verdana
20.02.07, 15:15
Stary, gruby facet w sklepie zaczął mnie zaczepiać, ze kupuję gotowe kluski,
co to za żona, co w domu nic nie ugotuje itd. Najpierw odpowiadałam mu
rzeczowo, ze jak się zarabia, to się nie robi wszystkiego w domu, ale facet
coraz bardziej się rozsierdzał, stwierdzajac, ze on by taka żonę wyrzucił.
Po czym zaczął płacic za trzy pączki. Powiedzialam "O, to pan tez ma leniwą
żonę, kupne pączki, bo żona leniwa i nie chciało jej sie upiec? Wstyd. Żonę
trzeba wyrzucić."
Kasjerka wybuchnęła dzikim śmiechem, a facet zbladł i zamilkł.