Dodaj do ulubionych

Lancome czy Helena Rubinstein?

IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 09:35
Dziewczyny,

proszę o pomoc. Korzystając z wyjazdu koleżanki za granicę chcę kupić jakąś
dobrą cerię matującą o właściwościach nawilżających. Myślę o jednej z dwóch:
albo HYDRA CONTROL LANCOME albo MAT SPECIALIST HELENR RUBINSTEIN.
Mam nadzieję, że podzielicie się wrażeniami. Miałam tylko jeden krem Lancome na
noc, był bardzo dobry. Nie próbowałam Heleny R. bo ciężko o próbki.
Na noc polecono mi też krem PRIMORDIALE INTENSE NUIT LANCOME. Co o nim
sądzicie?
Czy ndaje się do młodej cery (24 lata, cera wrażliwa, cały dzień klimatyzacja).

Anka

Obserwuj wątek
    • Gość: Helena Re: Lancome czy Helena Rubinstein? IP: *.waw.cdp.pl 17.01.02, 09:38
      Mialam cala serie matujaca Lancoma i jest do kitu - wlasciwosci pielegnacyjne
      niezle, ale matujace zadne, albo prawie zadne. Kup sobie raczej Skin Idealist
      Estee Lauder jest swietny i robi wszystko, co ma robic, nawilza, normalizuje,
      wygladza i wiaze krawaty :-))))
      Pozdrawiam
      • Gość: Anka Re: Lancome czy Helena Rubinstein? do Heleny IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 09:57
        Heleno,

        a ile Skin Idealist kosztuje? Czy jest to krem na dzień ,czy rodzaj podkładu?
        • Gość: Helena Re: Lancome czy Helena Rubinstein? do Heleny IP: *.waw.cdp.pl 17.01.02, 10:10
          To krem raczej na dzien, naprawde doskonaly, ale nie wiem ile kosztuje
          dokladnie, bo zawsze dostaje nowe opakowanie jak mi sie konczy. Wydaje mi sie,
          ze jest zdecydowanie z drozszych, chyba cos ok 300 PLN. Aha, ma opakowanie
          pompka, co dla mnie jest zabojcza zaleta, bo nienawidze bebrac palcem w sloiku
          kremu.
          Pozdrawiam
          • Gość: Anka Re: Lancome czy Helena Rubinstein? do Heleny IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 10:18
            Heleno,

            szczęściara z Ciebie:))))
            Dzwoniłam do Sephory, i raczej mile zdziwiłam się ceną: 50 ml kosztuje 145 zł,
            nie mają ani 30 ml, ani 100 ml.

            Moja koleżanka akurat w niedzielę wyjeżdża, i już ją poprosiłam o 2 rzeczy:
            Idealist i podkład Double Agent H.R.

            Dzięki za porady!
            • Gość: Helena Re: Lancome czy Helena Rubinstein? do Heleny IP: *.waw.cdp.pl 17.01.02, 12:52
              To z ciebie szczesciara, ze masz latajace kolezanki... ja juz sie nie moge
              doczekac wylotu na wakacje i buszowania w duty free. Zawsze wracam zaopatrzona
              na pol roku :-)))
              Pozdrawiam
              • Gość: Anka Re: Lancome czy Helena Rubinstein? do Heleny IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 16:01
                A co jest Twoim faworytem? Bo ja kupuję wodę Hugo Boss lub Issey Miyake, ale
                nie mam doświadczenia z pielęgnacyjnymi.
                Anka
                • Gość: Helena Re: Lancome czy Helena Rubinstein? do Heleny IP: *.waw.cdp.pl 18.01.02, 12:14
                  Ja jak dziecko rzucam sie na pielegancje Hypnotic Poison Diora, bo w zeszlym
                  roku byla w Polsce pieronsko droga. Zawsze kupowalam po 3 zele pod prysznic,
                  zele opalizujace do ciala, olejki do kapieli i balsamy do ciala. Czesto tez
                  kupuje kremy i mam swoich 3 faworytow: ForCe (niech ich cholera za takie nazwy,
                  ale chyba tak to sie pisze) Heleny Rubinstein, Vitabolic Lancome i seria
                  dotleniajaca Lancastera. Wszystkie robia mi cudna, gladka, zdrowiuchna skore,
                  mimo, ze pale jak smok, stad nie oszczedzam na skorze.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Anka Anka IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 13:10
                    Też mam ochotę na Force C HR. Ponoć w ogóle ta firma ma boskie rzeczy... Na
                    razie biorę Double Agent i Idealist, a jak wysępię próbki i sprawdzę Mat
                    Specialist, to chętnie i to.
                    A propos, ktoś mi przysłał wiadomość, że podatek imp. (pewnie z akcyzą) na
                    kosmetyki zdajesie luksusowe wynosi u nas 80%!
                    • Gość: Helena Re: Anka IP: *.waw.cdp.pl 18.01.02, 13:17
                      80% - chyba nie...., ale reki to sobie nie dam obciac.
                      W kazdym razie u nas kosmetyki selektywne sa bardzo drogie, relatywnie. W
                      Szwajcarii np. perfumy kosztuja cie tyle, co srednie zakupy w spozywczaku na
                      kilka dni. Chcalabym kupowac moje Diorki za 100-150 PLN.
                      Pozdrawiam
                      H.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka