Dodaj do ulubionych

L'Oreal do ciala

IP: 10.144.204.* 21.01.02, 23:56
Kupilam dzisiaj balsam NutriLift i peeling Exfotonic z jakiejs takiej nowej
serii do ciala. I jestem zachwycona! Peeling pachnie delikatnie i slicznie i
pozostawia skore gladziutka, a balsam doskonale sie wchlania, dobrze nawilza
(chociaz nie wiadomo na jak dlugo, bo posmarowalam sie nic jakies 2 godziny
temu), ma piekny zapach - chyba nawet jest lepszy od Dove... Aha, w sklad
balsamu wchodza ceramidy i cos, co sie zwie Par-Elastyl i co wzmacnia skore. A
w serii jest jeszcze balsam do skory suchej, preparat typu odchudzajaco-
antycellulitowego i spryskiwacz nawilzajacy do ciala.
Obserwuj wątek
    • Gość: marcia Re: L'Oreal do ciala IP: *.u.mcnet.pl 22.01.02, 08:17
      A jaka jest cena tych cudownych preparatów?
      Pozdrawiam
      Marcia
    • Gość: MauaM Re: L'Oreal do ciala IP: *.MAN.atcom.net.pl 22.01.02, 08:47
      Ja dostałam jakiś miesiąc temu w Sephorze próbkę balsamu L'oreal do suchej
      skóry. Jest świetny. Na pewno lepszy od kremu Dove, którego używam od tygodnia
      i który nie radzi sobie z moją suchą skórą. Szukam go już od dwóch tygodni, ale
      nie widziałam produktów L'oreal do ciała nigdzie poza Sephorą, a tam z kolei
      nie mają chwilowo akurat balsamu do suchej skóry. Ale na pewno warto go
      kupić ,jesli toś jak ja ma problemy z bardzo przesuszoną skórą. Jakością
      dorównuje Lipidiose 2 Vichy, a cena jest dużo niższa.
      • Gość: marcia Re: L'Oreal do ciala IP: *.u.mcnet.pl 22.01.02, 11:15
        Niższa to znaczy jaka?
        • Gość: MauaM Re: L'Oreal do ciala IP: *.MAN.atcom.net.pl 22.01.02, 11:33
          Nie pamiętam dokładnie, nie chcę wprowadzać w błąd, ale z tego co pamiętam to
          ok. 30 zł. Ale pewnie kasiulek zna dokładną cenę balsamu. Ten do suchej skóru
          jest chyba parę złotych droższy od zwykłego.
          • Gość: marcia Re: L'Oreal do ciala IP: *.u.mcnet.pl 22.01.02, 11:52
            Dziękuję.
            Dajcie znać jak już będą dostepne w supermarketach.
            Kasiulek, a Ty gdzie kupiłaś tę rewelację.
            Marcia
            • kasiulek Re: L'Oreal do ciala 22.01.02, 15:55
              Ja kupowalam te preparaty w Niemczech, balsam kosztowal chyba jakies 6 EUR, a
              peeling nie pamietam, chociaz to bylo wczoraj:)))
              Ale mysle, ze albo juz powinny byc w Polsce albo beda na dniach. Wydaje mi sie,
              ze widzialam je w Niemczech juz pod koniec ubieglego roku, wiec pewnie to
              kwestia czasu, zeby pojawily sie u nas.

              Pozdrawiam i polecam!
              • Gość: marcia Re: L'Oreal do ciala IP: *.u.mcnet.pl 24.01.02, 09:47
                Wszystkie zainteresowane Forumowiczki informuję, że nowa seria produktów
                L'Oreal do pielęgnacji ciała jest już dostępna w Galerii Centrum i kosztuje
                31,50 zł. Można na miejscu spróbować tester. Balsam ma rzeczywiście rewelacyjny
                zapach. Jestem zawiedziona, że nie ma w zestawie żelu po prysznic.
                Kasiulek - czy jest ten produkt w Niemczech?

                Ciekawa jestem, czy pojawiła się już w supermarketach i ile kosztuje?
                Proszę o sygnał.
                Marcia
                • kasiulek Re: L'Oreal do ciala 24.01.02, 10:30
                  Marciu, zelu pod prysznic chyba w ogole w tej serii nie ma, a szkoda wielka...
                  Chyba tylko 5 produktow jest w tej linii (2 balsamy, preparat antycellulitowo-
                  wyszczuplajacy, peeling i spryskiwasz nawilzajacy - a tak swoja droga ciekawa
                  jestem, czy ten spryskiwasz rzeczywiscie nawilza?)
                  • Gość: kocurka Re: L'Oreal do ciala IP: 157.25.122.* 24.01.02, 12:14
                    Z forum Uroda na Sekretach Kobiet dowiedziałam się, że koncern L'oreal przoduje
                    w testowaniu kosmetyków na zwierzętach... Czy wyobrażacie sobie jak te biedne
                    istoty wygladają po takich testach?????????????????????? I to w imię
                    czego??????? Ponieważ jestem tego warta????????

                    Jest na rynku tyle świetnych balsamów i innych preparatów, że naprawdę nie
                    trzeba wybierać właśnie tych i płacić koncernowi za znęcanie się nad kimś, kto
                    tak samo jak my czuje ból i cierpi. Jak sie okazuje można sprzedawać dobre
                    kosmetyki nie testowane na zwierzętach. Odkąd uświadomiłam to sobie, kiedy
                    oglądam produkty tej marki ogarnia mnie zwykłe obrzydzenie - nie wezmę tego do
                    ręki nie mówiąc już nawet o kupieniu.

                    Proszę was tylko o chwilkę refleksji nad tym co napisałam. Jeśli w myśl idei
                    L'oreala kobiety warte są tych zwierzęcych tortur - to ja do nich nie należę.
                    Nie mogę żyć bez kosmetyków, ale jeśli na rynku byłyby same takie jak L'oreal -
                    testowane na zwierzętach, nie kupiłabym niczego. L'oreal juz zawsze będzie
                    kojarzć mi się z bezsensownym cierpieniem zwierząt, które bardzo kocham.
                    • Gość: Ptasia Re: L'Oreal a zwierzęta IP: *.wcp.pl 24.01.02, 14:44
                      Tak, jak też jakiś czas temu postanowiłam nie korzystać z L'oreala (nie tylko
                      ze względu na zwierzątka) i byłam taka zadowolona, że wspieram Garnier,
                      ich "konkurenta" - dopóki nie zobaczyłam, że mają ten sam adres, i że Garnier,
                      Vichy, Lancome, Maybelline i jeszcze parę firm to wszystko tzw. grupa L'oreala,
                      czyli to samo. Co mnie trochę podłamało; potem sobie pośledziłam inne
                      korporacje. Niestety, to, co zostaje na rynku, nie zawsze odpowiada mi
                      jakością. Wiele z kosmetyków, które kupuję, są polskie i - wierzę - nie
                      testowane na zwierzętach ani nie powstają kosztem wyzysku taniej siły roboczej
                      bądź "ciemnych" praktyk, ale niestety, nie wszystkie.
                      • Gość: agus Re: L'Oreal a zwierzęta IP: 10.10.15.* 24.01.02, 15:02
                        Ja też kocham zwierzątka, jestem wegetarianką od ponad 8 lat, ale... czy lepiej
                        testować kosmetyki na zwierzętach czy na własnej buzi? ;-)) bardzo poważnie
                        nastawionych do życia, a zwłaszcza do tego tematu z góry przepraszam za nieco
                        żartobliwy ton mojego listu. hej!
                        • Gość: Kim Re: L'Oreal a zwierzęta IP: 213.77.91.* 24.01.02, 15:09
                          Z tego co wiem, Yves Rocher nie testuje kosmetyków na zwierzętach, był pierwszą
                          firmą która zaprzestała tego procederu. I też ma niezłe kosmetyki
                          wyszczuplająco-nawilżająco-antycelulitisowe...
                          • kasiulek Re: L'Oreal a zwierzęta 27.01.02, 01:59
                            Hmmmmmmm... no i glupio mi teraz troche z powodu zwierzat... ale agus ma w
                            pewnym sensie racje z tym testowaniem na wlasnej buzi...

                            Co do Yves Rocher, to widzialam na wlasne oczy wyleczenie wczesnej postaci
                            cellulitu przy pomocy Thermo Gelu (czy jakos tak sie nazywa), ale osoba, u
                            ktorej byly takie efekty stosowala go bardzo pilnie 2 razy dziennie przez 1,5
                            miesiaca
                    • Gość: sonia Re: BZDURA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.02, 12:29
                      Kiedyś rzeczywiście L'Oreal testował na zwierzętach jak większość firm
                      kosmetycznych,
                      teraz jest firmą która ma największe osiągnięcia w dziedzinie testów na
                      sztucznej skórze, która została stworzona w laboratorium i zachowuje się
                      identycznie na nasza
                      L'Oreal co roku dostaje ogromne nagrody za te badania i wydaje kupę pieniędzy
                      żeby to wszytsko nie działo się kosztem zwierząt
                      także sorry ale moje panie macie jakieś stare bardzo informacje
                      pozdrawiam
                      • kasiulek Re: BZDURA - Do Soni 27.01.02, 17:15
                        Soniu, dzieki wielkie za sprostowanie. Naprawde zrobilo mi sie nieswojo, ze
                        kupuje kosmetyki testowane na zwierzetach, a przyznam sie szczerze, ze bardzo
                        je lubie i mam sporo.

                        PS. W serii pojawil sie olejek w sprayu, bardzo ladnie pachnie i dobrze sie
                        wchlania.
                        • Gość: Helena Re: BZDURA - Do Soni IP: *.waw.cdp.pl 28.01.02, 09:31
                          Przylaczam sie do sprostowania informacji strasznie glupiej. Dziewczyny zadna
                          renomowana firma juz teraz nie testuje na zwierzetach, tylko wlasnie na
                          laboratoryjnej skorze, a w ostatnich fazach na grupie ochotnikow.
                          Co do L'Oreala, to peeling do ciala jest bezwzglednie genialny, absolutnie
                          najlepszy jakiego kiedykolwiek uzywalam, a uzywalam prawie wszystkiego.
                          Pozdrawiam
                          H.
                          • Gość: Kim Re: BZDURA - Do Soni IP: 213.77.91.* 28.01.02, 09:39
                            Ja też się cieszę, bo miałam zamiar kupić sobie krem pod oczy L'Oreala, ale
                            skoro na zwierzakach nie testują to kamień spadł mi z serca.
                            • Gość: kocurka DO HELENY IP: 157.25.122.* 28.01.02, 11:10
                              Nie będę zniżać się do twoich inwektyw zapatrzona w siebie paniusiu, ale to, że
                              interesuję się losem zwierząt wcale nie oznacza że jestem głupia... Przykro mi
                              że spotkałam tak pozbawioną kultury osobę jak ty. Dane o testowaniu na
                              zwierzetach kosmetyków przez L'oreal pochodzą sprzed dwóch lat, wiec
                              rzeczywiście coś mogło się zmienić... Przepraszam za wprowadzenie w błąd. I mam
                              jeszcze prośbę: czy mogłybyście sprawdzić czy posiadane przez was produkty tej
                              firmy posiadają symbol "Nie testowane na zwierzętach" tak jak to jest w
                              przypadku Avonu czy Oriflamu???
                              • Gość: Helena Re: DO HELENY IP: *.waw.cdp.pl 28.01.02, 13:11
                                Gość portalu: kocurka napisał(a):

                                > Nie będę zniżać się do twoich inwektyw zapatrzona w siebie paniusiu, ale to, że
                                > interesuję się losem zwierząt wcale nie oznacza że jestem głupia... Przykro mi
                                > że spotkałam tak pozbawioną kultury osobę jak ty. Dane o testowaniu na
                                > zwierzetach kosmetyków przez L'oreal pochodzą sprzed dwóch lat, wiec
                                > rzeczywiście coś mogło się zmienić... Przepraszam za wprowadzenie w błąd. I mam
                                > jeszcze prośbę: czy mogłybyście sprawdzić czy posiadane przez was produkty tej
                                > firmy posiadają symbol "Nie testowane na zwierzętach" tak jak to jest w
                                > przypadku Avonu czy Oriflamu???

                                Dziewczyno, opanuj sie odrobinke i moze czytac sie naucz???? Nie pisalam, ze ty
                                jedes glupia, bo cie nie znam, aby wydawac na twoj temat opinie. Zreszta, aby
                                nazwac osoba glupia, trzeba sie dobrze zastanowic, podobnie jak nazywajac
                                nieznana Ci osobe "zapatrzona w siebie paniusia". I to jest wlasnie brak kultury
                                nad ktorym tak ubolewasz. To po pierwsze.
                                Po drugie, nie zarzucaj mi obojatnosci w stosunku do zwierzat, nie wiedzac o mnie
                                nic ponad to, do jakiego fryzjera chodze, bo sie mozesz latwo osmieszyc. Akurat
                                wspolpracuje charytatywnie z kilkoma fundacjami na rzecz zwierzat, o czy mnie
                                trabie wszem i wobec, bo i po co. Moze dlatego, ze los zwierzat jest dla mnie
                                istotna sprawa, mam swiezsze informacje niz sprzed 2 lat.
                                Nie pozdrawiam.
                                H.
                                • Gość: Xena Do Heleny - peeling IP: *.acn.waw.pl 28.01.02, 13:33
                                  Pozwolę sobie przerwać te dość burzliwą wymianę zdań i wrócić do głównego
                                  tematu wątku. Heleno, gdzie kupiłaś ten peeling Exfotonic? W Galerii Centrum
                                  mają wszystkie preparaty z tej serii właśnie z wyjątkiem peelingu, a nie chce
                                  mi się bezproduktywnie latać po wszystkkch warszawskich drogeriach.

                                  Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
                                  X.
                                  • Gość: Helena Re: Do Xeny - peeling IP: *.waw.cdp.pl 28.01.02, 14:03
                                    Kupowalam w Sephorze (47 PLN) i przeplacilam, bo jest tez Cubusie w Klifie (41
                                    PLN). Nie histeryzuje z powodu 6 PLN, bo nawet jakby kosztowal 70 PLN to warto.
                                    Jest genialny, ale zdecydowanie gruboziarnisty, zawieszony jakby w myjacym
                                    olejku, pachnie cudowanie. Swobodnie mozesz nim robic peeling "do krwi" i skora
                                    nawet bez balsamu "po" jest boska, ale jednak polecalabym wklepanie czegos
                                    lekkiego.
                                    Pozdrawiam
                                    H.
                                    • Gość: kasiulek Re: Do Xeny - peeling IP: 10.144.200.* 28.01.02, 14:18
                                      Potwierdzam, co napisala Helena: peeling jest BARDZO mocny i ostry, ale dobry,
                                      chociaz na moja wrazliwa skore troche moze jednak zbyt 'szczotkowaty'. Nivea
                                      jest lagodniejszy i chyba lepiej nadaje sie do skory wrazliwej. Ale zapach
                                      Exfotonic ma przepiekny - tak samo pachnie tez ten nowy olejek w sprayu.
                                    • Gość: Xena Re: Do Heleny- peeling IP: *.acn.waw.pl 28.01.02, 15:54
                                      Wielkie dzięki za info. Często przejeżdzam koło Klifa, więc nie omieszkam tam
                                      przy najbliższej okazji wstąpić.
                                      Pozdrawiam
                                      • Gość: Helena Re: Do Heleny- peeling IP: *.waw.cdp.pl 28.01.02, 16:12
                                        W Klifie, w Tchibo maja boski cofee shake, tez polecam jak bedziesz przy
                                        okazji :-))))
                                        Niezmiennie pozdrawiam
                                        H.
                                        • Gość: bisou Re: Do Heleny- peeling IP: *.pl 28.01.02, 20:00
                                          i caffe latte też mają niezłą :)
                                          • Gość: Ptasia Re: Tchibo IP: *.wcp.pl 04.02.02, 20:54
                                            i tort orzechowy
                              • Gość: Ptasia Re: DO HELENY IP: *.wcp.pl 04.02.02, 20:52
                                ale fakt, że info o nie testowaniu nie mają - przynajmniej żel do twarzy nie :-
                                (..
                          • Gość: Ptasia Re: BZDURA - niech zyje sztuczna skóra!! IP: *.wcp.pl 04.02.02, 20:50
                            wreszcie coś inteligentnego wymysliły koncerny. naprawdę zrobiła mi lepiej myśl
                            o testowaniu na tym i na ochotnikach (te wyrzuty sumienia ...) :-) thanx.
                  • Gość: Apia Re: L'Oreal do ciala IP: *.turboline.skynet.be 04.02.02, 20:42
                    Mam nadzieje, ze sie nie gniewacie,ze wyciagnelam ten watek prawie z samego
                    dolu. Dzisiaj ja tez natknelam sie na produkty L'Oreala w perfumerii. Jako, ze
                    jestem w trakcie odchudzania, szczegolnie zainteresowalam sie preparatem
                    antycellulitowo-wyszczuplajacym. Chcialabym zapytac, czy ktos juz uzywal tego
                    preparatu i czy warto go kupic. Alternatywa jest preparat antycellulitowy
                    Vichy. Co wybrac???
                    • Gość: Helena Re: L'Oreal do ciala IP: *.waw.cdp.pl 05.02.02, 10:35
                      Podobno preparat jest niezly i sa to szczere informacje prosto ze zrodla, ale
                      ja twardo sie trzymam D-Stock Vichy. Uwazam, ze jest naprawde niezly, ale to
                      tez kwestia indywidualnych sklonnosci i Tobie nie koniecznie musi odpowiadac.
                      Pozdrawiam
                      H.
                      • Gość: Kim Re: L'Oreal do ciala IP: 213.77.91.* 05.02.02, 10:42
                        Ja ostatnio dostałam naprawdę niezły preparat na cellulit - jest dostępny
                        wyłącznie w aptekach: Lipofactor firmy Sanofi. Stosuję od ok tygodnia i już są
                        efekty!
                        • Gość: Xena Re: L'Oreal do ciala IP: *.acn.waw.pl 05.02.02, 11:16
                          PerfectSlim jest całkiem fajny (jego zapach i konsystencja coś mi zresztą
                          przypomina - chyba GluckoBlock Vichy, ale głowy uciąć sobie nie dam), smaruję
                          się nim dopiero od tygodnia, więc cięzko mówić o jakichś spektakularnych
                          efektach, zwłaszcza, że teraz bardziej profilaktycznie niż z rzeczywistej
                          potrzeby używam takich preparatów.
                          Natomiast - jeśli zależy Ci na takim dość radyklanym działaniu i ujędrnieniu
                          skóry, która w trakcie chudnięcia może tracić elastyczność - to rewelacyjne są
                          preparaty Guam (domowa wersja gabinetowego zabiegu wyszczuplającego). Można je
                          kupić chyba tylko za pośrednictwem Inter-Biomediki (ma swoją stronę
                          internetową). Kuracja starczająca na 10-12 "zabiegów" (wykonuje się je mniej
                          więcej co dwa-trzy dni) kosztuje ok. 300 zł, jeśli dobrze pamiętam. Można też
                          kupić zestaw próbny (3 "zabiegi", chyba 100 zł).
                          Kuracja jest rzeczywiście skuteczna, natomiast przyznaję, że wymaga dość dużo
                          zachodu i czasu. Jednorazowe zastosowanie to ponad godzina wyrwana z życiorysu -
                          trzeba nasmarować błotkiem całe ciało, owinąć się folią, okryć sie kocami i
                          zanurkować do łóżka na jakieś 45 min. Najlepiej robić to wtedy, gdy nie ma
                          reszty domowników, coby nie narażać się na różne sarkastyczne uwagi. W czasie
                          trwania kuracji należy ograniczyć mycie mydłem (dlaczego, nie wiem). No słowem -
                          trzeba dużo cierpliwości. Choć - przyznaję - warto się troche pomęczyć dla
                          efektu.

                          Pozdrawiam
                          • kasiulek Re: L'Oreal do ciala 05.02.02, 21:09
                            Osobiscie - Gott sei dank! - nie musze uzywac preparatow antycelulitowych
                            (chociaz uzywam sobie dla przyjemnosci i profilaktycznie - a tak przy okazji:
                            czy taka profilaktyka ma jakich sens?), ale w moim otoczeniu dziewczyny uzywaly
                            badz uzywaja. I tak:

                            Moja siostra po gwaltownym znaczacym schudnieciu dostala cellulitu i pomogl jej
                            ZNAKOMICIE Thermo Gel Yves Rocher - naprawde! Az sama nie moglam w efekty
                            uwierzyc. Ale dodam tez, ze podeszla do sprawy bardzo pilnie, masowala pupe i
                            udka, ktore byly zaatakowane taka ostra rekawica i 2 razy dziennie wsmarowywala
                            pieczolowicie ten preparat przez jakies 1,5 miesiaca. No i zniknelo! Moze nie
                            absolutnie i totalnie, ale zmiana jest rewolucyjna. Teraz od czasu do czasu
                            powtarza wsmarowywanie (zuzywa jedna tubke) i ma spokoj.

                            Moja kolezanka, chuda jak nie wiem co (nawet ode mnie jest chyba chudsza), ma
                            okropny cellulit na udach od kilku lat. Mysle, ze wszystkie dziewczyny wiedza
                            juz, ze wcale nie jest tak, ze grube maja cellulit - moja chuda kolezanka jest
                            tego najlepszym przykladem. Nie wiadomo, z czego jej sie to wzielo. Ale rownie
                            pilnie smarowala sie po masazu skory ostra rekawica 2 razy dzienie
                            GlucoBlockiem Vichy i NIC!!! Jedno wielkie NIC!!! Zuzyla chyba 3 opakowania bez
                            efektu gospodarczego.

                            Reasumujac: nie to dobre, co dobre, ale to co komu pasuje i na kogo dziala,
                            czyz nie?

                            Pozdrawiam Panie bardzo cieplo:))))))

                            PS. Aha, a ja teraz uzywam sobie 'profilaktycznie' wlasnie Perfect Slim
                            L'Oreal. Zapach ma przepiekny, a skora jest po nim gladziutka jak nie wiem co...
                            • Gość: k Re: L'Oreal do ciala IP: 205.185.14.* 05.02.02, 22:38
                              Ja się przyłączam do opinii poniżej, w moim przypadku też zadziałał krem termo-
                              wyszczuplający Yves Rocher, używałam go bardzo regulranie raz dziennie zawsze w
                              połączeniu z masażem ostrą rękawicą z sizalu , w ciągu miesiąca zużyłam dwie
                              tubki ( po 125ml) i efekt był naprawdę niesamowity, żaden z wielu używanych
                              przeze mnie preparatów nei dał takiego rezultatu, powtarzam sobei takie kuracje
                              miesięczne co jakiś czas, a w między czasie używam lżejszych preparatów no
                              Oceanica Żel na cellulit lub preperaty firmy Norel.


                              kasiulek napisał(a):

                              > Osobiscie - Gott sei dank! - nie musze uzywac preparatow antycelulitowych
                              > (chociaz uzywam sobie dla przyjemnosci i profilaktycznie - a tak przy okazji:
                              > czy taka profilaktyka ma jakich sens?), ale w moim otoczeniu dziewczyny uzywaly
                              >
                              > badz uzywaja. I tak:
                              >
                              > Moja siostra po gwaltownym znaczacym schudnieciu dostala cellulitu i pomogl jej
                              >
                              > ZNAKOMICIE Thermo Gel Yves Rocher - naprawde! Az sama nie moglam w efekty
                              > uwierzyc. Ale dodam tez, ze podeszla do sprawy bardzo pilnie, masowala pupe i
                              > udka, ktore byly zaatakowane taka ostra rekawica i 2 razy dziennie wsmarowywala
                              >
                              > pieczolowicie ten preparat przez jakies 1,5 miesiaca. No i zniknelo! Moze nie
                              > absolutnie i totalnie, ale zmiana jest rewolucyjna. Teraz od czasu do czasu
                              > powtarza wsmarowywanie (zuzywa jedna tubke) i ma spokoj.
                              >
                              > Moja kolezanka, chuda jak nie wiem co (nawet ode mnie jest chyba chudsza), ma
                              > okropny cellulit na udach od kilku lat. Mysle, ze wszystkie dziewczyny wiedza
                              > juz, ze wcale nie jest tak, ze grube maja cellulit - moja chuda kolezanka jest
                              > tego najlepszym przykladem. Nie wiadomo, z czego jej sie to wzielo. Ale rownie
                              > pilnie smarowala sie po masazu skory ostra rekawica 2 razy dzienie
                              > GlucoBlockiem Vichy i NIC!!! Jedno wielkie NIC!!! Zuzyla chyba 3 opakowania bez
                              >
                              > efektu gospodarczego.
                              >
                              > Reasumujac: nie to dobre, co dobre, ale to co komu pasuje i na kogo dziala,
                              > czyz nie?
                              >
                              > Pozdrawiam Panie bardzo cieplo:))))))
                              >
                              > PS. Aha, a ja teraz uzywam sobie 'profilaktycznie' wlasnie Perfect Slim
                              > L'Oreal. Zapach ma przepiekny, a skora jest po nim gladziutka jak nie wiem co..
                              > .

    • Gość: Ptasia Re: L'Oreal do ciala IP: *.wcp.pl 25.02.02, 10:08
      wyciągam wątek dla zainteresowanych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka