ggigus
21.02.04, 00:10
Tak sobie wlasnie miesiaczkuje, i siedze, i mysle.
Reklamy podpasek i tamponow na przyklad. Panie zachwycone tym, ze nic nie
widac, ani plamka nie przeniknie. I ze nie widac ani plamki naturalnie ani
tej, fuj, podpaski. Tampon to szczyt cywilizacji, bo nie widac NIC.
Ale ja siedze, miesiaczkuje i mysle. Dlaczego wlasciwie? Miesiaczka (oki, nie
lubie tego slowa, wyznaje) jest normalnym zjawiskiem w zyciu kobiety.
Przecietnie kobieta w zyciu miesiaczkuje jakis spory okres czasu. Lekarze
moga powiedziec dokladnie, ile. Statystycznie codziennie na ulicy mijamy
wiele miesiaczkujacych kobiet.
No wiec dlaczego to zjawisko stalo sie nagle tabu?
Wiem, ze reklama do rzeczywistosci jak dlugookresowa prognoza pogody do
rzeczywistosci, ale zastanawia mnie to.
Tabu stalo siec najnormalniejsze zjawisko na swiecie. Ciekawe, dlaczego?
Niedawno jedna niemiecka dziennikarka Charlotte Roche (moze ja pamietacie z
niem. Vivy?) zaproponawala, zeby kazda osoba plci zenskiej nosila sumnie
swoja krew miesiaczna (co za okreslenie, ale zadne inne nie przychodzi mi do
glowy)na ubiorze. Kazda z nas - mawiala Charlotte - ma inny kolor krwi (wiem
ze wielu osobom, szczegolnie mezczyznom, sie tu robi niedobrze, wiec pytam -
a to dlaczego? Czy pisze o jakim niezwyklym zjawisku?)
Co o tym myslicie?