Co zamiast solarium

07.10.08, 14:27
Ze wszystkich stron słyszy się, że solarium to zbrodnia dla skóry itp.
Problemu nie ma jeśli ktoś lubi swój naturalny kolor skóry. Ja bardzo lubię
mieć opalone ciało- delikatnie- nie myślę o takiej opaleniźnie żółtej,
nienaturalnej w samym środku zimy. Po prostu czuję się wtedy seksowniej a
przecież o to chodzi, żeby we własnym ciele czuć się dobrze...
No i pytanie- czego używacie jeśli też lubicie mieć śniadą skórę a nie
chodzicie na solarium. Opalenie natryskowe odpada- za drogie. Samoopalacze-
efekt może i jest ale śmierdzi po nich skóra a to sexi nie jest na pewno.
Balsamy brązujące? Te chyba trzeba stosować codziennie żeby efekt się
utrzymywał- kiedyś stosowałam a kiedy go odstawiłam, zanim zszedł całkiem ze
skóry były plamy jakby poprzecierane brązowe...
Może jednak solarium- raz w tygodniu 8 minut? Za dużo?
    • aga13133 Re: Co zamiast solarium 07.10.08, 14:56
      Uuuu- przegapiłam. Widzę, że wątek jest już wyjątkowo pokaźny. Biorę się za
      lekturę...
    • littlefrog Re: Co zamiast solarium 07.10.08, 16:29
      raz dziennie mała butelka Kubusia :)
      • nikoru Re: Co zamiast solarium 07.10.08, 18:40
        Podobno Kubuś i temu podobne w nadmiarze źle wpływają na wątrobę. Nie wiem, czy
        mała butelka to nadmiar, ale znajoma musiała się po tym leczyć (nie wiem, jak
        dużo piła).
    • hazel_dobkins Re: Co zamiast solarium 07.10.08, 21:37
      Soków marchwiowych nie polecam. Widziałam "opaleniznę" po picu
      takowego i skóra była żółto-pomarańczowa.
      Co do balsamów brązujących może źle dobrałaś odcień? Za ciemny do
      bladej skóry?
      Polecam nivea lub dove
      Jeśli finanse Ci na to pozwalają oraz możesz sobie pozwolić na
      urlop, polecam wyjazd jesienno-zimową porą w słoneczne klimaty :)
      Korzyść conajmniej podwójna: opalenizna + letni nastrój ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja