Gość: EWOK
IP: *.acn.waw.pl
31.03.03, 23:17
Słyszy się tu i ówdzie głosy, że prawdziwi mężczyźni zaczynają doświadczać
losu mamutów. Może warto więc dookreślić ten ginący gatunek. Tym razem nic
nnie sugeruję, niczego nie wyśmiewam, powstrzymam się od kreślenia
karykaturalnych obrazów. Jestem zwyczajnie ciekawa, jakie cechy, Waszym
zdaniem, stanowią niezbędne składniki Prawdziwego Mężczyzny. Może nas,
określające się mianem feministek, smutek jakowyś dopadnie, tęsknota za
tymi, co na wyginięciu, może i refleksja cenna. Nie ukrywam, że liczę na
znaczący wkład Macieja, który niejednokrotnie wszak pisał o kobietach
widzianych, nie da się ukryć, okiem Prawdziwego Mężczyzny, a także Agrafka,
którego wypowiedź o zfeminiziałych facetach zainspirowała mnie do próby
nakreślenia portretu pamięciowego Prawdziwego Mężczyzny.