szat87
28.08.09, 12:19
no wiec- co za gowno! naczytalam sie na forum o filtrach i doszlam do wniosku,
ze jestem arcynierozwazna, skoro uzywam jakiegos taniego kremu ziaji z filtem
chemicznym, zapewne wmasowujac sobie w skore te estrogeny... polecialam do
apteki, kupilam ten svr z filtrem minralnym i co? ma to forme wapna
zmieszanego z woda, geste, suche, nie wschalania sie i wlazi w pory
zostawiajac male biale kropeczki (zaden inny kosmetyk, zaden nawet podklad
mnie tak nie skrzywdzil) A teraz najelpsze- po nalozeniu podkladu calosc sie
walkuje, robia sie smugi i zacieki. szajs w cenie 64zl. moze daje lepsza
ochrone, ale nikt, komu zalezy na dobrym wygladzie nie wyjdzie tak z domu.