"Wiem, że nic nie wiem"
Ładne, ale bez sensu. A dlaczego? Ponieważ:
1) Gdyby było prawdziwe, to już by coś wiedział, a więc byłoby jednak fałszywe.
2) A gdyby było fałszywe, to musiałby jednak coś wiedzieć, a więc kłamałby.
Sofizmat, czy mi się tylko wydaje?
Sztuczka z "niemożnością dowiedzenia, że Bóg istnieje, bo tego nie da się dowieść" opiera się na analogicznym rozumowaniu.