Dodaj do ulubionych

Troche o cenzurze

24.09.09, 13:03
Leciutko w nawiazaniu do watku o ostatniej wygranej Alicji Tysiac -
historia wystawy przeciw prawu do aborcji w Bielsku. Instalacje ze
zdjeciami krwawych strzępów i pocwiartowanych cialek ustawiono na
placu-deptaku, w ktorym 'niemal codziennie bywa kazdy
Bielszczanin', kilka metrow od najpopularniejszej wsrod dzieci
lodziarni.

Autor reportazu indagowal wielu obywateli miasta:

Zapytałem ks. Eugeniusza Burzyka z kurii bielsko-żywieckiej, co
sądzi o wystawie. Nie widział jej (jest na urlopie), więc
precyzyjnego zdania mieć nie może. Za to - powiedział - stanowisko
Kościoła w sprawie aborcji jest jasne i powszechnie znane. Ale
kiedy ustaliliśmy, że nie o tym mowa, ks. Burzyk dodał, że Kościół
nie może ingerować w inicjatywy katolików świeckich. A zresztą
nawet jeśli zdjęcia są wyjątkowo drastyczne i może dzieci nie
powinny ich oglądać, to - zapytał bezradnie - czy znam sposób, by
do takiej opinii przekonać ludzi, którzy uważają, że wychowanie
przez szokowanie to najlepszy ze znanych sposobów.

Jacek Umel, bielski Wielki Rycerz Zakonu Kolumba, powiedział mi, że
dzieci oglądające fotogramy to temat zastępczy. Wystawa ma
unaocznić i pomóc w zrozumieniu. Tyle. Sam jest ojcem czwórki,
oglądał zdjęcia z córką w wieku szkolnym. Zrobiło to na niej
wrażenie, ale też - wyedukowało. O żadnej traumie nie ma mowy.

Odwiedziłem także internetowe strony Fundacji Pro. Zobaczyłem
zdjęcia takie same jak te wystawione w Bielsku. Uznałem więc, iż
wiem, co fundacja może mi powiedzieć.

Za to prezydent Bielska Jacek Krywult zrazu zaznaczył, że zawsze
był przeciw aborcji. Oraz - że plac Chrobrego należy do Zarządu
Dróg Miejskich, więc nic prezydentowi do takiej wystawy. Oraz że
kiedyś już zarzucano miastu zapędy cenzorskie, więc - spytał -
gdzie leży granica wolności słowa.


Rzeź na placu Chrobrego
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Troche o cenzurze 24.09.09, 14:32
      Mam pytanie:czemu do licha nie ma zdjęć (naturalnych rozmiarów) z aborcji farmakologicznej do 8 tygodnia ciąży? Czy takie ciąże nie są usuwane? A może kobiety faktycznie czekają aż do czwartego,piątego,siódmego miesiąca tak jak jest to pokazane na wystawie? I skąd mają te zdjęcia? Podejrzewam,że część z nich nie jest wcale z aborcji,ale z naturalnych poronień lub śmierci po przedwczesnym porodzie.
    • evita_duarte Re: Troche o cenzurze 24.09.09, 14:44
      Lepszą edukacja byłyby filmiki z wojen, albo egzekucji więźniów. Dlaczego
      chowamy zdjęcia wojenne przed dzieciakami, nauczmy ich czym jest armia. Och,
      czyzbym posunęła się do propagandy? CZyżby?
      • bene_gesserit Re: Troche o cenzurze 24.09.09, 15:02
        Moznaby w ogole edukowac dzieci ze śmierci.
        Zdjecia z sekcji kolo lodziarni, ofiary wypadkow gdzies przy
        przedszkolu, inscenizacje smiertelnych wypadkow gdzie sie tylko da.

        Nie wiem, czyscie zauwazyli, ale przedstawiciel KK sie od wystawy
        odzegnuje. I ze inny z rozmowcow to przedstawiciel RycerzY Kolumba -
        najwieksza charytatywna organizacja katolicka, do ktorej wstep
        maja jedynie mezczyzni. Nie mialam pojecia, ze oni
        dzialaja w Polsce.
        • bugmenot2008_2 Re: Troche o cenzurze 24.09.09, 16:00
          > najwieksza charytatywna organizacja katolicka, do ktorej wstep
          > maja jedynie mezczyzni.

          Hmm... może przezornie nie chcą w swoich szeregach strażniczek patriarchatu i stąd ten zakaz?

    • bugmenot2008_2 A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 24.09.09, 14:51
      Hmm... A czy to nie feministki przypadkiem apelowały o sprowadzenie dyskusji o aborcji na ziemię?

      Pamiętam przecież te utyskiwania, że na kwestię aborcji to się tylko zwykło patrzeć przez pryzmat teologii i że przecież nie może tak być, żeby ludziom pracy - których nawiasem mówiąc pozostawia się bez rzetelnej wiedzy na temat braku dowodów na istnienie Boga/bogów* - narzucać punkt widzenia katedr i ambon… aha, i coś że polska kobieta cierpi, a ich tylko zajmują filozoficzne dywagacje na temat początków życia, które ostatecznie nie wiadomo, czy jest życiem na pewno, a polska kobieta żyje z pewnością stuprocentową i nie trzeba tu dysput ni subtelnych rozważań - i tak dalej w tym stylu.

      I o ile pamiętam, to nawet to była chyba jakaś feministyczna gurini, nie wiem, czy nawet nie dr hab. Magdalena Środa we własnej osobie. Żeby wreszcie dać sobie spokój z niuansami natury etyczno-teologicznej. No to proszę bardzo - gorące apele zostały w końcu wysłuchane. Zrezygnowano z teologii na rzecz bardziej racjonalnej dyskusji. :)

      * zwrócił na to uwagę towarzysz Biedroń, który jest z wykształcenia politologiem, z zawodu zaś - gejem.
      • bene_gesserit Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 24.09.09, 15:04

        Rzetelna wiedza to sa te zdjecia kolo lodziarni?

        Biedron jest twoim towarzyszem? O_o
        • bugmenot2008_2 Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 24.09.09, 15:29
          > Rzetelna wiedza to sa te zdjecia kolo lodziarni?

          Generalnie mówię o kwestii pokazywania poaborcyjnych zdjęć. Tak to właśnie wygląda. I to właśnie pozostaje z tematu, gdy pominąć kwestie filozoficzne i etyczne (czy jak to złośliwie niektórzy mówią - teologiczne).

          > Biedron jest twoim towarzyszem? O_o

          Nie no, moim nie. Jest towarzyszem swych towarzyszy w walce o prawa homoseksualistów. A ostatnio nawet, jak się dowiedziałem, również o prawa tak zwanych ateistów. Zaciekawiło mnie to niezmiernie, bo rzeczywiście jestem m.in. ateistą (sprawdziłem w słowniku i faktycznie - spełniam wszystkie warunki), i tak jakoś miło mi się zrobiło, że ktoś jest gotów zadać sobie trud i powalczyć trochę o moje prawa.

          Niestety, jak poczytałem, co ten Biedroń ma na ten temat do powiedzenia, zachwyt mój raptownie ostygł. :( A napisał właśnie to m.in, że biednych robotników pozostawia się bez wiedzy na temat braku dowodów na istnienie Boga łamanego przez bogów.
          • bene_gesserit Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 24.09.09, 16:01
            sjp.pwn.pl/lista.php?co=towarzysz

            A aborcja wlasnie tak nie wyglada.
            Jesli zajrzalbys na strone organizatorow, albo chociaz przyjrzal
            zdjeciu z fragmentem 'wystawy', wiedzialbys, ze znajduja sie tam
            zdjecia martwych plodow w piatym, siodmym miesiacu. Prawdopodobnie
            uzyto zdjec plodow zmarlych w macicy, ewentualnie poronionych i
            zmarlych.
            • bugmenot2008_2 Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 24.09.09, 16:37
              A po co ta definicja, którą zresztą znam? Pomijam już fakt, że kiedyś potraktowałaś mnie bardzo srodze przy okazji linkowania do słowników ;), więc myślałem, że kwestię słownika mamy już wyjaśnioną. :)

              Powiem tak: pierwotnie użyłem go złośliwie w znaczeniu nr 4, ponieważ tak mi się ten Biedroń kojarzy - z członkiem partii komunistycznej, a to ze względu na stosowaną przezeń retorykę. Potem jednak, gdy o to zapytałaś, postanowiłem zmienić front i zbliżyłem się do znaczenia nr 1, żeby mieć pretekst, by napisać słowo o swoim do jego działalności stosunku. :)

              > A aborcja wlasnie tak nie wyglada.

              To to już oczywiście nie fair. Nie, nie zajrzałem na stronę tej konkretnie wystawy. Ale akurat moje uwagi odnosiły się ogólnie do kwestii stosunku, jaki mają feministki do takich wystaw. Do tych rzetelnych, jak rozumiem, mają podobny? Są generalnie przeciw, na ile się zdążyłem zorientować. A to, jak błyskotliwie zauważył redaktor bugmenot2008_2 (czyli w tym wypadku ja)*, stoi w oczywistej sprzeczności do tego, o co się feministki pierwej upominały.

              * ma charakter autoironiczny i nie należy upatrywać tu przejawów samouwielbienia, tylko przeciwnie - ogromnego do siebie samego dystansu. ;)
              • bene_gesserit Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 24.09.09, 18:23
                > awy. Ale akurat moje uwagi odnosiły się ogólnie do kwestii
                stosunku, jaki mają
                > feministki do takich wystaw. Do tych rzetelnych, jak rozumiem,
                mają podobny? S
                > ą generalnie przeciw, na ile się zdążyłem zorientować.

                Ktore to sa te rzetelne?
                • bugmenot2008_2 Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 24.09.09, 18:50
                  > Ktore to sa te rzetelne?

                  No nie wiem... a to wszystkie manipulują zdjęciami i pokazują fałszywki bądź fałszują opisy? To znaczy żeby była jasność: naprawdę nie zdziwiłbym się, gdyby zawsze robili takie numery, bo to jest towarzystwo mocno fanatyczne, więc manipulacja to dla nich element codziennego warsztatu - mam tego świadomość.

                  No ale dobrze: gdyby nie były zmanipulowane zdjęcia, to przecież też, jak rozumiem, byłabyś przeciwniczką takiej wystawy, prawda?
                  • bene_gesserit Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 24.09.09, 18:52
                    Acha.
                    Czyli nie wiesz, czy byla jakas 'rzetelna' wystawa nt aborcji, ale
                    wiesz, ze feministkom rzetelne tez sie nie podobaja.
                    • bugmenot2008_2 Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 24.09.09, 19:02
                      > Czyli nie wiesz, czy byla jakas 'rzetelna' wystawa nt aborcji, ale
                      > wiesz, ze feministkom rzetelne tez sie nie podobaja.

                      Tak. O tyle, że w dyskusjach pojawia się moc argumentów, które równie dobrze odnoszą się do wszystkich tego typu wystaw. Na przykład, że jest to epatowanie okrucieństwem; że dziatwa wokół chodzi, a nie tylko dorośli; że to prymitywne granie na emocjach; że nie ma "medycznego i naukowego uzasadnienia" (to znaczy, jak rozumiem, płód ma kształt człowieka, ale istotą ludzką nie jest, bo naukowcy…) - i tak dalej.
                      • bene_gesserit Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 24.09.09, 19:06
                        bugmenot2008_2 napisał:

                        > > Czyli nie wiesz, czy byla jakas 'rzetelna' wystawa nt aborcji,
                        ale
                        > > wiesz, ze feministkom rzetelne tez sie nie podobaja.
                        >
                        > Tak. O tyle, że w dyskusjach pojawia się moc argumentów, które
                        równie dobrze od
                        > noszą się do wszystkich tego typu wystaw. Na przykład, że jest to
                        epatowanie ok
                        > rucieństwem;

                        Klamstwem jest to epatowanie - nade wszystko. Od tego wszystkie
                        zarzuty sie zaczynaja.

                        że dziatwa wokół chodzi, a nie tylko dorośli; że to prymitywne gra
                        > nie na emocjach; że nie ma "medycznego i naukowego uzasadnienia"
                        (to znaczy, ja
                        > k rozumiem, płód ma kształt człowieka, ale istotą ludzką nie
                        jest, bo naukowcy&
                        > hellip;) - i tak dalej.

                        Bo to wszystko prawda.
                        Jesli taka twoja wola, mozesz dzieci wychowywac klamstwem i
                        okrucienstwem, ale w imie czego zmuszac do tego dzieci cudze?

                        'Rzetelna' wystwa o aborcji powinna byc obiektywna. Pokaz mi taka,
                        to sie do niej laskawie ustosunkuje, a nie konfabuluj zgodnie z
                        twoim afektem.
                        • bugmenot2008_2 Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 24.09.09, 19:21
                          > Bo to wszystko prawda.

                          No to jak prawda, to o co Ci właściwie chodzi?

                          > Jesli taka twoja wola, mozesz dzieci wychowywac klamstwem i
                          > okrucienstwem, ale w imie czego zmuszac do tego dzieci cudze?

                          Nie przypominam sobie, żebym (kogo do czego kiedy)*kolwiek zmuszał. Zresztą może umknęło to Twojej uwadze, ale nigdzie nie pisałem, jak w ogóle się zapatruję na kwestię zakazania takiej wystawy - bo to już dla mnie zbyt trudny problem. Po prostu nie wiem. Nie wykluczam, że może i nie powinno się dopuszczać do takiego czegoś w miejscach publiczny. A Ty zachowujesz się tak, jakbym to w ogóle ja ją zorganizował i był cały za. Niesprawiedliwa jesteś i tyle.

                          > 'Rzetelna' wystwa o aborcji powinna byc obiektywna. Pokaz mi taka,
                          > to sie do niej laskawie ustosunkuje, a nie konfabuluj zgodnie z
                          > twoim afektem.

                          Nikt w Twoją łaskawość nie wątpi, szczególnie że już się odniosłaś - potwierdzając zasadność streszczonych przeze mnie argumentów feministek, a które to argumenty odnoszą się do każdej tego typu wystawy - choćby i zawierała rzeczywiście tylko autentyczne zdjęcia poaborcyjne.

                          • bene_gesserit Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 24.09.09, 19:35
                            bugmenot2008_2 napisał:
                            > No to jak prawda, to o co Ci właściwie chodzi?

                            Mi?
                            To sa wszystko racjonalne, zdroworozsadkowe zarzuty, wiec o co
                            chodzi?

                            > Nie przypominam sobie, żebym (kogo do czego kiedy)*kolwiek
                            zmuszał.

                            Ustawianie takiej wystawy w centrum miasta jest zmuszaniem. Glownie
                            wlasnie o to chodzi.
                            Srodowiska prawicowe podskakuja jak dzgniete szydlem w zadek, kiedy
                            w zapomnianych przez widownie galeriach ktos 'zniewaza krzyz' albo
                            nawet pokazuje gole baby czy cos w tym stylu. Mimo, ze nie chodza
                            tam dzieci. Nie przeszkadza im jednak pokazywanie malym dzieciom
                            trupow plodow.

                            > A Ty zachowujesz się tak, jakbym to w ogóle ja
                            > ją zorganizował i był cały za. Niesprawiedliwa jesteś i tyle.

                            Probowalam ci tylko unaocznic twoje uprzedzenia.
                            Z kopyta uznales wsystawe taka, ktora pokazuje prawde o aborcji.
                            Kiedy ci uswiadomilam, ze to nie jest prawda, i tak wiedziales
                            (ciekawe skad?), ze nawet rzetelne wystawy o aborcji sie
                            feministkom nie podobaja. I nie ma znaczenia, ze rzetelnej wystawy
                            Polska na oczy nie widziala nigdy.

                            Jestes uprzedzony i to, co uwazasz, dopasowujesz do afektu, ktory
                            towarzyszy temu uprzedzeniu. Ale ok, mozesz mnie nazywac
                            niesprawiedliwa :)))


                            > Nikt w Twoją łaskawość nie wątpi, szczególnie że już się
                            odniosłaś - potwierdza
                            > jąc zasadność streszczonych przeze mnie argumentów feministek, a
                            które to argum
                            > enty odnoszą się do każdej tego typu wystawy - choćby i zawierała
                            rzeczywiście
                            > tylko autentyczne zdjęcia poaborcyjne.

                            Sek w tym, ze rzetelna wystawa nt aborcji wcale nie musi pokazywac
                            strzepow rozerwanych plodow. A jesli juz musi, to powinna byc
                            dostepna dla tych, ktorzy chca to ogladac.

                            Jesli udowodnisz mi, ze feministki czepiaja sie takiej wystawy
                            (ktorej w Polsce nie bylo, wiec bedzie ci trudnawo), to oddam ci
                            racje.

                            To czekam.
                            • bugmenot2008_2 Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 24.09.09, 19:52
                              > Srodowiska prawicowe podskakuja jak dzgniete szydlem w zadek, kiedy
                              > w zapomnianych przez widownie galeriach ktos 'zniewaza krzyz' albo
                              > nawet pokazuje gole baby czy cos w tym stylu.

                              He he. :) Co prawda to prawda. Cóż, ktoś musi reklamować te zapomniane galerie, nie? ;) Ale chyba to, że nie jestem zwolennikiem aborcji, nie czyni ze mnie automagicznie przedstawiciela rzeczonych środowisk? Mam nadzieje w każdym razie. :(

                              > Sek w tym, ze rzetelna wystawa nt aborcji wcale nie musi pokazywac
                              > strzepow rozerwanych plodow.

                              > Jesli udowodnisz mi, ze feministki czepiaja sie takiej wystawy
                              > (ktorej w Polsce nie bylo, wiec bedzie ci trudnawo), to oddam ci
                              > racje.

                              No ok, nie jestem w stanie. Ale w ogóle ta dyskusja poszła w złą stronę. Mnie chodziło tylko o to, że to, jak aborcja wygląda naprawdę (nie sądzę, żeby wszystkie zdjęcia na świecie były fałszywe czy coś takiego) może być jak najbardziej argumentem przeciw aborcji. Już pal licho te wystawy, chociaż też nie sądzę, żeby nie było tam ani jednego prawdziwego zdjęcia, ale przecież jest masa filmów czy zdjęć w internecie. Wszystkie są fałszywe? No to jak wygląda właściwie aborcja? I jak wygląda potem to dziecko (które - tak, wiem - dzieckiem nie jest)? Myślę, że jest to jednak dość poruszający widok. I stanowi silny argument przeciw aborcji. Podobnie jak film z rzeźni jest solidnym argumentem na rzecz niejedzenia zwierząt.

                              • bene_gesserit Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 24.09.09, 21:28

                                Nojasne - wiekszosc kobiet to kretynki, ktore nie maja cienia
                                swiadomosci, jak wyglada miesieczny plod (nota bene -

                                Podobnie film z liposukcji jest argumentem przeciw zyciu bez diety.
                                Takze film z operacji łękotki mogłby byc argumentem przeciw
                                uprawianiu sportu. A film o liftingu argumentem przeciw starzeniu.
                                • bugmenot2008_2 Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 25.09.09, 00:58
                                  > Nojasne - wiekszosc kobiet to kretynki, ktore nie maja cienia
                                  > swiadomosci, jak wyglada miesieczny plod

                                  Cóż, nawet na tym forum kiedyś była jedna dziewczyna, prowadząca nota bene dość naiwny blog, która wymiennie stosowała słowa zygota i płód. Myślę, że nasiąknąwszy nieco feministyczną pisaniną, można z powodzeniem wyobrażać sobie miesięczne dziecko w dowolnym momencie okresu prenatalnego (przepraszam, nie trawię słowa płód) jako zbitkę kilku komórek na krzyż.

                                  Nie jest to jednak objaw kretynizmu, propagandą można bowiem skutecznie traktować jednostki bardzo inteligentne - duża inteligencja to nie jest od razu krytyczne myślenie. Do KGB idiotów nie brali, zapewniam. (okraszaj wywody sugestywnymi przykładami)

                                  > A film o liftingu argumentem przeciw starzeniu.

                                  Oj, pod tym to już by się nie podpisała nawet dr Kazimiera Szczuka, poucza ona wszak, że aborcja nie jest kosmetycznym zabiegiem. Zabójstwem, jak dodaje, również rzecz jasna nie jest, ale kosmetycznym zabiegiem - podkreślam za dr Szczuką - nie jest. (chętnie powołuj się na autorytety naukowe).

                                  A właśnie, a propos tych rad, których sam sobie udzielam w nawiasach i kursywą, w ramach powtórki. Czy jesteś może osobą mądrą życiowo? Masz może jakieś rady, co zrobić, by ludzie traktowali mnie poważniej i się ze mną w miarę możliwości liczyli? Staram się jak cholera i nic. :( (słuchaj chętnie rad osób bardziej doświadczonych od siebie, nie wstydź się pytać!)
                                  • bugmenot2008_2 Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 25.09.09, 01:06
                                    "miesięczne dziecko w dowolnym momencie okresu prenatalnego"

                                    Każdemu się może zdarzyć. :) Bez "miesięczne" rzecz jasna.
                                  • kocia_noga Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 25.09.09, 08:33
                                    bugmenot2008_2 napisał:

                                    Żeby cię traktowano poważnie postaraj się unikać ideologicznego
                                    zaślepienia.
                                    Oto znaczenie słowa "dziecko":
                                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=dziecko

                                    płód:
                                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=p%B3%F3d
                                    urodzić:
                                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=urodzi%E6
                                    manipulacja językiem polskim wynikła z zaślepienia ideologicznego
                                    uniemożliwia dyskusję.
                                    • bugmenot2008_2 Re: A czy to nie feministki przypadkiem apelowały 25.09.09, 09:25
                                      > Żeby cię traktowano poważnie postaraj się unikać ideologicznego
                                      > zaślepienia.

                                      Ideologicznego zaślepienia, powiadasz. Nie… ja tak tylko… wyczucie
                                      językowe mi tak nakazuje czy co?

                                      Poza tym chodziło mi akurat ogólnie, w życiu co zrobić.
    • airtair Re: Troche o cenzurze 24.09.09, 18:12
      Psychika zdrowego, normalnie rozwijajacego się dziecka jest odporna
      na wstrząsy- dziecko zawsze wykazuje chęć materialną, pod tym
      względem również dążenia do doskonałości- o czym ksiądz nie wspomina-
      jasne, że zdarzają się wykolejeni- ale liczymy na to, że dziecko i
      tak pójdzie spać przed emisją filmu dla dorosłych- więc sami wiemy
      dobrze, czy pójdzie o podglądanie filmu, czy o wzorowanie się na
      zachodnich wzorcach.
      • bene_gesserit Re: Troche o cenzurze 24.09.09, 18:26
        airtair napisała:

        > Psychika zdrowego, normalnie rozwijajacego się dziecka jest
        odporna
        > na wstrząsy-

        Szkoda w takim razie, ze z tej odpornosci wyrastamy. To sie chyba
        ewolucyjnie kupy nie trzyma, imho.

        Acha - i jak w takim razie wytlumaczysz choroby psychiczne u
        dzieci, ktorych przyczyna byla przezyta trauma?

        > dziecko zawsze wykazuje chęć materialną,

        Co to jest 'chęć materialna'?
    • bertrada Re: Troche o cenzurze 24.09.09, 20:16
      Teraz czekam na ciąg dalszy. Skoro coś takiego jest legalne, to podejrzewam, że
      wkrótce pojawią się wystawy zdjęć z rzeźni propagujące wegetarianizm, pacyfiści
      wystawią galerię pomordowanych na wojnach, antyglobaliści pokażą zagłodzone
      dzieci, zwolennicy zaostrzenia przepisów drogowych rozwieszą zdjęcia ofiar
      wypadków, itp.

      I jak to nawet Cejrowski zauważył, organizatorzy tego typu wystaw sami podcinają
      gałąź na której siedzą. Takie widoki ludzi szokują, ale tylko w pierwszym
      momencie, potem się do tego przyzwyczajają i na nikim coś takiego nie robi
      wrażenia.
      Z tego co mi wiadomo, to hitlerowcy propagowali oswajanie dzieci i młodzieży z
      okrucieństwem, żeby wyrośli na prawdziwych ssmanów i gestapowców.

      I też mnie dziwi dlaczego na zdjęciach są płody z końcowych miesięcy ciąży albo
      noworodki, skoro 90% aborcji ma miejsce w pierwszych 3-4 miesiącach. I w
      zasadzie, zwolennikom aborcji chodzi o zalegalizowanie wczesnych a nie późnych
      aborcji.
    • bene_gesserit Alleluja i tak dalej 16.11.09, 00:39
      Wiosna ludow normalnie:

      Sąd grodzki ukarał grzywną bielskich Rycerzy Kolumba, uznając,
      że organizując wystawę antyaborcyjną w centrum miasta, wywołali
      zgorszenie w miejscu publicznym.

      Na posiedzeniu bez udziału stron sąd grodzki w Bielsku-Białej
      skazał reprezentującego bielską filię świeckiej organizacji
      katolickiej, Wielkiego Rycerza Jacka Umla na grzywnę w wysokości
      500 zł oraz obciążył go kosztami postępowania.

      Doniesienie złożył dziennikarz "Gazety Wyborczej". - W telewizji
      programy dla dorosłych oznaczone są specjalnymi oznaczeniami, tak
      by nie oglądały ich dzieci. W sklepach niektóre gry komputerowe
      także posiadają sygnaturę, że są tylko dla dorosłych. Nawet w
      internecie pojawiają się ostrzeżenia zabezpieczające najmłodszych
      przed niewłaściwymi treściami. Tymczasem w centrum miasta, na
      głównym placu, rozłożyła się wystawa ze zdjęciami ociekającymi
      krwią. Postanowiłem działać, aby chronić swoje dziecko, które
      chodzi do przedszkola - mówi Piotr Płatek, dziennikarz
      sportowy "Gazety Wyborczej".

      Zastępca Wielkiego Rycerza rady lokalnej Rycerzy Kolumba w Bielsku-
      Białej, Piotr Jędrzejko w rozmowie z KAI zapowiedział złożenie w
      tej sprawie apelacji.





      Zrodlo
    • benek231 W zderzeniu wrazliwego intelektu z brutalnym chams 16.11.09, 20:30
      chamstwe - na plaszczyznie czysto fizycznej - chamstwo wygra zawsze.

      Czytalem juz o wyroku Sadu Grodzkiego, ale to zasadniczo niewiele zmienia, gdyz
      za tydzien zainspirowane przez kler Mohery zorganizuja wystawe w innym parku, w
      innym miescie lub miasteczku. Czy sprawe przyjmie wtedy Grodzki sad, i co
      zdecyduje - trudno przewidziec, jako ze wyznaniowej Polsce mowimy. Gdyby nie ten
      drobiazg kazdorazowo spodziewalbym sie wyroku podobnego do tego z Bielska
      Bialej, gdyz zadaniem sadow jest niedopuszczanie do konfliktow spolecznych
      rozwiazywanych z uzyciem sily. Z tym oczywiscie, ze, znow przyznaje, nie bardzo
      wiem kto mialby okazac sie przeciwnikiem kleru w tego rodzaju konflikcie. O
      Polsce przeciez mowimy.

      Gdyby jednak znalazla sie taka sila to niekonieczne demolowac musialaby
      koscielne wystawy, i obic morde jednego z drugim Rycerza. Moglaby poprzestac na
      wrzucaniu flakow z rzezni i ekskrementow do kilku kosciolow. To jest forma
      wyrazu jak najbardziej rownowazaca te koscielne wystawy "pro-life". To jest
      forma wyrazu majaca szanse na dotarcie do tych zakutych lbow.

      Albo tez, o czym juz mowilem kiedys, mozna tuz obok koscielnych wystaw
      organizowc autentyczne pro-life ekspozycje, na ktorych zaprezentowane zostana
      zdjecia z porodow, zamiast aborcji. Jesli kupa okrwawionych wnetrznosci jest OK
      dla koscielnych, to tym bardziej nie powinni miec problemow z uwiecznionymi na
      zdjeciach narodzinami nowego czlowieka, ktorego tak przeciez celebruja. Tyle,
      ze, obawiam sie, nawet feministkom pruderyjnosc nie pozwolilaby na
      zaakceptowanie "az tak drastycznych" srodkow wyrazu. A sprawy tak sie niestety
      maja, ze jesli przed agresja chama nie obroni Cie prawo to musisz bronic sie sama.

      Do tego trzeba jednak tak zwanych jaj - tu racje ma Rycerz Bugmenot, ze
      zwolennicy legalizacji aborcji staja wobec tych wystaw zupelnie bezradni. Tu
      subtelny intelekt, racjonalny argument, wrazliwa osobowosc, zderzaja sie z
      brutalnym chamstwem, ktore, nie miejmy zludzen, gdyby mu tylko pozwolic to nie
      mialoby najmniejszych
      zahamowan z organizowaniem swych wystaw w formie procesyjnej - po mieszkaniach
      wszystkich mieszkancow danego miasta. Terrorysci wala na odlew i tna zyletka po
      oczach, bo zainspirowal ich kk, i kk duchowo wspiera ich w tych bandyckich
      akcjach. A bandzior ma to do siebie, ze dopiero zaczyna analizowac wlasciwosc
      wlasnego postepowania, gdy znajdzie sie ktos kto solidnie obije mu morde. Tak,
      czy owak - w parku, czy na plebanii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka