24.04.04, 17:53
Witam.Z pewnościa ten wątek był już "wałkowany" wiele razy,ale niestety mam
tylko pare minut na siedzenie przy kompie i nie mam czasu na szukanie,więć
jeśli możecie to podajcie mi linki.A więc mam takie pytanie,ponieważ mam
wielki problem z wyborem antykoncepcji,mam 2-letnie dziecko i narazie ze
względów finansowych nie mam mowy o drugim dziecku,do tej pory brałam
zastrzyk Depo-provera,osobiście nie mam zastrzeżeń,ale słyszałam tyle
niepochlebnych opini,że chciałabym zrezygnować z tej metody
antykoncepcyjnej.Tabletki nie wchodzą w grę ponieważ źle się po nich czuję,a
pozatym systematyczność nie jest moją mocną stronąsmile,więc pomyślałam o
spirali i mam tu pytanie do kobiet które założyły sobie spiralę,czy polecacie?
I czy jeśli mam nadżerkę IIstopień,czy nie ma przeciwskazań?czy po roku
spirala nie staje się ruchoma(nie przemieszcza się,nie wypada),czy odczuwa
sie obecność spirali podczas stosunku,czy ma jakiś negatywny wpływ na
samopoczucie,tycie,ochotę na sex?czytałam ogólnie co piszą o tej
antykoncepcji,ale interesuje mnie opinia w praktyce,a nie teoria.Z góry
dziękuję.
Obserwuj wątek
    • klara72 Re: Spirala 24.04.04, 17:59
      Moja najlepsza kolezanka miala po spirali zapalenie przydatkow, grozi jej
      nieplodnosc. Dopiero po fakcie dowiedziala sie, ze spirali nie stosuje sie u
      osob, ktore planuja zachodzic w ciaze, a jej przypadek nie jest wyjatkiem.
    • emazzi Re: Spirala 24.04.04, 19:08
      Myślę że to sprawa bardzo indywidualna. Ja miałam spiralę ok 2 lat i w końcu ją
      usunęłam, bo była dla mnie dużym dyskomfortem z powodu nawracających stanów
      zapalnych. A poza tym jak sobie przypomnę koszmar związany z założeniem to
      jeszcze teraz mi słabo.Ale chyba lekarz który zakładał nie był najlepszy, robił
      to na sucho, a podobno powinno się zakładać w czasie największego krwawienia.
      Jeśli juz to oddaj się w ręce dobrego specjalisty.
      Elżbieta
    • mamausi Re: Spirala 24.04.04, 20:28
      Troszke sie przestraszyłam,ale poczekam na dalsze porady,własnie słyszałam że
      częstym powikłaniem są różne zapalenia.
    • annuczek Re: Spirala 25.04.04, 10:48
      Zajrzyj tu - i dalej wink

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=11879274&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=10955619&v=2&s=0
    • alinaw1 Re: Spirala 25.04.04, 11:04
      Ja czytam takie wątki tylko ze względów na przyglądanie się doświadczeniom. Mam
      37 lat, nigdy w życiu nie stosowałam antykoncepcji i mam zamiar nadal tak
      robić. Naokoło widzę same zachwyty nad antykoncepcją (szczególnie - w
      gabinetach ginekologicznych, w broszurach reklamowych itd). A gdy czytam takie
      spostrzeżenia jak tu- wtedy jeszcze bardziej otwierają mi się oczy. Kiedyś na
      forum któregoś z miesięczników dziewczyna ze Stanów opisywała swoje straszne
      doświadczenia. Otarło się o oddział onkologiczny, a wszystko to za sprawą
      niewinnej spiraliu...
      • justina34 Re: Spirala 25.04.04, 12:12
        A ja mam spiralę 7-my rok (muszę niedługo wymienic). Zakładana była "na sucho",
        małe ukłucie i tyle. Bez znieczulenia, bez problemu. Jestem bardzo, bardzo
        zadowolona. Jak masz stałego partnera - jest super. Temat antykoncepcji nie
        istnieje. Normalny cykl, owulacja (ach, wtedy to jest seks...).
        Jedyne co, to być może przez nią mam nawracającą grzybicę. Nie wiem. Tyle
        dziewczyn ją ma, a nie mają spirali, że chyba nie brałabym tego argumentu pod
        uwagę. Pzdr.
      • lilith76 Re: Spirala 25.04.04, 13:15
        rozumiem przez nie stosowanie żadnej antykoncepcji pełne stosunki seksualne w każdym dniu cyklu (kalendarzyk, czy npr to też metoda antykoncepcyjna).
        dlatego, z ciekawości pytam - ile masz dzieci (zakładam, że masz patnera i jesteś aktywna seksualnie).
        aż trudno mi uwierzyć.
        • justina34 Re: Spirala 25.04.04, 15:19
          Nie wiem, czy lilith mnie pyta ale jeśli tak, to mam 1 dziecko (9 lat),
          współżyję regularnie i często, a w okresie owulacji to już na maxa. I nie
          wyobrażam sobie inaczej...
          • alinaw1 Re: Spirala 25.04.04, 16:33
            A ja myślałam, że to do mnie pytanie. Tak, mam męża. Nie współżyjemy w każdym
            dniu cyklu, bo aż tak aktywni nie jesteśmy. Dziecko- jedno- tylko. Mam
            nadzieję, że nie będzie jedynakiem.
    • monika.antepowicz Re: Spirala 25.04.04, 12:43
      Niestety to nie jest takie proste- sa pacjentki swietnie funkcjonujace z
      wkłądką, u cześci po około roku zaczynaja sie plamienia- tak jakby organizm
      chciał sie pozbyc wkładki, no a u części sa tez sytuacje, ze albo wyjmie
      wkładkę z tamponem albo na skutek skurczów wkładaka się wysunie do szyjki-
      wtedy skutezcnosc antykoncepcyjna jest wątpliwa. Te powikłania nie zalezą od
      założenia wkładki i zdarzają sie nawet najlepszym ginekologom- tylko od
      pacjentki- niektóre po prostu nie toleruja wkładki... Objawem wysunięcia
      wkłądki sa bóle w dole brzucha i krwawienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka