fiola1
06.05.04, 18:23
Duzo ostatnio czytalam na tym forum (i nie tylko) o klykcinach, u mnie
zostalo to wykryte 6 lat temu, mialam je wymrazane i po okolo 6 wizytach byl
juz spokoj, lekarka nigdy nie mowila ze to sie moze odnawiac i rzeczywiscie
jest dobrze juz tyle lat.Ale czytam posty i zaczelam sie martwic, meczycie
sie z leczeniem miesiacami, sa nawroty, i nie wiem czy ta lekarka moja nie
olala sprawy(zaden inny lekarz tez nic nie wykryl), w miedzy czasie urodzilam
dziecko, teraz jestem w ciazy.czy moze to nie byly klykciny?wtedy do tej
lekarki chodzily moja kolezanka i siostra i u nich tez to podobno bylo, ale
kolezanka poszla gdzie indziej i tam nic nie stwierdzili, czy mozna to z
czyms pomylic?