Dodaj do ulubionych

Zniechęciłam się

19.04.07, 23:53
do kobiecych podchodów...
Miałam dzisiaj możność uczestniczenia w spotkaniu z pewnymi kobietami. Rzecz
dotyczyła ich relacji z inną osobą, a właściwie powodu, dla którego ich drogi
się rozchodzą. O rzeczywistym powodzie ta osoba dowiedziała się dopiero na
tym spotkaniu i to od osób trzecich. Wygląda na to, że ww panie mają taką
właśnie specyficzną metodę komunikacji: nieprzyjemne informacje przekazywane
są nie wprost, niejasno, opłotkami, niby delikatnie, najchętniej tak, zeby
nie wejść w konfrontację i żeby nie popsuć atmosfery oraz sobie stosunków z
innymi.
Spotykam się z tym nie po raz pierwszy. Ale niestety nie mogę powiedzieć,
żebym spotkała się z czymś takim w przypadku facetów. Bardzo bym chciała,
żeby takich różnic między płciami nie było, ale czasem się poddaję. Teraz
czekam na wsparcie, że po prostu mam pecha;)
Obserwuj wątek
    • kocia_noga Re: Zniechęciłam się 20.04.07, 10:50
      Nie masz pecha, to norma.Wynika z wychowania.Dziewczynki mają być grzeczne i
      niekonfrontacyjne.Z resztą kobiety tysz.Przypisuje się nam jakies umiejętności
      niby wrodzone do łagodności, mediacji itp.Goowno prawda,tzn owszem, część się
      tego uczy, ale część uczy sie krętactwa i tchórzostwa w relacjach z innymi
      ludxmi.Co do facetów, IMO jest podobnie, tzn niektórzy sobie radzą,inni nie ,
      ale generalnie się tego od nich nie wymaga i nie spodziewa,więc często spotykam
      się z opinią,że faceci lepiej sobie radza z ludźmi.
      Poza niekonfrontacyjnością ( :> ) kobiety mają się niewymądrzac i nie
      rządzić.Mądrzącą się inne ściągają na dół,rządzącą obcinają.
      • kocia_noga Re: Zniechęciłam się 20.04.07, 10:54
        Acha, jeszcze jedno.Pracowałam w chyba najbardziej zgniłym srodowisku,tzn w
        służbie zdrowia i szkolnictwie i mam takie doświadczenia: kobiety częściej
        knuja poza plecami,i ciężko się w tym połapać,w związku z tym człowiek się uczy
        ograniczonego zaufania do kolezanek z pracy.Faceci częściej rąbia swoją prawdę
        w oczy.W takiej sytuacji pzrypadki lojalności, uczciwości szczerości ze strony
        kobiet rozpływają się, a podobne pzrypadki ze strony facetów sa
        zapamietywane.Pisze o swoich własnych doświadczeniach,broń Bogoni nie
        genaralizuję.
        • dagmama Re: Zniechęciłam się 20.04.07, 11:16
          Kobiecą bronią jest intryga.
          Kobiety nie walczą, nie rzucają się na siebie z pięściami, jak to sie zdarza
          facetom, po prostu knują.
          • andziulindzia Re: Zniechęciłam się 20.04.07, 22:24
            Masz rację Dagmamo. Bardzo boleśnie się o tym przekonałam w pracy. Straciłam
            jakiekolwiek zaufanie do kobiet. Ale i mężczyźni potrafią mataczyć i kręcić. I
            to wcale nie są odosobnione przypadki. Może mają dobre nauczycielki?
            • malila Re: Zniechęciłam się 21.04.07, 10:41
              andziulindzia napisała:

              > Masz rację Dagmamo. Bardzo boleśnie się o tym przekonałam w pracy. Straciłam
              > jakiekolwiek zaufanie do kobiet. Ale i mężczyźni potrafią mataczyć i kręcić.
              I
              > to wcale nie są odosobnione przypadki. Może mają dobre nauczycielki?

              Prosiłam o wsparcie, a nie dołowanie, prawda?;)
              Zastanawiające jest to, że dość często słyszę w rozmowach z kobietami, kiedy
              skarżą się na skrytość i brak szczerości kobiet, kiedy skarżą się na
              spowodowany tym brak poczucia bezpieczeństwa, ale równocześnie boją się
              usłyszeć czegoś przykrego i odrzucają osoby, które to mówią. I tym samym same
              boją się odrzucenia. Nie wiem, czy faktycznie rożnice w postrzeganiu cudzych
              emocji przez różne płcie i we wrażliwości na cudze emocje są wrodzone czy
              nabyte. Ale jeśli są wrodzone, to czy ten antagonizm jest do przeskoczenia?
      • malila Re: Zniechęciłam się 21.04.07, 10:27
        kocia_noga napisała:
        > Poza niekonfrontacyjnością ( :> ) kobiety mają się niewymądrzac i nie
        > rządzić.Mądrzącą się inne ściągają na dół,rządzącą obcinają.

        Ale trafiłaś, Kocia. Pretensje kierowane do tej kobiety dotyczyły właśnie
        sposobu jej rządzenia. Nadmiernie autokratycznego zamiast współpracującego.
        • jagandra Re: Zniechęciłam się 21.04.07, 10:32
          A ja mam inne doświadczenia. Sama jestem raczej prostolinijna i łatwiej mi się dogadać jednak z kobietami, przynajmniej z tymi bliżej mi znanymi. Powiedzą, co czują, powiedzą, jak widzą pewne sprawy. Facet powie, jak coś jest skonstruowane, ale o swoich odczuciach już niekoniecznie i trzeba zgadywać.
          Pamiętam jak mój wówczas jeszcze nie mąż poznał mojego bliskiego kolegę i bardzo się polubili. Spytałam męża, co polubił w tym koledze, ale się nie dowiedziałam. Sytałam kolegę, co polubił w mężu, a on wydukał: no miły jest i inteligentny. Jak to powtórzyłam mężowi, ten się ucieszył i stwierdził: no właśnie, normalny chłop.
          I weź tu się z takim dogadaj ;)
          Chociaż ja chyba o czym innym tu nadaję - o mówieniu o uczuciach, a wy o komunikacji wprost/ nie wprost.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka