Dodaj do ulubionych

milcząca zgoda na poród

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 09:44
Jak to jest dlaczego kobiety godzą sie na ciąże, bolesne porody tylko po to
aby usatysfakcjonować mężczyzne i własne ego? Dlaczego kobiety, które tego
nie chcą, badz nie maja instynktu macieżyńskiego nie sprzeciwiaja sie temu
otwarcie?
Osobiście brzydze sie tymi sprawami choć jestem normalną kobieta przed 30 -
tką! i mam męża.
Moze jestem "pomylona"
Obserwuj wątek
    • Gość: ego Re: milcząca zgoda na poród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 10:18
      malo powiedziane...
    • Gość: trevik Re: milcząca zgoda na poród IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.04.05, 12:45
      No pomysl.. czy w takim razie wlasna matka urodzila Cie aby zaspokoic swoje ego
      i usatysfakcjonowac Twojego ojca? Bo jesli tak, to musisz sie czuc fatalnie
      wiedzac, ze Ty jako czlowiek jestes wylacznie produktem ubocznym
      samozaspokojania ego przez mame i sprawiania przyjemnosci tacie. Jesli jednak
      tak nie jest, to przestan moze tluc takie brednie na tym forum.

      > jestem normalną kobieta przed 30-tką!

      Hmm... to poczekaj, moze Cie to jeszcze kiedys dopadnie, ale wtedy moze bedzie
      juz trudno cokolwiek urodzic. Adoptowanie na starosc tez jest zabronione. Mam w
      rodzinie taka ciocie, ktora nie miala dzieci a teraz ma jakies takie cholerny
      schizy i wpiepsza nam sie wszystkim w zycie, aby troche "pomatkowac". To sie tez
      zdaza. Tudziez pewna moja znajoma w sierpniu ma termin porodu - nie byloby w tym
      nic dziwnego, ale ona wlasnie skonczyla lat 42, majac trzydziesci pare sie
      "obudzila" a potem byli juz tylko lekarze, aby umozliwic jej wogole zajscie w
      ciaze, co trwalo prawie 8 lat.

      > Moze jestem "pomylona"

      Jestes raczej kiepskim obserwatorem. Cale srodowiska lansuja model zycia bez
      dzieci, jako ten "najlepszy" a Ty tego nie widzisz? Problem w tym, ze to z
      reguly srodowiska ludzi bardzo mlodych. Chcialbym jeszcze zobaczyc pare wywiadow
      z tymi ludzmi, jak beda po piecdziesiatce, koniecznie z pytaniem, czy czuja sie
      naprawde zadowoleni i szczesliwi z tym, czego w zyciu dokonali. Wtedy brak
      dzieci zaczyna na ogol doskwierac najbardziej.
      • Gość: mp Re: milcząca zgoda na poród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 13:30
        cóz w sumie nie do końca o to mi chodziło... ale trudno
    • Gość: Roman Re: milcząca zgoda na poród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 14:26
      Nie wiem dlaczego się nie sprzeciwiają?
      Może nie mają odwagi się sprzeciwić i tchórzą przed każdą próbą buntu?
      Pewnie...
      Zawsze można powiedzieć, że to wina społeczeństwa i jego oczekiwań, że kobiety ( mężczyźni też...) dla "świętego spokoju" decydują sie zrobić coś na co nie mają ochoty...
      Tylko nie może dorosły człowiek oskarżać nikogo o swój brak odwagi...

      Pozdrawiam,
      Roman
    • meeg1 Re: milcząca zgoda na poród 05.04.05, 20:03
      Zgadam się z Toba chyba jesteś pomylona. Jeśli kobieta chce urodzić dziecko i to jej daje radość i satysfakcję to znaczy najnormalniej w świecie, że chce tego dziecka!! A jeśli jest taka sytuacja, że nie chce to nikt jej nie każde rodzić na rozkaz. Jest dorosła więc sama podejmuje decyzje i sama za nie odpowiada, nawet jeśli miałoby to być usatysfakcjonowaniem faceta. Brednie piszesz takie że głowa boli. Ja też nie mam dzieci i nie zamierzam ich mieć ale jak to czytam to stwierdzam że nick pasuje do Ciebie idealnie.
    • dokowski Piszesz o mutantach, chorych genetycznie? 05.04.05, 20:32
      Gość portalu: może pomylona napisał(a):

      > nie maja instynktu macieżyńskiego

      to wymrą bezpotomnie, taki jest los mutantów

      > Osobiście brzydze sie tymi sprawami choć jestem normalną kobieta przed 30

      Jeśli jesteś normalna, to zapragniesz dziecka najpóźniej, gdy zajdziesz w ciążę
      • Gość: . Re: Piszesz o mutantach, chorych genetycznie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 18:56
        badanie wskazują, że tzw. instynkt macierzyński (to nie jest dobre określenie), przez co rozumiem przemiany w biologii kobiety generujące jej pozytywne nastawienie do dziecka pojawia się PO PORODZIE... wcześniej nie można mówić o instynkcie. zastanów się, nad mechanizmem prokreacji i logiką ewolucji: po co kobiecie byłby instynkt macierzyński, to jest pragnienie posiadania dziecka, w warunkach w jakich ewoluował homo sapiens? przecież przez większość czasu istnienia gatunku ludzkiego posiadanie dziecka nie było świadomą decyzją, właściwie dopiero w ostatnich dziesięcioleciach pojawiła się możliwość skutecznego decydowania. dlatego nie zgadzam się z tobą co do twojego podziału na "normalnych" i "mutanty". po prostu ewolucja nie przewidywała rozwoju antykoncepcji i nie wyposażyła (bo i po co?) ludzi w odpowiednie mechanizmy. zarówno mężczyzn jak i kobiet. to co ludzie biorą za instynkt macierzyński/ojcowski wynika z wychowania, lęku przed samotnością, wzoru kulturowego, ciekawości etc.
        • dokowski Częściowo masz rację, a ja muszę się przyznać ... 06.04.05, 20:37
          ... do uproszczeń.

          Gość portalu: . napisał(a):

          > pojawia się PO PORODZIE...

          Zapomniałeś o doborze krewniaczym, a więc o instynktach pomagania w
          wychowywaniu dzieci rodzeństwa, a szczególnie rodzeństwa sióstr.

          Instynkt macierzyński jest w rzeczywistości bogatym zbiorem zachowań
          instynktownych, nie jest jednym prostym popędem (jak każdy zresztą instynkt).
          Już popęd do bawienia się lalkami jest częścią instynktu macierzyńskiego.

          > po co kobiecie byłby instynkt macierzyński, to jest pragnienie
          > posiadania dziecka

          Po nic. Jednak instynkt macierzyński powoduje, że kobiety lubią małe dzieci i
          interesują się opieką nad dziećmi

          > przez większość czasu istnienia gatunku ludzkiego posiadanie dziecka nie
          > było świadomą decyzją, właściwie dopiero w ostatnich dziesięcioleciach
          > pojawiła się możliwość skutecznego decydowania.

          To też nie jest pełna prawdą. Sztuka antykoncepcji i aborcji znana jest od
          niepamiętnych czasów. Regulację urodzin, mniej lub bardziej prymitywną stosuje
          wiele gatunków zwierząt, np. w okresach suszy samice niektórych gatunków
          unikają samców albo nie mają rui, w osteteczności zabijają nowonarodzone
          dzieci, co praktykowali też ludzie.

          > nie zgadzam się z tobą co do twojego podziału na "normalnych" i "mutanty"

          To niedobrze, bo ja takiego podziału nie dokonałem. Czytałeś nieuważnie.


          > po prostu ewolucja nie przewidywała rozwoju antykoncepcji

          antykoncepcja istnieje w świecie zwierząt nie tylko u ludzi

          > co ludzie biorą za instynkt macierzyński/ojcowski

          To są dwa zupełnie niepodobne do siebie zespoły zachowań instynktownych. Ojciec
          instynktownie unika kontaktów z małymi dziećmi, woli ten czas poświęcić na
          uwodzenie innych kobiet. Instynkty ojcowskie włączają się dopiero wtedy, gdy
          dzieci zaczynają dojrzewać, a i to tylko pod warunkiem, że ufają w wierność
          matki. Częścią instynktów ojcowskich można by od biedy nazwać popęd do robienia
          kariery i gromadzenia dóbr na swoim terytorium - to zwiększa szanse na
          odchowanie swojego potomstwa.
    • drinkit Re: milcząca zgoda na poród 05.04.05, 20:51
    • drinkit zgadzam się 05.04.05, 20:51
      zgadzam się z Tobą! kobiety ktore nie chca miec dzieci sa traktowane jak
      dziwolagi. najlepszy dowod na to: wypowiedzi forumowiczek o tym ze nie chca
      miec dzieci wywołuja burze i wyzywa je sie od najgorszych.a gdy facet nie chce
      miec dzieci, to mowi sie ze to w jego naturze ze boi sie ustatkowac.oczywiscie
      jakikolwiek spokojny i rzeczowy dialog nie wchodzi w rachube...
      • Gość: może pomylona Re: zgadzam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 21:13
        I własnie o to chodzi mamy w społeczeństwie tak zakorzenione stereotypy, że
        kobieta nie chcąca mieć dzieci, niemajaca instynktu, czy poprostu boi się
        porodu, bólu i złego traktowania - uważana jest za wyrodna matkę, nienormalną...
        I wcale sie nie dziwie że kobiety nie mówią o tym otwarcie - jedynie w
        internecie gdzie moga być anonimowe. w innym przypadku linczowane sa przez
        społeczeństwo i "matki polki".
        Takie kobiety istnieja i taka jest ich natura, a dzieci w zyciu nie sa
        najważniejsze i można bez nich żyć tak samo jak można życ z chorobą,
        niepełnosprawnośćią, całodobową opieką dziecka chorego czy starego rodzica...
        przykładów jest wiele!Człowiek jest w stanie "pogodzic" sie z każdą sytuacja
        zyciową tylko dlaczego człowiek dla człowieka jest wrogiem?
    • abaddon_696 Jesteś normalna. 05.04.05, 21:31
      Pomylone są matki-Polki płodzące po 5 bachorów, oczywiście ku chwale boga i
      ojczyzny.
    • uullaa Re: milcząca zgoda na poród 05.04.05, 22:34
      Wiesz co? Zdaje mi się, że gdyby było alternatywne rozwiązanie (wyeliminowanie
      ciąży i porodu), aby stworzyć WLASNE dziecko, to niewiele osób decydowałoby się
      na naturalne rozwiązanie (może oprócz kilku facetów, którzy zawsze o tym
      marzyli...w teorii). Co do instynktu macierzyńskiego - nie sądzisz, że matki
      kochają swoje dzieci, a nie cudze? Toteż kobiety czekają na swoje dzieci i
      liczą na to, że wtedy (nie zawsze tak się dzieje) "włączy się ta funkcja".
      Tylko błagam płeć przeciwną o brak reakcji (na moją wypowiedź) typu: "moja
      żona, matka, kochanka, itp. była taka szczęśliwa, że w niej rośnie
      dziecko,itd." - bo jak na razie opcja jest tylko jedna: DIY
      • lolyta ROTFL 06.04.05, 19:09
        tak sie sklada, ze ciaza i porod to sa akurat najlatwiejsze kawalki bycia
        matka, a dla wielu kobiet najcudowniejsze momenty zycia. Lekarz prowadzacy Ci
        mowi co masz robic, wszyscy skacza wokol Ciebie jak smierdzacego jajka a Ty z
        grubsza wiesz co Cie czeka, zadnej odpowiedzialnosci (oprocz tego zeby dbac o
        siebie), zadnych dylematow moralnych i wychowawczych, (wiadomo, masz dbac o
        dobro dziecka, a na tym etapie to sie sprowadza TYLKO do jego zdrowia), miod z
        boczkiem po prostu (oczywiscie mam tu na mysli 98% ciaz, przebiegajacych bez
        konfliktow i powaznych problemow z dzidziusiem). Jaja zaczynaja sie dopiero
        pozniej.
        Nigdy nie nalezalam do klanu kobiet mowiacych ze np. znieczulenie przy porodzie
        czy cesarka na zyczenie sa naganne (naganne jest moim zdaniem naciaganie na
        lewe skierowanie na cc, ale to inny temat), nie uwazam, ze kobieta ktora chce
        odsunac od siebie cierpienie porodu nie jest godna tego, zeby byc matka, ale...
        ziarno prawdy w tym jest, tylko tu absolutnie nie chodzi o godnosc, moze raczej
        gotowosc. Duzo, duzo wiecej z siebie trzeba dac pozniej. I na to nie ma
        znieczulenia ani lewych L4. Jesli ktos mysli, ze byle przetrwac ciaze i porod a
        potem bedzie z gorki, to wpadnie jak sliwka w gowno.
        • lolyta errata - straszne uproszczenie mi wyszlo 06.04.05, 19:28
          ocyzwiscie bynajmniej nie twierdze, ze kazda kobieta ktora sie decyduje na
          bezbolesny porod mysli, ze potem juz bedzie luz. Ale sa osoby ktore maja takie
          zludzenia, a do nich zdaje sie nalezec moja przedmowczyni, sadzac po jej
          poscie. Bezbolesny porod - jak najbardziej, jesli cos mozna znieczulic to
          nalezy to zrobic, rzecz w tym, ze z calego doswiadczenia macierzynstwa
          znieczulic da sie _tylko_ ten kawalek.
    • margot_may tak jesteś. 06.04.05, 00:06
      • margot_may uuups 06.04.05, 00:08
        nie należy wciskac enter jak się chce przejśc z tytułu do tekstu.

        na co ty sie nie chcesz zgadzać? na to, żeby inne kobiety miały dzieci? a co ci
        do tego?
    • rotkaeppchen1 Re: milcząca zgoda na poród 06.04.05, 01:11
      Nie znam osobiscie zadnego tego typu przypadku, ale wierze, ze tak bywa. Nie
      wiem czym kieruja sie te kobiety. Moze byc wiele powodow. Jesli chodzi o
      usatysfakcjonowanie mezczyzny, to jezeli robi sie to z milosci, nie jest to
      najgorszy powod. Mozna zalozyc, ze, jak to bywa w wiekszosci przypadkow na
      szczescie, ten instytnkt maciezynski jednak sie w koncu pojawi ( nawet dopiero
      tuz po porodzie) i wszystko bedzie dobrze. Gorzej, dla samego dziecka i calej
      rodziny, jezeli nie.
      Jesli chodzi o zaspokojenie wlasnego ego...nie bardzo rozumiem o co chodzi.
      Skoro nie chce sie miec dziecka i nie uwaza tego za postawe nieodpowiednia, to w
      jaki sposob, rodzac dziecko, mozna byloby to ego usatysfakcjonowac? To chyba
      nielogiczne, satysfakcjonujace dla ego byloby raczej konsekwente utrzymywanie
      swojego stanowiska w kwestii nieposiadania dziecka.
      Moje istnienie jest najlepszym dowodem na to, ze tzw sila wyzsza* jednak czuwa
      nad niektorymi kobietami, przynajmniej tak bylo w przypadku mojej matki. Nigdy
      nie planowala dziecka, zaszla w ciaze przypadkiem, mimo ze nigdy nie myslala
      negatywnie o moim istnieniu, az do porodu nie miala zadnego instynktu
      macierzynskiego a kiedy mnie zobaczyla tuz po porodzie i uslyszala, jaka to
      jestem piekna, bynajmniej nie zareagowala entuzjastycznie. Na szczescie instynkt
      zadzialal wkrotce i to chyba naturalne... Teraz mowi czasem, ze gdyby nie ta,
      badz co badz, wpadka, pewnie nie mialaby dziecka i bardzo by tego zalowala.
      Trudno mi sie postawic w sytuacji, kiedy ktos wymusza na mnie decyzje o
      urodzeniu dziecka. Mam 25 lat, instynkt macierzynski chyba "od zawsze", za soba
      poronienie w 8 tygodniu, z czego 3 tygodnie szczesliwego swiadomego
      rodzicielstwa (tyle wiedzialam ze jestem matka). Czasem trudno mi sie pogodzic z
      faktem, ze bywa tak, iz kobiety rodza niechciane dzieci, lub dokonuja aborcji, a
      tym, ktorym zalezy, nie zawsze jest dane je miec.
      Pozdrawiam


      *Odniesienie do sily wyzszej mozna potraktowac takze z przymrozeniem oka, jezeli
      takowe kogos razi.
    • triss_merigold6 Re: milcząca zgoda na poród 06.04.05, 14:11
      Nie wiem o czym mówisz...
      W moim otoczeniu kobiety miały dzieci wtedy kiedy chciały. A jak nie chciały to
      nie miały. Zabezpieczały się a jeśli zabezpieczenie zawiodło to albo rodziły
      albo nie.
      Jak nie czułam instynktu macierzyńskiego i potomstwo było ostatnią rzeczą jaka
      mnie interesowała to mówiłam o tym głośno i wyraźnie. Kiedy uznałam, że czas na
      dziecko to zaszłam w ciążę i urodziłam. Bo chciałam a nie po to żeby mężowi
      przyjemność sprawić czy poczuć się dowartościowana nową rolą.
      • Gość: Inga Re: milcząca zgoda na poród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 16:35
        Troche zgadzam się z "może pomyloną", czuję sie zle na samą myśl o urodzeniu
        dziecka ale nigdy nie mówie tego głośno, kobiety poprostu wtedy są traktowane
        inaczej czego dowodem są te posty...
        • charade Re: milcząca zgoda na poród 06.04.05, 16:54
          Nie wiem, czy kobiety to robią ze względu na ego swoich mężczyzn, ale czasem
          robią. Godzą się na dzieci, mimo że bynajmniej na to nie mają ochoty, nie są o
          tym przekonane. Znam kilka takich kobiet. Co na to wpływa ? Cholera wie, namowy
          męża, presja społeczna - pogarda dla bezdzietnych, te natrętne pytania o to
          kiedy potomstwo, brrrr. Myślę też, że niewielu ludzi jest w stanie sobie
          wyobrazić życie bez dzieci - nie mieliby po prostu co robić, więc wybierają
          życie życiem innych.
          • Gość: Inga Re: milcząca zgoda na poród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 19:51
            Zasada jest taka: kobieta rodziła w bólach od dawien dawna więc większość
            uważa, że tak powinno być. Wiele kobiet przeciwstawia sie temu żądajac
            znieczulenia lub cc. Cc w Polsce jest tylko za łapówkę lub po znajomoćsi. Nikt
            nie potrafi zrozumiec ze to powinno byc przede wszystkim jedno z rozwiązan
            przyjśćia na świat dziecka i ulżyć kobiecie. Cc to operacja i błędem jest
            mówienie o gorszym bólu po cc niz porodzie naturalnym w momencie kiedy kobieta
            panicznie boi sie porodu , bólu i poniżenia. Najnormalniejszą rzeczą na świecie
            jest szybszy powrót do zdrowia fizycznego niż psychicznego. W tej sytuacji nie
            trzeba chyba komentować depresji i szoków poporodowych, gdzie niejednokrotnie
            kobiety nie maja wsparcia i traktowane są jako "złe matki".

            Istnieja jeszcze mezczyzni którzy są w stanie zrozumieć że nie zawsze ciaza i
            poród dla kobiety to "piękne przezycia" i takich powinnyśmy szanować.
            • lolyta Re: milcząca zgoda na poród 06.04.05, 20:16
              > Cc w Polsce jest tylko za łapówkę lub po znajomoćsi.

              Mysle, ze nikt nie stanie na przeszkodzie osobie, ktora ma ochote sobie sama
              zaplacic za cc w prywatnej klinice. Natomiast jesli wszyscy placa skladke
              zdrowotna, ale jedna pani poprosi w ramach tej skladki o cc za to dla drugiej
              pani, placacej tak samo, zabraknie pieniedzy na znieczulenie, to to jest chyba
              normalne i prawidlowe, ze wiekszosc jest przeciw?

              Cc to operacja i błędem jest
              > mówienie o gorszym bólu po cc niz porodzie naturalnym w momencie kiedy
              kobieta
              > panicznie boi sie porodu , bólu i poniżenia.

              Oczywiscie, tylko ze wiekszosc kobiet znacznie gorzej wspomiona bol zwiazany z
              gojeniem sie ran, zatorem mleka w piersiach itd. CC przed nim nie chroni.
              A juz co do ponizenia, to lezenie z cewnikiem i bycie krojona jest wg. mnie
              bardziej ponizajace niz porod wlasnymi silami (jesli tu w ogole mozna mowic o
              ponizeniu). No chyba, ze Ci chodzi o ponizajace traktowanie przez personel
              szpitala - a tu akurat nie ma regul ze buraki sa przy porodach naturalnych a
              anioly przy cc.

              Najnormalniejszą rzeczą na świecie
              >
              > jest szybszy powrót do zdrowia fizycznego niż psychicznego.

              Wymyslasz. Sa kobiety ktore zniosly super porod od strony fizycznej i zle od
              psychicznej, sa kobiety u ktorych bylo na odwrot.
              Natomiast najnormalniejsza rzecza jest szybszy powrot do formy po naturalnym
              porodzie niz cc. I nie mam tu na mysli "trzy dni po porodzie biegalam" (chociaz
              to tez, wiadomo, ze bywa roznie, ale nie slyszalam, zeby kobieta po cc dwie
              godziny po porodzie chadzala zwawo o wlasnych silach) raczej - ile porodow
              przez cc kobieta moze zniesc w zyciu (zdaje sie ze nei wiecej niz trzy) albo w
              jakim czasie po cc moze bezpiecznie zajsc w ciaze (kolo roku).
              • Gość: inga Re: milcząca zgoda na poród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 20:44
                <Mysle, ze nikt nie stanie na przeszkodzie osobie, ktora ma ochote sobie sama
                zaplacic za cc w prywatnej klinice>
                mój błąd nie dodałam że dodatkowo można wykonać prywatnie za kase


                <A juz co do ponizenia, to lezenie z cewnikiem i bycie krojona jest wg. mnie
                bardziej ponizajace >
                nie życzę ci nawet wycięcia wyrostka

                <Wymyslasz>
                nie mam powodów aby wymyślać


                <ile porodow przez cc kobieta moze zniesc w zyciu (zdaje sie ze nei wiecej niz
                trzy) albo w jakim czasie po cc moze bezpiecznie zajsc w ciaze (kolo roku)>
                rozumiem że jesteś zwolenniczką wielodzietnych rodzin

                • lolyta Re: milcząca zgoda na poród 06.04.05, 21:14
                  > <A juz co do ponizenia, to lezenie z cewnikiem i bycie krojona jest wg. mni
                  > e
                  > bardziej ponizajace >
                  > nie życzę ci nawet wycięcia wyrostka

                  no to chyba cc nie jest milsze od wycinania wyrostka?????? nie bardzo rozumiem
                  co chcesz udowodnic

                  > rozumiem że jesteś zwolenniczką wielodzietnych rodzin

                  zle rozumiesz. Chodzi mi _wylacznie_ o to, jakim obciazeniem dla organizmu jest
                  porod naturalny a jakim operacja, jaka jest cc (czy wyrostek)
              • Gość: trevik Refundacja.. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.04.05, 00:37
                Apropos refundacji pewnych operacji.. Wczoraj slyszalem w radiu niemieckim, ze
                sad ktorejstam instacji (wystarczajaco wysokiej, aby sprawe zamknac) odrzucil
                roszczenia pewnych kobiet, ktore domagaly sie refundacji przez panstwowe kasy
                chorych operacji upiekszajacych, ale nie takich, ktore sa wskazane po ciezkich
                chorobach lub wypadkach, gdzie pacjent naprawde wyglada jak ostatni maszkaron.

                Konkretnie przedmiotem sprawy byly operacje pomniejszania i powiekszania biustu.
                Jak to uslyszalem, to nie wiedzialem, co sie qrna dzieje - z jednej strony
                odmawia mi sie ustawowo swiadczen z publicznej kasy chorych ktore beda wynikiem
                uprawiania sportu (ktory czesto sluzy zdrowiu i pomaga oszczedzac koszty kasom w
                przyszlosci) choc place znacznie wyzsza skladke na ubezpieczenia spoleczne niz
                srednia - oczywiscie w imie tzw. solidarnosci spolecznej jeszcze powinienem
                doplacic pare EUR do ubezpieczen na leczenie ran sportowych - a z drugiej strony
                sa tacy, ktorzy probuja stamtad wydostac kase na operacje upiekszajace typu
                korekcja biustu, twierdzac, ze to jest kwestia dla nich tak wazna, ze refundacja
                sie nalezy, aby ich komfort zycia byl wystarczajacy... To mnie tylko przekonuje
                do starego twierdzenia: jak jest za dobrze, to tez jest zle.
    • Gość: <> Moze jestem "pomylona"- tak to prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 18:05
      Dlaczego kobiety, które tego
      > nie chcą, badz nie maja instynktu macieżyńskiego nie sprzeciwiaja sie temu
      > otwarcie?
      Kto się z chorobą psychiczną publicznie obnosi
    • greta_garbo Re: milcząca zgoda na poród 16.04.05, 10:48
      > Jak to jest dlaczego kobiety godzą sie na ciąże, bolesne porody tylko po to
      > aby usatysfakcjonować mężczyzne i własne ego? Dlaczego kobiety, które tego
      > nie chcą, badz nie maja instynktu macieżyńskiego nie sprzeciwiaja sie temu
      > otwarcie?

      jak się zgadzają na ciążę to zwykle dlatego,że właśnie mają instynkt
      macieRZyński.generalizujesz,bo sama go nie masz i patrzysz przez pryzmat
      własnej opini,do której zresztą masz pełne prawo.

      > Moze jestem "pomylona"

      nie jesteś.nie masz instynktu i tyle.

      a co do sprzeciwu,to wydaje mi się,że najnowsze badania demograficzne(patrz
      spadek liczby urodzeń) świadczy o tym,że kobiety jednak mają coraz większe
      prawo wyboru.
    • Gość: gamp Re: milcząca zgoda na poród IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.05, 11:15
      Gratuluję! Małżeństwo z facetem to jeszcze nie założenie rodziny. Powiem Ci
      jedno, boisz się tego całego obowiązku, który wiąże się z przyjściem na świat
      dzieci, albo odczuwasz strach przed otyłością i wszelkimi kłopotami związanymi
      z zajściem w ciążę. Na Twoim miejscu jeszcze bym się nie stresował. Wiek kobiet
      rodzących pierwsze dziecko dziś znacznie się przesunął. Wiem co mówię. Mając 32
      lata mam dwójkę (odchowanych 5 i 2 lata)dzieci i czuję się nieraz jak dinozaur.
      Wszystkie nasze (moje i żony) znajome, powtarzam wszystkie, są jeszcze bądź
      panienkami, bądź ciągle wyczekującymi kochającymi żonami. Tylko, że w życiu
      jest czas na zabawę, czas na naukę, czas na szaleństwa oraz czas na małżeństwo
      i rodzinę. Widocznie Twój czas jeszcze nie nadszedł!!! pzdr...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka