Dodaj do ulubionych

sama z dzieckiem.....

22.01.06, 12:42
Cześć dziewczyny. Mam nadzieje ze poradzicie mi cos. Kilka tygodni temu
rozstałam się ze swoim facetem. Wyprowadzilam sie do wiekszego miasta,
znalazlam swietna prace, swietnie zarabiam, mam sluzbowe mieszkanie. Wczoraj
okazalo sie ze jestem w ciazy. Nie wiem co mam teraz zrobic. Czy powinnam
powiedziec swojemu eks ze bedzie ojcem? Czy moze powinnam sama sobie
poradzic. Zaznaczam ze nadal go kocham ale z pewnych wzgledow nie chce byc z
nim.Pomozcie
Obserwuj wątek
    • bleman Coz to za wzgledy ze mimo "kochania" niechcesz 22.01.06, 14:15
      byc z nim ? ;-)
    • snegnat Re: sama z dzieckiem..... 22.01.06, 15:26
      Powinnaś powiedzieć mu, że zostanie ojcem. W końcu to też jego dziecko, ma prawo
      wiedzieć o jego istnieniu. A później możesz sobie radzić sama skoro ojciec
      dziecka Ci nie odpowiada.
      • evita_duarte snegnat ma racje... 22.01.06, 15:30
        Nie ukrywaj przed bylym, ze bedzie mial dziecko.
        • zlotoslanos Re: snegnat ma racje... 22.01.06, 15:35
          A mnie zastanawia jeszcze jedno , jak to się niektórym w życiu układa jak po
          maśle " Kilka tygodni temu
          rozstałam się ze swoim facetem. Wyprowadzilam sie do wiekszego miasta,
          znalazlam swietna prace, swietnie zarabiam, mam sluzbowe mieszkanie."
          • evita_duarte Re: snegnat ma racje... 22.01.06, 15:43
            zlotoslanos napisała:

            > A mnie zastanawia jeszcze jedno , jak to się niektórym w życiu układa jak po
            > maśle " Kilka tygodni temu
            > rozstałam się ze swoim facetem. Wyprowadzilam sie do wiekszego miasta,
            > znalazlam swietna prace, swietnie zarabiam, mam sluzbowe mieszkanie."

            Ok ryjku masz racje, naciagana ta historyjka troche, ale pytanie zyciowe. A
            moze rzeczywiscie :)
            • zlotoslanos Ryjek wam mówi - marna prowokacja 22.01.06, 19:35
              A może w lesie? Kobieta w ciąży samotna najpierw zada sobie pytanie czy podoła.
              Jak da radę, będzie mieć obawy co do ciąży .Nowa praca ,mieszkanie służbowe, po
              pierwsze może ją stracić po drugie w umowie na mieszkanie nie przewidywali
              dziecięcia może stracić i mieszkanie, jest tyle pytań...a pani pyta czy
              oznajmić. Nie czy wrócić do pana ( przecież go kocha ) tylko czy napomknąć.
      • bleman Snegnat ma racje, musisz powiedziec mu ze bedzie 22.01.06, 15:40
        mial dziecko.

        P.S.
        NAdal jestem ciekawy co to za wzgledy sa wazniejsze od milosci :] ze chlopa nie
        chcesz.
    • diablica.26 Jeśli nie chcesz być z facetem tylko sama 22.01.06, 15:44
      wychowywać dziecko to raczej nie ma sensu go informować.
      • bleman Ale on ma prawo wiedziec!! 22.01.06, 15:48
        "Broken flowers" mi sie przypomina ;-)))
        • diablica.26 A ona ma prawo do świętego spokoju. 22.01.06, 15:50
          I do wychowywania dziecka jak jej się podoba :)))
          • evita_duarte Dziecko to nie zabawka 22.01.06, 15:51
            ani nie jej wlasnosc. On tyez ma prawo do kontaktow z dzieckiem.
          • bleman Ale to ze on ebdzie widzial nie wyklucza ze ona 22.01.06, 15:52
            sama je wychowa!

            Dlaczgo kobiety traktuja dziecko jak tylko i wylacznie swoje.
            • evita_duarte dlaczego bleman tak uogolnia? 22.01.06, 15:54

              • bleman Sorry winetou, zapedzilem sie :] 22.01.06, 15:56

                • ggigus a ja nie rozumiem, czemu zajmujecie sie 22.01.06, 15:57
                  taka wydumaną historyjką. Na forum feminizm, aha, że niby taka wyzwolona, więc
                  odchodzi w ciąży i bach, już ma mieszkanie i samochód i wiele innych rzeczy w
                  innm mieście.
                  jak już coś wymyśleć, to bliższego prawdzie
                  • bleman Ale my wlasciwie nie o tym ze ona ma super prace 22.01.06, 15:58
                    itd. :]
                    • ggigus historyjka jest wydumama i w dodatku 22.01.06, 15:59
                      kiepko wydumana
                      a ja o tym
                      • bleman Ale sie podemnie podpinasz :] 22.01.06, 16:00

                    • evita_duarte A poza tym giggus narzuc lepszy temat to ten porzu 22.01.06, 15:59

                      • ggigus a po co pisac wydumane historyjki? 22.01.06, 16:00
                        i jeszce po co sie nimi zajmowac?
                        • evita_duarte Co cie ugryzlo dzisiaj 22.01.06, 16:04
                          To narzuc niewydumana. Jej, wymyskl interesujacy temat :P
                        • diablica.26 Dla hecy w nudne niedzielne popołudnie. 22.01.06, 16:05
                          A my możemy sobie podywagować :)))
                      • ggigus evito, nie jestem na forum od zabawiania 22.01.06, 16:05
                        cie i wymyslania czegos lepszego, zwracam tylko dyskretnie uwagę, ze historyjka
                        jest płaskawa
                        podobnie jak ta sprzed paru miesięcy o feminiscte, co nosiła szpilki i nie miała
                        żadnych kłopotów z odciskami na stopach. jakich forumowy cud natury
            • diablica.26 Bo to kobieta chodzi w ciąży i rodzi dziecko. 22.01.06, 15:55
              Pretensje do Matki Natury :)))
              • snegnat Re: Bo to kobieta chodzi w ciąży i rodzi dziecko. 22.01.06, 16:05
                Ale sama sobie dziecka nie robi. Jeżeli chce sama je wychowywać to ma do tego
                prawo, ale ojciec powinien wiedzieć o istnieniu dziecka.
      • evita_duarte Dlaczego? 22.01.06, 15:50
        Oczywiste jest ze facet ma prawo wiedziec o tym, ze jest ojcem. Dlaczego
        twierdzisz, ze nie?
        • bleman Diablica twierdzi ,ze nie. 22.01.06, 15:51

          • evita_duarte Wiem. Nie rozumiem dlaczego... 22.01.06, 15:52

        • diablica.26 Re: Dlaczego? 22.01.06, 15:54
          Dlatego, że nie będą parą. I facet, jak to w zyciu bywa, może jej życie
          utrudniać. Alimentów płacic pewnie nie będzie (90% ojców nie płaci), ale nie
          będzie mogła np. wyrobic dziecku paszportu bez jego zgody i w wielu innych
          przypadkach będzie musiała z nim się konsultować. A jeśli spotka mężczyznę, z
          którym zechce się zwiazać? Będą duże komplikacje dla wszystkich, łącznie z
          dzieckiem.
          • bleman Moze jej utrudniac ale nie musi. 22.01.06, 15:58
            Rzeczywiscie podoba ci sie pomysl zdegradowania mezczyzn do roli dawcow nasienia ?
            Ze jak kobiecie sie nie chce zyc z ojcem dziecka to mu nic nie powie.
            Przeciez to jest chore.
          • evita_duarte Normalnie 22.01.06, 15:58
            wzielo mnie i zatkalo.
          • bleman Diablica czy ty sama wychowujesz dzieci czy razem 22.01.06, 15:59
            z ich ojcem ?
            • diablica.26 Oho, zaczyna się :DDDDD 22.01.06, 16:04
              Tak, Blemanku. Mam męża, wspominałam juz o tym na forum, i żyjemy długo i
              szczęśliwie. Ale to jest zupełnie inna sytuacja. Dziewczyna nie chce byc z
              facetem, więc, jak zakładam, nie chce z nim wspólnie wychowywać dziecka. Czy to
              tak trudno rozróżnić?
              • snegnat Re: Oho, zaczyna się :DDDDD 22.01.06, 16:08
                Dziewczyna nie chce byc z
                > facetem, więc, jak zakładam, nie chce z nim wspólnie wychowywać dziecka. Czy to
                > tak trudno rozróżnić?

                Ale fakt, że facet wie o istnieniu dziecka nie oznacza, że dziewczyna nie może
                go sama wychowywać.
                • diablica.26 Re: Oho, zaczyna się :DDDDD 22.01.06, 16:09
                  Już pisałam powyżej, będzie musiała z nim uzgadniać wiele spraw. A jak jeszcze
                  do tego włączy się jego matka... Zgroza ;)
                  • snegnat Re: Oho, zaczyna się :DDDDD 22.01.06, 16:12
                    > Już pisałam powyżej, będzie musiała z nim uzgadniać wiele spraw. A jak jeszcze
                    > do tego włączy się jego matka... Zgroza ;)

                    Po pierwsze.. czemu zakładasz, że facet będzie jej wszystko utrudniał. Po
                    drugie.. Sama sobie dziecka nie zrobiła. Nie było to niepokalane poczęcie. Facet
                    ma prawo wiedzieć, że ma dzieciaka. Choć by po to żeby za kilkanaście lat nagle
                    nie przyszedł do niego jakiś człowiek twierdzący, że jest jego dzieckiem. W
                    końcu dzieciak będzie chciał wiedzieć kim jest taka i dlaczego tata nigdy się
                    nim nie interesował. Czy dzielna mamusia powie wtedy, że tatuś nic nie wie o
                    istnieniu dziecka czy powie, że tatuś to zły człowiek..?
                    • diablica.26 Re: Oho, zaczyna się :DDDDD 22.01.06, 16:19
                      snegnat napisał:
                      > Po pierwsze.. czemu zakładasz, że facet będzie jej wszystko utrudniał.

                      Dlatego, że faceci są rozmaici. Nie zakładam zresztą, ale może tak być.

                      Po
                      > drugie.. Sama sobie dziecka nie zrobiła. Nie było to niepokalane poczęcie. Face
                      > t
                      > ma prawo wiedzieć, że ma dzieciaka. Choć by po to żeby za kilkanaście lat nagle
                      > nie przyszedł do niego jakiś człowiek twierdzący, że jest jego dzieckiem. W
                      > końcu dzieciak będzie chciał wiedzieć kim jest taka i dlaczego tata nigdy się
                      > nim nie interesował. Czy dzielna mamusia powie wtedy, że tatuś nic nie wie o
                      > istnieniu dziecka czy powie, że tatuś to zły człowiek..?

                      Najlepiej nie okłamywać dziecka.
                      • snegnat Re: Oho, zaczyna się :DDDDD 22.01.06, 16:22
                        > Najlepiej nie okłamywać dziecka.

                        Dobrze by było też poinformować faceta o tym, że zostanie ojcem. Jak już
                        pisałem, dziecko nie powstało w wyniku niepokalanego poczęcia.
                        • bleman No co ty, to kobieta jednak w 100% nie odpowiada 22.01.06, 16:23
                          za powstanie dziecka ?
                          • evita_duarte Jak wam sie nudzi to 22.01.06, 16:26
                            zajrzyjcie na moja galerie zobaczyc Anjali:P A niech ja uszy popieka troche :)
                            • bleman A kim ona jest ? 22.01.06, 16:28

                              • evita_duarte Dziewczynka 22.01.06, 16:29
                                jedna z tych, ktorymi sie zajmuje:) 12 lat, w maju 13
                                • bleman Na moje oko to ona na 14 wygladala. 22.01.06, 16:31
                                  Dlatego moje zdziwienie.
                                  Pracujesz dla hinduskiej rodziny :] ?
                                  • evita_duarte Re: Na moje oko to ona na 14 wygladala. 22.01.06, 16:33
                                    bleman napisał:

                                    > Dlatego moje zdziwienie.
                                    > Pracujesz dla hinduskiej rodziny :] ?
                                    >
                                    >
                                    No wlasciwie dla mamy jej. Dla mnie czasem wyglada nawet na 17 wyglada, ale
                                    coz. Wysoka jest, prawie taka jak ja. Za kazdym razem sprawdza czy juz mnie
                                    przerosla, jakbym ja byla miarka jakas, a przecie niska jestem.
                                    PS. Dla zydowskiej rodziny tez pracuje :P
                                    • bleman Ha czyli z hinduska zgadlem :] ?? 22.01.06, 16:35
                                      A ile masz wzrostu ? ;-)

                                      > PS. Dla zydowskiej rodziny tez pracuje :P

                                      A feee ;-) moze dla masonow tez ? ;-)

                                      P.S.
                                      Ponoc Azjaci w USA sa najlepiej zarabiajaca grupa. :)
                                      • evita_duarte Hinduska 22.01.06, 17:19
                                        wielka litera. Tak zgadles. One nie sa az tak znow bogate. Wiesz czarna kobieta
                                        sama z dzieckiem. Ale radza sobie niezle i sa obie swietne i kochane.
                                    • snegnat Re: Na moje oko to ona na 14 wygladala. 22.01.06, 16:37
                                      A ja nigdy nie byłem w USA, ale chciałbym pojechać kiedyś. Jak narazie ciesze
                                      swoje oczy zdjęciami, więc więcej ich dawaj :-)
                                      • evita_duarte Re: Na moje oko to ona na 14 wygladala. 22.01.06, 17:17
                                        snegnat napisał:

                                        > A ja nigdy nie byłem w USA, ale chciałbym pojechać kiedyś. Jak narazie ciesze
                                        > swoje oczy zdjęciami, więc więcej ich dawaj :-)

                                        Masz jak w banku, ale niedlugo mi miejsca zabraknie a Maz nie ma czasu mi
                                        spojrzec co z tym zrobic ;(
                                        • snegnat Re: Na moje oko to ona na 14 wygladala. 22.01.06, 17:23
                                          > Masz jak w banku, ale niedlugo mi miejsca zabraknie a Maz nie ma czasu mi
                                          > spojrzec co z tym zrobic ;(

                                          No mam nadzieję, że jakoś sobie poradzisz :-)
                                          • evita_duarte Sa nowe zdjecia. Anjali po raz kolejny :) 23.01.06, 17:55

                      • bleman Re: Oho, zaczyna się :DDDDD 22.01.06, 16:23
                        > Najlepiej nie okłamywać dziecka.

                        -mamo mamo a dlaczego ja nie mam tatusia ?
                        -aaa bo tatus by przeszkadzal, wiesz np. w sprawach zwiazanych z paszportem
                        -a dlaczego ?
                        -no nie"przeszkadzaj" mamusi, idz sie pobawic piłka.
                        • diablica.26 Re: Oho, zaczyna się :DDDDD 22.01.06, 16:28
                          bleman napisał:
                          > -mamo mamo a dlaczego ja nie mam tatusia ?
                          > -aaa bo tatus by przeszkadzal, wiesz np. w sprawach zwiazanych z paszportem
                          > -a dlaczego ?
                          > -no nie"przeszkadzaj" mamusi, idz sie pobawic piłka.

                          Lepsza taka wersja:
                          -a dlaczego?
                          -bo gdyby twój biologiczny tatuś nie pozwolił wyrobić Ci paszportu, musielibyśmy
                          mieszkać w Kaczogrodzie, a tak możemy w Stanach ;))))
                          • bleman Och...to jest jakis argument ;-) 22.01.06, 16:29

                            • diablica.26 A widzisz :)))))))))) 22.01.06, 16:30

                              • bleman Ale i tak to maniupulacja!!! ;-) 22.01.06, 16:31

                                • diablica.26 Dlaczego? 22.01.06, 16:32

                                  • bleman Nie no wcale : 22.01.06, 16:33
                                    "-bo gdyby twój biologiczny tatuś nie pozwolił wyrobić Ci paszportu, musielibyśmy
                                    mieszkać w Kaczogrodzie, a tak możemy w Stanach ;))))"

                                    Nie jest manipulacja ;-))
                                    • diablica.26 Re: Nie no wcale : 22.01.06, 16:35
                                      Zaraz manipulacja. Stosunki między byłymi partnerami rzadko są przyjacielskie,
                                      bardzo często zdarza się, że jedno posługuje się dzieckiem, żeby zrobić na złość
                                      drugiemu lub pokrzyżować mu życiowe plany. Po co sobie życie komplikować? Bo
                                      facet "ma prawo" wiedzieć?
                                      • snegnat Re: Nie no wcale : 22.01.06, 16:39
                                        Ale może mu przeciez powiedzieć po porodzie, gdy już nie będzie w stanie w żaden
                                        sposób zawłaszczyć sobie praw do dziecka. W ten sposób upiecze się dwie
                                        pieczenie przy jednym ogniu. Ojciec będzie wiedział, że jest ojcem a matka nie
                                        będzie martwiła się tym, że ojciec może w jakiś sposób zaszkodzić jej i/lub
                                        dziecku.
                                        • bleman eeeeee ? 22.01.06, 16:41

                                        • diablica.26 Re: Nie no wcale : 22.01.06, 16:41
                                          Przydałoby się jakiegos prawnika spytać, jak wygląda kwestia praw rodzicielskich
                                          w takim przypadku, do kiedy ojciec może się upomnieć o swoje. Jeśli nie będzie
                                          miał praw rodzicielskich, to nie ma problemu.
                          • gotlama Re: To nie tak "hop" diabliczko 22.01.06, 16:47
                            • gotlama Re: To nie tak "hop" diabliczko 22.01.06, 16:53
                              www.brpo.gov.pl/index.php?poz=220&id=31
                              Aby ojciec miał cokolwiek do gadania - musi najpierw zostać uznany za ojca -
                              czyli wnieść sprawę o uznanie jeśli matka nie nie zgodziła się dobrowolnie.

                              Od informacji,że zostanie tatusiem do sprawowania władzy rodzicielskiej, droga
                              wcale nie jest taka szybka.
                              • kocia_noga Re: To nie tak "hop" diabliczko 22.01.06, 20:03
                                gotlama napisała:

                                > www.brpo.gov.pl/index.php?poz=220&id=31
                                O ile dobrze zrozumiałam uznający ojciec decyduje o tym, czyje nazwisko będzie
                                nosić dziecko. To dyskryminacja w przypadku, gdy matka chce żeby dziecko nosiło
                                jej nazwisko.
                                • gotlama Re: To nie tak "hop" diabliczko 22.01.06, 20:30
                                  "Czyja zgoda jest potrzebna do uznania dziecka?
                                  Jeżeli dziecko jest małoletnie (czyli nie ukończyło 18 roku życia i nie zawarło
                                  małżeństwa przed upływem tego wieku), do jego uznania potrzebna jest zgoda matki."

                                  "W razie uznania dziecka, nosi ono nazwisko ojca. Dziecko może nosić nazwisko
                                  matki, jeżeli ojciec złoży takie oświadczenie przy uznaniu dziecka, a osoby,
                                  których zgoda jest potrzebna do uznania dziecka wyrażą na to zgodę."

                                  Matka nie musi się zgodzic na uznanie.....

                                  "Czyje nazwisko nosi dziecko w przypadku sądowego ustalenia ojcostwa?
                                  W przypadku sądowego ustalenia ojcostwa dziecko nosi nazwisko ojca, jeżeli
                                  dziecko albo jego przedstawiciel ustawowy złoży taki wniosek do sądu. Jeżeli
                                  dziecko ukończyło lat trzynaście, do nadania nazwiska ojca potrzebne jest także
                                  wyrażenie zgody przez dziecko osobiście - art. 89 § 2 Kodeksu rodzinnego i
                                  opiekuńczego. Jeżeli taka sytuacja nie zachodzi, kierownik urzędu stanu
                                  cywilnego wpisuje w akcie urodzenia dziecka nazwisko matki i - jako imię ojca -
                                  imię wskazane przez matkę (art. 42 ust. 2 prawa o aktach stanu cywilnego)."

                                  Nie należy mylić uznania z ustaleniem
                                  • kocia_noga Re: To nie tak "hop" diabliczko 22.01.06, 20:56
                                    gotlama napisała:

                                    >
                                    > "W razie uznania dziecka, nosi ono nazwisko ojca. Dziecko może nosić nazwisko
                                    > matki, jeżeli ojciec złoży takie oświadczenie przy uznaniu dziecka, a osoby,
                                    > których zgoda jest potrzebna do uznania dziecka wyrażą na to zgodę."
                                    >
                                    > Matka nie musi się zgodzic na uznanie.....

                                    Ale jak chce uznania, to automatycznie musi się zgadzać na nazwisko ojca.To
                                    niesprawiedliwe.
                                    • gotlama Re: To nie tak "hop" diabliczko 22.01.06, 21:17
                                      Kociu - jeśli ojciec nie złoży oświadczenia, to matka się nie zgodzi na uznanie.
                                      Za to może skierować sprawę o USTALENIE ojcostwa przeciw temu panu.
                                      Tak czy owak - ma mechanizm na przeforsowanie nadania dziecku swojego nazwiska.
              • bleman Trudno mi zrozumiec jak mozna ukrywac przed 22.01.06, 16:08
                tym facetem ze jest ojcem.
    • en.door.fina Re: sama z dzieckiem..... 22.01.06, 19:59
      Niby, patrząc tak obiektywnie, powinnaś mu powiedzieć. Ale nie jest powiedziane,
      że tak od razu. Może najpierw je urodź.
    • abaddon_696 Czyli patologia pt. rodzina ciąg dalszy:) 22.01.06, 20:50
      Kiedy wreszcie ludziska zrozumią, że sam fakt rodzenia nie daje żadnego prawa
      do wychowywania - a prędzej czy późnię zrozumią to na pewno - to tego typu
      problemy przestaną istnieć. Dzieciak będzie dorastać w placówce razem ze swoimi
      rówieśnikami, a rodzice będą go mogli odwiedzać w wyznaczonych terminach.
      Skończą się głupkowate kłótnie o prawa do potomstwa.
      • snegnat Re: Czyli patologia pt. rodzina ciąg dalszy:) 22.01.06, 20:52
        Przerażasz mnie... Co Ci biedne dzieci zrobiły, że chciałbyś żeby wychowywały
        się w jakiejś pozbawionej uczuć placówce? Nie wiesz o tym, że uczucia są bardzo
        ważne dla ludzi a zwłaszcza dla dzieci??
        • bleman Pewnie koledzy z przedszkoala sie z niego 22.01.06, 20:53
          nasmiewali ;-))
          • abaddon_696 Pudło:) Zresztą nie odważyliby się, 22.01.06, 20:54
            odkąd żyję zawsze byłem największy i najsilniejszy w klasie:)
            • snegnat Re: Pudło:) Zresztą nie odważyliby się, 22.01.06, 20:55
              Cóż.. zawsze tak było.. jeden jest duży i silny a drugi jest inteligentny ;-P
              • abaddon_696 A już idealnie gdy jedno można łączyć z drugim:) 22.01.06, 20:57

                • snegnat Re: A już idealnie gdy jedno można łączyć z drugi 22.01.06, 20:58
                  Noo... szkoda, że Tobie się nie udało.. No ale cóż.. nikt nie jest doskonały ;-P
                  • abaddon_696 Re: A już idealnie gdy jedno można łączyć z drugi 22.01.06, 20:59
                    No mi przynajmniej wzrost został. A Tobie? :)
                    • snegnat Re: A już idealnie gdy jedno można łączyć z drugi 22.01.06, 21:00
                      Inteligencja ;-P
                      • bleman Chyba masa ;-)))) 22.01.06, 21:01

                      • abaddon_696 Re: A już idealnie gdy jedno można łączyć z drugi 22.01.06, 21:03
                        Ale jak wysoka? IQ 70 czy niżej? :)
                        • bleman Docial bym ci teraz po chamsku ;-) ale cie lubie;) 22.01.06, 21:05

                          • abaddon_696 Lubisz w jakim sensie? :))))) 22.01.06, 21:06

                            • bleman Napewno nie platonicznym. 22.01.06, 21:14

        • abaddon_696 Re: Czyli patologia pt. rodzina ciąg dalszy:) 22.01.06, 20:57
          Demagogia.
          Dzieci w sierocińcach cierpią nie dlatego, że nie mają rodziców, ale dlatego,
          że widzą, że ich rówieśnicy je mają.
          Na tej samej zasadzie 15 lat temu nie cierpiałbyś, gdybyś nie miał internetu, a
          teraz pewnie byś był wnerwiony.
          • snegnat Re: Czyli patologia pt. rodzina ciąg dalszy:) 22.01.06, 21:00
            Byłbym wnerwiony gdybym nie miał netu, ale to są dwie różne sprawy. Pogadaj z
            pierwszym lepszym psychologiem, nie tylko o stanie własnego umysłu, a na pewno
            Ci powie, że uczucia i poczucie bezpieczeństwa są ważne.
            • abaddon_696 Re: Czyli patologia pt. rodzina ciąg dalszy:) 22.01.06, 21:03
              Cierpisz na poważny brak wyobraźni.
              Największym niebezpieczeństwem dla dzieciaka często są właśnie rodzice, a co do
              uczuć, to niemowlę czy nawet kilkuletni dzieciak nie wiedzą, co to miłość.
              • diablica.26 Od dawna mnie fascynuje prosta zależność 22.01.06, 21:14
                filozofowie, którzy wymyslali sobie model idealnego państwa z odseparowaniem
                dzieci od rodziców - sami ich nie posiadali (Platon był homo, Campanella
                zakonnikiem). Podobnie jak osoby, które wierzą w taką utopię :))))
                • abaddon_696 Re: Od dawna mnie fascynuje prosta zależność 22.01.06, 21:18
                  Nie widzę w tym niczego utopijnego. Równie dobrze kiedyś szkoły uchodziły za
                  coś utopijnego.
                  • diablica.26 Re: Od dawna mnie fascynuje prosta zależność 22.01.06, 21:20
                    A to ciekawostka, kiedy szkoły były utopijne?
                    • abaddon_696 Re: Od dawna mnie fascynuje prosta zależność 22.01.06, 21:24
                      Chodzi mi o pewien sposób myślenia. Utopijne nie może być coś, tylko dlatego,
                      że jeszcze tego czegoś nie było. Zresztą, wychowywanie dzieci przez państwo
                      miało miejsce chociażby w starożytnej Sparcie:)
                      • diablica.26 Re: Od dawna mnie fascynuje prosta zależność 22.01.06, 21:29
                        Tylko chłopców i od siódmego roku życia.
                        • abaddon_696 Re: Od dawna mnie fascynuje prosta zależność 22.01.06, 21:32
                          Widzę, że interesuje Ciebie starożytność:)
                          • diablica.26 Re: Od dawna mnie fascynuje prosta zależność 22.01.06, 21:34
                            Tak, to jedno z moich hobby. Ciebie też?
                            • abaddon_696 Re: Od dawna mnie fascynuje prosta zależność 22.01.06, 21:36
                              Tak, oczywiście.
                              • diablica.26 Wreszcie w czymś jesteśmy zgodni, jak miło ;))) 22.01.06, 21:38

      • bleman AAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaaaa ! 22.01.06, 20:52

    • justyneczka21 Re: sama z dzieckiem..... 22.01.06, 20:57
      Rozmawialam z ojcem dziecka. Wyparl sie. Powiedzial ze mam sie od niego
      odczepic. To co teraz mam zrobic?
      • bleman Olac go sikiem prostym(jak by to moj znajomy 22.01.06, 21:00
        powiedzial)
      • margot_may Re: sama z dzieckiem..... 23.01.06, 03:28
        dziubuisia/justyneczka. :/
        • kocia_noga Re: sama z dzieckiem..... 23.01.06, 09:41
          Tadzieczka ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka