setorika
23.11.03, 22:23
Kupiłam, bo przeczytałam, że zima warto dodac sobie energii odżywiając się
aromatycznymi potrawami, pijąc herbatę z imbirem, etc. oraz stosując
kosmetyki, które mają intensywne i pobudzajace aromaty. Tymczasem balsam,
który ma ciekawe opakowanie, zapachem nie przypomina ani znanych mi żeli pod
prysznic czy soli do kapieli, które maja nutę morsko-świeżą lub jak
palmolive - konkretne aromaty typu różany, patchuli, ylang-ylang. Kolor
pomarańczowy typu emulsja do ścian u mojej mamy w stołowym, zapach nijaki -
sztuczny, żadnego owocu, kwiatu czy zioła. Z tyłu opakowania jest wyliczony
jakiś zestaw zapachów i nie wiem, czy to spis zapachów jakie dostepne są w
serii, czy może mieszanka tych wszystkich. Kupiłam ten balsam z innymi
kosmetykami w necie, inne są ok, a ten jak jakaś mierna kopia. Myślałam, że
zapach wydobedzie się pod wpływem temperatury ciała, a tu nic. Dobrze, ze
przynajmniej jako tako sie rozprowadza...