10.03, 16:17
        Czy ktoś pamięta zapach "Jovan Musk". dla mnie pierwszy i wspaniały, do dziś go
        czuję, gdy o nim pomyślę. Niestety od lat nie widziałam go w perfumeriach.
        • Gość: asja Re: pierwsze perfumy IP: *.tvgawex.pl 11.10.03, 19:05
          Ojej uwielbiam ten zapach do dzisiaj, ale niestety ostatni raz kupilam go
          chyba 5-6 lat temu i krotko po tym zniknal z perumerii ;(
      • bum.4 [...] 11.10.03, 19:09
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka