gosia25
03.01.04, 16:21
Już kiedys pisałam na ten temat ale na imprezie Sylwestrowej chyba znów
bylam jedyną dziewczyną , która miała normalne tzn. zabudowane majtki-
konkretniej- wykonane z czarnej koronki z wyhaftowanymi bordowymi rózyczkami.
( swoja drogą dziwne tamaty poruszalismy na imprezie;))Czy ja jestem inna ,
że nie chodzę w stringach??Ja poprostu ich nie lubię i juz tego nie zmienię,
przecież na siłę nie bede wkładać czegoś w czym źle się czuję...Czasem mam
wrażenie , że niektóre panny zakładają je tylko i wyłacznie by sprawić
wizualną przyjemność swym facetom.