Dodaj do ulubionych

Joss Whedon - cytat

19.08.09, 11:54
Joss Whedon (scenarzysta, twórca "Buffy - postrach wampirów"), w ramach przemówienia pro-równouprawnieniowego, zadał sam sobie pytanie "Czemu pisze pan o silnych kobietach" - pytanie, które dziennikarze często mu zadają. Potem sam na nie odpowiedział. Podkreślenia moje:

***

- But these strong women characters...?

- Why are you asking me this? How is it possible that this is even a question? Honestly, seriously...why did you even write that down? Why are...why aren't you asking a hundred other guys why they don't write strong women characters? I believe that what I am doing should not even be remarked upon let alone honoured, and there are other people doing it, but seriously, this question is ridiculous and has just got to stop.

- So why do you write these strong female characters?

- Because you are still asking me that question.


***

Podoba mi się.
Obserwuj wątek
    • 0cz-ko Re: Joss Whedon - cytat 20.08.09, 10:28

      Naprawdę są mężczyźni, którym podobają się silne kobiety? Nie znam
      ani jednego. Wszyscy, których znam albo zwiewają od silnych kobiet
      jak od zarazy, albo je tępią, albo po prostu nie przyjmują ich do
      wiadomości. Ewentualnie skłonni są je tolerować z lekkim
      przymrużeniem oka (ach te porąbane feministki;)), pod warunkiem, że
      nie zajmują miejsca przy ich domowym ognisku. Dlatego nikogo nie
      dziwi, że pisarze nie opisują silnych kobiet, a wszystkich napawa
      zdumieniem fakt, że znalazł się jakiś dziwak, który uznał je za
      godne uwagi.
      Wszelkie poradniki oraz opinie zwykłych ludzi na temat, jak kobieta
      powinna traktować swojego męża, aby małżeństwo było udane, są oparte
      na jednej i tej samej nici przewodniej: kobieta w udanym związku w
      żadnym razie nie może pokazać, że jest silna. Mężczyźni są
      niesłychanie wrażliwi na punkcie swojego męskiego ego, tj. trzeba
      stale uważać, żeby tego ego nie urazić, żeby pan mąż nie poczuł się
      słabszy, mniej inteligentny od swojej partnerki itp. Nie wolno go
      krytykować, kiedy ociąga się z naprawieniem zepsutego kranu, ani jak
      spartaczy robotę. Ani udowadniać mu, że nie ma racji, nawet kiedy
      ewidentnie nie ma racji. Najlepiej zgadzać się z nim we wszystkim,
      wysłuchiwać jego monologów na tematy, które niekoniecznie nas
      interesują, stale okazywać mu uznanie i podziw bez względu na to,
      czy na nie zasługuje czy nie, i pięknie dla niego wyglądać. I
      umierać ze strachu, że prędzej czy później i tak znajdzie sobie
      inną, jeszcze głupszą. Przecież to się można udusić. :)
      • naimad.dangel Re: Joss Whedon - cytat 20.08.09, 11:58
        Naprawdę są mężczyźni, którym podobają się silne kobiety. Ale przeważnie są przeciwko n.p. parytetowi, co może ich dyskwalifikować w kategorii silni mężczyźni w Twoich oczach albo nawet wogóle w kategorii prawdziwi mężczyźni no i pewnie nie chcesz ich poznać.
      • lstiti Re: Joss Whedon - cytat 20.08.09, 12:37
        > Naprawdę są mężczyźni, którym podobają się silne kobiety?

        I tak i nie. Bo jaka kobieta to jest silna kobieta? Każdy chyba inaczej to sobie
        wyobraża. Bez uściślenia na czym ta siła ma polegać trudno odpowiedzieć na
        pytanie czy silna kobieta komuś się podoba.
      • stephen_s Re: Joss Whedon - cytat 20.08.09, 15:27
        > Naprawdę są mężczyźni, którym podobają się silne kobiety? Nie znam
        > ani jednego.

        Mi się podobają.
        • maitresse.d.un.francais No to jest jeden stephen 20.08.09, 15:33
          któremu silne kobiety, o ile wiem, też podobają się raczej na odległość. Nie
          dzielił z takową, formalnie czy nie, stołu i łoża.

          • stephen_s Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 15:35
            Bo one mi nie pozwalają... Co ja poradzę, że silne kobiety mi się podobają, ale
            ja się silnym kobietom nie podobam?

            Ja jednej silnej nawet kiedyś wyznałem miłość, ale nie była zainteresowana :\\
            • lstiti Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 15:58
              > Bo one mi nie pozwalają... Co ja poradzę, że silne kobiety mi się podobają, ale
              > ja się silnym kobietom nie podobam?

              Na moje pytanie nikt nie chce bądź nie potrafi odpowiedzieć. Może Ty
              spróbujesz..? Mianowicie, jaka to jest silna kobieta? Jak ją scharakteryzujesz?
              • maitresse.d.un.francais Ależ wy lubicie silne kobiety 20.08.09, 16:02
                tylko udające słabe, żebyście się mogli w rycerzyka pobawić.

                Ale jeśli kobieta naprawdę jest słaba, ma prawdziwe problemy, wymaga wsparcia
                albo bardzo przeżywa rozstanie - aaaa, nieeee, to wtedy jest "histeryczka" i "ma
                się leczyć".

                Ma zgrywać europejską gejszę, kiedy sobie życzycie, a kiedy sobie nie życzycie,
                radzić sobie sama.
                • stephen_s Re: Ależ wy lubicie silne kobiety 20.08.09, 16:03
                  No nie, ja akurat tak nie mam.
                  • maitresse.d.un.francais ale to nie jest forum o tobie nt 20.08.09, 16:04
                    stephen_s napisał:

                    > No nie, ja akurat tak nie mam.
                    >
                    • stephen_s Au! To zabolało :P (n/t) 20.08.09, 16:06

                      • maitresse.d.un.francais ...więc nie pisz ciągle "JA to i śmo" 20.08.09, 16:08
                        zwłaszcza że piszesz to po raz n-ty i już wszyscy wiedzą.
                        • stephen_s Powyższy post polecam Easz... 20.08.09, 16:10
                          ... jako odpowiedź na pytanie, czemu ostatnio rzadko się tu pojawiam :\\
                          • maitresse.d.un.francais Jest rozwiązanie tego bolesnego problemu, stephen 20.08.09, 16:11
                            Przestać pisać w kółko to samo o sobie.
                          • easz Re: Powyższy post polecam Easz... 24.08.09, 00:46
                            stephen_s napisał:

                            > ... jako odpowiedź na pytanie, czemu ostatnio rzadko się tu
                            > pojawiam :\\

                            Oj tam, a co powiesz o silnych mężczyznach?
                            Łamiesz się serio, czy kokietujesz? Ja tu często piszę o sobie
                            (powiedzmy;) i dodatkowo jakie OT walę gdzie popadnie, no i co?
                            Dodam, że gadanie o innych w formie daleko posuniętego uogólniania i
                            generalizacji nawet statystycznej jest średnio przeze mnie lubiane.

                            No i zobacz, narzekałeś, że wątek zignorowany, ja myślałam, że nic
                            dodać nic ująć, a tu masz!
                • lstiti Re: Ależ wy lubicie silne kobiety 20.08.09, 16:07
                  My, towarzyszko, nie pisaliśmy nic o tym czy lubimy czy nie silne kobiety. Tak
                  więc postarajcie się nie wciskać nam waszych słów.
                  My chcieliśmy się tylko dowiedzieć jak forumowicze scharakteryzują silną kobietę.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Ależ wy lubicie silne kobiety 20.08.09, 16:10
                    lstiti napisał:

                    > My, towarzyszko, nie pisaliśmy nic o tym czy lubimy czy nie silne kobiety.


                    Szanowny Panie, nie było to o Panu, tylko o ogóle mężczyzn. Proszę nie brać
                    wszystkiego tak osobiście - to zatrąca o paranoję.

                    • lstiti Re: Ależ wy lubicie silne kobiety 20.08.09, 16:14
                      Forum to obserwuję w postaci drzewka. Tak więc Twoją wypowiedź uznałem za
                      skierowaną do mnie.
                      • maitresse.d.un.francais Re: Ależ wy lubicie silne kobiety 20.08.09, 16:16

                        lstiti napisał:

                        > Forum to obserwuję w postaci drzewka. Tak więc Twoją wypowiedź uznałem za
                        > skierowaną do mnie.

                        To była ogólna wypowiedź, skierowana do tych, którzy wejdą w ten wątek i zechcą
                        się doń ustosunkować.

                        Zresztą nie ustosunkowałeś się. ;-)

                        • lstiti Re: Ależ wy lubicie silne kobiety 20.08.09, 16:29
                          > To była ogólna wypowiedź, skierowana do tych, którzy wejdą w ten wątek i zechcą
                          > się doń ustosunkować.

                          Ok, rozumiem.

                          > Zresztą nie ustosunkowałeś się. ;-)

                          Więc uczynię to teraz.

                          Nie lubię silnych kobiet, które udają słabe. Nie potrzebuję dowartościowywać się
                          odgrywając rycerza. Co nie znaczy, że umyję ręce gdy silna kobieta będzie miała
                          gorszy dzień i naprawdę będzie potrzebowała pomocy bądź po prostu towarzystwa.
                          • maitresse.d.un.francais Re: Ależ wy lubicie silne kobiety 20.08.09, 16:33
                            \zebowała pomocy bądź po prostu towarzystwa.

                            A jeśli to nie będzie gorszy dzień, tylko tydzień, miesiąc, rok, lata?

                            Silne kobiety też zapadają na depresję/tracą bliskich/spotykają je tragedie.
                            • lstiti Re: Ależ wy lubicie silne kobiety 20.08.09, 16:38
                              > A jeśli to nie będzie gorszy dzień, tylko tydzień, miesiąc, rok, lata?
                              >
                              > Silne kobiety też zapadają na depresję/tracą bliskich/spotykają je tragedie.

                              To trzeba kobietę wspierać przez tydzień, miesiąc, rok. Wspólne życie polega
                              miedzy innymi na wspólnym się wspieraniu.
                              • maitresse.d.un.francais Re: Ależ wy lubicie silne kobiety 20.08.09, 16:45
                                Jeśli czynisz tak jak piszesz - szacunek!
                                • naimad.dangel Re: Ależ wy lubicie silne kobiety 20.08.09, 16:48
                                  A to nie jest takie całkiem normalne, standardowe pełne i godne szacunku podejście ?
              • stephen_s Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 16:05
                No, silna kobieta to silna kobieta. Trochę trudno to rozbić na czynniki pierwsze.

                Na pewno ważna jest inteligencja, silny charakter (czyli np. zdecydowanie,
                odporność), samodzielność... Siła fizyczna też odgrywa rolę :)
                • lstiti Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 16:12
                  No jeśli tak przedstawiasz silną kobietę, to ja się zastanawiam czego mężczyźni
                  mają się bać?
                  • maitresse.d.un.francais Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 16:18
                    lstiti napisał:

                    > No jeśli tak przedstawiasz silną kobietę, to ja się zastanawiam czego mężczyźni
                    > mają się bać?

                    A ty jak przedstawiasz?
                    • lstiti Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 16:37
                      Ja podobnie postrzegam silne kobiety. Choć nie tylko. Według mnie są to kobiety
                      o silnej psychice, ambitne, odważne, potrafiące osiągać swoje cele i nie
                      załamujące się w razie porażki.
                      Dlatego dziwi mnie jak pojawiają się na forum teksty w stylu "mężczyźni boją się
                      silnych kobiet". Bo ja nie widzę powodu do strachu. Raczej dostrzegam w tym
                      świetną partnerkę do wspólnego "podbijania świata".
                  • naimad.dangel Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 16:23
                    Ale nie sądzę, żeby jakiś mężczyzna się tu zarzekał, żę się boji. Na apel gdzie "Ci mężczyźni ..." jak byś nie odpowiedział to i tak źle, bo wiadomo, że takich nie ma. I może trochę o to chodzi. Rzeczywsitość jest taka, że każda potwora znajdzie swojego amatora (to nie miało być niemiłe i trywializować poważną sprawę), choć nie jest to łatwe ani proste, a trudności nie sprowadzają się do stwierdzenia :"Jestem za silna dla nich". Choć może to stwierdzenie dla kogoś dobrze przybliża tysiące realnych barier, które przeszkadzają.
            • maitresse.d.un.francais Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 16:00

              > Ja jednej silnej nawet kiedyś wyznałem miłość, ale nie była zainteresowana :\\

              A jak to uczyniłeś? Bo wiesz, liczy się też forma, nie tylko treść.


              • stephen_s Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 16:02
                Napisałem jej maila, na którego dostałem dyplomatyczną odpowiedź streszczającą
                się do "Lubię cię, ale niedawno kogoś poznałam...".
                • maitresse.d.un.francais Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 16:03
                  stephen_s napisał:

                  > Napisałem jej maila

                  Jak długo się znaliście?

                  Jak brzmiał mail?

                  O resztę (wasze relacje) nie pytam, bo należałoby zapytać i drugiej strony.
                  • stephen_s Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 16:07
                    Znaliśmy się chyba z rok, choć głównie mailowo...

                    Wiesz, ja nie mówię, że to miało szanse powodzenia, czy coś. Jedynie stwierdzam
                    fakt, że byłem kiedyś bardzo mocno zakochany w silnej kobiecie.
                    • maitresse.d.un.francais Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 16:11
                      stephen_s napisał:

                      > Znaliśmy się chyba z rok, choć głównie mailowo...

                      To do dupy.
                      >
                      > Wiesz, ja nie mówię, że to miało szanse powodzenia

                      To może się kiedyś zastanów, czy masz szanse powodzenia u DANEJ kobiety? Tylko
                      bez jojczenia "Mnie to ŻADNA nie chce"!
                      • stephen_s Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 16:29
                        Nie no, wiadomo. Przecież ja nie mówię, że to była zdrowa sytuacja :)
                        • maitresse.d.un.francais Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 16:31
                          stephen_s napisał:

                          > Nie no, wiadomo. Przecież ja nie mówię, że to była zdrowa sytuacja :)
                          >
                          Czyli według ciebie była to chora sytuacja?
                    • lstiti Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 16:16
                      Znaliście się mailowo i byłeś bardzo mocno zakochany?

                      Nie znam Cię, ale pozwolę sobie dać Ci pewną radę. Zanim się bardzo mocno
                      zakochasz spróbuj poznać tą drugą osobę. Oszczędzisz sobie w ten sposób
                      niespodzianki w postaci "Lubię cię, ale niedawno kogoś poznałam...".
                      • stephen_s Re: No to jest jeden stephen 20.08.09, 16:28
                        Nie no, teraz to wiem.
      • benek231 Re: Joss Whedon - cytat 20.08.09, 17:57
        0cz-ko napisała:

        >
        > Naprawdę są mężczyźni, którym podobają się silne kobiety? Nie znam
        > ani jednego.
        >
        *Obawiam sie, ze Twoja kpina wzieta byc moze przez wielu za dobra monete :)
        W wiekszosci napotkanych malzenstw dominowaly kobiety. Wprawdzie bardzo czesto
        panowie nie meli zielonego pojecia, o tym, jak to bywaja "inspirowani" do
        wykonywania robot przeroznych, ale tez na tym polega cala sztuka krecenia glowa.
        By wydawalo sie jej, ze jest panem i wladca, z czym obnosic sie moze przed
        chlopakami, wsrod ktorych prawie kazdy taki sam macho.

        Sam film, natomiast, adresowany byl glownie do mlodziezy plci zenskiej. Buffy
        robila jakies tam wrazenie na mojej corce - nie na mnie. To dziewczyny
        potrzebowaly miec swoja dzielna idolke, ktorej obejrzenie poprawialo
        samopoczucie.A juz z cala pewnoscia nie byla Buffy czymkolwiek w rodzaju
        matrymonialnej oferty.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka