Gość: Marylka
IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl
13.10.03, 14:29
To juz bylo chyba z 5 (albo wiecej) lat temu, nie przyznałam sie mamie, bo
glupio mi bylo, bylam jeszcze dzieckiem, potem sie domyslilam co to byl ten
bialy plyn w kubku (z tych saszetek, utleniaczy), probowalam wywolac
wymioty, ale nie udalo sie. wiem, ze zle zrobilam nie mowiac mamie.
dziwi mnie tylko to, ze nic mi nie bylo, zadnych objawow zatrucia, czy
nastepstwa tego czynu mogą sie pojawic po latach?
chyba nikt nie mial takiej sytuacji, ale moze jest tu jakis lekarz czy ktos
kto sie zna?