Dodaj do ulubionych

Especially for Tad

17.04.06, 18:21


Za igraszkę śmierć poczyta,

Gdy z grzybami rydze chwyta:

Na dęby ma zęby,

Na szczepy ma sklepy.



Cny młodziku, migdaliku,

Czerstwy rydzu, ślepowidzu,

Kwiat mdleje, więdnieje.

Być w kresie, czerkiesie.



Ej, dziateczki, jak kwiateczki

Powycina was, pozrzyna

Śmierć kosą z lat rosą,

Gdy wschody, zachody.



Wszak poranek od wieczoru

Niedaleki bez pozoru,

Dzień z nocą karocą

Tąż dąży, świat krąży.



Dniem niedługo słońce parzy,

Cienią chmury, gdy się żarzy:

Noc mściwa sposzywa

Blask szczyry w swe kiry.



Po zachodzie kwiat w ogrojcu

Płakać musi jak po ojcu:

Łzy rosy są głosy

Do nieba bez Feba.



Śliczny Jasiu, mowny szpasiu,

Mój słowiku, będzie zyku.

Szpaczkujesz. Nie czujesz?

Śmierć jak kot wpadnie w lot!



A za nie wiesz, że śmierć jak jeż?

Ma swe głogi, w szpilkach rogi,

Ukoli do woli,

Aż jękniesz i pękniesz.



Czy ty głuszec, czy ty wrona,

Dusznych sępów chwyci spona!

Twa główka makówka,

W swywoli nie boli.



Tobie w głowie skoki, tany,

Charty, żarty na przemiany:

Śmierć kroczy, utroczy

Jak ptaszka, nie fraszka!



W ślepą babkę gdy śmierć skacze,

O czy jeden młodzik płacze?

Jej dygi złe figi

Niestrawne, dość dawne.



Łasyś zbytnie na cukierki,

Jabłka, gruszki i węgierki:

Śmierć jawna, niestrawna

Połyka młodzika.



Świat gomółka, tyś pigułka,

Ale smaczna szczurom skórka:

G[d]y zwleką, opieką,

Wywędzą łez nędzą.



Tyś jak pączek czy pąpuszek,

Od łabędzich twych poduszek

Śpisz długo - śmierć sługą,

Pościele w popiele.



Młodzieniaszku, w adamaszku,

W aksamity zbyt uwity,

Twe lamy od jamy

Nie skryją, zaryją.



Świat na morzu, tyś w korabiu,

Śmierć robaczek jest w jedwabiu:

Patrz, tchorzu, na morzu

Źle cale, złe fale!



Kawalerze w pięknej cerze,

Na twe stany chcesz odmiany?

Odmiana, żeś z Pana,

Brat łata, gdy fata!



Kawalerów śmierć szyderca

Zrywa gwałtem i z kobierca:

Łopata przeplata

Wesele w łez wiele.



Nie bądź sadłem czy jak masło,

Niejednemu życie zgasło!

Wszak mowią, że łowią

Tak dudków bez skutków.



Żywe srebro, paliwoda,

Na igraszki czasu szkoda:

Czas drogi, Sąd srogi,

Co minie, upłynie.



Nie dopędzisz wczora cugiem,

Nie wyorzesz jutra pługiem.

Minęło, zniknęło!

Bez zwrotu, powrotu.




Obserwuj wątek
    • johnny-kalesony Re: Especially for Tad 17.04.06, 20:16
      Kochanica, księżula Baki się naczytałaś czy co? Czyżby dzieło to stanowiło plon
      literackich fascynacji?

      POzdrawiam
      Keep Rockin'
      • kochanica-francuza Re: Especially for Tad 17.04.06, 20:40
        johnny-kalesony napisał:

        > Kochanica, księżula Baki się naczytałaś czy co? Czyżby dzieło to stanowiło plon
        > literackich fascynacji?

        Dzieło to nie jest moje, ale x. Baki właśnie...
    • tom.machine [...] 29.04.06, 23:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tom.machine [...] 29.04.06, 23:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka