Gość: doku
IP: proxy / *.mofnet.gov.pl
10.01.03, 15:49
Uważam, że potrzebny jest nam jakiś wspólny pogląd na to czym jest feminizm.
Jedni tutaj każdą wariatkę nazywają feministką, inni uwierzyli że
feministkami były dziewczyny w służbie Stalina, pozujące do zdjęć i filmów, w
których udawały traktorzystki.
Uważam, że nie ma sensu dyskutować z wariatami (nie są w stanie utrzymać
wątku), ani cytować ich wypowiedzi podczas innych dyskusji. Uważam że nie ma
sensu dyskutować z socjalistami (to co mówią jest manipulacją, a nie ich
poglądami), co pięknie pokazał Miłosz w "Umyśle zniewolonym". Nie ma sensu
też przytaczanie w dyskusji poglądów marksistowskich, leninowskich czy
stalinowskich.
Dyskutując o feminizmie powinniśmy odrzucić te dwa powyższe punkty widzenia
jako że z natury swej niszczą one dyskusję. Poglądy wariatów i marksistów
stanowczo należy odrzucić.
Pozostańmy więc przy prawdziwym feminizmie, czyli tym, który wyznają ludzie
dobrej woli zdrowi na umyśle. Na czym polega prawdziwy feminizm? Czy tylko na
walce o równe prawa dla kobiet, jak mnie się wydaje? Czy jest jeszcze coś
więcej w idei feminizmu? Proszę o oświecenie.