do Joan75 - Anthelios contra AVENE- 20 SPF

IP: *.authnix-hvtn-17.Uni-Koeln.DE 17.12.03, 18:59
Czesc Joan!
Chcialam Ci (jak rowniez innym kobietom, ktore takze chronia twarz wysokim faktorem), ze
jednak stanowczo odradzam ow krem Avane- matujacy 20 SPF. Skusilam sie na niego, bo po
Antheliosie buzia mi sie swieci, ale krem ten okazal sie....zielony, nadajacy twarzy odcien blado
- siny, koszmar jakis! Oddalam go. Antheliosa natomiast nakladam na mocno zwilzona tonikiem
twarz i wchlania sie duzo lepiej, moze Ameryki nie odkrylam, ale nie wiedzialam, ze na wilgotnej
twarzy kremy sie tak swietnie rozprowadzaja. Jakos ten polysk przezyje. A Avene (ten matujacy)
odradzam!
Pozdrawiam!
    • Gość: joan1973 Re: do Joan75 - Anthelios contra AVENE- 20 SPF IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.03, 19:18
      Hej Iga!
      Ło rany to nieźle! Już wyobrażam sobie siebie z blado-zielona twarzą brrrr.
      Dzieki, że ostrzegłaś mnie przed tym dziwolągiem:) Czyli jednak zostaje mi
      Anthelios, trudno juz się przyzwyczaiłam to tego smalcu po nałożeniu. i mówisz,
      żeby tonikiem zwilzyć twarz przed nałożeniem... tego nie wiedziałam, jutro
      przetestuję. A swoją drogą, dobrze, że udało ci się oddac ten Avene, czasem
      takie niespodzianki mogą się trafić :))
      Dziękuję Ci. i pozdrawiam, Asia
      • Gość: iga Re: do Joan73 - Anthelios contra AVENE- 20 SPF IP: *.authnix-hvtn-17.Uni-Koeln.DE 17.12.03, 21:17
        Droga Asiu (oczywiscie 73, a nie 75, pardon), ostrzeglam, bo go wczesniej zachwalilam - po
        pierwszym uzyciu nie skojarzylam mojej trupiej karnacji z uzyciem tego kremu, dopiero po
        nastepnym zastosowaniu nie moglam wyjsc z podziwu, ze Avene (ktora bardzo cenie) cos takiego
        "zielonego" wyprodukowala.
        Z tym tonikiem - mam nadzieje, ze Tobie tez pomoze, ale byc moze to jakas psychiczna zmiana
        we mnie nastapila i tylko mi sie wydaje, ze ten Anthelios nie jest juz taki tlusty (aha- mam 40 SPF
        ale gel, nie krem!)
        Pozdrawiam serdecznie i daj jutro znac, czy to moja autosugestia, czy rzeczywiscie krem Cie sie
        lepiej wchlonal!
        • Gość: joan1973 Re: do Joan73 - Anthelios contra AVENE- 20 SPF IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 08:18
          Wita Iga! :)
          Właśnie pisze do Ciebie po zwilżeniu twarzy tonikiem i nałożeniu Antheliosa spf
          40 (ja używam GEL). I faktycznie mniej tego połysku na twarzy, nie ma efektu
          tłustej maski, jakby lepiej się wchłonął !!!:):):)) <jupi>
          Ten Gel, którego ja używam jest trochę bardziej przyjazny niż Anthelios w
          kremie (ten w kremie miałam także ale dla mnie był katastrofą - nastepnego dnia
          po zakupie wymieniłam go własnie na gel). tzn gel jest lżejszy, nie czujesz tej
          oleistej warstwy, dobrze się rozprowadza, nie jest tępy jak ta wersja w kremie.
          po ok 30 min od biedy daje się położyć na niego podkład - wczesniej przykładam
          po prostu chusteczkę hig. do twarzy). Natomiast po ok. 2 godzinach od nałożenia
          (kiedy nie maluje się, dzień wolny w domu) twarz przestaje się świecić. Ale
          niestety nie jest moim ideałem.
          A może ty byś go spróbowała? Od biedy może być, choć jak napisałam wczesniej
          nie jest moim ulubieńcem. Ma za to swietne filtry. No ale coś za coś.
          Pozdrawiam i miłego dnia, Asia
        • Gość: joan1973 Re: do Joan73 - Anthelios contra AVENE- 20 SPF IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 08:25
          aaaaa... zrozumiałam, że masz krem. A ty jednak masz Anthelios gel. Czyli
          wiesz, czego sie po nim spodziewać. Nie doczytałam dokładnie:)). Asia
          • Gość: iga Re: do Joan73 - Anthelios contra AVENE- 20 SPF IP: *.authnix-hvtn-17.Uni-Koeln.DE 18.12.03, 11:09
            ciesze sie, ze moje spostrzezenie tonikowo - kremowe sprawdzilo sie! Co do kremu- tez go
            najpierw kupilam- i uzywam do teraz na szyje..... fuj! Mam wrazenie, ze jako nastepny tez kupie
            Anthelios- gel, bo nie chce juz experymentowac...
            Pozdrawiam serdecznie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja