Dodaj do ulubionych

Kroniki Ewy - czyli.......

IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 18.06.03, 20:42
....o nieszczęściach sprowadzonych na świat przez kobiety.

Prolog

Feministki zwykły twierdzić, że kobiety jako "inne" nie mają nic wspólnego
z "tym światem" i wszelkie jego braki to męska sprawka. FAKTY SĄ JEDNAK INNE.
Kobiety nie raz i nie dwa na historię wpłynęły, i to bynajmniej nie w sposób
przynoszący im chlubę, a ludzkości szczęście. Któż zliczy ile nieszczęść
sprowadziły na świat niewiasty? Nikt! Można jednak przynajmniej podjąć próbę
takiego rachunku, i temu służyć ma własnie wątek - pod jakże symbolicznym
tytułem - "Kroniki Ewy". Wszystkich miłośników historii uprasza się o
dopisywanie kolejnych ksiąg, by dać świadectwo PRAWDZIE.



Księga Pierwsza: QWERTY

Każdy chyba, kto miał do czynienia z komputerem, czy maszyną do pisania
zastanawiał się - kiedy zaczynał posługiwać się owymi urządzeniami - kto to
taki wymyślił ów nieludzki układ liter na klawiaturze. Niejeden doszedł przy
tym pewnie do wniosku, że układ ten wymyśleć musieli mądrzy uczeni, dla
ludzkiej wygody, a - skoro on ma z nim problem - to znaczy, że jest po
prostu wyjątkowym idiotą. Nic bardziej błędnego! Układ ten istotnie jest
starannie przemyślany, ale po to właśnie, by ludziom życie utrudniać.
Pojawił się około roku 1873, tylko dlatego, że ówczesne, niedoskonałe maszyny
zacinały się, gdy ktoś pisał na nich zbyt szybko. Miał SPOWOLNIĆ pracę
maszynistek. Dlatego najczęciej używane litery rozłożono na całej
klawiaturze, do tego bardziej skupiając je po lewej, niż po prawej stronie
(większość ludzi jest praworęcznych) Miało być to - rzecz prosta -
rozwiązanie tymczasowe. Nie było zreztą jedyne. Zapoznany geniusz pan Louis
Taub opracował nawet o wiele bardziej przyjazny ludziom i wydajniejszy układ
liter. Było zresztą takich pomysłów więcej - np. układ opracowany przez pana
Dvoraka. Niestety - tu pojawia się na scenie historii niejaka pani LONGLEY z
Cincinati. Ta demoniczna kobieta założyła była w owym mieście Instytut
Stenografii i Maszynopisarstwa, który zdobył sobie dużą popularność. W roku
1882, kierując się najwyraźniej nienawiścią do rodzaju ludzkiego, lub
diabelskim podszeptem zdecydowała, że w jej instytucie przyszłe maszynistki
uczyć się będą maszynopisarstwa właśnie na maszynach wykorzystujących
antyludzką klawiaturę "QWERTY", co faworyzowało ten właśnie układ liter w
stosunku do innych, a co gorsze w 1888 roku wyszkolony przez przeklętej
pamięci panią Longley uczeń - niejaki Frank McGurrin - posługując się maszyną
z układem "QWERTY" wygrał głośny konkurs maszynopisarstwa, tym samym
ostatecznie - jak się okazało - skazując konkurencyjne układy na śmierć. Gdy -
już wiele lat potem, około 1932 roku - zaczęto mysleć o zmianie idiotycznego
układu liter (nowy układ dwukrotnie zwiększał szybkość pisania i zmniejszał
wysiłek maszynistki o 95%), maszyny systemu "QWERTY" były zbyt
rozpowszechnione, by można je było odesłać na śmietnik historii. I tak, w
znacznej mierze dzięki pani Longley męczymy się z "QWERTY" po dziś dzień.
PAMIĘTAJMY KOMU TO ZAWDZIĘCZAMY.
Obserwuj wątek
    • lolyta Re: Kroniki Ewy - czyli....... 18.06.03, 21:17
      No prosze Cie...
      Nie demonizuj tej pani az tak, powod popularnosci qwerty nie ma z nia az tyle
      wspolnego... powod jest czysto ekonomiczny: maszyne do pisania jest dosc trudno
      zepsuc, to jest urzadzenie mogace dzialac dziesiatki lat. Wiec tak dlugo, jak
      dlugo w domach i biurach wciaz byly (i sa) dzialajace maszyny, uklad ktory na
      nich jest pozostanie obowiazujacy, bo przeciez nikt nie bedzie eksperymentalnie
      do 5 maszyn z qwerty dokupywal 6-tej maszyny z czyms innym, gdyz spowodowaloby
      to burdel i dezorganizacje pracy, nie? Musialby ujednolicic system i wyrzucic
      wszystkie sprawne maszyny, wymieniajac je na te z nowym ukladem.
      Podobnie w latach 80-tych popularny byl ZX Spectrum i kazdy wiedzial ze
      Commodore lub Amiga jest o niebo lepsze ale o popularnosci ZX decydowal dostep
      do oprogramowania (i cena). Podobnie znacznie popularniejsze jest Windows niz
      OS X, choc kazdy profesjonalista i niejeden laureat konkursow Ci powie, ze pod
      pewnymi wzgledami OS X jest znacznie lepszy od Windy - tyle, ze Winda jest
      znacznie tansza i jest na nia wiecej programow a wiec i popularnoscia bije inne
      systemy na glowe.
      • agrafek Re: Kroniki Ewy - czyli....... 19.06.03, 14:39
        Bardzo mi się podoba teza Lolyty - nie zmieniajmy nic na lepsze i sprawniejsze,
        bo to co jest zapewnia nam z racji swej powszechności i tradycyjności jakąś tam
        para-wygodę:).
        Nie bardzo wiem jak to się ma do zwyczajowo używanych argumentów
        feministycznych i wprowadza lekki zamęt w moim odczytywaniu i interpretowaniu
        postów, ale podoba mi się!
        dziękując pozdrawiam.
        • Gość: lolyta Re: Kroniki Ewy - czyli....... IP: *.mia.bellsouth.net 19.06.03, 15:34
          Agrafek, strasznie Cie lubie. nawet jesli czasem sie nie zgadzam z tym, co
          piszesz. Pozdr.
          • agrafek Re: Kroniki Ewy - czyli....... 19.06.03, 16:40
            Pozbawiony powyższym oświadczeniem jakichkolwiek argumentów niniejszym
            zamilczam:) W rozanieleniu.
            pozdrawiam.
    • e_wok Ja ! Ja wiem! Ja ! 18.06.03, 22:13
      Kolejny przejaw kobiecego wyrachowania. Otóż kiedy lord Cumberland wpadł na
      pomysł karcianej gry, nazywanej brydżem, kier początkowo był kolorem
      najwyższym, tak jak i w innych grach. Pewna piękna brunetka nadąsana zapytała
      go, dlaczego pik ma być na szarym końcu, wszakże, z racji koloru włosów
      utożsamia się ona z damą pik. Lord pod presją piękności dokonał rewolucji i
      tak mamy w brydżu niespotykane nigdzie indziej staszeństwo kolorów. Tak to pod
      płaszczykiem dżentelmenerii mamy do czynienia z czym ? Ze SPISKIEM kobiet!
      Skandal.
      • agrafek Re: Ja ! Ja wiem! Ja ! 19.06.03, 14:43
        A ja słyszałem, że sprawczyni układu kolorów w brydżu nie była ani młoda ani
        specjalnie piękna a piki lubiła, bo jakoś miała do nich szczęście - ciągle jej
        pzychodziły. A panowie z klubu chcieli okazać się szarmanccy. Czyli - nie tyle
        feministyczny spisek, co kolejny przejaw patriarchatu!
        pozdrawiam
        • Gość: lolyta Re: Ja ! Ja wiem! Ja ! IP: *.mia.bellsouth.net 19.06.03, 15:38
          A ja slyszalam wersje ktora jest polaczeniem obu poprzednich - owa pani
          faktycznie byla brunetka i wlasnie dlatego miala sympatie do pikow i ciagle je
          licytowala. A dalej juz bylo jak u Ewok.
          • Gość: EWOK Wiecie co...? IP: *.acn.waw.pl 19.06.03, 21:02
            ... tak jakoś mi się zaczyna wydawać, że facet nazywał się jednak Culbertson,
            a nie Cumberland. :)
            • Gość: sagan Re: Wiecie co...? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.06.03, 22:15
              Gość portalu: EWOK napisał(a):

              > ... tak jakoś mi się zaczyna wydawać, że facet nazywał
              > się jednak Culbertson, a nie Cumberland. :)

              jest slynny impas culbertsona... pewnie to on ;)
    • Gość: doku Było kilka demonicznych kobiet w historii IP: *.chello.pl 18.06.03, 22:35
      Ale to niewiele w proporcji do kilku milionów demonicznych mężczyzn.
    • cyntia1 Re: Kroniki Ewy - czyli....... 19.06.03, 22:44
      Przepraszam, ale nie zrozumiałam, to kto wymyślił idiotyczną klawiaturę
      spowalniającą pracę sekretarek zamiast ulepszać mechanizmy? Kobieta jak
      rozumiem.
      • Gość: soso kolejna wersja IP: 195.41.66.* 20.06.03, 07:23
        Tad jak zwykle czegos sie naczytal.

        Co do brydza - to jest jeszcze inaczej. Przynajmniej w tej wersji jaka znam.
        Otoz licytacja szla jakos tak: 1 trefl, 1 kier, no i ta pani 1 pik (czyli
        kompletna gafa zwazywszy, ze pik byl najmlodszym kolorem). No i wtedy panowie
        okazli sie szarmanccy i przemilczeli epizod udajac, ze pik starszy od kiera i
        tak zostalo. Teorie o czestszym przychodzeniu pikow niz np. kierow trzeba
        wlozyc miedzy bajki no bo rachunek prawdopodobienstwa sie klania.

        pzdrw

        soso
        • Gość: EWOK Wersja, którą podałam IP: 213.241.18.* 20.06.03, 09:57
          jest wzięta z ksiązki Macieszczyka i Korwina Mikkego, który, jako zapoznany
          antyfeminista może coś nadmiernie ubarwił demonizując kobietę. Antyfeminiści są
          z tego znani :))
          • Gość: Maciej Re: Wersja, którą podałam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.03, 21:29
            Gość portalu: EWOK napisał(a):

            > jest wzięta z ksiązki Macieszczyka i Korwina Mikkego, który, jako zapoznany
            > antyfeminista może coś nadmiernie ubarwił demonizując kobietę. Antyfeminiści

            >
            > z tego znani :))

            A to świetna ksiązka, bardzo ją lubię.

            Pozdrawiam -
            • Gość: EWOK Brydżyk? :) IP: *.acn.waw.pl 22.06.03, 00:36
              Jak się zorientowałam z tych i wcześniejszych wypowiedzi, jest tu sporo
              amatorów tej szlachetnej gry. Czy jest jakiś sposób, żeby sobie wirtualnie
              przyciąc roberka w gronie forumowych znajomych? Tylko nie z Sagan ! :) Z Sagan
              to bym się bała :))
              • maly.ksiaze Re: Koniecznie! :-) 22.06.03, 05:30
                Choć przyznam się, nie grałem już ponad 10 lat. Ale przy
                okazji wizyty w Polsce spróbuję odzyskać mój egzemplarz
                książki, o której mowa i...

                Pozdrawiam,

                mk.
                • Gość: Maciej Re: Koniecznie! :-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.03, 10:59
                  Chetnie. Ale nie wiem, czy jest taka możliwość, by grać przez internet.
                  Pozdrawiam -
                  • sagan2 Re: Koniecznie! :-) 22.06.03, 13:11
                    Gość portalu: Maciej napisał(a):

                    > Chetnie. Ale nie wiem, czy jest taka możliwość, by grać
                    > przez internet.

                    oczywiscie, ze jest.
                    moi znajomi cale noce tak spedzaja... mam sie popytac,
                    jak sie zarejestrowac?
                    przez najblizsze 2 miesiace ja absolutnie nie mam czasu,
                    zeby z Wami zagrac, ale potem :)
                    • agrafek Re: Koniecznie! :-) 23.06.03, 11:36
                      To mamy dwa miesiące, żeby się podciągnąć:). Ja akurat do poziomu Sagan nie
                      doskoczę, ale przynajmniej odrdzewieję trochę, bo też z dwa lata nie grałem:(.
                      pozdrawiam
              • lashana Re: Brydżyk? :) 22.06.03, 13:56
                Możecie zagrać na "Kurniku". Można tam grać w różne gry. Ja tam nie gram, ale
                często na tej stronie przesiaduje moja córka, więc zaraz Wam napisze o tej
                stronie.
                www.kurnik.pl
                na tej stronie, na stronie początkowej mozna wybrać sobie różne gry, w które
                chciałoby się zagrać. Są tam gry karciane i planszowe. Między karciankami
                znajdują się między innymi brydż, makao, kierki, remik, tysiąc itd., a między
                planszowymi szachy, warcaby, młynek itd. Teraz akurat interesuje nas brydż.
                Klikamy na niego, a wtedy pojawia się okienko logowania. Możemy się
                zarejestrować lub wejść jako gość. Gdy się rejestrujemy, wpisujemy nick, jaki
                chcielibyśmy mieć, hasło, datę urodzenia i adres e-mail. Jeśli zaś wejdzie się
                jako gość, to wygląda się tak: gosc(i numer) goscie mogą grać tylko w pokojach
                bez rankingu. jedno z Państwa musi zalożyć stół w wybranym i ustalonym
                wcześniej pokoju. pod napisem ,,kurnik brydż" zanjduje się okienko ,,nowy
                stół". powinno się na nie kliknąć, a wtedy zostaje załozony nowy stół, którego
                jest się operatorem. jeśli Państwo chcą grać TYLKO I WYŁĄCZNIE ze sobą, to
                operator (czyli osoba która założyła stół) powinna wejść w ustawienia
                (najbardziej po lewej) i zmienić rodzaj stołu na prywatny. na taki stół mogą
                wejść TYLKO osoby zaproszone do niego. zaprasza się wchodząc na
                obecni - zaproś - wybiera się osobę, którą chce się zaprosić do stołu. będą
                więc musieli Państwo przedtem porozumieć się i powiedzieć sobie nawzajem, jakie
                będziecie mieli nicki. (te tutejsze mogą być na przykład zajęte) dlatego
                najlepiej będzie najpierw się zalogować, a potem mowic sobie jakie się będzie
                miało.
                Życzę Państwu przyjemnej gry - Sheyrena
                • lashana Re: Brydżyk? :) 22.06.03, 22:31
                  Jeszcze jedno - gra na Kurniku jest bezpłatna. Jest to bardzo miła i wygodna
                  strona.
                  Znalazłam jeszcze www.zagraj.pl, ale z tego, co się zorientowałam gra jest tam
                  płatna.
                  Serdecznie pozdrawiam
                  Lashana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka