Dodaj do ulubionych

Wolność niszczy intymność

30.07.05, 22:01
To nieskrępowane mówienie o seksie na ulicy i w telewizji oraz coraz śmielsze
obnoszenie się z nagością oraz wyzywające pozy kobiet i mężczyzn prowadzą do
zaniku intymności. Ileż wspanialsze jest poznawanie drugiej osoby przez
odkrywanie kart jedna po drugiej a gdy głosi ona publicznie, co, jak i z kim
robi tajemnica znika a pozostaje mechanika. Większość tzw. wolnych ludzi
śmieje się dziś i widzi zagrożenie w obyczajach państw islamu albo mormonów,
podczas gdy jest w ich kulturach coś zapomnianego dla nas a więc intymności.
Gdy mężczyzna i kobieta pozostawiają sprawy seksu i bliskości w kręgu własnej
sypialni to wierzcie mi, że wzajemne współżycie smakuje lepiej. Twierdzicie,
że antykoncepcja, prezerwatywy i dostępność aborcji to wolność seksualna a ja
twierdze, że to gó.. prawda! Jak to jest dziś w modzie jakość przechodzi w
ilość i tak samo jest z seksem. Orgazm jest chwilowym zaspokojeniem potrzeby
dnia. Kilka zwierzęcych ruchów bez patrzenia w oczy i mamy szczyt, byle
zaspokoić swe zwierzęce zachcianki. Sposób na życie? Wyzwolenie? Bzdura!
Miłość bez intymności jest tylko mechaniką ciał.
Słyszę już śmiech na sali i nie dziwie się, bo przebywam tutaj w takim a nie
innym towarzystwie, ale nie przejmuje się tym. Dzisiaj prawie wszyscy nie
wstydzą się mówić na oczach milionów o sprawach, które kiedyś były jakąś
długo oczekiwaną bajką, tematem tabu i właśnie, dlatego tak intrygującym.
Dziś staje się pustym słowem, bo seks to teraz znaczy tyle, co jeść, pić,
kupować... Wszystko podporządkowuje się do naszej wygody. Wygody ponad
wartości. Wygody za wszelką cenę. Aborcja to przecież wygoda. Wygoda dla
kobiet i dla przeludnionego świata. Ale czy warta decydowania za naturę, kto
ma żyć a kto nie?
Kobiecość i męskość zanikają wyniszczane przez źle rozumiane pojęcie
równości, bo równość staje się obsesją chorych idei. Kobiety w USA i Japonii
wstrzykują sobie męskie hormony by dorównać mężczyźnie. Czy to jest
naturalne?
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Tomuś, a możesz wyjaśnić 30.07.05, 22:35
      jak się ma antykoncepcja do intymności?
      • zlotoslanos Re: Tomuś, a możesz wyjaśnić 30.07.05, 23:01
        Co jest gorsze od kamyczka w bucie? Ziarenko piasku w prezerwatywie:-)
        • kochanica-francuza Re: Tomuś, a możesz wyjaśnić 30.07.05, 23:10
          zlotoslanos napisała:

          > Co jest gorsze od kamyczka w bucie? Ziarenko piasku w prezerwatywie:-)
          Zlotoslanos, po co ci ta sygnaturka?
          • zlotoslanos Re: Tomuś, a możesz wyjaśnić 30.07.05, 23:17
            kochanica- mam zapedy przywodcze :-) a noz widelec Cie namowie .Tu masz
            dziecinnie prosto www.thank-you-jp2.net/ Biezmowal mnie a z mojej
            parafii wyjechal na pamietne konklawe.Mam sentyment.
            • kochanica-francuza Figa z makiem 30.07.05, 23:24
              zlotoslanos napisała:

              > kochanica- mam zapedy przywodcze :-) a noz widelec Cie namowie

              ale zrobiłam experimentum, myslę, że cię zaciekawi.

              Klikasz na foto-łamigłówkę, otwiera ci się w takim okienku.

              Najeżdżasz mychą i powiększasz, powiększasz, powiększasz...póki ci komp nie
              pęknie.;-)

              Wtedy klikasz w ekranik "Powiększ" (wiesz, u góry na prawo, przy krzyżyku do
              zamykania".

              WTEDY pokażą ci się pojedyncze zdjęcia.
              • zlotoslanos Re: Figa z makiem,no jak mak oni,jak ziarnka. 30.07.05, 23:34
                Jak wyslesz to wysla Ci na maila link ,zeby sie odnalesc.Zrob to ;-) raz taka
                okazja dla potomnych
                • kochanica-francuza Re: Figa z makiem,no jak mak oni,jak ziarnka. 30.07.05, 23:36
                  zlotoslanos napisała:

                  > Jak wyslesz to wysla Ci na maila link ,zeby sie odnalesc.Zrob to ;-) raz taka
                  > okazja dla potomnych

                  Dobra, dobra. Potomni przeżyją bez mojej gęby. A jak nie, to ją zamieszczę gdzie
                  indziej.
      • margot_may Re: Tomuś, a możesz wyjaśnić 30.07.05, 23:40
        pomyliła mu się antykoncepcja z mediami.
    • kr_kap Nornice niszczą korzonki traw 31.07.05, 00:21
      Kart nie należy odsłaniać w ogóle ;)
      Dlaczego w ogóle życie seksualne innych ludzi tak Ci leży na sercu?
    • kr_kap A może w szczególe? ;) 31.07.05, 00:22
    • ziemiomorze Re: Wolność niszczy intymność 31.07.05, 01:34
      tomekpk napisał:

      > Kobiecość i męskość zanikają wyniszczane przez źle rozumiane pojęcie
      > równości, bo równość staje się obsesją chorych idei. Kobiety w USA i Japonii
      > wstrzykują sobie męskie hormony by dorównać mężczyźnie. Czy to jest
      > naturalne?

      Tomek! Jest gorzej, niz myslales! Mezczyzni we Wloszech zalozyli Stowarzyszenie
      Gosposiow Domowych, w ktorym ucza sie prania, gotowania i sprzatania, zeby
      dorownac kobietom!
      Czy TO jest naturalne???
      • tomekpk Na szczęście ja to ja... 31.07.05, 12:44
        ... i nigdy nie będę chciał dorównać kobiecie bo po pierwsze bolałoby gdybym
        musiał zmniejszyć sobie mózg a po drugie ktoś kto robi coś sprzecznego ze swoją
        naturą nigdy nie będzie żył pełnią życia.
        • zlotoslanos Re: Na szczęście ja to ja... 31.07.05, 12:55
          tomek napisal - i nigdy nie będę chciał dorównać kobiecie bo po pierwsze
          bolałoby gdybym
          > musiał zmniejszyć sobie mózg - mam zatem pytanie bo jako kobieta nie
          wiem :-) czy zmniejszanie siusiaka nie boli? A moze nie ma juz co zmniejszac?
        • kochanica-francuza Re: Na szczęście ja to ja... 31.07.05, 13:42
          tomekpk napisał:

          > ... i nigdy nie będę chciał dorównać kobiecie bo po pierwsze bolałoby gdybym
          > musiał zmniejszyć sobie mózg

          Tomusiu! Gdybyś zmniejszył sobie mózg, dorównałbyś najwyżej psu mojej kuzynki!

          Ja mam IQ 131.
          • Gość: Ablert Dobre, dobre! IP: *.adb.pl 06.08.05, 18:09
            Jakbyś była facetem tobym powiedział że się obnosisz z fujarką IQ..
            Nawet gratulować nie bardzo jest czego, bo na to się nie ma wpływu;)

            --------------------------------
            A phoebowie gdzie? A UC kiedy? A OSCA jest?;)

            • kochanica-francuza Re: Dobre, dobre! 06.08.05, 19:56
              Gość portalu: Ablert napisał(a):

              > Jakbyś była facetem tobym powiedział że się obnosisz z fujarką IQ..
              > Nawet gratulować nie bardzo jest czego, bo na to się nie ma wpływu;)
              >
              A na długość fiutka wpływ się ma?

              Wpływu nie ma - za to mozna mieć pożytki(z IQ)...
          • Gość: Przezucho Re: Na szczęście ja to ja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 13:58
            Ja też robiłem jakis smieszny test i wyszło mi 131. Nie powiem, żebym nie miał kompleksów. Pomijam inteligencję emocjonalną, bo tu jest kompletna katastrofa. 131 - chyba nie ma się czym popisywać.
        • puma861 Re: Na szczęście ja to ja... 06.08.05, 16:23
          Nikt nie kaze Ci zmieniac mozgu.Tylko nie zapominaj ze gdyby nie kobieta to by
          Cie nigdy na swiecie nie bylo z malym ale jednak wspoltworzeniu mezczyzny.I
          wcale nie jestem feministka!!!A z autorem tego postu zgadzam sie ogromnie.Co my
          robimy moze w koncu sie opamietamy bo to ze okazujemy na kazdym kroku to jak i
          z kim sie kochamy do niczego dobrego nie prowadzi!!!
          • Gość: Przezucho Re: Na szczęście ja to ja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 14:07
            "Tylko nie zapominaj, ze gdyby nie kobieta to by Cie nigdy na swiecie nie bylo"

            Brednie. Ja bym jakoś dał se rade. Zabrałaś moje żebro i szpanujesz. Niech równoboczny trójkąt ma Cię w swej opiece. A jeżeli emanuje przez podział komórki to niech to będą dwa opiekuny prostokątne!
            • Gość: Przezucho Re: Na szczęście ja to ja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 14:19
              trójkąty of curse... tfu of course!
    • maga_luisa Re: Wolność niszczy intymność 31.07.05, 18:35
      Wolność to możliwość dokonywania wyboru; jako taka niczego nie niszczy; to od
      nas zależy, jaki użytek z niej zrobimy.
      Ciekawe, czemu swoje elaboraty akurat na tym forum zamieszczasz, Tomku? Ta
      pewno jest wiele miejsc, gdzie znalazłbyś ludzi o podobnych do Twoich poglądach.
      • tomekpk Re: Wolność niszczy intymność 31.07.05, 18:59
        To nie miałoby sensu gdybym wszedł np. na forum Łysiakmani bo moim celem jest
        poznać i zrozumieć wasze zdanie. Wiem, że mnie jest straaaaaasznie ciężko
        przekonać do waszych racji, ale może kiedyś znajdzie się tutaj ktoś, kto
        wytłumaczy mi sprawy, o których mówię po swojemu. Może to z mojej strony
        egoistyczne, ale chciałbym, aby ktoś na moje stanowcze stwierdzenie, że to jest
        czarne nie odpowiedział podobnym stanowczym stwierdzeniem, że to jest białe,
        ale uwzględnił swoje i moje racje. Zaproponował kompromis. Może wymagam za,
        wiele ale mam nadzieje odszukać kogoś takiego.
        Pozdrawiam
        • impatiens.noli.tangere Re: Wolność niszczy intymność 31.07.05, 21:57
          tomekpk napisał:

          > ale może kiedyś znajdzie się tutaj ktoś, kto
          > wytłumaczy mi sprawy, o których mówię po swojemu.

          >... i nigdy nie będę chciał dorównać kobiecie bo po pierwsze bolałoby gdybym
          >musiał zmniejszyć sobie mózg

          Natomiast gdy mówisz w ten sposób to mnie odrzuca i tracę chęć na rzeczową
          dyskusję. Nie dziw się, że wiele osób również i dowcipkują odpowiadając Ci. Co
          do mózgu.Zakładam, że swoją złośliwość oparłeś na naukowym fakcie, że mózg
          kobiety jest lżejszy niż mężczyzny.Te 100-200 gram nie ma jednak żadnego
          znaczenia, bo o jakości myślenia nie stanowi waga mózgu tylko ilość neuronów -
          co za tym idzie stopień pofałdowania kory mózgowej - ilość połączeń między
          neuronami,a także jakość mieliny czy komórek gleju odżywiających neurony.
          Różnica w ciężarze wynika z tego, że masa ciała kobiety jest niższa od
          mężczyzny. Ale o tym wszystkim zapewne wiesz i nie trzeba Cię przekonywać :>
          • Gość: edwj Re: Wolność niszczy intymność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 16:48
            Impatiens.noli.tangere.. - odnieś się do pierwszej wypowiedzi TOMKA na tym
            forum, a nie do pierdoł. Tutaj nie o to chodzi, kto ma większy mózg, ale do
            czego go używa (to była riposta Tomka na wywód kobiety).
            • Gość: kichote Re: Wolność niszczy intymność IP: 83.228.64.* 07.08.05, 11:58
              To byla dosc wredna riposta na zart nt. "gosposiow domowych". Tomekpk raczej
              nie ma poczucia humoru, bo w niewinnej sytuacji wali na odlew... Jak sie chce
              dyskusji na przyzwoitym poziomie nie nalezy go samemu zanizac.
        • kochanica-francuza Re: Wolność niszczy intymność 31.07.05, 22:50


          > Zaproponował kompromis.

          Tomek: Kobiety to k...
          Oponent: Kobiety to nie k...
          Kompromis:Kobiety to pół-k...

          ???????
          • zlotoslanos Re: Wolność niszczy intymność 01.08.05, 00:10
            hehehe " i ide do sklepu kupic Ci cos? Tak zono tylko nie stlucz :-) " to sa
            te polowy.
          • diablica.26 Re: Wolność niszczy intymność 01.08.05, 17:14
            kochanica-francuza napisała:

            >
            >
            > > Zaproponował kompromis.
            >
            > Tomek: Kobiety to k...
            > Oponent: Kobiety to nie k...
            > Kompromis:Kobiety to pół-k...
            >
            > ???????

            :DDDDDDD
          • Gość: Ablert A to jeszcze lepsze! IP: *.adb.pl 06.08.05, 18:11
            Naprawdę dobre! Solidnie mnie rozbawiłaś:)
        • diablica.26 Tomuś, co ty znów z tym Łysiakiem wyjeżdżasz 01.08.05, 17:11
          tomekpk napisał:

          > To nie miałoby sensu gdybym wszedł np. na forum Łysiakmani bo moim celem jest
          > poznać i zrozumieć wasze zdanie.

          Poczytaj sobie esej "Romantyczność" w MW (dla niewtajemniczonych - o
          rozczarowaniu tzw. porządnych kobiet patriarchalnym małżeństwem). Łysiak jest
          antyfeministą, ale nie gynofobem twojego pokroju.
          • wasza_bogini Re: Tomuś, co ty znów z tym Łysiakiem wyjeżdżasz 01.08.05, 17:22
            co to jest mw?
            • diablica.26 Re: Tomuś, co ty znów z tym Łysiakiem wyjeżdżasz 03.08.05, 17:44
              wasza_bogini napisała:

              > co to jest mw?

              Tytuł jednej z książek Łysiaka.
              Skrót co prawda ten sam, ale nie chodziło o Giertychjugend ;)))



      • Gość: edwj Re: Wolność niszczy intymność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 16:42
        I właśnie, jaki użytek z niej robimy, z tej wolności - my, LUDZIE w XXI wieku?
        Sferę intymności wywlekamy na światło dzienne. Pytanie: dlaczego to robimy? i w
        jakim celu? Może podyskutujmy na tym forum, bo warto.
    • Gość: aska Re: Wolność niszczy intymność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 19:39
      Słyszę już śmiech na sali i nie dziwie się, bo przebywam tutaj w takim a nie
      innym towarzystwie, ale nie przejmuje się tym - TZN GDZIE JESTES???

      Dzisiaj prawie wszyscy nie
      wstydzą się mówić na oczach milionów o sprawach, które kiedyś były jakąś
      długo oczekiwaną bajką, tematem tabu i właśnie, dlatego tak intrygującym. - DLA
      MNIE SEKS JEST INTRYGUJĄCY NIE DLATEGO, ŻE JEST CZYMŚ WSYDLIWYM, SKRYWANYM.
      dZIĘKI BOGU MINĘŁY VCZASY, GDY BYŁ TAMTEM TABU. KTO WEDŁUG CIEBIE MÓWI NA
      COZACH MILIONÓW O SWEJ INTYMNOŚCI???? (MYSLISZ O REALITY SHOW??? JESLI TAK, TO
      SAM PROGRAM JEST PWNEGO RODZAJU SPACZENIEM)

      Dziś staje się pustym słowem, bo seks to teraz znaczy tyle, co jeść, pić,
      kupować... Wszystko podporządkowuje się do naszej wygody. Wygody ponad
      wartości. Wygody za wszelką cenę. Aborcja to przecież wygoda. - TAK UWAŻASZ???
      TO BARDZO SMUTNE. Wygoda dla kobiet i dla przeludnionego świata. - OCH, COŻ ZA
      GŁĘBIA MYŚLI Ale czy warta decydowania za naturę, kto ma żyć a kto nie? -
      OCZYWIŚCIE, ŻE TAK. ZADECYDUJE O TYM PAN TOMASZ, KTÓRY NIEWIELE WI O ŻYCIU.
      Kobiecość i męskość zanikają wyniszczane przez źle rozumiane pojęcie
      równości, bo równość staje się obsesją chorych idei. - KOBIECOŚC I MĘSKOŚC NIE
      ZANIKA ;-) W NIEPAMIĘĆ POSZŁY ZŁE SKOJARZENIA I TYLE (KOBIETA TO GARY, FACET TO
      PRACA) Kobiety w USA i Japonii wstrzykują sobie męskie hormony by dorównać
      mężczyźnie. Czy to jest naturalne? - A TO CIEKAWE ;-) WSTRZYKUJĄ SOBIE MĘSKIE
      HORMONY, PO TO BY DORÓWNAĆ FACETOM??? ALEZ PO CO??? PRZECEIZ SĄ O WAS O NIEBO
      LEPSZE ;-) mASZ WIELE KOLEŻANEK Z usa I jAPONIII??? BO JESLI TAK, TO ROZUMIEM
      DLACZEGO TAK "CIEKAWIE" PATRZYSZ NA SWIAT ;-)
      • tomekpk Re: Asiu zdradzę ci pewien sekret bo cię lubie 04.08.05, 17:49
        Teraz na moich ustach gości uśmieszek. Cały czas wasze odpisy (tj feministek na
        tym forum) udowadniają jedno. Zauważ, że nasza dyskusja jest identyczna. Na
        moje twarde i szowinistyczne stwierdzenia odpowiadasz swoimi twardymi
        szowinistycznymi stwierdzeniami. Walczę z tobą twoją własną bronią. Śmieszy
        mnie, że traktujesz mnie jako nie merytorycznego gościa, który wypisuje tutaj
        nie poparte żadnymi dowodami tezy a sama używasz identycznych. Wiem, że
        zaprzeczysz, bo podświadomie będziesz starała się bronić swoich racji, ale
        prawda jest brutalna.
        Pozdrawiam droga Asiu i życzę udanego dnia. :)
        • Gość: Ablert I wylazło szydło z worka.. IP: *.adb.pl 06.08.05, 18:14
          A może nie wylazło, tylko się wyklarowało. Zmęczony Tomaszek postanowił
          ukierunkować społeczny odbiór inicjatywy na prowokację. Jakie były inicjalne
          intencje rzeczą juz nieodgadnioną pozostanie; oby nie dla autora pierwszego postu;)

          Dla odmainy nie pozdrowię - jest mi obojętne jak się miewasz i czy dzień jest Ci
          miłym :P
        • Gość: do Tomcia Re: Asiu zdradzę ci pewien sekret bo cię lubie IP: *.mnc.pl 10.08.05, 12:09
          A dziękuję. Miałam miły dzień, a w zasadzie tydzień...

          Feministki odpowiadają na malo lotne posty... własnie, na tym polega problem.
          Pewne kwestie nalezy olać, bo szkoda czasu, energii, zycia. I tyle.
      • Gość: edwj Re: Wolność niszczy intymność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 16:53
        ASKA, ty już nie rozumiesz określenia INTYMNOŚĆ. A szkoda - mogłabyś coś
        przeżyć- a tak - dupa blada.
        • kochanica-francuza Re: Wolność niszczy intymność 06.08.05, 20:21
          Gość portalu: edwj napisał(a):

          > ASKA, ty już nie rozumiesz określenia INTYMNOŚĆ. A szkoda - mogłabyś coś
          > przeżyć- a tak - dupa blada.

          To może ty wyjaśnisz, jak rozumiesz to pojęcie?
        • Gość: aska Re: Wolność niszczy intymność IP: *.mnc.pl 10.08.05, 12:22
          Intymość to przestrzeń, którą dzielę ze sobą samą albo z wybraną lub wybranymi
          osobami. Jest ona kwestią całkowicie osobistą i to ja wyznaczam jej granice,
          moja intymość jest sprawą TYLKO MOJĄ.
          Nie rozumiem znaczenia tego slowa??? Tu nie chodzi o znaczenie a o przezycie.
          Zapewniam, że tych mam pod dostatkiem.

          Swiadomość siebie, swego ciała, potrzeb i pragnienień może jedynie poszerzyć
          horyzonty i z całą pewnością nie zniszczy intymności a jedynie podbuduje ją.
    • Gość: implant Re: Wolność niszczy intymność IP: *.dip.t-dialin.net 06.08.05, 19:09
      Tomaszu, Tomaszu!!!
      Nieskrepowane mowienie o sexie? Nie wydaje mi sie, aby wszyscy mowili o sexie
      wszedzie i jednakowo. Raczej lezy to dalej w gestii jednostki i Wiesz, jezeli
      nie mowimy o "panach" ktorzy chwala sie zdobyczami( watpliwymi zreszta), to
      raczej wiekszosc nie obnosi sie swoim zyciem sex. Dalej... uwazam, ze to
      otwarcie- ktore tak ganisz ma wiecej dobrych stron. Pomysl! Jezeli kobieta nie
      dochodzi do orgazmu, to naturalna rzecza jest, ze pyta o to kogos- jezeli chce
      cos zmienic. Zakladamy, ze partner tez jest do bani i nie moze? lub wstydzi sie-
      (Wiesz facio starej daty i o sexie nie mowi) to kto ma im to "na laleczkach
      pokazac"?? Podobno sa ludzie, ktorzy spolkuja tylko "na mnicha" i jest to
      takie "ciupcianie"! Dlaczego nie maja dowiedziec sie o innch mozliwosciach?
      Zakladamy, ze ich fantazje sa blokowane od malego wlasnie TYM, ze o takich
      rzeczach sie nie mowi.
      Aborcja?? Temat sliski. Kobieta bedaca w ciazy, powinna decydowac o swoim
      ciele! O poczetym dziecku powinna decydowac razem z ojcem dziecka. Wolnosc
      polega na tym, ze pozwalamy im decydowac! Nie mysl i nie wierz, ze ktorakolwiek
      z kobiet decydujac sie na przerwanie ciazy robi to bez glebokiego przemyslenia
      materii. Nadobne jest takze to, ze zastanawiasz sie, czy i jak aborcja wygodna
      jest dla Swiata a nie interesuje Cie to, ze nie robi sie niczego, aby mlodym
      matkom pomoc w wychowywaniu potomstwa. Temat jest delikatny i nie nalezy
      wystawiac tylko jednej strony do wiatru!!
      Z hormonami- Wiesz- obecny Swiat, to ciagla pogon- kreci sie coraz szybciej!
      Czy jest to dobre? wcale tego nie oceniam, bo nie mam na to najmniejszego
      wplywu, ale tak jest. Kobiety w szczytowych pozycjach obserwowane sa panicznie
      i to, co u meskiego kolegi "przejdzie" jest u kobiety natychmiast wytykane! To
      tez jest NASZ SWIAT! Nie dziw sie zatem, ze TEN SWIAT uksztaltowal Kobiety:)
      Wreszcie na koniec: "Towarzystwa" sa wszedzie do siebie podobne:)Najwazniejsze,
      aby ze soba komunikowac. Czasem podchodzimy do kogos lekcewazaco tylko dlatego,
      ze juz w zalozeniach spisalismy jego argumenty jako blahe i nic nie
      wazace.Mozliwe, ze brakuje nam po prostu czasu, aby przystanac i sie zastanowic
      zanim odpowiemy?
      Pozdrawiem Cie serdecznie i Was wszystkich czytajacych.
      • zlotoslanos Re: Wolność niszczy intymność 06.08.05, 23:32
        Pieknie napisane :-) implant
    • Gość: lomginus Re: Wolność niszczy intymność IP: *.salwator.net 07.08.05, 00:35
      Kochany Tomciu.
      Piszesz o jakimś rozpasaniu seksualnym zabijającym intymność dwojga ludzi, w
      podtekście - Kobiety i Mężczyzny. Zauważ, że duże litery(zastosowałem nie bez
      kozery. To tylko OD CIEBIE zależy jak będziesz przez życie wędrował. myślę, że
      wiem co cię dręczy. Poczekaj, każde pokolenie przechodzi swoją rewolucję
      seksualną a to, że informacja działa dziś więcej jak lepiej, no cóż, mamy
      abondance (obfitość) informacji i jeżeli tym żyjesz, to dlatego cierpisz.
      Kochaj po swojemu, dbaj o swoją intymność a wszystko będzie jak sobie
      wyobrażasz. Przyznaj jednak, że nie bardzo wiesz o czym piszesz.A jednak
      piszesz: "Aborcja to przecież wygoda. Wygoda dla kobiet i dla przeludnionego
      świata..." Czy wiesz co robią nasze kochane BOCIANY (specjalnie dla ciebie
      napisałem to dużymi literami) jak mają o jedno lub dwa pisklęta za dużo, kiedy
      jest kiepski czas; susza, zimne lato, zmiana klimatyczna ograniczająca dostęp
      do pożywienia? Specjalnie dla Ciebie tłumaczę te słowa; Niewiele potrafię,
      jestem nieprzystosowany do życia w tym nowym świecie, nie chce mi się walczyć o
      coś więcej niż kilo złomu, lub worek puszek po piwie -które notabene kto inny
      pije, SOCJAL... to jest życie. No jak myślisz Tomuś, co robią? ABORCJA POST
      FACTUM. Niestety, wywalają z gniazda te dodatkowe, te zbędne, te które i tak
      nie zostaną dobrze wycho - dowane, wycho - wane. Jednym słowem Rodzice
      (BOCIANY) wiedzą na co je stać a na co ich nie stać. Głupie ptaszyska, no nie!
      Piszesz "Twierdzicie, że antykoncepcja, prezerwatywy i dostępność aborcji to
      wolność seksualna a ja twierdze, że to gó.. prawda...". Zapominasz o
      najważniejszym. ABORCJA JEST TRAKTOWANA JAKO ANTYKONCEPCJA W NASZYM UKOCHANYM
      KRAJU! A dlaczego? Bo tacy myśliciele jak ty, wiecie niewiele. A szkoda.O
      intymności w miłości nie wolno Ci słowa powiedzieć, bo jesteś pierwszym
      gwałcicielem tej intymności pisząc bzdurne słowa o zwierzęcych ruchach?: "Kilka
      zwierzęcych ruchów bez patrzenia w oczy i mamy szczyt, byle zaspokoić swe
      zwierzęce zachcianki. Sposób na życie? Wyzwolenie? Bzdura!" To są Twoje własne
      doświadczenia, czy, tylko bujna wyobrażnia. Piszesz: "Miłość bez intymności
      jest tylko mechaniką ciał". KOCHAŁEŚ TY KOGOKOLWIEK KIEDYKOLWIEK CHOĆ RAZ?
      Pozwól, że na koniec napiszę Ci epitafium: TU SPOCZYWA TEN CO BEZECNIE ZUŻYWAŁ
      TLEN.
    • Gość: lomginus Re: Wolność niszczy intymność IP: *.salwator.net 07.08.05, 00:35
      Kochany Tomciu.
      Piszesz o jakimś rozpasaniu seksualnym zabijającym intymność dwojga ludzi, w
      podtekście - Kobiety i Mężczyzny. Zauważ, że duże litery(zastosowałem nie bez
      kozery. To tylko OD CIEBIE zależy jak będziesz przez życie wędrował. myślę, że
      wiem co cię dręczy. Poczekaj, każde pokolenie przechodzi swoją rewolucję
      seksualną a to, że informacja działa dziś więcej jak lepiej, no cóż, mamy
      abondance (obfitość) informacji i jeżeli tym żyjesz, to dlatego cierpisz.
      Kochaj po swojemu, dbaj o swoją intymność a wszystko będzie jak sobie
      wyobrażasz. Przyznaj jednak, że nie bardzo wiesz o czym piszesz.A jednak
      piszesz: "Aborcja to przecież wygoda. Wygoda dla kobiet i dla przeludnionego
      świata..." Czy wiesz co robią nasze kochane BOCIANY (specjalnie dla ciebie
      napisałem to dużymi literami) jak mają o jedno lub dwa pisklęta za dużo, kiedy
      jest kiepski czas; susza, zimne lato, zmiana klimatyczna ograniczająca dostęp
      do pożywienia? Specjalnie dla Ciebie tłumaczę te słowa; Niewiele potrafię,
      jestem nieprzystosowany do życia w tym nowym świecie, nie chce mi się walczyć o
      coś więcej niż kilo złomu, lub worek puszek po piwie -które notabene kto inny
      pije, SOCJAL... to jest życie. No jak myślisz Tomuś, co robią? ABORCJA POST
      FACTUM. Niestety, wywalają z gniazda te dodatkowe, te zbędne, te które i tak
      nie zostaną dobrze wycho - dowane, wycho - wane. Jednym słowem Rodzice
      (BOCIANY) wiedzą na co je stać a na co ich nie stać. Głupie ptaszyska, no nie!
      Piszesz "Twierdzicie, że antykoncepcja, prezerwatywy i dostępność aborcji to
      wolność seksualna a ja twierdze, że to gó.. prawda...". Zapominasz o
      najważniejszym. ABORCJA JEST TRAKTOWANA JAKO ANTYKONCEPCJA W NASZYM UKOCHANYM
      KRAJU! A dlaczego? Bo tacy myśliciele jak ty, wiecie niewiele. A szkoda.O
      intymności w miłości nie wolno Ci słowa powiedzieć, bo jesteś pierwszym
      gwałcicielem tej intymności pisząc bzdurne słowa o zwierzęcych ruchach?: "Kilka
      zwierzęcych ruchów bez patrzenia w oczy i mamy szczyt, byle zaspokoić swe
      zwierzęce zachcianki. Sposób na życie? Wyzwolenie? Bzdura!" To są Twoje własne
      doświadczenia, czy, tylko bujna wyobrażnia. Piszesz: "Miłość bez intymności
      jest tylko mechaniką ciał". KOCHAŁEŚ TY KOGOKOLWIEK KIEDYKOLWIEK CHOĆ RAZ?
      Pozwól, że na koniec napiszę Ci epitafium: TU SPOCZYWA TEN CO BEZECNIE ZUŻYWAŁ
      TLEN.
    • Gość: Przezucho Re: Wolność niszczy intymność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 13:39
      " Dzisiaj prawie wszyscy nie wstydzą się mówić na oczach milionów o sprawach, które kiedyś były jakąś długo oczekiwaną bajką, tematem tabu i właśnie, dlatego tak intrygującym."
      I właśnie dlatego nie da się człowieku zniszczyć intymności. Nawet gdybyś jak Lou Reed nagle chciał pojechać do Afryki, gdzie kobieta jest kobietą a mężczyzna mężczyzną, to nic by to nie zmieniło. Nawet gdyby kobiety polskie opalały sie toples jak kobiety we Francji, to i tak nic nie zmienia albo mikroskopijnie mało. Pomyśl, że nie da się nawet starego opisu ZASTĄPIĆ nowym opisem. Nie da się, bo budując nowy bazujesz na starych kategoriach. Gdybyś nie bazował, nie stworzył byś żadnego nowego (teorii względności np nikt nie obalił, a mógł zakwestionować).
      Nawet, gdy nagle zapragniesz sie rozebrać do naga w miejscu publicznym, gdzie wszyscy chodzą ubrani, to wszystko jest dalej w tobie. Jeżeli coś przełamujesz, to właśnie coś, co uznajesz. Poza tym od widoku i mówienia do robienia są czasem kilometry. Na dodatek o czymś ekstra nie da się tak łatwo opowiedzieć, ponieważ cos ekstra zawsze będzie intymne, bo przestałoby być ekstra. Nigdy nie unikniesz mówienia: "musisz to przezyć sam" chocby brzmiało to jak zdechły Lombard.
    • Gość: gotlama Re: Wolność niszczy intymność IP: *.valachnet.cz 07.08.05, 16:26
      Mam do Ciebie kilka pytań:
      1. Czy twój pilot do telewizora nie ma guziczków do zmiany programów?
      2. Czy ktoś Cię zmusza do publicznego uprawiania seksu lub opowiadania o twoim
      życiu seksualnym?
      3. Czy ktoś potencjalną matkę twego dziecka zamierza siłą zawieźć na aborcję
      jeśli tylko zajdzie w ciążę mimo wsześniejszego przymusowego stosowania
      antykoncepcji?
      4.Czy ktoś Ci unieruchamia głowę i powieki,że musisz się patrzyć na "negliże"
      na ulicy?

      Wiesz - to twoje biadolenie jest równie absurdalne jak narzekanie,że w
      reklamach używają zwrotu "musisz to mieć"

      Jedni "muszą to mieć", a inni mają swoje poglądy.





    • zlotoslanos Re: Wolność niszczy intymność 07.08.05, 19:29
      To czarnowidztwo,mdly pesymizm,tumiwisizm,narzekalnictwo kojarzy sie z
      nieuniknionym pozniejszym kloceniem z "chodnikami".Stad biora sie ludzie,starsi
      ludzie idacy i wyzywajacy w pusta przestrzen,w chodnik.W autobusie starszy pan
      wrzeszczacy na system ,wyzywajacy od ubekow,esbekow,k...ewek
      czerwonych....Zal,bo mlodzian ma szanse tego uniknac.
    • Gość: Rafał Czy to jest naturalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 20:28
      tomekpk napisał:
      > Czy to jest naturalne?
      Pójdźmy dalej: noszenie okularów jest też nienaturalne - wszak te w naturze nie
      występują.
    • stopp5 Re: Wolność niszczy intymność 07.08.05, 20:41
      Mieszasz kilka różnych zjawisk ze sobą
      Nie odróżniasz "ekshibicjomizmu" od wiedzy o ludzkiej seksualności.
      Jeśli w telewizji jakaś parka "rajcuje" oglądaczy opowiastkami kopulacyjnymi,
      to jest to ekshibicjonizm.
      Ale bezosobowe omawianie zachowań związanych z seksem może pomóc wielu ludziom.
      No i chroni przed popełnieniem wielu błędów.

      Czyżbyś tęsknił za tymi czasami, kiedy "cnotliwie" wychowana dziewoja
      zasłaniała się krucyfiksem przed świeżo poślubionym małżonkiem (albo tłukła nim
      małżonka po głowie) przerażona, że ten Henryczek, Zbysiu czy inny Kaziu, mający
      tak dotąd tak doskonałe maniery nagle próbuje ją z gorseciku wyłuskać (i
      dziwnie przy tym sapie ;) ?
      • zlotoslanos Re: Wolność niszczy intymność 07.08.05, 20:46
        stopp5 pisze"Czyżbyś tęsknił za tymi czasami, kiedy "cnotliwie" wychowana
        dziewoja
        > zasłaniała się krucyfiksem przed świeżo poślubionym małżonkiem (albo tłukła
        nim
        >
        > małżonka po głowie) przerażona, że ten Henryczek, Zbysiu czy inny Kaziu,
        mający
        >
        > tak dotąd tak doskonałe maniery nagle próbuje ją z gorseciku wyłuskać (i
        > dziwnie przy tym sapie ;) ?" Taka dziewoja w swej niewiedzy jest
        MALOWYMAGAJACA;-)
        • stopp5 Re: Wolność niszczy intymność 07.08.05, 20:55
          O kurczę - to chyba tu jest "pies pogrzebany"
          mało wie => mało wymaga => nie wie że może być lepiej => zadowolenie
          Ciekawe czy o to chodziło założycielowi wątku ;) ?
          • zlotoslanos Wolność niszczy intymność-pies pogrzebany wyzej;-) 07.08.05, 20:59
            mechooptyk-jo se tu mchem optykom :P bingo
            • stopp5 Re: Wolność niszczy intymność-pies pogrzebany wyz 07.08.05, 21:09
              Jo se mechem nie optykom bo mom murowanom chłupe...;)

              Ale tak wracając do głownego wątku - nie uznaję tematów "tabu" choć staram się
              zachować pewną delikatność obyczajów w myśl przysłowia: "w domu powieszonego
              nie mówi się o sznurze", jednak ekshibicjonistami zwyczajnie się brzydzę. I tu
              nawet wielokrotne powtarzanie "nic co ludzkie..." jakoś nie pomaga.
              • zlotoslanos Re: Wolność niszczy intymność-pies pogrzebany wyz 07.08.05, 21:19
                We wszystkim bowiem trza miec zdrowy umiar.Takt,intuicja,6 zmysl by
                nieprzekroczyc tej cienkiej czerwonej lini.Wszystko jest dla ludzi,madrych
                ludzi,potrafiacych dokonywac madrych wyborow.Kazdy z nas bowiem wie co jest dla
                niego najlepsze,zarazem wyczuwajac czym moze urazic innych.
                • stopp5 Re: Wolność niszczy intymność-pies pogrzebany wyz 07.08.05, 21:34
                  No cóż muszę Cię nieco zgasić. Wiem ,że też często wypisuję banały, ale nie
                  posuwam się do ogólników typu "Kazdy z nas bowiem wie co jest dla
                  niego najlepsze,zarazem wyczuwajac czym moze urazic innych" bo ze swoich
                  własnych doświadczeń wiem , że nie jest to prawdą. A skoro jestem tym wrednym
                  wyjątkiem - to proszę nie generalizować pisząc "każdy"

                  Pisząc o własnych doświadczeniach mam na myśli to,że swoje własne zachowania
                  oceniam jako brak wyczucia "co najlepsze " czy brak wczucia się w sytuację
                  innych osób.

                  No zaraz mi ktoś dołoży, że uprawiam emocjonalny ekshibicjonizm ;)
                  • zlotoslanos Re: Wolność niszczy intymność-pies pogrzebany wyz 07.08.05, 22:00
                    " Kazdy z nas bowiem wie co jest dla
                    niego najlepsze,zarazem wyczuwajac czym moze urazic innych" bo ze swoich
                    własnych doświadczeń wiem , że nie jest to prawdą. A skoro jestem tym wrednym
                    wyjątkiem - to proszę nie generalizować pisząc "każdy" A czyz tak nie jest?
                    Napisalas " zgasze Cie " wiedzialas,ze ,mnie ta riposta dotknie. Wiemy,kiedy
                    slodzimy ,wiemy kiedy solimy.
                    • stopp5 zimny prysznic 07.08.05, 22:13
                      Owszem - to było celowe. Taki zimny prysznic, by nie wydawało Ci się,że jeśli
                      ktoś się zgadza z którymś z Twoich poglądów, to zgadza się wszystkimi...

                      Ale napawdę było kilka sytuacji w moim życiu gdy przez pomyłkę zdarzyło mi się
                      sięgnąć do cukru zamiast soli i odwrotnie ....
                      Niestety - nie zawsze udaje nam się bezbłędnie "wyczuć sytuację" :/
                      Mam świadomość,że popełniam błędy.
                      • zlotoslanos Re: zimny prysznic 07.08.05, 22:22
                        I znow polece banalem ,jak mawiali starzy indianie " bo ludzka rzecza jest
                        mylic sie" 2 razy budowac dom,by za drugim razem uniknac bledow z pierwszej
                        budowy.Szkoda,ze nie da sie 2 razy zyc. Z wiekiem jestem madra.Ale na bledach
                        nauczona.Jak wszyscy <lol2>
                        • stopp5 Re: zimny prysznic 07.08.05, 22:32
                          Miło spotkać kogoś kto ma dystans do prawie "personalnych" przytyków :D
                          Ponoć pierwszy dom buduje się dla wroga
                          drugi dla przyjaciela
                          a trzeci dla siebie
                          Niestety - z własnym życiem nie da się tak uczynić - to stwierdzenie to banał i
                          powtarzając to za Tobą "popełniam" go z całą świadomością ;)
                          • zlotoslanos Re: zimny prysznic 08.08.05, 11:22
                            Milo ze milo.Jestem w trakcie poprawiania krzywizn pierwszego,niestety
                            ostatniego "zyciodomu".Narazie uporalam sie z zapelnionym szambem jest juz
                            wylany :D teraz napelniam go czysta woda ,okna powiekszam i wpuszczam wiecej
                            swiatla....Do zobaczenia na forum,zadzieram kiece i lece. Getto czeka.
    • virarmus Wolność to mozliwosc 08.08.05, 03:49
      Zgadzam sie z tym, ze tzw kultura zachodnia moze odbierac piekno intymnosci,
      ale wolnosc, to, wedlug mnie, przede wszystkim mozliwosc. Sa tacy, ktorych
      takie podejscie do milosci fizycznej odpowiada i satysfakcjonuje- maja oni
      prawo do tego. Tak samo maja prawo do swoich pogladow przeciwnicy takiego
      podejscia. Tym jest wlasnie wolnosc- mozliwoscia wyboru takiej interpretacji
      wszystkich sfer zycia, jaka zgodna jest z naszym systemem wartosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka