Dodaj do ulubionych

androgenowe wypadanie włosów

02.01.04, 10:22
Mój problem z wypadaniem włosów pojawił sie kilnanaście mięsięcy temu.
Na początku chciałabym jednak opisać sytuacje jakie miały miejsce przed
rozpoczęciem tego wypadania.Otóż,na skutek nieumięjetnie przprowadzonej
punkcji dostalam poażnego krwotoku z nosa( jak sie później okazało punkcja
wcale ni musiała być przeprowadzana).Znalazłam sie w szpitalu,straciła dużo
krwi,ponieważ lekarze na początku nie radzili sobie z jej
tamowaniem.Gwałtownei spadła mi hemoglobina.Podawano mi około 8-9 zastrzyków
przeciwkrwotocznych.Czyłam sie strasznie osłabiona.Po wyjściu ze szpitala
prze długi okres brałam żelazo-Hemofer na wzmocnienie organizmu i na wzrosr
hemoglowiny,która spadła z około 12 do 7.Cała ta sytuacja kosztowała mnie na
prawde wiele zdrowia.Po pwenym czasie około pól roku zaobserwowałam,że
wypadają mi włosy,początkowo w małych ilościach, ale potem już straszne
ilości bo 300 na dzień.Odwiedziłam wielu
specjalistów:inrenista,dermatolog,endokrynolog,ginekolog i nawet leżałam w
szpitalu.Właściwie stwierdzono,że jest to androgenowe wypadanie włowów.Przy
czym chciałam zauważyć,że wszyskie badania i to zarówno krwi jak i hormonów
szysły prawidłowo,ale włosy nadal wypadają.Brałam wiele
środków:witamyny,żelazo,cynk,ampułki Dercos Vichy - dwa opakowamnia,
Merzspecial dwa opakokwania, piłam sok z pokrzywy,stosowałoam Lakson i wiele
innych.Jak do tej pory w okresie 1,5- rocznej walki osiągnęłam spadek liczby
wypadających włosow z 300 do 100.Moje włosy wyglądają nieciekawie,są barzo
przerzedzone,moiejscami widać bardzo gołe pola,te wloski ktore sie pojawiają
sa cienkie i niezbyt długo sie utrzymują na głowie.
Prosze o pomoc,o porade.Czy przyczynić sie do tego mogł moj krwotok?Co
oznacza dokladnie androgenowe wypadanie włosów i czy jest szansa że zaczną
odrastać i co jeszcze powinnam używać aby przestały wypadać?
Dziękuje i pozdrawiam
ivvoonnkkaa
Obserwuj wątek
    • polcia3 Re: androgenowe wypadanie włosów 02.01.04, 14:45
      chcialam tylko napisac, ze wiele przeszlas i na pewno mialo to wpływ na
      włosy.Nie jestem ekspertem,ale mysle,ze kwestia czasu jest powrot do "wlosow z
      przeszlosci" Poadrawiam cieplo.
      Pola
      • ivvoonnkkaa Re: androgenowe wypadanie włosów 05.01.04, 08:01
        Masz racje,wiele przeszłam.A skutki tego odczuwam do dziś.Chciałabym być
        dobrej nadzieji i wierzyć w to,że włosy zaczną odrastać.Na razie zaczynam
        troche wątpić we wszystko,zwłaszcza kiedy przyglądam się mojej głowie.Ale
        bardzo serdecznie dziękuje za słowa otuchy.
        Pozdrawam ciepluchno,pa.
        Ivvoonnkkaa
        • rose28 Re: androgenowe wypadanie włosów 06.01.04, 23:10
          Pisze do Ciebie gdyz wydaje mi sie ,ze wystepuje u mnie namiastka Twojego
          problemu. Od okolo 10 lat zauwazylam u siebie duze przerzedzenie wlosow na
          czubku glowy. Z roku na rok to postepuje. Teraz sa juz takie cieniutkie,ze
          gdyby nie pasemka to bylyby widoczne na glowie placki skory. Ostatnio
          przestalam nosic przedzialek na srodku aby ukryc "lysinke".
          Wydaje mi sie ,ze to kwestia hormonalna tylko i wylacznie. Biore hormony
          wlasciwie od 10 lat z malymi przerwami i obawiam sie wszystko sie u mnie
          rozregulowalo :-(, moj organizm nie wie kim jestem??Male czy female? Ale to
          tylko moje przypuszczenia. Lekarz mi niczego nie sugeruje,gdyz zignorowal moj
          problem:-( Choc rozmawialam z nim o tym dosc dawno. Musze powrocic do tematu.
          Pozdrawiam Cie
          • ivvoonnkkaa Re: androgenowe wypadanie włosów 07.01.04, 10:09
            Ja też musiałam zmienić sposób uczesania.Nie wiem co właściwie jest przyczyną
            i tak jak w Twoim przypadku,lekarze nie chcią sie tym zająć.Nie jest to
            przecież normalne,żeby włosy tak wypadały,bo przecież zdrowemu człowiekowi nie
            wypadają.Wydaje mi się,że gdyby to była kwestia tylko braku witamin czy też
            żelaza itd.,to poprzez te wszytkie środki,ktore zdążyłam już zastosować na
            moje włosy, dawno powinny pomóc.A tymczasem nie ma żadych rezulatatów.Może to
            i jakeś zaburzenia hormonalne,ale lekarze i to zarówno w szpitalu jak i na
            prywatych wizytach,twierdzą, że wszytko jest w porządku.
            Jestem ciekawa, co właściwie powie Ci lekarz teraz,po tak długim okresie
            wypadania włosów.Czy nadal bedzie to bagatelizował?Jestem również ciekawa co
            Ci zapisze albo powie na ten temat.Było by bardzo miło jakbyś coś jeszcze
            napisała,po swojej wizycie u lekarza.
            Dzieki serdeczne,pozdrawiam.

            • ankanka Re: androgenowe wypadanie włosów 07.01.04, 15:38
              Witaj,
              mam podobny problem od niedawna.CHoć efekty są widoczne-przerzedzenia na czubku
              i niżej-tak jak u mężczyzn.
              Wczoraj widziałam się z lekarzem,który stwierdził na podstawie wynikow hormonów
              oraz obejrzenia skóry głowy,że nie jest to żadna choroba skóry ani zaburzenia
              tylko nerwica,moze depresja.Mam zgłosić się do specjalisty.
              Przepisał mi też wcierkę z apteki na zamówienie i szampon dermeny.
              Żeby się jednak podeprzeć innymi badaniami dałam włosy do analizy-na
              mikroelementy (tam też wychodzą nieprawidołowosci w funkcjonowoaniu organów)
              Nie wiem,czy mam zaufać i porzucić żmudne badania.Ale chyba nie mam wyjścia.

              Co do wyników hormonów,pani dr od badania mikroelementów,stwierdziła,że
              jednorazowe badania nic nie dają,bo może akurat w tym momencie wszystko jest ok.
              Mam nadzieję,że dowiem się po jej badaniu,jak to faktycznie jest.

              Pozdrawiam
              jeśli chcesz kontakt do tej pani oraz do pana docenta daj znać

              Trzymajmy się!
              a

              • ivvoonnkkaa Re: androgenowe wypadanie włosów 08.01.04, 08:50
                Zastanawia mnie na czym polega dokładnie i jak wygląda to badanie włosów na
                zawartość mikroelemtnów.Ja również miałam badanie włosa,ale polegało ono na
                wyrwaniu okolo 100 zdrowych włosów z czubka głowy i stwierdzeniu jaki procent
                wlosów jest w fazie wzrostu a jaki w fazie spoczynku i jaka jest tendencja
                wlosów, jeśli chcodzi o porost.Szczerze mówiąc niewiele sie z niego
                dowiedzialam,ponieważ liczyłam na wykrycie samej przyczyny.Nie wiem czy ból
                związany z wyrwaniem na raz takiej ilości włosów, a potem liczenie na to,by te
                włosy, w akurat tak widocznym miejscu, urosły jest warte żeby dowiedzieć sie
                jedynie tego,że włosy wypadają i nie wiadmo kiedy przestaną.Jak dla mnie
                uważam,że to badaie nie wniosło zbyt wiele.Ale może dla innych jest
                wskazówką.Dlatego ciekawa jestem jak wygląda to badanie, o którym
                piszesz.Żaden z lekarzy mi o nim nie wspominał. Bardzo porosze Cie o jakieś
                szersze informacje.A i jeszcze bardzo prosiłabym o namiary do tych
                lekarzy.Może i dla mnie znajdą rozwiązanie.
                Dzięki wielkie,bardzo serdecznie pozdrawiam!
                ivvonnkkaa
                • karolinach3 Re: androgenowe wypadanie włosów 08.01.04, 09:29
                  Przyznam szczerze, że dokładnie nie przesledziłam poprzednich wypowiedzi, ale
                  napiszę Ci co wiem o badaniach włosa. Przeraziło mnie to, że wyrywałas sobie
                  100 z czubka głowy bo ja akurat tam już nawet chyba tylu nie mam ;) Badanie, na
                  które ja sie skusiłam dotyczy analizy pierwiastkowej włosa. Trzeba wyciąć włosy
                  przy samej skórze i niezależnie od tego jakie długie masz włosy odciąć 4
                  pierwsze (od skóry) cm. takich odciętych 4cm kawałeczków musi być tyle zeby się
                  na łyżce stołowej poukładały. wyciąć je należy z tyłu głowy na linii między
                  uszami - oczywiście nie w jednym miejscu tylko w kilkunastu lub
                  klikudziesieciu - jak Ci to ktoś dobrze zrobi to bedzie to zupełnie
                  niezauważalne. Potem włoski pakujesz w woreczek i wysyłasz razem z ankietą
                  (mozesz sobie wydrukowac ze trony wwww) do Łodzi. Czekasz 3 tygodnie i oni Ci
                  przysyłają opis: jakich pierwiastków i witamin masz za duzo, jakich za mało, w
                  jakich proporcjach one sa wobec sibie itp., poza tym zalecenia jakie preparaty
                  lekowe (wewnętrzne) zastosowac - ewentualnie co jesc - czego nie. Podobno taka
                  analiza pomaga tez w przypadku osob które powinny schudnac, oraz przy kilku
                  innych problemach. Ja dostane taka analize za tydzien - juz sie nie moge
                  doczekac!!!! Ale moja znajoma miala problem z wlosami i hormonami (jak pewnie
                  wiekszosc z Forumowiczek) dostała tą analizę zastosowała sie do niej i jest
                  baaaaaaaaaardzo zadowolona z wyników. Ja jak dostanę moją - też Ci napiszę.
                  acha - płaciłam za takie badanie 150 zł przekazem.
                  Strona tego labolatorium : www.biomol.pl.
                  pozdrawiam serdecznie
                  Karolina
                  ps wiesz co - miewam czasami z powodu wlosów (albo raczej ich braku na górze
                  głowy) strasznego doła - tym bardziej że zawsze miałam włosy ponad przeciętnie
                  gęste, ale stwierdziłam że nic do tej pory - zadne witaminy, wcierki itp. nie
                  pomogły mi tak jak pozytywna motywacja. Wiecznie chodze i mowie - mam piekne,
                  geste wlosy, czuje sie swietnie, jest dobrze - i to chyba działa najbardziej :)
                  Trzymaj sie!!!!
    • grzesk73 Re: androgenowe wypadanie włosów 08.01.04, 13:53
      Czesc Dziewczyny,
      Niestety kobiety rownierz cierpia na te nieszczesna przypadlosc jak lysinie
      typu meskiego. Ja rownierz do niedawna mialem piekne geste wlosy o ktore zawsze
      dbalem. Niestety jakies 2 lata temu (mialem wowczas 28wiosen)zauwazylem
      przerzedzenie kłakow. I wyglada to ewidentnie na lysienie androgenowe (leca
      wlosy na zakolach, cofa sie linia wlosow, ogolne przerzedznie gory glowy
      (vertex)). Z tego co Wy piszecie nie wykluczam ze tez mozecie na te przypadlosc
      cierpiec. Przez przypadek trafilem sobie na pewna strone internetowa gdzie
      dowiedzialem sie ze mozna ztym walczyc. Jest tam rownierz forum dla Pan o ile
      sie nie myle. Mi bardzo duzo dala ta strona i walcze. Wam ja rownier polecam
      moze Wam pomoze czego z calego serca zycze :)-> lysienie.info
    • ankanka Re: ivonkaaa 08.01.04, 16:16
      Badanie o którym mówisz-określenie fazy wzrotu zostało mi też zaproponowane
      przez jedną z lekarek.Ale kiedy poszłam do innego lekarza (polecony,ponoć
      dobry) stwierdził,że nic mi to nie da.Owszem określi fazę wzrostu i co?I
      nic,dalej przyczyna nieznana i nie wiadomo jaki lek.
      Oddałam włosy do badania na mikroelemnty.Jest to uznana metoda badania-w końcu
      włos zawiera multum informacji o naszym organiźmie.Oddałam do badania w W -
      wie,koszt 50 zł, czeka się 2 tygodnie.PAni,która to robi jest lekarzem
      homeoptaą i wyposaża każdego w spis ziół,zalecenia diety,itd.Nie trzeba tego
      stosować,jak się nie wierzy. ;) Ale informacje z włosów nie są żadną magią
      tylko normalnym badaniem.
      Pozdrawiam
      • ivvoonnkkaa Re: ivonkaaa 09.01.04, 13:26
        Mam pytanie,czy takie badanie włosa u tej pani dr można wykonać także poprzez
        wyslanie jej obciętych wlosów i otrzymać jakiś wskazówki drogą listowną?Bo
        badanie pierwiastkowe włosów proponuje także klinika Biomol,o ktorej pisała
        jedna z dziewcząt.Koszt jest jednak zasadniczo różny,bo w klinice badanie
        kosztuje 150zł a u tej pani dr 50zł.
        Dzięki za wskazówki, są bardzo pomocne;-).
        pozdrawiam wszystkich cieplutko.
        • ankanka Re: ivonkaaa 09.01.04, 14:25
          Iwoonkkaa,
          zadzwoń po prostu do dr Łapacz:(22)-831 27 95
          włosy oddaje się we środy w godz.9-14, i wtedy na pewno jest pod tym nr
          telefonu.
          Ale spróbuj w innym terminie też powinna tam być.

          Pozdrawiam
          • ivvoonnkkaa Re: ankanka 12.01.04, 09:12
            Dzięki serdeczne za namiary;-).A czy Ty dzięki temu badaniu już wiesz co jest
            przyczyną wypadania Twoich włosów?Mogłabyś zdradzić, czy proponowana kuracja
            przez panią dr już daje jakieś rezulaty?To byłaby rzeczywiście bardzo
            pocieszjąca informacja i jakaś nadzieja.
            Dzięki jeszcze raz!Pozrawiam,ivvonnkkaa
            • ankanka Re: ivvoonnkkaa 12.01.04, 12:36
              Wyniki odbieram w następną środę.
              Od razu napiszę.Boję się trochę,czego to mi tam nie znajdą.;)
              Obecnie wcieram preparat na zamówienie oraz stosuję szampon dermeny.Może to
              wrażenie,ale jest chyba ociupinkę lepiej (mniej włosów na poduszce);)

              Poza tym postanowiłam uregulować swoje sprawy emocjonlane i biorę małą dawkę
              antydepresantów.Wewnętrzne "rozwichrowanie" spowodowane stresami,problemami
              może doprowadzić do takich objawów.
              Choć opisywano mi przypadki łysienia plackowatego jako efektu stresu,nerwicy,
              itd.
              Moje wygląda mi bardziej na androgenne-bo wypadają najbardziej z czubka
              głowy.Inna sprawa,ze tam zawsze miałam słabsze.Poniżej wciąż mam sporo
              włosów.Tam,na czubku, skóra jest błyszcząca,co mnie martwi,bo wygląda jak
              łysina u facetów i boję się,że nie odrośnie.
              Oby przestały dalej wypadać.

              Niby nic takiego,a bardzo mnie to martwi,boli i rozumie się to wtedy, jak
              dotyka nas to bezpośrednio.
              Obecnie patrzę tylko na włosy.Swoich ciągle dotykam,szukam nowych.
              Koszmar. :((

              Liczę,że badanie włosa da odpowiedź jak to ze mną jest-czy to rzeczywiscie nie
              jest androgenne.

              Pozdrawiam i trzymaj się!
              • karolinach3 Re: ivvoonnkkaa 12.01.04, 13:14
                Ankanka, nie bój się!!!!!!! podobnie to u mnie wygląda i nawet nie chce myslec
                ze włosy na czubie (tak to sobie nazwałam;) ) nie odrosną!!! Odrosną - muszą
                chamy niemyte ;) i powiem Ci szczerze nic tak nie działa jak pozytywna
                motywacja!!!!!!!! Ja godzinę dziennie czytam sobie tekściki które sobie
                wcześniej napisałam - moje włosy są piękne , geśte itp, jest dobrze, kocham i
                akceptuję siebie i tak dalej i wiesz co - nie zmianiałam ostatnio żadnej
                kuracji - wręcz przestałam stosowac LOxon bo mnie wkurzal i ilość sie
                zmniejsza - musimy sie trzymac i wierzyc ze to wszystko sie odwróci i
                cofnie!!!!!!!!!
                całuje!!!
                ja tez czekam na wyniki
                napisz co u Cibie - jak juz bedziesz miala!!!!
                • ivvoonnkkaa Re: ankanka 13.01.04, 09:33
                  Ankanka,nie martw sie,wierze że wszystko się ułoży.To zresztą ja sobie też
                  powtarzam.Trzeba mieć nadzieje,być odbrej myśli!!!!!Przecież coś w końcu musi
                  pomóc!A może akurat od momentu tych badań dowiesz sie czegoś więcej i wszystko
                  zacznie powaracać do normy,zaczniesz stosować sie do zaleceń,bo bedziesz już
                  znała przyczynę.Nie poddawaj sie tylko!Nosek do góry!!!!!!
                  Trzymaj się cieplutko,ściskam!
                  ivvoonkkaa
                  • ankanka Re: dziewczyny 13.01.04, 17:33
                    Dzięki za wsparcie.
                    Niestety mój optymizm zabija widok w lustrze,ilość włosów w wannie (dzisiaj
                    znowu dużo,choć na poduszce coraz mniej)
                    Zastanawiam się,czy dobrym rozwiązaniem było by branie pigułek
                    antykoncepcyjnych.Podejrzewam,że jest to jednak androgenowe (mimo,że wyniki
                    hormonów na to nie wskazują)wypadanie włosów.Czy pigułki mogą pomóc w takiej
                    sytuacji,jako przeciwwaga do tych męskich hormonów?Wiem,że kombinuję po
                    chłopsku,ale nie mogę sobie pozwolić na dalsze wypadanie.A lekarze?No cóż,to
                    moje włosy więc......im się nie spieszy.
                    Jak myślicie,czy w ogóle jest możliwe,aby włosy odrosły po kilku miesiącach?
                    Ja wątpię.Skoro nie odrastają od razu to chyba.....
                    Czy wiecie,coś o tym?
                    Tak żałuję,że wcześniej nie spostrzegłam problemu.Gdybym wcześniej to
                    zobaczyła,to może mogłabym zaradzić?

                    Czy Wam też śnią się włosy?:)))

                    Pozdrawiam


                    • ankanka Re: dziewczyny 13.01.04, 22:25
                      • ankanka Re: dziewczyny 13.01.04, 22:26
                        • ankanka Re: dziewczyny 13.01.04, 22:27
                        • ankanka Re: ?? 13.01.04, 22:31
                          Coś się dzieje-puste posty się wysyłają.

                          Chyba bez sensu z tymi pigułkami,bo one właśnie nie zawierają chyba za dużo
                          żeńskich hormonów.
                          Najgorsze,że nie znam przyczyny.
                    • karolinach3 Re: dziewczyny 14.01.04, 08:24
                      Ania (bo sądzę że tak masz na imię??) Kochanie myślę, że włosy mogą a nawet
                      powinny odrosnąć!!!!! Nawet po kilku miesiacach, ale trzeba poznać przyczynę
                      tego cholernego wypadania - a z tym jak obie wiemy jest najgorzej - ja też nie
                      znam swojej. Kombinujesz z pigułkami logicznie ale niekoniecznie prawidłowo.
                      Może jednak konsultacja drmatolog- ginekolog - endokrynolog???!!! Poza tym czy
                      możesz obiektywnie ocenic stan swoich włośów?? Ile ich dziennie wypada??
                      Liczysz je?? Bo jak nie liczysz - to nie licz ;)I czy faktycznie widać łysawe
                      pola?? Może Ty je widzisz?? Nie gniewaj sie - ale ja już na przykład mam na tym
                      tle nerwice i widzę łysawe pola tam gdzie inni nie widzą nic - może Ty juz
                      bidulko tez tak masz?? Co mówi Twoje otoczenie?? Jestem pewna, że problem z
                      włosami sie kiedys skonczy, ale my już pewnie będziemy wtedy w takim stanie, że
                      będziemy musiały chodzić długo do psychoterapeuty ;) Uśmiechnij się Kotku - nie
                      trać głowy!!!! I powtarzaj sobie że wszystko będzie dobrze!!!!! Nawet jeśli
                      trzeba będzie to powtarzać przez łzy!!! Czekam na wieści od Ciebie!
                      ps. śnią się śnią - w różnych sytuacjach, że je wyciągam garściami, że już ich
                      wcale nie mam, że golę głowę na łyso ;)
                      • ankanka Re: Karolino 14.01.04, 14:25
                        Karolinko,
                        dzięki za dobre słowo.
                        U mnie są przerzedzania na czubku głowy.Mam czarne włosy i bardzo białą skórę-
                        to potęguje efekt.Na przedzie widać tę skórę i muszę zaczesywać włosy ,aby
                        przykryć przerzedzenia.
                        Poza tym widzę zarys głowy-po bokach.To właśnie było dla mnie sygnałem,że
                        włosów jest znacznie mniej.
                        Poniżej mam wciaż sporo włosów.
                        Sama kondycja włosa jest dobra-mam ładne,błyszczące włosy.Oczywiscie cienkie-
                        ale taka ich uroda.
                        Moi bliscy mimo dobrych chęci widzą przerzedzenia tam,gdzie ja.
                        No i ta błyszcząca skóra.:((
                        Na pewno mam już hopla-patrzę ludzim nie w oczy,ale na włosy,hehehe.

                        Na razie czekam na wyniki badania włosa,wybieram sie jeszcze do jednego
                        specjalisty dermatologa.No i zaczęłam dbać o swoją kondycją psychiczną.Być może
                        kuracja pomoże i wyeliminuje powód.


                        Co do pigułek,to nie wiem czy to ma sens-skoro badania hromonalne mam ok.Inna
                        sprawa,że cykle mam i zawsze miałam nieregularne.Zamierzam jakoś tę kwestię
                        podrążyć.Tyle,że nie znana jest przyczyna tej nieregularności.Byłam dokładnie
                        badana.Ja podejrzewam przysadkę mózgową.Ale czy tak jest?
                        W każdym razie ten trop też podejmę.

                        No i chyba trzeba jakąś pożyczkę z banku brać na to leczenie?;)

                        Pozdrawiam serdecznie

                        A Ty na jakim jesteś etapie leczenia?

                        a
                        • ankanka Re: p.s. 14.01.04, 14:28
                          Co do ilości zgubionych włosów to liczę je na poduszcze-jest coraz mniej.
                          Po umyciu wciąż sporo.
                          Oprócz tego na podłodze pełno włosów.No widać problem,w każdym razie.

                          pzdr
                          a
                        • karolinach3 Re: Karolino 14.01.04, 14:56
                          Wiesz co Aniu, ja nie wiem na jakim jestem etapie ;) nikt nie zdiagnozował
                          niczego. Od dwóch tygodni wypadanie włosów zeszło poniżej 100 więc suuuuper,
                          ale na czuku tez mam taaaaaaaaaaaaaakie przerzedzenia ;) dlatego sądze zę to
                          jakiś problem hormonalny. Za dwa tygodnie jade do Poznania (bo w Bydgoszczy juz
                          chyba wszystkich odwieziłam ;) ) do ginekologa - endokrynologa. Może on coś
                          zaradzi. ja mam stwierdzone pco - zespół policystycznych jajników i ta choroba
                          objawia sie milionem obrzydliwych rzeczy: otyłością, męskim owłosieniem,
                          rozstępami, niemożnością zajścia w ciążę, ale nie wiem czy również łysieniem ??
                          Może się dowiem. Dlaczego te czubki łbów nam tak łysieją?? Chyba jednak
                          hormonalne jaja to są ;)
                          I wiesz co - ja tez gapię sie ludziom na włosy ;)
                          Mam nadzieję ze Twoje badania włosa cos wykaża - bo ja z moich nic nie
                          rozummiem - brak w nich jednoznacznej odpowiedzi na cokolwiek - pojde z tym do
                          lekarza moze on cos zaradzi;)
                          Ania - musimy się trzymać i nie dać się zwariowac i ... NIE BĘDZIEMY ŁYSE!!!! :*
    • ankanka Re: androgenowe wypadanie włosów 14.01.04, 14:26
      • ivvoonnkkaa Re: Dziewczęta! 15.01.04, 08:45
        Widze,że mamy te same problemy.Moja skóra na czubku głowy też się świeci i
        można dostrzec, że tych włosów tam jest niewiele.Też zmieniłam sposób
        uczesania i też mam zwyczaj przyglądania się włosom innych ludzi.Chyba wygląda
        na to,ze próbuje wciąż porównywać stan moich włosów do innych.Ale jak na razie
        stale licze wlosy,które mi wypadają.Po prostu wolę wiedzieć,czy są jakieś
        minimalne postępy-chyba to kiedyś minie?Tak sie pocieszam.Ale to zależy od
        dnia,czasami wypadnie mniej a czasami więcej.Staram się też nie myć ich zbyt
        często,żeby je oszczędzić.Ale dla moich włosów 2 dni to już szczyt,bo potem
        wygadają okropnie i widać te straszne przerzedzenia.Ja też odwiedzam lekarzy i
        na razie żadnej skutecznej diagnozy.Jestem jeszcze umówiona na kilka
        wizyt,zobaczymy co mi doradzą.
        Pozdrawiam Was serdecznie,trzeba wierzyć-optymizm działa pokrzepiająco.Może
        ktoś nam pomoze.
        Trzymajcie sie cieplo;-)
        ivvokknnkkaa
        • karolinach3 Re: IWONNKKAA 15.01.04, 09:15
          Kochanie, ze wszystkim racja :) ALE JA BYM CHCIALA ŻEBY WRESZCIE KTOS NAM
          PRZYCZYNE ZNALAZŁ !!!! a nie tylko skutki leczył ;) a właśnie - 2 pytanie - czy
          Tobie wszystki te kuracje które do tej pory zastosowałaś jakoś pomogły - może
          jednak wypadanie się ciut zmniejszyło??
          drugie pytanie jest bardziej hmmm intymne - ile tych włosów dziennie Ci
          wypada?? zwłaszcza przy myciu??
          wiesz co mi mówili że mam nie liczyc włosów- ze to natręctwo, że się sama
          wkręcam w jazdy psychiczne, ale jak inaczej się dowiedzieć czy sie
          poprawia?? "na oko" mówią - na oko to sobie mogłam określić przed rozpoczęciem
          tego koszmaru ;) i wiesz co - może to straszne że tak powiem - ale czyć to nie
          jest pokrzepiające - ze nie jestesmy same - tzn. ze kobiet z tym problemem jest
          więcej?? gdybym byla z tym sama napewno juz bym zwariowała ;)
          całusy!
    • pensjonarka Re: androgenowe wypadanie włosów 15.01.04, 10:21
      Aniu, po pierwsze rok temu tez miałam ten problem co ty. Zrobiłam trichogram i
      badanie wyszło bardzo nieciekawe. Pani dr naszpikowała mnie hormonami,
      witaminami, mazidłami do włosów, końskimi dawkami cynku. Efektem było
      zmniejszenie wypadania włosów do ok. 100 dziennie ale łojotok został ten sam.
      Przytyłam 12 kilo a od nadmiaru cynku i witamin miałam nieustanne biegunki.
      Do czasu, gdy pewna osoba uświadomiła mi,ze szkoda forsy na dermatologów,
      którzy będą na mnie eksperymentować. Opowiedziała mi o kuracji prowadzonej
      przez pewną panią która wyłysiała w trakcie leczenia raka: trzeba smarować
      skóre głowt codzinnie oliwą z oliwek.Zakładać chusteczkę, myć co 3
      dni.Powiedziałam jej,ze to niewykonalne,że ja pracuję,oliwa jest tłusta,jak to
      zrobić technicznie?Ale bardziej zależało mi na włosach. Wzięłam w wakacje urlop
      i zmaist wojażować nad morze pojechałam do babci na wieś.KUpiłam dwie butelki
      oliwy z oliwek, apaszkę i smarowałam.Włosy były jak strąki.Nie chciały się
      domywac z tej oliwy więc po dwóch dniach przestałam je myć,tylko natłuszcałam
      oliwą i apaszka na głowę.To byłó w zeszłym roku.teraz mam cały meszek nowych
      włosów przy skórze i to w tych miejscach "newralgicznych", na przodzie
      głowy.Łyykałam tez wit A plus E-mało lekarzy co powie,ze własnie te witaminy są
      na włosy , nie żadne tam wit B czy cynk.Kup sobie tez w rossmanie wit E w
      płynie.Kosztuje 9 zł i jest to niby na zmarszczki.To jest płyn z serii rossman
      takie ciemne buteleczki z żółtawą nalepką i kwituszkiem przy napisach. Dodawaj
      to do maseczki z żółtek i olejku rycynowego i smaruj włosy raz na tydzień.A
      także te puste pola.
      Prywatnie nie wierzę w to laboratoryjne badanie włosów.Okreslą,że np. brak co
      żelaza ale wcale nie jest powiedziane,ze to odpowiada za twoje łysienie.
      Nie wymądrzam się,słucham uwaznie innych opinii,ale dzielę się swoim
      doświadczeniem bo tez przeżyłam horror po diagnozie trichogramowej.

      Jak masz jeszcze jakieś pytania-pisz śmiało tutaj albo na maila gazetowego.

      Pozdrawaim i życze wytrwałości.
      • ankanka Re: Dziewczyny 15.01.04, 17:58
        Dzisiaj znowu lepiej-na poduszce zaledwie 4 włosy.Wcześniej bywało,że 30.
        Jeśli chodzi o mycie włosów (traumatyczne przeżycie),to nie jest ich tyle ile
        Wy opisujecie.Coś koło 40,ale nie zmienia to faktu,że przerzedzenia są.
        Zastanawiam się,czy mamy się co tak tym czubkiem przejmować (że to hormonalne)
        Ja pamiętam,że zawsze na czubku miałam słabsze.I może kazde łysienie zaczyna
        się od czubka?

        Jeśli chodzi o radę pensjonarki z tą oliwą (bo to ona ma przecież wit.E) to coś
        jest na rzeczy.
        Po wizycie u lekarza i potwierdzeniu,że nie zaszkodzi-zamierzam
        zastosować.Słynny olej rycynowy też może pomoże?
        Jak widać możliwości jest wiele.Szkopuł,którą wybrać.Mam nadzieję,że są one w
        miarę podobne.Ważny jest sam mechanizm masowania skóry.

        Ja w każdym razie łapię iskierki nadziei.I ta pogoda jakaś taka łaskawsza-
        więcej światła.:)

        Pozdrawiam

        ps.Źle działają na mnie łysiejący mężczyźni.Od razu przełączam program.
        Z drugiej strony nadmiernie owłosieni osobnicy obu płci również wzbudzają mój
        niepokój.
        :D

        • ankanka Re: Dziewczyny/p.s. 15.01.04, 18:01
          Zapomniałam dodać,że moje liczenie włosów ogranicza sie tylko do poduszki i
          mycia.Tylko w tych momentach jestem w stanie je zinwentaryzować.Na podłodze też
          są,ale przecież nie zainstaluję sobie fotokomórki na głowie rejestrującej każdy
          odpadający włos.

          A Wy jak liczycie włosy?
    • oksana.zarewicz Re: androgenowe wypadanie włosów 15.01.04, 22:45
      Witam
      Przede wszystkim wiem, że tego rodzaju problemy z włosami, o których piszą
      Szanowne Panie są przyczyną codziennych zmartwień i przewlekłego stresu.
      Rozumiem ten problem i szczerze współczuję tym, którzy walczą z tą przykrą
      dolegliwością.
      Droga Ivvoonnkkaa, myślę że gwałtowny spadek poziomu hemoglobiny w twojej
      sytuacji nie jest odpowiedzialny za przeciągający się problem z włosami. Chyba
      że do tej pory masz niedobory hemoglobiny i/lub ferretyny i/lub żelaza. Jeżeli
      obserwujesz od 1.5 roku postępujące ścieńczenie włosów oraz ich wypadanie,
      raczej świadczy to o tym, że jest to androgenowe wypadanie włosów. Oznacza to,
      że przyczyna problemu tkwi w zaburzeniach hormonalnych a mianowicie w
      zwiększonej aktywności testosteronu (właściwie jego metabolitu DHT-
      dwuhydrotestosteronu,). W niektórych przypadkach w badaniach hormonalnych krwi
      nie stwierdza podwyższonego poziomu hormonów męskich, lecz nie wyklucza to tej
      choroby. Ale zapewniam cię, że istnieją sposoby żeby pomóc w takiej sytuacji,
      lecz leczenie nie jest proste i często wymaga współpracy kilku specjalistów.
      Przykro mi, że lekarzom konsultującym cię do tej pory, nie udało się dojść do
      konsensusu. Musisz znaleźć dobrego specjalistę, który poważnie potraktuje twój
      problem i potrafi realnie pomóc. Łysienie androgenowe wymaga prowadzenia przez
      lekarza.

      Do wszystkich forumowiczek z tego wątku:
      Drogie Panie, przede wszystkim chcę powiedzieć, że badanie „wyrwanych” włosów –
      trichogram, ma na celu określenie stany korzeni włosów. Jest to badanie bardzo
      ważne a prawidłowa interpretacja wyników pomaga w ustaleniu przyczyny wypadania
      włosów. Największym problemem jest to, że nieliczne punkty diagnostyczne
      posiadają odpowiednio wykształconych specjalistów znających się na rzeczy. W
      Warszawie polecam dr Annę Kozłowską, która od wielu lat zajmuje się
      problematyką włosów i wykonuje to badanie. Na temat badania włosów na zawartość
      pierwiastków chcę powiedzieć iż, mam już kilkudziesięciu pacjentów, którzy
      wykonali to badanie. Nie rozstrzyga ono jednak problemu. W niektórych
      przypadkach jest ono bardzo pomocne ale najważniejszym jest, żeby lekarz
      prowadzący mógł zebrać odpowiednią informację (różne badania, konsultacje
      innych specjalistów itd.) i właściwie ją zinterpretować, stawiając prawidłowe
      rozpoznanie. Jest to gwarancją powodzenia terapii.
      Pozdrawiam
      Oksana
      • ivvoonnkkaa Re: androgenowe wypadanie włosów 16.01.04, 08:39
        Pani Dortor,bardzo dziękuje za opinię.Jest to dla mnie pewna wskazówka.Wiem
        teraz przyjanmniej, w którą stonę powinnam ponownie uderzyć i co jeszcze raz
        sprawdzić.Zobacze co powiedzą mi ponownie lekarze,w następnym tygodniu znowu
        umówiłam sie na wizyte i u ginekologa i u dermatologów (ponieważ idę na ogólną
        konsultacje kilku).Chciałabym żeby ktoś w końcu temu zaradził,to jest problem
        z ktorym niestety nie potrafie juz walczyć,gdy widze tyle wlosów po umyciu i w
        ogóle (wczoraj po umyciu znowu było ich więcej,chyba znowu stan sie pogarsza ;-
        ().Wtedy popadam też w smutek.Ale zobacze co na to jeszcze powiedzą ci
        specjaliści.
        Dziękuje bardzo jeszcze raz!
        ivvonnkkaa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka