Dodaj do ulubionych

O "wyrozumiałości" Miecugowa

16.12.07, 20:33
Co sądzicie o deklarowanej "wyrozumiałości" Miecugowa wobec
polityczek? Zdenerwowała Was taka uwaga, spodobała się, czy
przeszłyście obok niej obojętnie? Jakie są Wasze refleksje związane
z tym wywiadem?
Mnie osobiście zdenerwował stosunek do kobiet. Kobiety zazwyczaj nie
oglądają meczów, no chyba że z "wyższej półki", nie uprawiają
polityki, bo trudniej im się zgodzić na "cynizm", "hipokryzję".
Obserwuj wątek
    • kocia_noga Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 16.12.07, 20:47
      Skąd wzięłaś te wypowiedź?
    • bitch.with.a.brain Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 16.12.07, 21:53
      z obojętnościa raczej. Niech sobie bedzie wyrozumiały,w sumie co mnei to obchodzi.
      co do piłki nożnej - mysle,że to co powiedział to prawda. to znaczy,gdyby
      przepytac dużą liczbę polskich kobiet to wyszłoby,że rzadko oglądają mecze.
      • kochanica-francuza To jest w najnowszych "WO" 16.12.07, 22:29
        Sama chciałam zlinkować, ale obecne "WO" będą w Sieci dopiero za tydzień. Mnie
        wkurzyło ogólnie protekcjonalne traktowanie kobiet tudzież kuriozalna wypowiedź
        "Polityka jest jak prowadzenie autobusu" (bo jedno i drugie jest wedle M.
        "niekobiece").

        Poza tym M. twierdzi kokieteryjnie, że ma "pomarszczony ryj". Panie Miecugow!
        Pomarszczenie ryja to doprawdy drobiazg! Pański ryj jest ryjem o najbardziej
        fałszywym wyrazie w kategorii "Medialne Ryje Męskie"(w kategorii "Medialne Ryje
        Żeńskie" - Martyna Wojciechowska).


        Zaś w "Szkle" nie dlatego nie ma kobiet, żeby nie było napięć damsko-męskich,
        ale dlatego, że rozmowa w "Szkle" ma imitować prywatne męskie pogawędki przy pyfku.

        Poza tym ogólnie biorąc jest Pan kawałem złamasa.
        • six_a Re: To jest w najnowszych "WO" 16.12.07, 23:11
          >Poza tym ogólnie biorąc jest Pan kawałem złamasa

          zastanawiam się nad żeńskim odpowiednikiem tego pięknego epitetu,
          złamasa znaczy.
          jak też by to mogło brzmieć?

          poza tym ogólnie biorąc jest Pani....
          jakieś propozycje?
        • pavvka Re: To jest w najnowszych "WO" 18.12.07, 17:22
          kochanica-francuza napisała:

          > Pański ryj jest ryjem o najbardziej
          > fałszywym wyrazie w kategorii "Medialne Ryje Męskie"

          I co z tego wynika?
          • kochanica-francuza Re: To jest w najnowszych "WO" 18.12.07, 19:46
            pavvka napisał:

            > kochanica-francuza napisała:
            >
            > > Pański ryj jest ryjem o najbardziej
            > > fałszywym wyrazie w kategorii "Medialne Ryje Męskie"
            >
            > I co z tego wynika?

            1. Że jego właściciel jest złamasem.
            2. Że pomarszczenie ryja jest drugorzędne w stosunku do jego fałszywego wyrazu.
    • kochanica-francuza Uwielbiam rytualne pytanie "Dlaczego kobiety nie 16.12.07, 22:40
      interesują się piłką nożną?"

      Odp. Bo została ona stworzona jako męski rytuał. Pytajcie jeszcze, dlaczego
      kobiety nie oglądają sobie wzajem fiutków sikając w publicznym kibelku.
      • bitch.with.a.brain Re: Uwielbiam rytualne pytanie "Dlaczego kobiety 16.12.07, 22:42
        jak to jako męski rytuał?
        Mimo wszystko są jednak kobiety, które to lubią.
        Czy kobieca piłka nożna (wbrew pozorom istnieje i ma się dobrze) jest kobiecym
        rytuałem czy zdeformowaną formą rytuału męskiego?
        • kochanica-francuza Re: Uwielbiam rytualne pytanie "Dlaczego kobiety 16.12.07, 22:43
          bitch.with.a.brain napisała:

          > jak to jako męski rytuał?
          > Mimo wszystko są jednak kobiety, które to lubią.
          > Czy kobieca piłka nożna (wbrew pozorom istnieje i ma się dobrze) jest kobiecym
          > rytuałem czy zdeformowaną formą rytuału męskiego?

          Zagięłaś mnie. ;-)

          Męskim rytuałem zawłaszczonym. ;-)
          • bitch.with.a.brain Re: Uwielbiam rytualne pytanie "Dlaczego kobiety 16.12.07, 22:45
            zawsze do usług:)
      • saszenka2 Re: Uwielbiam rytualne pytanie "Dlaczego kobiety 17.12.07, 21:35
        kochanica-francuza napisała:

        > interesują się piłką nożną?"
        >
        > Odp. Bo została ona stworzona jako męski rytuał. Pytajcie jeszcze,
        dlaczego
        > kobiety nie oglądają sobie wzajem fiutków sikając w publicznym
        kibelku.
        Prawdę powiedziawszy, ja chętnie oglądam mecze piłki nożnej i z
        nieukrywaną przyjemnością oglądałam dzisiejszą galę z Zurychu.
        Bardzo mi się spodobało, że mówili o "najlepszej piłkarce", że były
        zwyciężczynie, bo wiadomo, że w gazecie potrafią
        napisać "dziennikarz Kowalska". Ach te gole autorstwa Marty. Miło
        się patrzyło na zapelnione stadiony, gdy grały kobiety. W Polsce
        jakoś piłka nożna kobiet jest marginalizowana. A za granicą ludzie
        chodzą na mecze nieważne, czy gra Kaka, czy Marta, tegoroczni
        zwycięzcy.
      • ricemice Re: Uwielbiam rytualne pytanie "Dlaczego kobiety 18.12.07, 17:15
        Sport to owszem to swego rodzaju rytual ale nie wiem czy meski,
        mieszkam obecnie w irlandii i zaskakoczyla mnie ilosc znajomych
        irlandek ktore namietnie ogladaja pilke nozna, dyskutuje o wynikach
        i plotkuje o pilkarzach. Kobiety moze nie przewazaja liczebnie ale
        jest ich naprawde wiele. Igrzyska sa dla wszyskich:)
        • pavvka Re: Uwielbiam rytualne pytanie "Dlaczego kobiety 18.12.07, 17:20
          Ale kobiety grające w piłkę to pewnie jednak margines? Chyba tylko w
          USA jest względna równowaga płci w soccerze (ale tam za męską grę
          uchodzi ichni football).
        • saszenka2 Re: Uwielbiam rytualne pytanie "Dlaczego kobiety 18.12.07, 23:20
          ricemice napisała:

          > Sport to owszem to swego rodzaju rytual ale nie wiem czy meski,
          > mieszkam obecnie w irlandii i zaskakoczyla mnie ilosc znajomych
          > irlandek ktore namietnie ogladaja pilke nozna, dyskutuje o
          wynikach
          > i plotkuje o pilkarzach. Kobiety moze nie przewazaja liczebnie ale
          > jest ich naprawde wiele. Igrzyska sa dla wszyskich:)

          W niektórych krajach, np. Brazylii, Argentynie sportem żyje
          większość społeczeństwa.
    • eat.clitoristwood Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 16.12.07, 23:07
      Nie tylko większość kobiet nie lubi piłki kopanej. Ja też nie.
      O ile jako szczeniak lubiłem własnonożnie poganiać za piłką po boisku (właściwie
      bardziej walić w piłę nogą niż bez sensu się za nią uganiać) ale nigdy w życiu
      nie byłem na meczu ligowym w charakterze kibica.
      Jakoś nie czuję wspólnoty z tą wyjącą bandą troglodytów.
      • kochanica-francuza A propos wyjącej bandy troglodytów 16.12.07, 23:11
        Masz oczywiście na myśli fanów, nie drużynę. ;-)))


        Gdzie właściwie przebiega DOKłADNA granica między kibicem a pseudokibicem?
        • eat.clitoristwood Re: A propos wyjącej bandy troglodytów 16.12.07, 23:19
          kochanica-francuza napisała:
          > Masz oczywiście na myśli fanów, nie drużynę. ;-)))

          Owszem, tak zwanych "fanów". :)

          • kochanica-francuza Re: A propos wyjącej bandy troglodytów 16.12.07, 23:21
            eat.clitoristwood napisał:

            > kochanica-francuza napisała:
            > > Masz oczywiście na myśli fanów, nie drużynę. ;-)))
            >
            > Owszem, tak zwanych "fanów". :)

            No jakoś musiałam ich nazwać, żeby o nich napisać.

            A gdzie przebiega granica?
            • eat.clitoristwood Re: A propos wyjącej bandy troglodytów 16.12.07, 23:22
              kochanica-francuza napisała:
              > A gdzie przebiega granica?

              Tak gdzieś wzdłuż płotu boiska. ;)
              • eat.clitoristwood Re: A propos wyjącej bandy troglodytów 17.12.07, 07:42
                eat.clitoristwood napisał:
                > Tak gdzieś wzdłuż płotu boiska. ;)

                Miałem na myśli płot ogradzający stadion. W telewizorze widziałem, że małpy na
                trybunach też są odseparowane siatką drucianą.
        • bitch.with.a.brain Re: A propos wyjącej bandy troglodytów 17.12.07, 19:55
          na pewno nie tam gdzie wyznaczają ja dziennikarze GW. Choć pisząc w ich stylu
          powinnam użyć określenia pseudodziennikarze sportowi.
          Myslę,że pseudokibic jak to piszą w mediach to w pewnym sensie więcej niż kibic.
          To po prostu kibic+przestepca. Są ludzie,którzy poza tym,że kibicują mają jakieś
          inne swoje sprawy, które przy okazji kibicowania załatwiają.
        • johnny-kalesony Re: A propos wyjącej bandy troglodytów 19.12.07, 17:53
          kochanica-francuza napisała:

          > Gdzie właściwie przebiega DOKłADNA granica między kibicem a pseudokibicem?

          Określają ją paragrafy kodeksu karnego, jak sądzę.


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
      • saszenka2 Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 17.12.07, 21:39
        eat.clitoristwood napisał:

        > Nie tylko większość kobiet nie lubi piłki kopanej. Ja też nie.
        > O ile jako szczeniak lubiłem własnonożnie poganiać za piłką po
        boisku (właściwi
        > e
        > bardziej walić w piłę nogą niż bez sensu się za nią uganiać) ale
        nigdy w życiu
        > nie byłem na meczu ligowym w charakterze kibica.
        > Jakoś nie czuję wspólnoty z tą wyjącą bandą troglodytów.
        Myślę, że obrażasz wielu kibiców i kibicek. Nie wszyscy chodzący na
        mecz zachowują się jak "banda troglodytów". Niestety, zdarzają się
        pseudokibice, osoby wznoszące rasistowskie okrzyki, z jakimiś
        gestami nazistowskimi, ale to ich głównie się pokazuje. Oprócz nich
        są normalni kibice, którzy naprawdę przyszli pokibicować w duchu
        fair play. Razem z partnerem chodzę czasami na rozgrywki ligowe i
        wielu ludzi naprawdę potrafi się zachować.
    • 444a Oczywiście , ze się myli 17.12.07, 07:36
      kobiety potrafią być tak samo brutalne i bez serca jak mężczyźni
      • kocia_noga Re: Oczywiście , ze się myli 17.12.07, 08:51
        No ale nawet jak udowodnią że są brutalne i tak ich nie wezmą do
        paczki.
        • 444a Re: Oczywiście , ze się myli 17.12.07, 15:40
          A jeżeli już trafią do paczki, to dostają niższy wyrok...
          • piekielnica1 Re: Oczywiście , ze się myli 17.12.07, 19:51
            > A jeżeli już trafią do paczki, to dostają niższy wyrok...

            jakies statystyki?
            • 444a Re: Oczywiście , ze się myli 18.12.07, 00:12
              Nie chce mi się szukać teraz w necie, za przykład podam maskulinistyczne USA i
              taki Texas, gdzie wyroki śmierci na kobietach-morderczyniach nie są chyba nawet
              w ogóle wykonywane.
              • 444a Aha 18.12.07, 00:19
                współczujący konserwatysta nie ułaskawił chyba 2 kobiet.
    • bene_gesserit Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 17.12.07, 19:35
      Wyrozumialosc wyrozumialoscia, ale w cholere nie rozumiem, czemu WO
      zrobilo wywiad z tak niemozliwie nudnym gosciem. Zero blysku, zero
      oryginalnosci, jakis pozorow glebi chociaz. Szary człeczyna o
      przecietnie polskich pogladach. Jakas przedswiateczna zapchajdziura,
      moze im nawalil jakis zaklepany VIP czy cos?
      • piekielnica1 Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 17.12.07, 20:38
        > Szary człeczyna o przecietnie polskich pogladach.
        > Jakas przedswiateczna zapchajdziura,
        > moze im nawalil jakis zaklepany VIP czy cos?

        Tutaj pozwole sobie sie nie zgodzic, Miecugow zyskuje przy blizszym
        poznaniu, bardzo go cenie za "Szklo Kontaktowe" i za kulture, bo
        nigdy nikogo nie obraza tak wprost i bezczelnie, ale potrafi dowalic
        jednym slowkiem, wypowiedzianym cichym glosem, tak niby od
        niechcenia.

        Fakt sprawia wrazenie staroswieckiego safanduly.


        "Czy kobieta na wizji musi być ładna?

        Nie. Ważne jest, czy kamera ją lubi. To kamera decyduje.

        Ale to prawda, że kamera lżej traktuje mężczyzn niż kobiety. Teraz
        wchodzi telewizja HD - High Definition. Nikomu nie przeszkadza, że
        ja mam pomarszczony ryj, bo mam swoje lata i one są wyryte na
        twarzy. A jeżeli chodzi o panie - to przeszkadza. I paniom, i
        widzom, i szefom."

        Odkad jestem w UK zastanwiam sie jak dziala TV BBC, w ktorej
        prezenterami sa ludzie bardzo dojrzli, powiedzialabym, ze nawet
        wiekowi, i brak tam karier dwudziestolatek typu Magda Molek (swego
        czasu). Pracownicy z wizji odchodza na emeryture, a szef nie ma
        odwagi? zwolnic prezenterki lub prezentera ze wzgledu na wiek.
        • kochanica-francuza Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 17.12.07, 21:02

          >
          > Tutaj pozwole sobie sie nie zgodzic, Miecugow zyskuje przy blizszym
          > poznaniu, bardzo go cenie za "Szklo Kontaktowe" i za kulture, bo
          > nigdy nikogo nie obraza tak wprost i bezczelnie, ale potrafi dowalic
          > jednym slowkiem, wypowiedzianym cichym glosem, tak niby od
          > niechcenia.
          >
          To jest właśnie to, czego organicznie nie znoszę w "Szkle" i Miecugowie. I moim
          zdaniem wcale nie świadczy to o kulturze, tylko wrodzonej wredocie M.
          • piekielnica1 Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 17.12.07, 21:38
            > To jest właśnie to, czego organicznie nie znoszę w "Szkle" i
            Miecugowie. I moim
            > zdaniem wcale nie świadczy to o kulturze, tylko wrodzonej wredocie
            M.

            Ale na szczescie mamy do wyboru, poza Miecugowem, Wojewodzkiego,
            Pospieszalskiego i kilkudziesieciu innych.
            Wiec nie widze problemu.
            • kochanica-francuza Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 17.12.07, 22:31

              > Ale na szczescie mamy do wyboru, poza Miecugowem, Wojewodzkiego,
              > Pospieszalskiego i kilkudziesieciu innych.
              > Wiec nie widze problemu.

              Ja widzę.

              Primo,wszyscy wymienieni przez ciebie budzą we mnie organiczną niechęć.

              Secundo, nieoglądanie czegoś nie załatwia problemu, skoro owo coś jest elementem
              świata, w jakim żyjemy.
              • saszenka2 Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 17.12.07, 22:35
                A ja oglądam Wojewódzkiego i "Szkło kontaktowe", ostatnio przestałam
                uprawiać sadomaso, oglądając Pospieszalskiego, ale kto wie, czy
                znowu nie zacznę, gdy do programu zaproszą Joannę Piotrowską, Wandę
                Nowicką.
                • nekomimimode Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 17.12.07, 23:38
                  czemu oglądasz wojewódzkiego?
                  • nekomimimode Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 17.12.07, 23:41
                    bo ja go strawić nie mogę-to błazeński seksista wg mnie, dobija mnie
                    jego "poczucie humoru"
                    • saszenka2 Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 17.12.07, 23:45
                      Oglądam Wojewódzkiego czasami ze względu na gości, czasami zdarza
                      się, że jego żarty mnie nawet śmieszą, aczkolwiek nie wszystkie.
                • kocia_noga Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 18.12.07, 09:44
                  saszenka2 napisała:

                  przestałam
                  > uprawiać sadomaso, oglądając Pospieszalskiego, ale kto wie, czy
                  > znowu nie zacznę, gdy do programu zaproszą Joannę Piotrowską,
                  Wandę
                  > Nowicką.

                  Juz były zapraszane - to dopiero było sadomaso! Szczerze odradzam
                  oglądanie, a w/w osobom przyjmowanie zaproszeń do tego niesmacznego
                  widowiska.
                  • kochanica-francuza Ja dodam, że dla mnie oznaką kultury 18.12.07, 19:52
                    jest niewyśmiewanie się publiczne z bliźnich W OGóLE - a tym bardziej
                    nierobienie z tego programu!

                    Prywatnie też się nie powinno, ale kiedyś trzeba. No i prywatnie oni robią to
                    samo w stosunku do nas tylko o tym nie wiemy.

                    Zaraz mi ktoś zarzuci hipokryzję. Po pierwsze, hipokryzja jest hołdem, jaki
                    występek składa cnocie (przypis: to nie moja myśl, niemniej nie pamiętam czyja).

                    Po drugie, wolelibyście świat, w którym każdy mówi co myśli? Dres w autobusie mi
                    mówi, że jestem okropnie ubrana i wyglądam jak kopciuch (żadnych złotych
                    elementów stroju w stylu Kryś - przyp. KF), a ja jemu, że jest beznadziejnym
                    prymitywem.

                    Miło, co? Może jednak zamiast mówić "won chamie z drogi" pozostaniemy przy
                    "przepraszam"?
                    • six_a Re: Ja dodam, że dla mnie oznaką kultury 18.12.07, 22:56
                      pięknie napisane.
                      tylko dlaczego parę postów wcześniej nazywasz osobę dość znaną
                      złamasem?


                      w sumie najbardziej dotykające jest nie to kiedy ktoś mówi do
                      Ciebie, bo możessz na to odpowiedzieć, ale kiedy ktoś mówi o Tobie
                      do innych, bo wtedy automatem zostajesz wyłączona z dyskusji.

                      ależ oczywiście, że przepraszam.
                      z góry.
                      • kochanica-francuza Miecuś nie może wejść na to forum 19.12.07, 00:03
                        six_a napisała:

                        > pięknie napisane.
                        > tylko dlaczego parę postów wcześniej nazywasz osobę dość znaną
                        > złamasem?

                        i mi odpisać?

                        Bo ja nie jestem kulturalna, jak ktoś mnie wkurzy.
                        >
                        >
                        > w sumie najbardziej dotykające jest nie to kiedy ktoś mówi do
                        > Ciebie, bo możessz na to odpowiedzieć, ale kiedy ktoś mówi o Tobie
                        > do innych, bo wtedy automatem zostajesz wyłączona z dyskusji.

                        tylko że Miecugow nie mówi DO Kacza i innych władz, a gdyby nawet oni
                        odpowiedzieli, to jest to automatycznie kwalifikowane jako "zamordyzm" (u Kacza)
                        i "ograniczanie wolności słowa" (inne władze)


                        • six_a Re: Miecuś nie może wejść na to forum 19.12.07, 00:26
                          jasne może wejść i odpowiedzieć tak samo jak Ty możesz odpowiedzieć
                          przykładowemu drechowi, który może wkurzył się z powodu Twojego
                          wyglądu. dlaczego Tobie ma być miło na świecie, a panu grzegorzu
                          miecugowu nie?

                          >tylko że Miecugow nie mówi DO Kacza i innych władz
                          no chyba na tym polega satyra, nie?

                          nie odróżniasz ironii od złośliwości?
                          • kochanica-francuza Re: Miecuś nie może wejść na to forum 21.12.07, 22:24
                            six_a napisała:

                            > jasne może wejść i odpowiedzieć tak samo jak Ty możesz odpowiedzieć
                            > przykładowemu drechowi, który może wkurzył się z powodu Twojego
                            > wyglądu. dlaczego Tobie ma być miło na świecie, a panu grzegorzu
                            > miecugowu nie?

                            bo on jest znacznie większa świnia ode mnie
                            >
                            > >tylko że Miecugow nie mówi DO Kacza i innych władz
                            > no chyba na tym polega satyra, nie?

                            M. jest typowym przykładem satyry pozbawionej pomysłu i klasy, typu "siedzimy we
                            dwóch kolesiów i śmiejemy się z innych, bo nie są w naszej paczce"

                            >
                            > nie odróżniasz ironii od złośliwości?

                            twojej? nie. może u ciebie to to samo?
                      • kochanica-francuza Ale za co przepraszasz? 19.12.07, 00:13
                        bo mnie chodziło o sytuację,kiedy mówi się "przepraszam", żeby
                        obywatele/współpasażerowie dali nam przejście, np. przy wysiadaniu z autobusu.
                      • kochanica-francuza Re: Ja dodam, że dla mnie oznaką kultury 19.12.07, 00:14
                        six_a napisała:

                        > pięknie napisane.
                        > tylko dlaczego parę postów wcześniej nazywasz osobę dość znaną
                        > złamasem?
                        >

                        A jakbym nazwała nieznaną, to byłoby lepiej?
                      • kochanica-francuza Re: Ja dodam, że dla mnie oznaką kultury 19.12.07, 00:17
                        Jak nie dowalisz innym forumowiczom, to jesteś chora?
                        • six_a Re: Ja dodam, że dla mnie oznaką kultury 19.12.07, 00:31
                          ja?
                          hahahaha
                          przepraszam:)
                          trudno się powstrzymać
                          czasami
                          znaczy nie od dowalania, od tego akurat łatwo
                          :)
                          dobranoc
                    • kochanica-francuza Ja się z Miecugowa nie wyśmiewam 19.12.07, 00:04
                      ja go potępiam, a to co innego.

                      Odróżnia?
                  • saszenka2 Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 18.12.07, 23:24
                    kocia_noga napisała:

                    > saszenka2 napisała:
                    >
                    > przestałam
                    > > uprawiać sadomaso, oglądając Pospieszalskiego, ale kto wie, czy
                    > > znowu nie zacznę, gdy do programu zaproszą Joannę Piotrowską,
                    > Wandę
                    > > Nowicką.
                    >
                    > Juz były zapraszane - to dopiero było sadomaso! Szczerze odradzam
                    > oglądanie, a w/w osobom przyjmowanie zaproszeń do tego
                    niesmacznego
                    > widowiska.
                    >
                    Ja zatrzymałam się na programie przed wyborami, kiedy pokazywano
                    spoty różnych partii i je oceniano, że spokojne, że coś.
              • piekielnica1 Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 17.12.07, 22:58
                > Secundo, nieoglądanie czegoś nie załatwia problemu,
                > skoro owo coś jest elementem
                > świata, w jakim żyjemy.

                Racja, ale chcialabym, by najwiekszym nieakceptowalnym problemem
                tego swiata byli wylacznie wymienieni panowie.

                • kochanica-francuza Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 17.12.07, 23:07

                  > Racja, ale chcialabym, by najwiekszym nieakceptowalnym problemem
                  > tego swiata byli wylacznie wymienieni panowie.
                  >
                  Byłoby lepiej niż teraz -tu muszę się z tobą zgodzić!
    • monika_04 Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 18.12.07, 07:50
      Przerzuciłam ten wywiad ten artykuł jednym okiem, ale zwróciłam uwagę na te jego
      uwagi o meczach, wyrozumiałość wobec kobiet polityczek i na końcu ta zona
      szykująca kolację mnie rozłożyła. Nie myślałam, ze z niego taki szowinista
      • six_a Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 18.12.07, 10:26
        taaak, wszystkie te gadki o różnicach płciowych można sobie w
        zasadzie darować, wystarczy powiedzieć: żona robiła kolację.

        ciekawe co on robi, jak żona ogląda 'ka jak kaftan'? chociaż pewnie
        nie ogląda, bo robi pranie;)
        • piekielnica1 Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 19.12.07, 10:44
          > zasadzie darować, wystarczy powiedzieć: żona robiła kolację.

          Ja tam bardzo lubie, gdy wracam z pracy, a zwlaszcza z jakiejs
          podrozy jak maz czeka na mnie z gotowa kolacja.
          Lubie rowniez czekac na Niego z czyms dobrym do zjedzenia, gdy
          jestem w domu, a on poza nim.

          Zbyt szanuje swoje ulubione ciuchy by powierzyc pranie facetowi,
          ktory moj ulubiony sweterek powiesil kiedys za rekawy.
          • six_a Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 19.12.07, 11:48
            no prosz, a reklama twierdzi, że najlepsi specjaliści od prania to
            faceci.

            najlepiej znają się na proszkach, płynach, wybielaczach, technologii
            prania, twardości wody, budowie pralek - tyle potencjału odłogiem
            leży.
            ;)
          • bene_gesserit Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 19.12.07, 11:55
            He he he.
            To najstarszy numer swiata.
            Np moja siostra tlukla szklanki podczas kazdego zmywania tak
            skutecznie, ze zmywanie w calosci stalo sie moim obowiazkiem, bo ja
            na tluczenie nie wpadlam.

            Zaloze sie o swiateczne pierniczki, ze twoj maz przeszedlby
            przyspieszony kurs perfekcyjnej pani domu, gdybys, piekielnico,
            kilka razy pofarbowala mu ulubione jego czesci garderoby swoimi
            czerwonymi gaciami na rozowo.
            • piekielnica1 Re: Prawo Lamagi 19.12.07, 17:26
              > Np moja siostra tlukla szklanki podczas kazdego zmywania tak
              > skutecznie, ze zmywanie w calosci stalo sie moim obowiazkiem,
              > bo ja na tluczenie nie wpadlam.

              Twoja siostra zastosowala typowe Prawo Lamagi. Prawda, ze proste.
              Kiedys przypadkiem uslyszalam, jak moja starsza corka (wowczas ok.12
              letnia) tlumaczyla kolezance zasady tego prawa i przekonywala jakie
              to ono skuteczne. Nie odmawiala wykonywania prosbi polecen, ale
              ZAWSZE trzeba bylo po nie poprawiac. I prawie by jej sie to udalo,
              gdyby nie moj wczesniejszy powrot do domu w dniu owej rozmowy.
              Dopiero po latach dowiedziala sie, skad to nagle absolutnie
              bezwzgledne egzekwowanie obowiazkow.


              > Zaloze sie o swiateczne pierniczki, ze twoj maz przeszedlby
              > przyspieszony kurs perfekcyjnej pani domu, gdybys, piekielnico,

              Moj maz jest mistrzem swiata w przetworach domowych. Nic mu nie
              zapewnia takiego poczucia bezpieczenstwa ja dobrze zaopatrzona
              piwniczka. Kisi, marynuje, konserwuje i niech tak juz zostanie.
              Ja posegreguje, wloze do prsalki, wcisne przycisk i wywiesze.
    • saszenka2 Re: O "wyrozumiałości" Miecugowa 19.12.07, 23:32
      A ja jestem przeszczęśliwa, kiedy mój partner zechce z własnej woli
      wrzucić moje ciuchy do pralki, a jak jeszcze je wywiesi to już
      fantastycznie. Nie obawiam się, że się pofarbują, bo mam zdecydowaną
      większość w tym samym, czarnym kolorze albo dżinsową. Zresztą
      zważywszy na fakt, że on również pierze swoje ciuchy z moimi, to
      raczej będzie miał na uwadze, żeby prawidłowo dobrać kolory i jego
      bluzki nie zmieniły barwy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka