a propos zabójstw honorowych

08.11.05, 19:44
nigdy nie rozumiałam, dlaczego honor męzczyzny (istoty zdecydowanie wyższej i
lepszej pod każdym względem - wg muzułmanów oczywiście)zależy od czegoś tak
lichego, niestałego, podatnego na wszelkie zło i miernego (j.w.) jak kobieta?
czy taki wspaniały idealny wręcz samczy okaz nie powinien polegac na czymś
lepszym i bardziej solidnym? to przecież karygodna niekonsekwencja!!!
    • kocia_noga Re: a propos zabójstw honorowych 08.11.05, 19:56
      Chodzi o to ,że nie dopilnował.Chyba.
      • zona_leona Re: a propos zabójstw honorowych 09.11.05, 10:15
        kocia_noga napisała:

        > Chodzi o to ,że nie dopilnował.Chyba.

        Rozsądnie myśląc to jak nie upilnował to sam się powinien zabić ze wstydu i
        rozpaczy. Ale gdzie tam szukać rozsądku, cokolwiek się zdarzy, baba jest
        winna :)
    • evita_duarte Re: a propos zabójstw honorowych 08.11.05, 22:34
      Nie probuj nawet w zabojstwach dopatrywac sie logiki czy konsekwencji. Poza
      tym one chyba niewiele maja wspolnego z religia bo zabijaja tylko Turcy i
      Kurdowie.
      • na_tasza Re: a propos zabójstw honorowych 08.11.05, 22:57
        Wydaje mi się, że nie tylko oni.

        Chodzi mi wogóle nie tylko o zabójstwa, tylko o to, dlaczego w społeczenstwach,
        w których tak bardzo nisko cenione są kobiety, właśnie to one
        są "strażniczkami" i "gwarantami" honoru rodziny. Czy to nie dziwne?!
        • kocia_noga Re: a propos zabójstw honorowych 09.11.05, 09:05
          na_tasza napisała:

          > Wydaje mi się, że nie tylko oni.
          >
          > Chodzi mi wogóle nie tylko o zabójstwa, tylko o to, dlaczego w
          społeczenstwach,
          >
          > w których tak bardzo nisko cenione są kobiety, właśnie to one
          > są "strażniczkami" i "gwarantami" honoru rodziny. Czy to nie dziwne?!


          Nie. Każdy chce mieć maksimum władzy i minimum odpowiedzialności .
        • hermina5 Re: a propos zabójstw honorowych 09.11.05, 09:42
          dlaczego w społeczenstwach,
          >
          > w których tak bardzo nisko cenione są kobiety, właśnie to one
          > są "strażniczkami" i "gwarantami" honoru rodziny. Czy to nie dziwne?!

          One nie są ani strazniczkami, ani gwarantami , ani rodziny:) Są przedmiotem,
          czymś takim jak niewolnik mniej więcej - niewolnik nie może zrobić nic bez
          wiedzy pana. Tak więc zatłuczenie kobiety za to, że nosi spodnie jest po prostu
          wyrazem tego, co robi męzcvzyzna , kiedy przedmiot osmieli się zrobić coś
          wbrewq jego woli. I tak naprawdę nie o honor rodziny chodzi, ale o mentalność
          pt. ja mogę wszystko, ty nie mozesz nic, a jest to usankcjonowane tym, ze jesli
          mnie zdenerwujesz , to mogę cię zabić, wiec sie staraj, bo mogę to zrobic
          zaraz, jesli coś mi sie podoba.
          Honor męzki jest tam utożsamiany z panowaniem nad myślą , mową , uczynkiem i
          wszystkim , co robi kobieta. I tak naprawdę, żeby to wreszcie się
          skończyopotzrebne są trzy rzeczy"
          - surowe, wieloletnie karanie w obozach pracy
          - edukacja
          - ośrodki pomocy dla kobiet, które są zagrożone czymś takim- bo oni tego nie
          robią nagle,najpierw mówią i wydaają prywatny wyrok.

Pełna wersja