29.12.04, 00:42
jestem 20 letnia dziewczyna ktora mimo zabezpieczenia "wpadla". chcialabym
uzyskac namiary na zaufanych ginekologow ktorzy mogliby przeprowadzic
aborcje. jestem 100% zdecydowana i we wczesnym stadium... jestem z moim
problemem zupelnie sama, nie wiem do kogo sie zwrocic, strasznie sie boje i
jestem na skraju zalamania. blagam pomozcie.
anna.trebska@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: chicarica Re: aborcja IP: 213.199.221.* 29.12.04, 11:35
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=14997943&a=18943828
      • kocia_noga Re: aborcja 29.12.04, 12:20
        chicarica dała ci dziwną radę .Chciałabym to jakoś złagodzić, bo ci bardzo
        współczuję.Myśle,że możesz wziąć gazetę i poszukać pod ogłoszeniami medycznymi -
        powinny tam się znaleźć odpowiednie. Są podobno jakies genialne domowe
        sposoby , ale ja ich nie znam .Szukaj na innych forach , na googlach, dzwoń,
        pytaj .Jesli masz troszkę grosza, jedx za granicę - Słowacja , Czechy ,
        Niemcy , Litwa , Ukraina - praktycznie wszystkie kraje Europy.W Polsce zedrą z
        ciebie skórę i w razie powikłań musisz milczeć .
        • Gość: chicarica Re: aborcja IP: 213.199.221.* 29.12.04, 12:50
          Dziwną? Innej nie mam.
          Tzn może i bym miała, ale w moim mieście, a poza tym to nielegalne - umożliwiać
          komuś aborcję. Dziewczyna sama znajdzie co trzeba, a ja wolę swoje wiadomości
          pozostawić dla siebie i swoich bliskich koleżanek, bo jeszcze potem ktoś z
          maniaków-prolajfowców mnie zechce do więzienia wsadzić.
          Natomiast dla mnie ustawa antyaborcyjna to kretynizm, który doprowadza właśnie
          do sytuacji, w której dziewczyna nie ma nawet z kim porozmawiać. Być może
          urodziłaby to dziecko i na przykład oddała do adopcji, a tak to usunie i będzie
          się gryźć w samotności.
          • anna.trebska Re: aborcja 29.12.04, 14:12
            dziekuje za pomoc...
            wlasciwie to moja ciaza nie jest pewna i mam juz dosc lekarzy...
            ostatni okres pojawil sie u mnie 12 listopada. od tego czasu wspolzylam (z
            prezerwatywa - bez uszkodzen) 17,18 i 21 grudnia. okres sie nie pojawil do
            tego czasu. 20 grudnia dostalam luteine pod jezyk 10 tabletek. po skonczeniu
            opakowania i wreszcie po dwoch dnaich okres sie pojawil tego tez dnia zaczelam
            wedlug
            planu regularnie brac harmonet. niestety okres okazal sie drobnym krwawieniem -
            byl skapy i trwal jedynie
            dzien... Pani doktor zrobila mi badanie
            ginekologiczne i powiedziala "na ciaze to nie wyglada ale w zyciu niczego nie
            jest sie pewnym"... poprosilam o skierowanie na usg (sprawdzenie ciazy ale
            rowniez jajnikow) lub na badania hormonalne. zaczela krzyczec ze mam wszystko
            zostawic naturze, ze w wieku 20 lat to po co ja bralam harmonet i ze hormony
            mam badac po 50tce. wiem ze to bzdura ale jestem juz bezsilna... naprawde
            martwie sie o moj stan. ciagle boli mnie brzuch... dzwonilam na pogotowie
            antykoncepcyjnej gdzie Pan doktor stwierdzil ze to jego zdaniem ciaza, moze
            pozamaciczna. mam juz dosyc tego chodzenia i bezsilnosci. wszedzie
            upokorzenia...
            • Gość: chicarica Re: aborcja IP: 213.199.221.* 29.12.04, 14:41
              Słuchaj, Ty być może wcale nie jesteś w ciąży, ja biorę Logest (to praktycznie
              to samo co Harmonet) i miesiączkę mam przy tych tabletkach tak skąpą, że prawie
              jej nie zauważam. Jednak po odstawieniu tabletek wszystko wraca do normy i jest
              ok.
              Po pierwsze, nie idź więcej do tej lekarki-kretynki. Po drugie, idź do apteki i
              kup sobie test ciążowy Clearview, jak wyjdzie pozytywny to leć do laboratorium
              i zrób test beta hcg z krwi. Ten już daje praktycznie 100% pewności. Jak
              Clearview wyjdzie negatywny, to powtórz jeszcze dla pewności po około tygodniu.
              Albo może w ogóle najlepiej idź od razu do laboratorium, po kilku godzinach
              będziesz miała wynik w ręku i wtedy możesz się zastanawiać co dalej.
              Ale przede wszystkim NIE DENERWUJ SIĘ, bo ten okres to może Ci się ot tak z
              nerwów nie pojawiać.
              Na początek zrób test ciążowy, to przede wszystkim.
              • anna.trebska Re: aborcja 29.12.04, 14:48
                tylko ja mialam 3 miesiace przerwy w tabletkach (i w tym jedyne 3 stosunki z
                prezerwatywa) i wtedy pojawilo sie to opoznienie + luteina... wiem, wiem, nie
                to forum. ale tu przynajmniej ktos mnie rozumie, nie tak jak lekarka.
                • Gość: chicarica Re: aborcja IP: 213.199.221.* 29.12.04, 14:56
                  To też możliwe, ja pamiętam że jak kiedyś miałam przerwę, to miesiączka mi się
                  opóźniła ze 2 tygodnie - więc rozumiem jak się czujesz, miałam podobny stres.
                  Lepiej leć do apteki po test ciążowy, przynajmniej z grubsza będziesz wiedziała
                  na czym stoisz. I uszy do góry! Na razie jeszcze nie ma się co martwić, a i
                  potem coś się wymyśli. Trzymaj się mocno.
        • aciddrinker Re: aborcja 01.01.05, 21:52
          kocia_noga napisała: W Polsce zedrą z
          > ciebie skórę i w razie powikłań musisz milczeć .
          ..no lepiej z dziecka niech zedrą skórę i pociachają je na kawałki...
          pozdrawiam
          lafiryndy
    • Gość: O ! Re: aborcja IP: 213.192.80.* 30.12.04, 15:37
      Nie zabijaj. Nie morduj.
      • chicarica Re: aborcja 30.12.04, 17:09
        Nie p***dol.
        I zajmij się sobą, ok?
        • kocia_noga Re: aborcja 30.12.04, 18:24
          Właśnie , zajmij się do cholery sobą. I tak zdziwiona jestem ,że tylko jeden
          sędza moralności się odezwał .
          • Gość: mika Re: aborcja IP: 195.205.153.* 30.12.04, 18:34
            Może jeszcze z kościółka nie wrócili.
          • Gość: chicarica Re: aborcja IP: 213.199.221.* 30.12.04, 19:02
            Ja to bym zrozumiała tych sędziów, gdyby deklarowali że się dzieckiem w razie
            czego zaopiekują. A tak sobie radzić bez żadnych konsekwencji to im łatwo...
        • Gość: tk Re: aborcja IP: *.man.bydgoszcz.pl 30.12.04, 21:14
          Ty też zajmij się sobą, bo jak na razie chciałabyś "zająć się" (i to w jak
          najgorszym tego słowa znaczeniu) innym, żywym człowiekiem...
        • aciddrinker Re: aborcja 01.01.05, 22:00
          chicarica napisała:

          > Nie p***dol.
          > I zajmij się sobą, ok?

          sama się zajmij sobą a nie np. przemocą w rodzinie, dyskryminowaniem grubych
          kobiet w pracy,"edukacją seksualną przedszkolaków, tym że 50% parlamentu to nie
          czrne kobiety lesbijki itp. jak ktoś da dziecku klapsa to co ? zle pewnie?
          pieprzone feministki/dziwki. a jak ktoś chce se rozerwać dziecko na kawałki, to
          przecież może bo to jest przcież dopiero 3,4,5,tydzień /miesiąc ciązy.....pozdr
          lafiryndy
          • Gość: chicarica Re: aborcja IP: 213.199.221.* 03.01.05, 09:56
            A skąd wiesz czy akurat nie jestem grubą czarną dyskryminowaną lesbijką która
            padła ofiarą przemocy i nie była edukowana seksualnie w przedszkolu?

            Powiedziałabym ci gdzie mnie możesz pocałować, łosiu, ale obawiam się że byłby
            to dla ciebie zbyt wielki zaszczyt. Lafiryndę to ty masz w gaciach.
    • warshawiak Re: aborcja 30.12.04, 19:35
      Słyszałem, że kobiety, które chcą złamać zakaz przerywania ciąży , szukają
      niekiedy w prasie ogłoszeń ginekologów z hasłem "wywoływanie miesiączki".
      Oczywiście może to oznaczać wiele rzeczy, ale podobno czasem ogłaszają się w
      taki sposób lekarze dokonujący aborcji. Jest to zachowanie, które należy
      stanowczo odradzać ze względu na zakaz prawny, jednak praktyka pokazuje, że
      osoby w ciąży są często tak zdesperowane, iż, nie bacząc na konsekwencje karne
      (w potocznej świadomości iluzoryczne - brak egzekucji), decydują się na
      skorzystanie z "usług" nielegalnego gabinetu.
      Ginekolodzy-kryminaliści pracują, jak wieść gminna niesie, w bardzo różnych
      warunkach i na pewno taki, który oferuje kobiecie w miarę czysty gabinet
      i "fachową" obsługę zasługuje, w moim mniemaniu, na mniejsze społeczne
      potępienie, niż człowiek wykonujący swój proceder w warunkach chociażby
      niesterylnych. Obaj jednak łamią prawo, które może być lepsze bądź gorsze, ale
      powinno być przestrzegane (co niestety w naszym kraju bardzo często pozostaje
      martwym postulatem).
    • Gość: Ginger Re: aborcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 12:27
      Oto najlepsza rada, jaką dotychczas dostałam w takiej sytuacji (od postępowej
      na szczęście pani ginekolog): można usunąć ciążę hormonalnie biorąc w trzy dni
      trzy opakowania tabletek antykoncepcyjnych (po jednym opakowaniu na dzień).
      Jest to dosyć drastyczne (układ hormonalny potrzebuje później nieco czasu, by
      dojść do równowagi), ale bezpieczne i na pewno lepsze i tańsze niż skrobanka.
      Ginekolodzy znają tę metodę, ale ze względów "moralnych" nie wszyscy o niej
      mówią. Powodzenia!
      • anna.trebska Re: aborcja 31.12.04, 16:42
        jestes pewna? dopytam o to.
        • Gość: Ginger Re: aborcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 17:10
          Tak, jestem pewna. O tym nauczają ginekologów, że niby najbezpieczniejszy
          sposób, a kobiety oczywiście nie są informowane. Ja miałam szczęście trafić na
          dobrą lekarkę. Napisz, jak będzie po wszystkim.
      • aciddrinker Re: aborcja 01.01.05, 22:11
        ...co jest drastyczne? widziałaś kiedyś autentyczny wyskrobany płód? nie na
        zdjęciu! w rzeczywistości? nie? myśle że gdybyście widzieli jak to sie wszystko
        odbywa 90% zminiło by jednak zdanie nt. "prawa do decydowania każdej kobiety o
        wałasnym brzuchu.."
        rozumiał bym zwolenników aborcji gdyby byli konsekwentni...można zabić dziecko
        itp..ale też np. wsadzić człowieka do komory gazowej (jak to robił pan Hitler),
        albo np. do pieca go wżucić żywcem...taa. dla mnie zadna różnica . co myślisz
        że taki "płód" to nic nie czuje? ....nie no rozumiem wolicie użalać się nad
        biednym pieskiem który zdechł bo mu jeść nie dali...błe koniec.
        • Gość: chicarica Re: aborcja IP: 213.199.221.* 03.01.05, 09:58
          Chodzi ci o te sławetne zdjęcia ze strony Army Of God i film Niemy Krzyk? Jak
          to jest 12-tygodniowy płód, to niech mi kaktus na d... wyrośnie.
        • Gość: Ginger Re: aborcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 17:15
          Miałam na myśli to, iż jest to drastyczne dla KOBIETY! Niegdy nie przyszło ci
          do głowy, że aborcja, tak samo jak środki antykoncepcyjne dla kobiet, to nie
          jest ani nic przyjemnego, ani dobrego dla ich organizmu? A jednak czasami
          trzeba. I nie tylko zarodki na tym cierpią. Jakże często w walce o prawa
          nienarodzonych dzieci zapomina się o narodzonych, żyjących i czujących
          kobietach. Zbyt często.
    • kamfora Re: ZABIJ,BO CIE WYSMIEJA 02.01.05, 21:28
      Żaden prawdziwy obrońca życia nie napisałby takiego tekstu. Tania prowokacja.
    • Gość: chicarica Re: ZABIJ,BO CIE WYSMIEJA IP: 213.199.221.* 03.01.05, 09:59
      Biedny chory człowiek, uważaj bo ci wrzód na tyłku pęknie z tej złości.
    • Gość: kolo Re: aborcja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.05, 14:14
      zupelnie mi ciebie nie zal, najpierw mysl potem dzialaj,
      seks prowadzi do zajścia w ciązę nie wiedzialas?
      wystarczylo nie wspólzyć, ale rozumiem ten popęd...

      i od razu zaznaczam - nie jestem katolikiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka