Dodaj do ulubionych

Przebijanie uszu

12.12.03, 12:03
Coś mnie ostatnio napadło i nabrałam ochoty na przekłucie sobie uszu, tylko
się boję. Czy to bardzo boli i ile kosztuje? Czy potem nie ma problemów, np
czy oszy nie ropiją i takie tam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Pati Re: Przebijanie uszu IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 12.12.03, 12:38
      spokojnie, nic strasznego, przekłuwane są za pomocą specjalnego pistoletu, co
      trwa ułamek sekundy, nie boli, nie ropieje, u nas kosztuje 25 zł ( z kolczykami
      oczywiście, które się nosi, dopóki się uszko nie zagoi)
      pozdrawiam
      • niunka20 Re: Przebijanie uszu 15.12.03, 11:47
        Gość portalu: Pati napisał(a):

        - przekłuwanie za pomocą specjalnego pistoletu nie boli, nie ropieje...

        A pani kosmetyczka to pewnie nawet maturki nie pisala, bo nam tu takie kwiatki
        zapodaje: "przekluwanie uszu nie ropieje". Droga Pati, choc to forum o urodzie,
        to jednak obowiazuje tu pewna kultura jezyka i poprawnosc. Staraj sie nie
        popelniac takich bledow rzeczowych, to co napisalas jest nielogiczne i glupie.
    • madzia773 Re: Przebijanie uszu 12.12.03, 12:40
      Ja przebiłam całkiem niedawno tym tzw. pistoletem.Samo przebicie w ogóle nie
      boli.pOlega mi "wbiciu" w ucho kolczyków ze stali chirurgicznej które wybierasz
      u kosmetyczki - w wie robią to w salonie hest i w salonach izisu-ale pewnie u
      każdej kosmetyczki.Natomiast moje uszy ciągle się goją.Moim zdaniem te kolczyki
      ze stali nie są dobre.Dopiero kiedy zmieniłam je na srebrne zaczął się właściwy
      proces gojenia.Piskam uszy oxykortem i smaruję kremem alantan.Ale mojej
      koleżance uszy goiły się 3 dni więc moze to jest indywidulane?

      Mi uszy nie ropieją tylko boją.I są spuchnięte.
    • Gość: madusiak Re: Przebijanie uszu IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.12.03, 12:58
      ja w maju sobie dałam uszka przebic. Nie ma strachu. Zapłaciłam drożej nieco bo
      30 złoty, bo wybrałam sobie od razu takie śliczne sztyfciki, które i teraz
      chętnie nosze. Samo przekłucie nie boli, bo trwa to sekunde. Potem tez nie
      ropieje, tylko uszy są jak piwonie przez pierwsza dobe-najlepiej przekluc po
      poludniu to najwieksza czerwien przypadnie na noc. Goja sie przez miesiac,
      wtedy lepiej nie wyjmowac tych kolczykow, ktorymi uszy przebito. Mi sie goiło
      ciut dlużej bo ok półtora miesiaca-szczypaly uszy przy zmianie
      kolczykow.Przemywalam woda utleniona i bylo ok, zadnych komplikacji. Kolczyki
      mialam (te pierwsze ) srebrne.jestem bbb zadowolona ze sie zdecydowalam, jaka
      to radocha, bo kolczyki sa doskonalym "dodatkiem" do twarzy.
    • dafni Re: Przebijanie uszu 14.12.03, 17:18
      Ja mam złe doświadczenia z przebijaniem uszu u kosmetyczki. Sztyfty były z
      jakiegoś dziwnego metalu, wszystko się paprało i w końcu musiałam je wyjąć.
      Ponoć najlepiej przebijać uszy w studiu percingu.
    • elisa_day a dlaczego nie. 14.12.03, 17:22
      a wiesz co, mnie tez teraz naszlo, tylko najpierw tak myslalam - no taka dziura
      w uchu, troche glupio ;). ale jak mam nosic takie różne piekne kolczyki jakie
      sobie ogladam w sklepach to moge sie poswiecic :).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka